Skocz do zawartości
Borys

Dieta, siłownia, zdrowie

Rekomendowane odpowiedzi

Czasem jem, ale ja nikomu butami w życie nie wchodzę. Jesteś kebabowcem to jedz kebab, wolisz falafla zjedz falafla. Nikomu nic nie narzucam : )

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mleko się wśród ludzi nie przyswaja, a to co mamy w kartonach to dalekie od mleka : )

No, jeśli jesteś Azjatą z południowo-wschodniej Azji to zdanie może być prawdziwe. Wśród populacji kaukaskiej ni c***a.

 

Wege żarcie jest tak samo smaczne jak mięso, a nawet przyjemniej się w wege barach je, bo są ładniej zrobione

Przepis jak zrobić dobrą sałatkę warzywną:

Dodać mięso.

Jak zrobić bardzo dobrą sałatkę?

Wywalić warzywa.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, jeśli jesteś Azjatą z południowo-wschodniej Azji to zdanie może być prawdziwe. Wśród populacji kaukaskiej ni ch**a.

 

Przepis jak zrobić dobrą sałatkę warzywną:

Dodać mięso.

Jak zrobić bardzo dobrą sałatkę?

Wywalić warzywa.

 

 

U nas się przyswaja częściowo, ale nadal to nie jest tak, że powinniśmy je żłopać. Ogólnie lubie mleko i je oporowo pije, ale czy ma dobre właśności na kości - nie wiem.

 

Co do beki z wegetarian to ja akurat zajebiście lubie niektóre ich jedzenie. Jest mega smaczne. Falafel na senatorskiej to sztos i mimo mojego negatywnego nastawienia do wegetarian swego czasu to zasmakował mi na tyle, że polecam wszystkim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas się przyswaja częściowo, ale nadal to nie jest tak, że powinniśmy je żłopać. Ogólnie lubie mleko i je oporowo pije, ale czy ma dobre właśności na kości - nie wiem.

A na jakiej podstawie twierdzisz, że przyswaja się częściowo?

 

Co do beki z wegetarian to ja akurat zajebiście lubie niektóre ich jedzenie. Jest mega smaczne. Falafel na senatorskiej to sztos i mimo mojego negatywnego nastawienia do wegetarian swego czasu to zasmakował mi na tyle, że polecam wszystkim.

No ja pizzę zamawiam tak: ser szynka salami kiełbasa kurczak, a jak mam ochotę na sałatkę do karkówki, to dodaję cebulę na patelnię :smile:

Edytowane przez RappaR
  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z Tobą to bym mógł pizzę jeść, bo ci z którymi najczęściej zamawiam mi marudzą, żebym nie brał 'tej kiełbasianej co zawsze" :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha, te jajka (czy mięso) od kur wolno biegających u sąsiada rolnika... Też już obalone. Ponoć te w hodowlach masowych są lepsze, bo warunki i pasze zestandaryzowane, a kury trzymane w jednolitych i odseparowanych od świata farmach. A taka kura u pana Zdzicha, to nie wiadomo czego się nażre na tym wolnym wybiegu, byle robali albo truchłem myszy poległej po spożyciu trutki, a to któraś wlezie i dziobnie w plamę oleju z traktora itp.  :playful:

 

Tyle, że ja piszę o takim sąsiedzie, który o te kury dba i nie wpuszcza ich do garażu. Jem od czasu do czasu właśnie takie jajka od kur hodowanych u znajomego i nie dość, że wyglądają całkiem inaczej w wewnątrz i z zewnątrz, to smakują też o wiele bardziej "wyraziście".

 

Ale oczywiście, różni są sąsiedzi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@mleko

 

Okazało się kiedyś że szkodzi mi kazeina, tj. jedno z dwóch białek występujących w mleku. Odstawiłem mleko mimo że kiedyś mleko i jego pochodne to była podstawa mojej diety. Dużo lepiej sie od tego czasu czuję co jest zrozumiałe, ale jeżlei chodzi o sam wapń i kości...

- w PL/USA/innych zachodnich krajach RDA wapnia to około 1000-1200 mg/dzień

- w Japonii 600 mg/dzień

- w krajach afrykańskich nie ma czegoś takiego jak rda i jedzą tam około 150-200 mg wapnia na dzień

 

Wnioski? Najzdrowsze kości mają Ci w Afryce. Bo nie liczy się ilość tylko:

a) przyswajalność - np. jak ktoś je wapń z witaminą D to dla niego 50 mg może być większą dawką niż 400 mg bez witaminy D (a już na pewno ma spory skok stężenia wapnia we krwi na kilka godzin)

B) źródło - mleko jest dla młodego cielaka jak się urodzi a nie dla człowieka - dla około połowy populacji jest nieszkodliwe, ale druga połowa nie powinna go tknąć kijem; najlepszym źródłem wapnia są tzw. leafy greens czyli botwina, jarmuż, kapusta włoska, sałata etc...

c) też inne minerały - kości buduje 16 witamin minarałów, wapń jest tylko główym budulcem. Z tego co czytam w wielu badaniach tak samo ważne jeżeli nie ważniejsze są: magnez, witamina K, witamina D i krzem.

 

@jajka

 

Sorki Szak, ale jajka z fermy to jest syf i tylko można siebie skrzywdzić to jedząc. Trzeba z wolnego wybiegu ZAWSZE brać bo historie o których mówisz to margines. Jajka od kur które dziobią trawę i jedza prawdziwe jedzienie + chodzą po słońcu to zupełnie inny produkt od tych które pochodzą od tych co jedyne co oglądają przez cale życie to kuper kumpla z klatki.

 

A słowa "bezpieczeństwo", "standaryzacja" i inny szit to na kilometer mi śmierdzi lobby hodowców którzy w dupie mają co jesz, jak się czujesz i czy będziesz zdrowy.

 

A jajka i mięso ogólnie to są najgenialniejsze produkty dla człowieka pod względem biologicznym. Zwłaszcza jajka. Do wege-terrorystów nic nie mam, nawet ich lubię bo im więcej kitu wciskają tym więcej mięsa dla mnie. :)

Edytowane przez Luki
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@mleko

 

Okazało się kiedyś że szkodzi mi kazeina, tj. jedno z dwóch białek występujących w mleku. Odstawiłem mleko mimo że kiedyś mleko i jego pochodne to była podstawa mojej diety. Dużo lepiej sie od tego czasu czuję co jest zrozumiałe, ale jeżlei chodzi o sam wapń i kości...

- w PL/USA/innych zachodnich krajach RDA wapnia to około 1000-1200 mg/dzień

- w Japonii 600 mg/dzień

- w krajach afrykańskich nie ma czegoś takiego jak rda i jedzą tam około 150-200 mg wapnia na dzień

 

Wnioski? Najzdrowsze kości mają Ci w Afryce. Bo nie liczy się ilość tylko:

a) przyswajalność - np. jak ktoś je wapń z witaminą D to dla niego 50 mg może być większą dawką niż 400 mg bez witaminy D (a już na pewno ma spory skok stężenia wapnia we krwi na kilka godzin)

B) źródło - mleko jest dla młodego cielaka jak się urodzi a nie dla człowieka - dla około połowy populacji jest nieszkodliwe, ale druga połowa nie powinna go tknąć kijem; najlepszym źródłem wapnia są tzw. leafy greens czyli botwina, jarmuż, kapusta włoska, sałata etc...

c) też inne minerały - kości buduje 16 witamin minarałów, wapń jest tylko główym budulcem. Z tego co czytam w wielu badaniach tak samo ważne jeżeli nie ważniejsze są: magnez, witamina K, witamina D i krzem.

Wniosek jest taki, że do przemiany 7-dehydrocholersterolu do witaminy D potrzebne jest promieniowanie UV i jeśli się weźmie atlas geograficzny to można stwierdzić, że jest tam słoneczniej niż w Polsce.

A z tą populacją to znowu podajesz dane światowe. Faktycznie Chińczycy i inne żółtki mają problem z mlekiem, ale znowu - nie tyczy to Polaków, gdzie jest to rzadkość. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie beki z wegetarian/wegan. W pracy mam kumpla, któremu odjebało i postanowił zostać weganinem. W jego wypadku oznacza to opychanie się czipsami i popijanie colą. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czipsy są smażone na tłuszczu zwierzęcym. Możesz mu powiedzieć :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wniosek jest taki, że do przemiany 7-dehydrocholersterolu do witaminy D potrzebne jest promieniowanie UV i jeśli się weźmie atlas geograficzny to można stwierdzić, że jest tam słoneczniej niż w Polsce.

A z tą populacją to znowu podajesz dane światowe. Faktycznie Chińczycy i inne żółtki mają problem z mlekiem, ale znowu - nie tyczy to Polaków, gdzie jest to rzadkość. 

 

Zasadniczo tak jest, ale witamina D to nie wszystko. Dzięki niej wapń się lepiej wchłania do krwiobiegu a ważne jest żeby z niego przeszedł w kości a nie gdzieś indziej. I tu najważniejsza jest witamina K. U nas też mamy je pod dostatkiem w warzywach, ale oni biorąc wapń właśnie z zielonych liściastych warzyw/innych traw od razu mają wszystko w pakiecie. I dlatego mają lepsze kości.

 

Choć wiadomo, biali z mlekiem radzą sobie najlepiej. No i "przez" resztę diety, którą Polacy mają stosunkowo dobrą (przede wszystkim mamy jedzenia pod dostatkiem) jakies ewentualne negatywne efekty mleka są niwelowane.

Czipsy są smażone na tłuszczu zwierzęcym. Możesz mu powiedzieć :grin:

 

Właśnie nie! Jakby ich tak smażyli to nie byłyby takie niezdrowe. Najczęściej smażą na najgorszym możliwym tłuszczu, czyli palmowym.

 

Choć trzeba przyznać, że tradycyjnie, frytki w macu były smażone na łoju wołowym. Oczywiście przez propagandę producentów tłuszczów roślinnych ugruntował się pogląd, że tłuszcze zwierzęce są be i z tego zrezygnowano (choć ten mit został już obalony bodaj w latach 80.).

Edytowane przez Luki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zasadniczo tak jest, ale witamina D to nie wszystko. Dzięki niej wapń się wchłania do krwiobiegu a ważne jest żeby z niego przeszedł w kości a nie gdzieś indziej. I tu najważniejsza jest witamina K. U nas też mamy je pod dostatkiem w warzywach, ale oni biorąc wapń właśnie z zielonych liściastych warzyw/innych traw od razu mają wszystko w pakiecie. I dlatego mają lepsze kości.

 

Choć wiadomo, biali z mlekiem radzą sobie najlepiej. No i "przez" resztę diety, którą Polacy mają stosunkowo dobrą (przede wszystkim mamy jedzenia pod dostatkiem) jakies ewentualne negatywne efekty mleka są niwelowane.

Chętnie się dowiem skąd posiadasz te informacje, bo przeczą całkowicie całej mojej posiadanej wiedzy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Co zrobie? proste uzyje swojego mozgu, ktoremu ufam odkad pamietam i ktory do tej pory mnie nie zawiodl i wyciagne odpowiednie wnioski. Dokladnie tak samo jak ty masz wypracowany swoj sposob bycia, dzialania, odzywiania, na podstawie wlasnych wniosku, doswiadczen itd. Ja mam dokladnie tak samo. 

...

 

Haters gonna hate, tylko dla samej zasady, nie wiem co, nie wiem gdzie, ale musze sie wypowiedziec i zaistniec. 

Na szczescie jakbym czyms takim sie przejmowal i bral takich ludzi na powaznie to pewnie tego forum juz by dawno nie bylo :smile:

 

Nom tylko nie ma 'w zasadzie' czegoś takiego jak zdrowe jedzenie samo w sobie :)

 

Ja mogę okreslić że jem zdrowiej niż chorzej od chyba wszytskich ludzi jakich znam. 

 

 

Jak chcesz zdrowo żyć to odstaw sól i cukier.

 

Bzdura

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Choć trzeba przyznać, że tradycyjnie, frytki w macu były smażone na łoju wołowym. Oczywiście przez propagandę producentów tłuszczów roślinnych ugruntował się pogląd, że tłuszcze zwierzęce są be i z tego zrezygnowano (choć ten mit został już obalony bodaj w latach 80.).

 

Gdzie został ten mit obalony ? :)

W powszechnej wiedzy ludzkiej tłuszcz zwierzęcy jest nadal be. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzie został ten mit obalony ? :smile:

W powszechnej wiedzy ludzkiej tłuszcz zwierzęcy jest nadal be. 

http://www.express.co.uk/life-style/health/438600/Eating-fat-is-good-for-you-Doctors-change-their-minds-after-40-years

http://www.huffingtonpost.com/christiane-northrup/saturated-fat_b_4914235.html

 

I masa innych w google. A co do mainstreamu - tam mit rzeczywiście nie jest obalony bo oleje roślinne/maragaryny i inne cuda to jest ogromny przemysł, który właściwie wg racjonalnej wiedzy nie ma w ogóle racji bytu.

Bardziej mnie interesowała ta część, że witamina D nie ma wpływu na mineralizację kości. 

 

A gdzie ja tam napisałem?

 

Jak uznamy ze witamina D zwiększa 5 razy wchłanianie wapnia do krwiobiegu to masz proste doświadczenie - człowiek jedzący codziennie 5 jednostek wapnia wchłania bez wit D 1 jednostkę dziennie. Człowiek jedzący tyle samo jednostek wapnia z witaminą D wchłania 5 jednostek dziennie. Zakładając, że ich diety są w pozostałości takie same i powodują, że wchłania się do kośći 100% wapnia który dostaje się do krwiobiegu ten pierwszy będzie miał mniej wapnia w kościach.

 

Więc ja uważam, że jak najbardziej vit. D ma wpływ na mineralizację kosci, ale to jest wpływ pośredni.

@cukier i sól

 

Cukier to rzeczywiście syf, puste kalorie i obciążenie dla trzustki (gwałtowne skoki glukozy), ale sól to jest must-eat dla człowieka. Jeden potrzebuje mniej, drugi więcej, ale co by nie mówić ona zawiera 2 bardzo ważne makroelementy.

 

Btw jak cokolwiek Ci się stanie kiedy trafisz do szpitala pierwsza rzecz jaką zrobią to podadzą Ci roztwór soli dożylnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...