Skocz do zawartości
wiLQ

Sezon 2017/18 Liga III Atlantic

Rekomendowane odpowiedzi

Myślę, że większość traktuje I ligę jako ideał dotyczący cen zawodników oraz doboru zawodników do taktyk.

Kolejny przykład że jeśli dasz ludziom wybór, to większość nie będzie miała pojęcia co robi ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm, uwzgledniajac pogrubienie co nam ma mowic ta druga czesc? ;-)

 

 

Że jeśli I liga naprawdę gromadzi najlepszych, to mój skład wcale nie jest "tier-3". Nawet jeśli rozkład statystyk nie jest w 100% odpowiedni to łatwiej sprzedać nadwyżkę od dobrze grających zawodników, prawda?

Spokojnie, ja nie oceniam tego, dogłębnie analizując Wasze teamy - po prostu wrzucam swoje projekcje dla każdej drużyny i zestawiam przeciwko innym. Wg mnie jesteś słaby nie tylko w blokach i fg%, ale też w ft%, to oraz punktach.

 

 

Oczywiście Twoje prawo do takiej analizy, ale 4 gości z wolumenem +5FTA ma skuteczność na poziomie 85%, reszta raczej aż tak nie zawali, tym bardziej, że nie mam jakichś wybitnych cieniasów. No chyba, że te 8 pkt roto już traktujesz jako "słabe".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Że jeśli I liga naprawdę gromadzi najlepszych[...]

Wlasnie mam watpliwosci jak ta czesc interpretowac odnosnie cen zawodnikow.

Dla uproszczenia zalozmy na potrzeby tej dyskusji, ze w I jest polowa Top30 najlepszych w rozgrywkach oraz zeby awansowac do I musieli w poprzednich sezonach pokonac tych z rejonow Top30-100. Caly haczyk polega na tym, ze ten aktualny draft sie odbywa w srodowisku innych GMow z czolowki, wiec informacja jak to pokonali [teoretycznie] slabszych nie oznacza iz teraz beda grac rownie dobrze. Wrecz przeciwnie! Trzymajac sie tego zalozenia, ze to grupa samych wymiataczy strategie/triki/zagrywki, ktore przynosily sukces wczesniej wcale nie musialyby dzialac teraz i wiele osob znajdowaloby sie w nowej dla siebie sytuacji pt "nie mam zadnego sposobu na przechytrzenie innych" co bynajmniej nie prowadziloby do optymalnego rozkladu cen.

 

Co wiecej, piekno licytacji polega na tym, ze kazda jest inna. Chocby przeprowadzic ja 10 razy w tej samej grupie GMow to wychodzilyby inne wyniki [bo bylyby wyciagane wnioski z poprzednich i popelniane nowe bledy]. W zwiazku z tym reakcja, ktora miala sens na wydarzenia w jednej lidze moze prowadzic na manowce w drugiej, wiec takim porownaniem mozesz traktowac blad przeplacenia w I jako uzasadnienie jakosci swoich wyborow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o ile rozumiem porównywanie cen pojedynczych grajków w różnych ligach, to porównywanie wartości całej drużyny jest statystyczną fanaberią. równie dobrze można z tego wnioskować: jeśli mój skład jest droższy w I lidze to po co tam awansować, lepiej siedzieć tu, gdzie jest taniej :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wlasnie mam watpliwosci jak ta czesc interpretowac odnosnie cen zawodnikow.[...]

 

Żeby była jasność - też nie wiem czy ma to przełożenie. Sezon zweryfikuje, czy takie porównanie ma rację bytu. Ot, jest to spostrzeżenie, które potraktowałem jako dobry omen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja muszę przyznać że też tak robiłem co roku, w pierwszym swoim porządnym sezonie skład wynosił $220 i ligę wygrałem, z każdym kolejnym sezonem było to coraz mniej i wyniki coraz gorsze.

Ot, luźna ciekawostką, ale w moim przypadku się to jakoś sprawdzali jako wyznacznik wyników w sezonie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wlasnie mam watpliwosci jak ta czesc interpretowac odnosnie cen zawodnikow.

Dla uproszczenia zalozmy na potrzeby tej dyskusji, ze w I jest polowa Top30 najlepszych w rozgrywkach oraz zeby awansowac do I musieli w poprzednich sezonach pokonac tych z rejonow Top30-100. Caly haczyk polega na tym, ze ten aktualny draft sie odbywa w srodowisku innych GMow z czolowki, wiec informacja jak to pokonali [teoretycznie] slabszych nie oznacza iz teraz beda grac rownie dobrze. Wrecz przeciwnie! Trzymajac sie tego zalozenia, ze to grupa samych wymiataczy strategie/triki/zagrywki, ktore przynosily sukces wczesniej wcale nie musialyby dzialac teraz i wiele osob znajdowaloby sie w nowej dla siebie sytuacji pt "nie mam zadnego sposobu na przechytrzenie innych" co bynajmniej nie prowadziloby do optymalnego rozkladu cen.

 

Co wiecej, piekno licytacji polega na tym, ze kazda jest inna. Chocby przeprowadzic ja 10 razy w tej samej grupie GMow to wychodzilyby inne wyniki [bo bylyby wyciagane wnioski z poprzednich i popelniane nowe bledy]. W zwiazku z tym reakcja, ktora miala sens na wydarzenia w jednej lidze moze prowadzic na manowce w drugiej, wiec takim porownaniem mozesz traktowac blad przeplacenia w I jako uzasadnienie jakosci swoich wyborow.

Można też pójść dalej i przyjąć, że w I lidze ceny powinny być wyższe, bo ci menedżerowie lepiej wiedzą, kto będzie dobry, a kto nie i wyżej licytują tych właściwych ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wg mnie zależy to raczej od umiejętności menago do reagowania na sytuacje podczas draftu. Im lepsi menedżerowie tym rzadziej zdaża się sytuacja przeplacania zawodników/puszczanie zawodników w zanizonych cenach. Bardziej doświadczeni menago są w stanie reagować na sytuacje na bieżąco, monitorować w jaka stronę zmierza dany draft i wyciągnąć z tego jak najwięcej. Slabsi/mniej doświadczeni (mówię tutaj np o sobie) mają raczej jeden plan, i ze strachu są w stanie licytować uprzednio upatrzonych zawodników ponad normę co trochę zaburza końcowe wyniki.

Popatrzmy np na taki punt ft%, ktoś w 1/2 lidze zauważy że dużo osób obralo te taktykę i w trakcie draftu zmieni na inna, jeśli zauważy że drummy/Jordanu idą po niskich cenach to spróbuje zagrać punt ft.

W słabszej lidze na odwrót - jesli obrał punt ft na swoją taktykę to będzie próbował ja zrealizować do końca, nawet jeśli trzech innych również będzie probowalo ją zrealizowac, jeśli natomiast sam będzie walczyć o punt ft% i dorwie grajkow za pół darmo(bo każdy inny bedzie sie trzymal swojej taktyki i nie spróbuje jej zmienić w trakcie licytacji) to ma praktycznie wolna drogę to zmiazdzenia reszty ligi ~vide kolek 2 lata temu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Qooniu, z góry przyjmujesz błędne założenie że w I lidze jest tylko i wyłącznie chłodna kalkulacja.

Emocje udzielają się każdemu, a może tam są właśnie większe bo jako że nie ma losowania to przynajmniej 9 GMów grało ze sobą rok wcześniej i mają rachunki do wyrównania, trochę się już znają, wiedzą jak kto draftuje, co lub grać, kogo lubi wybierać, także jest dużo więcej dodatkowych niuansów, które wcale nie pozostają bez wpływu na taktykę bidowania i ostateczne wyceny zawodników.

A one nie zawsze potem odzwierciedlają realna wartość czy nawet przeddraftowe przygotowania.

 

Także ja bym nie brał tych cen jako wyznaczników statusu tylko kolejne statystyczne dane i tyle.

 

A jako przykład podam zeszłoroczne bidowanie po punt FT% gdzie Sławek z matkiem taki sie bili o DJ i Drumma że się skończyło na 41$ i 43$ gdzie w tym samym roku w innych ligach nie wiem czy 30$ przebili.

Przez takie zafiksowanie poza skalę skończyło się na tym że ta taktyka kompletnie nie wypaliła i dla jednego skończyła się spadkiem a dla drugiego uniknięciem spadku o włos.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby była jasność - też nie wiem czy ma to przełożenie. Sezon zweryfikuje, czy takie porównanie ma rację bytu. Ot, jest to spostrzeżenie, które potraktowałem jako dobry omen.

Jesli nie wiesz czy ma przelozenie to dlaczego traktujesz jako dobry omen? ;-)

 

Można też pójść dalej i przyjąć, że w I lidze ceny powinny być wyższe, bo ci menedżerowie lepiej wiedzą, kto będzie dobry, a kto nie i wyżej licytują tych właściwych ;]

Wg mnie to byloby naciagane bo z definicji czesc druzyn bedzie na dnie, wiec wcale nie wiedzieli kogo licytowac.

 

Qooniu, z góry przyjmujesz błędne założenie że w I lidze jest tylko i wyłącznie chłodna kalkulacja.

Emocje udzielają się każdemu, a może tam są właśnie większe bo jako że nie ma losowania to przynajmniej 9 GMów grało ze sobą rok wcześniej i mają rachunki do wyrównania, trochę się już znają, wiedzą jak kto draftuje, co lub grać, kogo lubi wybierać, także jest dużo więcej dodatkowych niuansów, które wcale nie pozostają bez wpływu na taktykę bidowania i ostateczne wyceny zawodników.

A one nie zawsze potem odzwierciedlają realna wartość czy nawet przeddraftowe przygotowania.

+1.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesli nie wiesz czy ma przelozenie to dlaczego traktujesz jako dobry omen? ;-)

 

 

Bo tak przypuszczam.

Np. też nie wiem czy dawanie maxa jakiemuś grajkowi ma przełożenie na to czy będzie gwiazdą czy nie, ale szanse jakby ciut to zwiększało, prawda? I co prawda GM klubu jest blizej takiego zawodnika niż I-ligowiec z e-nba, ale taka grupa I-ligowców na pewno ma lepszy reaserch niż analogiczna grupa III-ligowców. Sam przecież grasz w pierwszej, a lepszego manago w fantasy ze świecą szukać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wg mnie to byloby naciagane bo z definicji czesc druzyn bedzie na dnie, wiec wcale nie wiedzieli kogo licytowac.

Niekoniecznie. Mogli wiedzieć, tylko nie chcieli przepłacać i sądzili, że będzie lepiej jak wezmą kogoś innego. A przecież raczej jest tak, że lepiej przepłacić właściwego gracza parę dolarów niż wziąć złego za 30.

Edytowane przez washko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troche spoznione wrozenie z arkuszy, ale tradycja musi byc ;-)

Ze standardowymi zalozeniami tzn wrzucam sklady pod swoje projekcje - z ktorych wszystkie moga byc do bani - i sprawdzam jak druzyna wyglada na tle ligi. Nie bierzcie tego osobiscie bo staralem sie oceniac wg krzywej tak zeby byla czolowka, srodek i spadkowicze itp itd [czyli nie wszyscy mogli miec dobry draft!] plus pominalem srodek tabeli bo jest najnudniejszy do opisywania ;-)

 

Rowniez w zadnym wypadku nie traktujcie tego jako "tak bedzie i kropka", to proba opisania stanu na dzisiaj w mojej skromnej opinii, ale po to rozgrywamy sezon zeby zobaczyc co z tego wyjdzie i poprawiac elementy, ktore nie wyszly.

 

OK, do rzeczy... w nawiasie krotkie podsumowanie... a kolejnosc w grupach bardzo z grubsza...

co wazne to nie probowalem zgadywac kto odpusci w sezonie, a wiadomo, ze takie druzyny zajma ostatnie miejsca.

 

"Contenderzy" [w znaczeniu, ze wg mnie zaczynaja z dobrej pozycji i potrzebuja najmniej sprzyjajacych okolicznosci na podium lub okolice, ale bycie na tej liscie niczego nie gwarantuje]:

GRB [fajny fundament i dobrze dobrany... przechwyty na sprzedaz?]

Sum Ting Wong [mocne top8 ze wszystkim poza przechwytami]

BlockBuster [fajny wszechstronny fundament tylko czy nie za stary?]

 

Bad Boys Team byliby na tej liscie gdyby mieli zdrowy sklad, ale z Batumem, Thomasem i Haywardem to tylko teoretycznie...

Six Sigme bym umiescil przy zalozeniu, ze bedzie wymiatal na FAsach, ale to chyba zbyt naciagane traktowac go inaczej na podstawie godziny wstawania ;-)

 

"Walka o utrzymanie" [w znaczeniu, ze wg mnie zaczynaja z dolka, ale bycie na tej liscie o niczym nie rozstrzyga]:

Invincible Team [chyba nieco za duza wiara w mlodych guardow]

Love's Broken Hand [bardzo plytka druzyna, trzeba bedzie sie ratowac FAsami]

Bone Collectors [niewydana kasa za bardzo boli i za duzo zalezy od eksplozji mlodych]

 

W przeciwienstwie do poziomu II wychodzi mi tu bardziej wyrazny podzial na tiery.

Czy to wynika ze zderzenia GMow o drastycznie roznym doswiadczeniu w rozgrywkach?

Zobaczymy w nastepnych ligach na tym poziomie...

 

Ze wszystkim sie zgadzacie, prawda? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Six Sigme bym umiescil przy zalozeniu, ze bedzie wymiatal na FAsach, ale to chyba zbyt naciagane traktowac go inaczej na podstawie godziny wstawania ;-)

 

Od samego początku moim założeniem do taktyki było wymiatanie na FA-sach i pod to podporządkowałem draft. Nie wiem, jak to wyjdzie, ale po dzisiejszym polowaniu o czwartej pozyskałem Dillona Brooksa, Marco Belinellego, Trevora Bookera oraz Terrence'a Rossa. W zamian za swoje jednodolarówki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapewniam Cię Fluberku ze bedziesz mial godnego przeciewnika w polowaniu :)

Jak zawsze dzięki za projekcje wiLQ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapewniam Cię Fluberku ze bedziesz mial godnego przeciewnika w polowaniu :smile:

Jak zawsze dzięki za projekcje wiLQ

No taktyki na drafcie mieliśmy podobne z tym wyjątkiem, że nie zadbałeś o rzucającego obrońcę:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli sugerujesz że miałem jakąś taktykę?

Przeceniasz mnie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Contenderzy" [w znaczeniu, ze wg mnie zaczynaja z dobrej pozycji i potrzebuja najmniej sprzyjajacych okolicznosci na podium lub okolice, ale bycie na tej liscie niczego nie gwarantuje]:

GRB [fajny fundament i dobrze dobrany... przechwyty na sprzedaz?]

Sum Ting Wong [mocne top8 ze wszystkim poza przechwytami]

BlockBuster [fajny wszechstronny fundament tylko czy nie za stary?]

 

miło się widzieć w contenderach, dzieki wiLQ! zobaczymy, jak staruszki sobie poradzą. ostatnie kilka lat unikałem ich jak ognia, czas przełamać bariery :) dodałem im jeszcze crawforda, żeby mogli sobie razem w brydza grać i wspominac młodość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby był ktoś zainteresowany to Jeremy Lamb jest do wzięcia z Knickerbockers

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...