Skocz do zawartości
ely3

Kącik dietetyczny

Rekomendowane odpowiedzi

Tak jak pisze ely, każdy ma swój patent. Jak mam więcej czasu to smażę 3-4 jajka z odrobiną mąki durum, a potem miksuję owoce z odrobiną kakao i serkiem homogenizowanym i polewam tego "omleta".

 

Najprostszy miks to wrzucasz do blendera 100g płatków owsianych, otrębów, samotnie lub w miksie, co kto lubi. Ja robię miks z jaglanymi jeszcze. Do tego jogurt naturalny, mleko albo serek homo, kakao, banan, orzechy, białko dla sportowców, jakikolwiek inny owoc - w dowolnej kombinacji, chodzi o to żebyś najebał mieszankę prostych cukrów ze złożonymi. I pijesz, gwarantuję że ze smakiem. Rano potrzebujesz szybkiej dostawy energii, głównie dla mózgu ale tak naprawdę to dla wszystkich organów, żeby mogły pracować na swoich obrotach, Po takim posiłku zrobisz się głodny po 2h, mimo że poczujesz dużą sytość po zjedzeniu. Na drugi posiłek możesz zjeść swoje kanapki - maks 100-150g chleba pełnożytniego (jeden chleb można mieć 4 dni, ciągle smakuje tak samo i jest równie suchy ale jak się go polubi to innego sobie nie wyobrażasz) w zależności od masy ciała, do tego ze 100g wędliny drobiowej, ryby, kawałek mięsa czy mozarelli, serka białego, 3 jajka. W dużym uproszczeniu, z pieczywa zapewniasz porcje węgli i odrobinę białka, z mięsa białko i tłuszcz. Do każdego posiłku poza śniadaniem i ewentualnie kolacją zjadasz tyle warzyw ile chcesz.

 

Istotne jest, żeby zjeść to śniadanie więc jeśli czasu mało to można mieć na podorędziu jakieś ciasteczka owsiane, mogą być z cukrem - byle bez czekolady. Można piec samemu łatwo, na bazie masła orzechowego i płatków, miodu. Można kupić od biedy Sasanki w Lidlu i 6-8 sztuk przed wyjściem do pracy robi mi robotę jeśli faktycznie nie mam czasu zjeść porządnie.

 

Mega ważna rzecz, o której zapomniałem. Pić wodę, dużo wody i napojów bez cukru. Jeśli nie ma pragnienia to na siłę, przyzwyczajać organizm. Jeśli wyjątkowo małe pragnienie jest i nie chce się pić tzn. że za mało soli w diecie. Soli się nie bać, zwłaszcza jeśli jest się aktywnym fizycznie. Bez soli woda się "przelewa" przez organizm i składniki mineralne nie są wchłaniane do komórek ciała. Skąd wiadomo, że pragnienie za małe ? Jeśli pić się nie chce, a mocz ciemniejszy niż przysłowiowy słomkowy, tzn. że organizm jest odwodniony i soli brakuje. Za dużo soli to oczywiście kłopoty z ciśnieniem ale za dużo tzn. kilka łyżeczek dziennie do posiłków a nie posolenie pomidora czy jajecznicy szczyptą. Dużo wody to 3-5 litrów wody dziennie, nie musi być mineralna.

 

5-6 kaw i herbat (w sumie, nie po 6) może być, pod warunkiem że niecukrowane. Osobiście cukruję tylko tę poranną, śniadaniową ale tylko jesli organizm mi tak podpowiada i czuję potrzebę, często już nawet nie myślę o słodzeniu.

 

 

Nie pisz homo bo tu przecież wszyscy tacy męscy heterycy że odrzucą zaraz taki sposób żywienia

 

A poważnie pijasz 5 litrów dziennie wody?????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja czasami 8


wiec to cyba nic niezwyklego


btw. Moja babcia w zasadzie nie pijala wody tylko dwie lu jedna herbe dziennie i sie trzymala fenomenalnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Królowa matka paliła i chlala whisky i też się trzymała

 

My nie z tej sanej gliny

 

Jak c,ytam że ktoś może wpieprzac w Opór bo chudnie w nocy to mnie krew zalewa

Ja mam genetycznie tendencje i to nietety jest zmora, choć nie wymówka

Edytowane przez josephnba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tez zazdroszcze :]


tak btw co powiecie na temat kawy na diecie? nie slodzonej, z odrobina mleka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tez zazdroszcze :]

 

tak btw co powiecie na temat kawy na diecie? nie slodzonej, z odrobina mleka ;)

Ogólnie spoko ale powinieneś dodatkowo za każdą kawę ( i herbatę) wypić 1 do 1 z kawą dodatkową ilość wody w ciągu dnia. Edytowane przez TuPalnik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tez zazdroszcze :]

tak btw co powiecie na temat kawy na diecie? nie slodzonej, z odrobina mleka ;)

Zależy znam takiego trenera który zaleca podwójne espresso przed treningiem że to lepsze niż jakakolwiek przedtreningówka

 

Kawa jest ok tylko nigdy przenigdy na czco

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Królowa matka paliła i chlala whisky i też się trzymała

 

My nie z tej sanej gliny

 

Jak c,ytam że ktoś może wpieprzac w Opór bo chudnie w nocy to mnie krew zalewa

Ja mam genetycznie tendencje i to nietety jest zmora, choć nie wymówka

 

Może bys zaczal łamac mity?

 

Nie z tej samej gliny czyli co? Skoro czlowiek zyje coraz dluzej?

 

 

Masz genetyczne tendencje czyli rozumiem ze robiles badania genetyczne

Zależy znam takiego trenera który zaleca podwójne espresso przed treningiem że to lepsze niż jakakolwiek przedtreningówka

 

Kawa jest ok tylko nigdy przenigdy na czco

 

Bo trener nie zna kofeiny w proszku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Kawa jest ok tylko nigdy przenigdy na czco

Bo?

Oprócz tego że na klopa ciśnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przem nie robilem, ale tak podejrzewam skoro kaazde ciastko mi się odkłada ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przem nie robilem, ale tak podejrzewam skoro kaazde ciastko mi się odkłada ;)

Spoko, uwarunkowania genetyczne są niestety jak najbardziej odczuwalne. Znam takich którzy przy 80 kg potrzebują z 4,5k kcal zeby cokolwiek przybrać, a u mnie jakiekolwiek odstępstwo od diety na +-150 kcal równa się z brakiem efektów.

Niektórzy muszą po prostu więcej zapier.lać :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to poczekajcie bo może wprowadzę na rynek dietę genetyczną do powszechnego użytku :)

 

Co Wy na to?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chorzy jesteście z tymi wpisami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chorzy jesteście z tymi wpisami

znak czasu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Ktoś tam pytał o mleko. Osobiście nie mam problemu po zwykłym mleku, łagodnie się ze mną obchodzi ale ograniczając cukier przerzuciłem się na to bez laktozy, nie jest o wiele droższe a  zajebiście mi wchodzi - bardziej mi smakuje.

2. Wypijam na luzie 5l wody dziennie, kwestia przyzwyczajenia, ale przede wszystkim diety i aktywności fizycznej. W to wliczam herbaty i kawy (w sumie 3 sztuki dziennie). Reszta z mineralki.

 

3. Qoniu - nie mogę spędzić za dużo czasu w robocie na poszukiwaniu ale przeszukałem kilka baz publikacji i znalazłem jedną pracę potwierdzającą to co piszesz, na którą powołuje się cały Internet, która w dodatku oparta jest na badaniach, gdzie dysproporcja pomiędzy ilością posiłków w obu dietach jest kolosalna: Low Frequency =3 posiłki, High Frequency =14 posiłków. Nie znam się na metodach badawczych ale wydaje mi się to skrajne. A 3 posiłki to bliżej normy, niż te 2 o których wspomnieliście. Prac potwierdzających moją tezę odnalazłem dwie sztuki ale nie w otwartym dostępie, doszukam później. W każdym razie, tamte dane są około dekadę starsze.

http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0038632

Głównym propagatorem tezy o małej ilości posiłków jest jakis prof. Yoni Freedhoff z Kanady, w większości popularnonaukowych czy lifestyleowych tekstów na temat mitów w diecie powołują się właśnie na niego. A on jest dietocelebrytą i takim z zasady średnio ufam, bo najłatwiej buduje się popularność na kontrowersjach i właśnie obalaniu mitów. Nie widzę jego książki w PDFach do ukradzenia, ale szukałem tylko w googlu, jeśli ktos znajdzie to poproszę "The Diet Fix" Yoni Freedhoff.

Zależy mi na wiedzy, a nie na tym, żeby mieć rację ale pracuję w nauce i wiem, jak się buduje renomę i cytowalność i dlatego podchodzę do rewolucyjnych wyników bardzo ostrożnie.

 

Tak, ale chodzi o sama budowe mesnia to raczej trudna sprawa nawet jak ja trzymasz stojąc.

Prawda, za to wytrzymałość i ogólne kardio - jak najbardziej.  I porozciągać się można...
 

 

Zależy znam takiego trenera który zaleca podwójne espresso przed treningiem że to lepsze niż jakakolwiek przedtreningówka

To dosyć powszechna opinia. Ze swojej strony miałbym takie zastrzeżenie, że skoro jest to jednak rodzaj wspomagania, to używać tej kawy tyle wtedy, kiedy przed treningiem czujemy brak motywacji i mocy i unikać wtedy kiedy czujemy się dobrze, żeby nie rozregulować sobie "fabryki chemicznej". Jak jest potrzebna, to wtedy jak najbardziej.

 

4. Jeszcze jedno. Wiadomo, że genetyka ma gigantyczne znaczenie. Są ludzie, którzy mogą nie myć zębów i nie stracą ich do późnej starości, są ludzie którzy mogą czytać bez światła i spędzać 24/h przy kompie i będą czytać bez okularów do późnej starości. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie jeszcze poprawić szanse na dłuższe i zdrowsze życie, bo często nie będziesz wiedział do której grupy w danej cesze należysz, dopóki się nie zestarzejesz.

 

Znam takich którzy przy 80 kg potrzebują z 4,5k kcal zeby cokolwiek przybrać

To my się znamy ?

Edytowane przez Findek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Ktoś tam pytał o mleko. Osobiście nie mam problemu po zwykłym mleku, łagodnie się ze mną obchodzi ale ograniczając cukier przerzuciłem się na to bez laktozy, nie jest o wiele droższe a  zajebiście mi wchodzi - bardziej mi smakuje.

A ja mam jak większość ludzkości. Czyli ciężko się trawi. Dramatycznie wręcz nawet przy zjedzeniu z mlekiem czegoś innego aby się oblepiło i trawiło to i tak słabo.

 

Uznawalność twarogów też spadła ostatnimi czasy.

 

 

2. Wypijam na luzie 5l wody dziennie, kwestia przyzwyczajenia, ale przede wszystkim diety i aktywności fizycznej. W to wliczam herbaty i kawy (w sumie 3 sztuki dziennie). Reszta z mineralki.

To nie pijasz 5 litrów wody. Kawa i herbata to w zasadzie odwrotność wody :smile:

 

Wyrzuciłbym z tej Twej diety kawę tak btw.

 

 

Prawda, za to wytrzymałość i ogólne kardio - jak najbardziej.  I porozciągać się można...

Szczególnie przy ponadgodzinnych seksach

 

 

 

4. Jeszcze jedno. Wiadomo, że genetyka ma gigantyczne znaczenie. Są ludzie, którzy mogą nie myć zębów i nie stracą ich do późnej starości, są ludzie którzy mogą czytać bez światła i spędzać 24/h przy kompie i będą czytać bez okularów do późnej starości. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie jeszcze poprawić szanse na dłuższe i zdrowsze życie, bo często nie będziesz wiedział do której grupy w danej cesze należysz, dopóki się nie zestarzejesz.

Nadal genetykę się traktuje jako wymówkę i wmawia że wiele od Niej zależy - a tak nie jest.

 

Poza tym w sumie jestesmy na początku badań genetycznych.

A jak rozpowszechnię genetyczne diety to bardziej będziemy skłonni coś powiedzieć na temat co 'ludzie powinni jesc'

 

 

 

btw Findek na moje oko Twoja dieta jest nudna i słaba smakowo i jakościowo. ciśniesz makro gdzie jednak bardziej liczy się mikro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przem może mieć rację z tą całą "genetyką". Pod genetykę zaliczamy wszystko co nam się matematycznie/biochemicznie nie zgadza z normą/innymi ludźmi. A przyczyn może być maaaasa. Dla przykładu w kwestii tego dlaczego być może niektórzy tyją jak tylko lekko przekroczą jakieś granice kaloryczne;

 

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3277195/

 

Bottom line: Jakieś 30% społeczeństwa ma w swoim microbiome (czyli ogóle żyjących w jelitach organizmach) takie małe, bardzo proste ogranizmy, prostsze niż baketerie, które produkują metan i sprawiają, że człowiek tyje jedząc stosunkowo niewiele. Różne są teorie dlaczego tak jest, jedną z nich jest to że w drodze ewolucji z uwagi na fakt że nie mieliśmy za dużo jedzenia nasze jelita u części populacji ukształtowały się w ten sposób żeby łatwiej było przeżyć w warunkach ograniczonej dostępności energii.

Edytowane przez Luki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież są badania genetyczne które pomagają w układaniu diety. Nie jest na razie to powszechne.

 

To czy tyjemy również zależy od tego w jakim środowisku się urodziliśmy. Nawet pory roku mają znaczenie. Środowisko kształtuje człowieka , środowisko kształtuje geny i  o tym nie powinniśmy zapominać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam takie pytanie, jak pory posiłków wpływają na odchudzanie? W sensie chce schudnąć a pracuje na nocki i dniówki 2x2tyg. Czyli kiedy organizm sie przyzwyczai do jakiegoś trybu jedzenia, godzin snu itd to zmieniam wtedy wszystko o 180 stopni? Można to jakoś zniwelować? Czy nie ma to za bardzo wpływu, ze przez 2tyg jem posiłki dajmy na to od rana do wieczora a pózniej zmiana i przez 2tyg od wieczora do nocy? Co myślicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam takie pytanie, jak pory posiłków wpływają na odchudzanie? W sensie chce schudnąć a pracuje na nocki i dniówki 2x2tyg. Czyli kiedy organizm sie przyzwyczai do jakiegoś trybu jedzenia, godzin snu itd to zmieniam wtedy wszystko o 180 stopni? Można to jakoś zniwelować? Czy nie ma to za bardzo wpływu, ze przez 2tyg jem posiłki dajmy na to od rana do wieczora a pózniej zmiana i przez 2tyg od wieczora do nocy? Co myślicie?

Nie ma znaczenia, jedynie możesz czuć dyskomfort przez jakis czas przy przechodzenia z jednego trybu na drugi. Przez pierwszych parę dni na Intermittent Fasting z 20-godzinnym okresem niejedzenia miałem lekki problem, ale organizm się przyzwyczaił i było wporzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam takie pytanie, jak pory posiłków wpływają na odchudzanie? W sensie chce schudnąć a pracuje na nocki i dniówki 2x2tyg. Czyli kiedy organizm sie przyzwyczai do jakiegoś trybu jedzenia, godzin snu itd to zmieniam wtedy wszystko o 180 stopni? Można to jakoś zniwelować? Czy nie ma to za bardzo wpływu, ze przez 2tyg jem posiłki dajmy na to od rana do wieczora a pózniej zmiana i przez 2tyg od wieczora do nocy? Co myślicie?

 

A kiedy czujesz się głodny?

 

 

 

----

 

 

btw. jestem ciekaw na ile będzie to nam potrzebne bo być może robotyka przyspieszy i jeśli będziemy w stanie produkować ludzi i dawać narządy które nie łapią chorób ...

 

Za pare lat mamy już sztuczną krew w transfuzjach. Roboty już przeprowadzają proste operacje. Organizm ludzki myślami już wspołgra z komputrami. 

Są projekty transtedencji - przenoszenia świadomości ludzkiej do komputera. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.