Skocz do zawartości
RappaR

Gry komputerowe

Rekomendowane odpowiedzi

Pierwsze podejście do Soulsów i jestem po pierwszym bossie. Nie znam się na serii, ale już wiem jedno - zmuszanie przed każdym bossem do powtarzania jakiejś sekwencji, robienie dłuższej cutscenki czy jak tutaj - pokonywanie serii przeciwników to ze strony twórców czyste c***stwo. Szczególnie w takiej grze jak Soulsy, gdzie boss Ciebie może zabić po drugiej pomyłce. Sztuczne wydłużanie gry, które w obecnych czasach już miejsca mieć nie powinno. Gra ma co najwyżej testować moje umiejętności, a nie cierpliwość.

Co do reszty - za mało grałem by się wypowiadać. 

 

Pussy :] To jak pokonałeś jednego bossa czy kilku skoro piszesz o powtarzaniu?

 

A na poważnie to jak się nazywał ten boss? Albo w którym był miejscu? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pussy :] 

To już wiem skąd się biorą Ci wszyscy ludzie, co chwalą nieprzewijalne reklamy na Y, bo można przecież wtedy iść się odlać i wyskakujące ady, bo przecież ćwiczysz spostrzegawczość szukając zamknij.

 

 

A na poważnie to jak się nazywał ten boss? Albo w którym był miejscu? 

Tych dwóch pierwszych - ten Iudex i ta śnieżna kulka. Sam początek, po prostu wkurza mnie, że po każdej śmierci muszę drałować po drodze pokonując serie tych samych przeciwników w tych samych miejscach. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wut? Daj mi jakiś link do wiki Soulsów albo screen jak oni wyglądają, bo niewiele mi to powiedziało :] 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja myślałem, że jak na normalnego człowieka przystało, który przewija reklamy na You Tubie zacząłeś od pierwszej części (bo Demon’s Souls chyba nie wyszło poza PS3) a nie od trzeciej :] 

 

W takim razie nie pomogę bo jeszcze w trójkę nie grałem :] 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tych dwóch pierwszych - ten Iudex i ta śnieżna kulka. Sam początek, po prostu wkurza mnie, że po każdej śmierci muszę drałować po drodze pokonując serie tych samych przeciwników w tych samych miejscach. 

Nie wiem jak to jest z tymi skrótami, bo nie grałem w DS3, ale przecież nie musisz walczyć z tymi samymi przeciwnikami - możesz ich ominąć sprintem. Drogę znasz, więc nie powinno być problemu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tych dwóch pierwszych - ten Iudex i ta śnieżna kulka. Sam początek, po prostu wkurza mnie, że po każdej śmierci muszę drałować po drodze pokonując serie tych samych przeciwników w tych samych miejscach. 

 

???

 

Nie otworzyłeś ogniska w Firelink Shrine?  :panda:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grał ktoś w Banner Saga? 

wygląda ciekawie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

grał ktoś w Banner Saga? 

wygląda ciekawie

Grałem trochę i mocno kwestia gustu. Dla mnie za wolne i za nudne, więc odpuściłem. Generalnie za 15 zł masz to na originie, a jak się nie spodoba, to można spróbować coś innego. Ofertę mają solidną. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak zastanawiam się do ludzi co więcej grali  w Dark Souls 3 - jeśli chcę walczyć z tym grubasem pod Wysoką Wieżą w Lothric muszę najpierw zejść katedrą na dół i zabić 3 mobki, potem wyjść na taras zabić kolejne 4 mobki, potem poradzić sobie z grupką mobów z ułatwioną wersją poprzedniego bossa, zejść na dół, zabić kolejne 4 mobki i akurat mam jedno podejście do bossa i jak zginę to mogę zaczynać od nowa?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak zastanawiam się do ludzi co więcej grali  w Dark Souls 3 - jeśli chcę walczyć z tym grubasem pod Wysoką Wieżą w Lothric muszę najpierw zejść katedrą na dół i zabić 3 mobki, potem wyjść na taras zabić kolejne 4 mobki, potem poradzić sobie z grupką mobów z ułatwioną wersją poprzedniego bossa, zejść na dół, zabić kolejne 4 mobki i akurat mam jedno podejście do bossa i jak zginę to mogę zaczynać od nowa?

 

Przecież ci napisał Cloud, że do bossów się biega i olewa trash moby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak zastanawiam się do ludzi co więcej grali  w Dark Souls 3 - jeśli chcę walczyć z tym grubasem pod Wysoką Wieżą w Lothric muszę najpierw zejść katedrą na dół i zabić 3 mobki, potem wyjść na taras zabić kolejne 4 mobki, potem poradzić sobie z grupką mobów z ułatwioną wersją poprzedniego bossa, zejść na dół, zabić kolejne 4 mobki i akurat mam jedno podejście do bossa i jak zginę to mogę zaczynać od nowa?

 

Juz chwile nie gralem, (z rok albo wiecej) mowisz o tym grubasie ktory chodzi dookola? Z dachu go mozna sciagnac.

 

p.s. Na poczatku mogles zabic tancerke ale chyba to spaczowali.

Edytowane przez agresywnychomik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież ci napisał Cloud, że do bossów się biega i olewa trash moby.

To i tak sporo biegania + trzeba unikać zostania uderzonym + nie wszystkich się da, strzelające w Ciebie będą walić jak schodzisz po drabinie.

 

Wróciłem dokończyć Blood Dragon, króciutka gierka, ale całkiem śmieszna. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To i tak sporo biegania + trzeba unikać zostania uderzonym + nie wszystkich się da, strzelające w Ciebie będą walić jak schodzisz po drabinie.

 

Wróciłem dokończyć Blood Dragon, króciutka gierka, ale całkiem śmieszna. 

 

Takie są Soulsy. Jak biegniesz trzydziesty raz, to już jak profesor wszystko mijasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie są Soulsy. Jak biegniesz trzydziesty raz, to już jak profesor wszystko mijasz.

I według mnie jest to tandetne i sztuczne wydłużanie gry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I według mnie jest to tandetne i sztuczne wydłużanie gry.

 

Poszukaj sobie skrótu do konkretnego bossa na Youtube. Zwykle gdzieś od drugiej strony się otwiera jakaś winda albo drzwi, które wcześniej były zamknięte i nagle się okazuje, że taką drogą jest do bossa dużo bliżej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Demon's Solus czy Bloodborne droga do bossów zajmuje do 2minut maksymalnie (jeśli się otwarło wszystkie skróty). Nie grałem w DS 3, ale nie chce mi się wierzyć, że nie ma tam skrótów, bo From po prostu dobrze swoje gry projektuje (BB to w ogóle mistrzostwo świata jak to jest wszystko połączone). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Demon's Solus czy Bloodborne droga do bossów zajmuje do 2minut maksymalnie (jeśli się otwarło wszystkie skróty). Nie grałem w DS 3, ale nie chce mi się wierzyć, że nie ma tam skrótów, bo From po prostu dobrze swoje gry projektuje (BB to w ogóle mistrzostwo świata jak to jest wszystko połączone).

Nawet te dwie minuty - jak podchodzisz do bossa 15 razy to już jest pół godziny. Inne gry już się wycofały z takich podejść, bo gra nie ma być żmudna. Bronią się w innych elementach, ale to jest poronione rozwiązanie niezależnie od reszty gry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest jedno z rozwiązań, które czynią soulsowe doświadczenie unikalnym. Śmierć jest i ma być bolesna, więc trzeba starać się uczyć gry i nie ginąć. Ja, jako weteran wszystkich gier serii, nie wyobrażam sobie respawnu pod komnatą bossa. Jakie wtedy wnioski człowiek wyciąga ze swojej śmierci, skoro sekundę później może spróbować od nowa? Żadnych. Tak jak i żadnej satysfakcji nie ma po pokonaniu bossa, którego udaje się wycheesować po kolejnym szybkim restarcie.

 

Owszem - to nie są gry dla każdego, nigdy nie były i nie będą. Dlatego najgorsze co mogłoby się stać serii, to zmiany pod naporem casuali, którzy sobie nie radzą i marudzą.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest jedno z rozwiązań, które czynią soulsowe doświadczenie unikalnym. Śmierć jest i ma być bolesna, więc trzeba starać się uczyć gry i nie ginąć. Ja, jako weteran wszystkich gier serii, nie wyobrażam sobie respawnu pod komnatą bossa. Jakie wtedy wnioski człowiek wyciąga ze swojej śmierci, skoro sekundę później może spróbować od nowa? Żadnych. Tak jak i żadnej satysfakcji nie ma po pokonaniu bossa, którego udaje się wycheesować po kolejnym szybkim restarcie.

 

Owszem - to nie są gry dla każdego, nigdy nie były i nie będą. Dlatego najgorsze co mogłoby się stać serii, to zmiany pod naporem casuali, którzy sobie nie radzą i marudzą.

To nie jest kwestia trudności, tylko kwestia żmudności. Konieczność powtarzania tych samych czynności jest po prostu nudna i nic nie wnosi. 

To nie jest kwestia nie radzenia sobie, co po prostu braku przyjemności z gry, jeśli mam znowu biec tą samą drogą robiąc to samo. Sztuczne wydłużanie gry. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...