Skocz do zawartości
Jinks

FIBA EuroBasket 2015 - kwalifikacje

Rekomendowane odpowiedzi

Nie widzę stosownego tematu, a dziś wieczorem Polacos rozpoczęli kwalifikacje do przyszłorocznych mistrzostw Europy. Z pewnością znajdzie się kilka osób zainteresowanych ich perypetiami oraz wydarzeniami z innych boisk.

 

Grupy przedstawiają się następująco:

 

A: Bośnia i Hercegowina, Wielka Brytania, Islandia

B: Czarnogóra, Izrael, Bułgaria, Holandia

C: Polska, Niemcy, Austria, Luksemburg

D: Macedonia, Belgia, Białoruś, Dania

E: Czechy, Gruzja, Węgry, Portugalia

F: Łotwa, Rumunia, Słowacja, Szwecja

G: Włochy, Rosja, Szwajcaria

 

Nie wiem kto i gdzie to losował, ale np. zestaw F wygląda zabawnie. Generalnie 24 ekipy na imprezie docelowej to szansa dla koszykarskiej egzotyki.

 

Awansują zwycięzcy grup i 6 najlepszych drużyn z drugich miejsc.

 

Kadra Polski:

Kamil Łączyński (Rosa Radom)

Robert Skibniewski (Śląsk Wrocław)

Michał Michalak (Trefl Sopot)

Mateusz Ponitka (Telenet Ostenda)

Adam Waczyński (Trefl Sopot)

Przemysław Zamojski (Stelmet Zielona Góra)

Aaron Cel (Stelmet Zielona Góra)

Tomasz Gielo (Liberty University - NCAA)

Adam Hrycaniuk (Stelmet Zielona Góra)

Przemysław Karnowski (Gonzaga University - NCAA)

Damian Kulig (PGE Turów Zgorzelec)

Szymon Szewczyk (Virtus Rzym)

 

Gortat odpoczywa, może brakować Koszarka (jest jaki jest, ale lepszych nie widać), nie wiem o co chodzi z Czyżem.

 

Rywale:

 

Niemcy - spokojnie, Nowitzki jest na wakacjach. Nie ma też wieżowców Olbrehta i Pleissa. Po zawalonym EuroBaskecie 2013 (17. miejsce) zespół naszych sąsiadów jest w przebudowie. Bardzo młoda ekipa, poza Schaffartzikiem wszyscy mają mniej 25 lat i mniej. Za gwiazdę ma robić Jaszcząb Dennis Schroeder. Niemcy niedawno zmienili trenera, aktualnie jest nim dobrze znany we Włocławku Emir Mutapcić.

 

Austria - poza znanym z Prokomu Mahalbasiciem (aktualnie Nymburk), Schreinerem (Andorra), oraz kolesiem z drugiej ligi hiszpańskiej i gościa z uniwerku John Brown, zespół oparty na graczach z ligi austriackiej. Czyli szału nie ma.

 

Luksemburg - mają biało-niebieskie koszulki

 

EDIT

 

Pierwsza przeszkoda pokonana, wygrana w ważnym meczu cieszy. Kilka luźnych uwag:

 

Fajny mecz, obie ekipy grały chwilami chaotycznie, ale widowisko było naprawdę dobre. Hustle Polaków i atmosfera w ekipie mogą się podobać. Obrona nieco kuleje, ale w końcówce udało się złapać właściwy rytm po własnej stronie boiska. Powinno być lepiej, wciąż jest sporo dość prostych błędów ale widać pole do rozwoju.

 

Słaba końcówka, mieliśmy dużo szczęścia, że Niemcy też nie ustrzegli się błędów. Ciekawe, że Taylor niechętnie grał w 4Q Karnowskim, z którym niemieccy podkoszowi mieli problem.

 

Waczyńskiemu, kreowanemu na lidera kadry, siedziała trójka (4x3 w pierwszej kwarcie) i generalnie wywiązał się z zadania. Może gra trochę na siłę i bez wielkiej finezji, ale dobrze, że na obwodzie mamy chociaż namiastkę lidera. Jedna uwaga - delegowanie go do krycia Schroedera i robienie z niego rezerwowego PG to słaby pomysł. Bardzo podobał mi się Ponitka, w obronie niekiedy trochę za bardzo ryzykuje, ale chłopak ma lekkość i widać ile dało mu opuszczenie naszego kurwidołka i wyjazd do Belgii. Dobrze Cel, Skiba, kilka akcji w obronie Zamoja i przepychanek Hrycana.

 

Brak drugiego PG poza Skibą to dziwna sprawa, gdy Robert schodzi rozgrywaniem zajmuje się głównie Waca. Na Niemców to wystarczyło, Austria i Luksemburg to rywale z niższej półki tak więc brak głębi na jedynce nie powinien być aż tak odczuwalny, choć to mimo wszystko nie najszczęśliwszy pomysł. W następnych meczach pewnie Taylor da szansę Łączyńskiemu, bo dziś Skiba po pierwszej połowie oddychał rękawami.

 

Bardzo dużo trójek. Fajnie, że siedzą, ale martwi brak kreowania podkoszowych, szczególnie dysponującego nad rywalem przewagą fizyczną Karnowskiego (reszta wysokich to zawodnicy nastawieni bardziej na grę dalej od kosza, Hrycaniuk jest lekko drewniany i jego bym nie dokarmiał podaniami). Aż się prosi, aby czasami wrzucić mu piłkę pod kosz. Może jest trochę soft jak na takiego miśka, ale z racji gabarytów Niemcy i tak mieli z nim problemy.

 

Schroder jest szybki i agresywny, w warunkach europejskich może się podobać. Niby pociągnął Niemców w kilku momentach ale ostatniej akcji zabrakło zimnej krwi, zamiast iść na kosz mając przed sobą Hrycana, ten odpala trójkę. Robi dużo wiatru, ale z jakością jest różnie. Dobre wrażenie sprawili snajper Schaffartzik i dobrze wyszkolony Zirbes.

 

To tak na szybko. Ktoś oglądał, jakieś spostrzeżenia?

Edytowane przez Jinks
  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mozna gdzies meczyk sciagnac?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja oglądałem od początki drugiej kwarty. Pozytywnie na pewno wypadł Ponitka, jak na warunki europejskie dobry atletyzm, niezły pierwszy krok. Szkoda, że nie poszedł do NCAA wtedy może by się załapał na koniec drugiej rundy draftu. Karnowski bardzo słabo.. Nie kończyl prostych rzutów spod kosza, dawał się bardzo często wypychać spod kosza. Jedyny jego atut to warunki, ale cienko widzę jego szanse na NBA. Waczyński przez komentatorów był kreowany na lidera kadry, ale wygląda na pierwszy rzut oka na takiego trochę zagubionego i wyciszonego, jak dla mnie to słaby materiał na lidera, ale zagrał niezłe zawody. Pozytywnie jeszcze wypadł nowy kadrowicz Cel, co do reszty nic nowego czyli typowa przeciętność. 

 

Ja tam się cieszę, że nie ma Koszarka. Mam już dosyć rozgrywającego, który po przejściu na połowę rywala odwraca się do niego dupą bo boi się, że zaraz straci piłkę. Ten Skibniewski może lepszy nie jest, ale za to częściej po obwodzie biega trójka Waczyński-Zamojski-Ponitka. W sumie to granie tą trójką to całkiem fajny pomysł nowego trenera. Mimo to bardziej mi on wygląda na motywatora niż wybitnego taktyka. 

 

U naszych sąsiadów najlepszy Shaffartzik, Schroeder szału nie zrobił. Kilka razy pokazał, że jest dosyć szybki i w końcówce się rzucił ważną trójkę, ale poza tym to nic ciekawego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyż na swoim twitterze napisał że leczy kontuzje do końca sierpnia i pozostaje mu tylko trzymać kciuki za kolegów.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaskakująco niezła gra Skibniewskiego - podejmował dobre decyzje, trafił kilka ciężkich rzutów. Ponitka jest całkiem atletyczny, ale doskonale widać, że kandydatem do gry w NBA to on nie jest, a szkoda bo bardzo fajnie zapowiadał się kilka lat temu. Myślę, że źle zrobił nie decydując się na wyjazd do NCAA.

 

Po drugiej stronie -  Schroeder ma warunki, ale dużo traci i nie za bardzo potrafi wykorzystać tą swoją długość. Mimo dobrej końcówki, bardziej nam w tym meczu pomagał niż przeszkadzał. Zaciekawił mnie jeszcze Benzing - gość ma ultra pokraczny styl gry :tongue:

 

Jeszcze co do Karnowskiego. Oglądałem mecz z Iranem i tam zaprezentował się nie najgorzej, mimo tego, że grał przeciwko bardzo wysokiemu Haddadiemu. Dzisiaj spodziewałem się jego dobrej postawy bo niemieccy wysocy wzrostem nie grzeszą, ale niestety było jak było. Bez szału.

Edytowane przez LukeMorrison

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dużo chaosu z jednej i drugiej strony, zabrakło zimnej głowy zarówno u nas jak i u naszych rywali. Waczyński dobrze zaczął potem mi go nieco brakowało... ale jak się zaczyna 4/4 za 3 w 1q to ciężko utrzymać taką dyspozycje do końca. Podobał mi się jeszcze Skibniewski... grał najprościej jak się da, mijał na szybkości i rozrzucał. Nieźle zawalczył Cel, Ponitka w swoim stylu sporo wiatru narobił. Martwią mnie dziecinne straty piłki po przeprowadzeniu jej na połowę rywala i przestoje w grze. Rezerwowy PG koniecznie potrzebny. Cieszy to, że widać jakiś skromny pomysł na grę i jakieś zagrywki (w porównaniu do Eurobasketu). Jak zobaczyłem Emira na ławce u Niemców zacząłem być nieco spokojniejszy o wynik... 

 

Wrzucam terminy reszty spotkań, pewnie te z Polski będą transmitowane tak jak dzisiejsze spotkanie w Polsacie Sport News

 

13.08 Luksemburg - Polska 19:30

17.08 Austria - Polska 20:20

20.08 Niemcy - Polska 20:00

24.08 Polska - Luksemburg 20:00

27.08 Polska - Austria 20:00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponitka najlepszy na boisku. Chłopak ma potencjał spokojnie na wczesną drugą rundę w drafcie. Kiepsko zaś zagrał Karnowski. Wszyscy mówią o jego dobrych warunkach, mając zapewne na myśli jego wzrost (zerknijcie na jego rozpiętość ramion - ręce ma krótsze, niż wzrost w butach). To trochę utrudnia mu pracę. W NBA będzie miał ciężko (o ile się dostanie), ale wierzę w niego. To jego pierwszy słabszy mecz od czasu objęcia posady trenera przez M. Taylora, jeszcze pokaże co potrafi. W ciągu dwóch lat naprawdę mocno się rozwinął. ;)

PS: Nie mogę patrzeć na grę Hrycaniuka... ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W drugim meczu naszej grupy Austriacy planowo rozprawili się z Luksemburgiem 84-76.

 

Niespodzianka w grupie G gdzie Rosja uległa bezsefoloshowej Szwajcarii 77-79. Zwycięstwo Islandii nad Brytolami to też ciekawostka.

 

Ja tam się cieszę, że nie ma Koszarka. Mam już dosyć rozgrywającego, który po przejściu na połowę rywala odwraca się do niego dupą bo boi się, że zaraz straci piłkę. Ten Skibniewski może lepszy nie jest, ale za to częściej po obwodzie biega trójka Waczyński-Zamojski-Ponitka. W sumie to granie tą trójką to całkiem fajny pomysł nowego trenera. Mimo to bardziej mi on wygląda na motywatora niż wybitnego taktyka.

 

Pomysł fajny, tylko oznaczający problem z przejściem linii połowy. Dobrego PG chyba nie jesteśmy w stanie wyhodować w naszym klimacie, tak więc trzeba go naturalizować. Koszar i Skiba mają już po 30 lat, następcy w postaci Łączyńskiego i Śniega to ponury żart.

 

Nie wiem zbyt wiele o Taylorze, ale zrobił na kadrze dobrą atmosferę. Chłopaki walczą, nie ma takiego głaskania się po pupciach jak u Bauermanna. Reprezentacja bez wielkich gwiazd, taka w stylu EB na Litwie, ale po pierwszym meczu można być umiarkowanym optymistą.

Edytowane przez Jinks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomysł fajny, tylko oznaczający problem z przejściem linii połowy. 

 

A to z Koszarkiem takiego problemu nie było?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to z Koszarkiem takiego problemu nie było?

 

Był, tylko że wczorajszy zestaw to jeszcze gorszy ballhandling niż z Łukaszem. Skiba też ma ten problem, zobacz co się dzieje przy mocniejszym nacisku, Robert zaczyna się cofać albo podawać w poprzek boiska. Po Koszarku można cisnąć ile wlezie, ale on nie jest AŻ TAK tragiczny jak niektórzy opowiadają. Na tle szybkich PG wygląda so-so, ale nie róbmy z niego totalnego scruba.

 

Na 2015 na gwałt trzeba skołować jakiegoś ogarniętego rozgrywającego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wiem, że Skibniewski też ma ten problem, dlatego granie bez rozgrywającego w naszym przypadku nie jest problemem bo i tak nie widać dużej różnicy i w ataku nie wygląda to źle. I z Koszarka nie robię aż takiego scruba, w końcu to jeden z lepszych zawodników w naszej lidze. 

 

Fajnie by było, tylko że u nas w kraju żadnego takiego nie ma, a żaden ciekawy murzyn na PG w naszej lidze na razie też nie biega więc nie ma nawet kogo naturalizować..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wiem, że Skibniewski też ma ten problem, dlatego granie bez rozgrywającego w naszym przypadku nie jest problemem bo i tak nie widać dużej różnicy i w ataku nie wygląda to źle. I z Koszarka nie robię aż takiego scruba, w końcu to jeden z lepszych zawodników w naszej lidze. 

 

Powiem Ci, że jest w tym nawet pewna doza zdrowego rozsądku :) Akurat wczoraj Skiba miał dobry wieczór i nawet cośtam kreował, ale rzeczywiście, do samego przekozłowania gały przez połowę i rozrzucenia jej po obwodzie nie potrzeba klasycznego PG. Niemniej wolałbym, aby kreowany na lidera Waca nie musiał bawić się w rozgrywanie, bo na dłuższą metę to nie jego bajka.

 

 

Fajnie by było, tylko że u nas w kraju żadnego takiego nie ma, a żaden ciekawy murzyn na PG w naszej lidze na razie też nie biega więc nie ma nawet kogo naturalizować..

 

http://espn.go.com/mens-college-basketball/player/_/id/51065/billy-baron

 

W tym sezonie będzie grał w LR Wilno, ponoć sam chce wystąpić o polski paszport i pograć w naszej reprezentacji (jego brat grał z Szewczykiem we Włoszech, stąd cała ta historia). Nie wiem czy to potencjalny zbawca na PG, ale można gościa obserwować, a nuż wypali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie by było, tylko że u nas w kraju żadnego takiego nie ma, a żaden ciekawy murzyn na PG w naszej lidze na razie też nie biega więc nie ma nawet kogo naturalizować..

Większość tych Bośniackich i Macedońskich murzynów też w tych krajach nie grała tylko we Włoszech czy w Turcji. Filipińczycy sobie naturalizowali Andraya Blatche'a więc taki DJ Augustin może też dałby się namówić ale wątpię bo u gości z NBA liczą się pieniądze a amerykanie z lig ze starego kontynentu liczą na europejski paszport.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawda jest taka, że zagraliśmy słaby albo nawet bardzo słaby mecz.

W naszym zespole wyróżnić trzeba Skibę (!), który zagrał świetną pierwszą połowę (w końcówce meczu niestety spudłował łatwy lay-up i ogólnie uciekał od piłki), Waczyńskiego i Ponitkę. Cel fajnie powalczył ale rzutowe słaboooo.

Kulig słabiej w ataku niż się spodziwałem, nie najgorzej w obronie.
Karnowski zawiódł imo, szczególnie w obronie i na zbiórce.
Szewczyk dramat po obu stronach.
Hrycaniuk w ataku masakra, nieźle w obronie, ale tego co oddał w ataku (pudła, straty) nie nadrobił.
Łąka i Gielo za mało grali żeby ich oceniać.

Zamojski - mijany na 1. kroku, gubiony na 1. zasłonie. W ataku statyczny, nie umie grać z piłką, bez piłki raz się fajnie odciął i rzucił spod kosza. Za 3 dramat. Ogólnie zresztą też dramat. Żadnej wartości dodatniej.

Ogólnie brak niskiego z dobrą obroną bo duet SS po niemieckiej stronie mijał swoich obrońców bardzo szybko.

Niemcy są na dzisiaj słabą drużyną, z szalonym pg, bez wysokich prawie, z trenerem wuefistą. A my wygrywamy u siebie z nimi 1 punktem.

Edytowane przez blackmagic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem bardzo sceptycznie nastawiony do zatrudnienia Mike Taylora. Asystent kadry Czech, słabiutkie CV, zatrudniony z konkursu a tutaj proszę. Nie chodzi nawet o samą wygraną ale cieszy jak widać rękę trenera na boisku. Zespół widać, że został zbudowany i ustawiony pod swoje możliwości. Młody zespół to znaczy, że wybiegani więc często podwajają i rotują. Zespół bez dobrej jedynki więc grają nawet wysokim składem a nie smallballem aby poprawić obronę kosztem ataku. Zespół bez lidera przynajmniej na europejskim poziomie więc dużo ruchu w ataku i wymuszanie ciągłych rotacji u przeciwnika. Brak zawodnika grającego dobrze z piłką na obwodzie, więc wysocy są zaangażowani wysoko. Można powiedzieć, że Polska gra to co mogą grać maksa. Brak lidera nawet zbudował zespół, widać że każdy potrafi szarpnąć i złamać atak aby zdobyć punkty więc dla mnie bomba. Lepiej się to ogląda niż z gwiazdkami Lampe czy Gortat. Torunianie są liderami czyli Waczyński i Karnowski, Taylor wygląda świetnie PRowo, powołanie Cela było dla mnie dziwne a wypaliło (szczególnie przy naszym bogactwie pod koszem). nie jestem pewien czy w zeszłorocznym zestawieniu na eurobaskecie byśmy wygrali z Niemcami ,naprawdę. taką kadrę chce się oglądać i przypomina mi Eurobasket z Pipanem gdzie Piotra Szczotka był liderem naszej kadry. Jestem optymistycznie nastawiony. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawda jest taka, że zagraliśmy słaby albo nawet bardzo słaby mecz.

 

W naszym zespole wyróżnić trzeba Skibę (!), który zagrał świetną pierwszą połowę (w końcówce meczu niestety spudłował łatwy lay-up i ogólnie uciekał od piłki), Waczyńskiego i Ponitkę. Cel fajnie powalczył ale rzutowe słaboooo.

 

Kulig słabiej w ataku niż się spodziwałem, nie najgorzej w obronie.

Karnowski zawiódł imo, szczególnie w obronie i na zbiórce.

Szewczyk dramat po obu stronach.

Hrycaniuk w ataku masakra, nieźle w obronie, ale tego co oddał w ataku (pudła, straty) nie nadrobił.

Łąka i Gielo za mało grali żeby ich oceniać.

 

Zamojski - mijany na 1. kroku, gubiony na 1. zasłonie. W ataku statyczny, nie umie grać z piłką, bez piłki raz się fajnie odciął i rzucił spod kosza. Za 3 dramat. Ogólnie zresztą też dramat. Żadnej wartości dodatniej.

 

Ogólnie brak niskiego z dobrą obroną bo duet SS po niemieckiej stronie mijał swoich obrońców bardzo szybko.

 

Niemcy są na dzisiaj słabą drużyną, z szalonym pg, bez wysokich prawie, z trenerem wuefistą. A my wygrywamy u siebie z nimi 1 punktem.

 

A my to niby kim jesteśmy? Nie mamy poważnego rozgrywającego, za podstawowe opcje robią Waca i Ponitka, pod koszem mamy bardziej ilość niż jakość (plus jest taki, że zawsze ktoś zaskoczy i dorzuci kilka punktów ekstra). Skala talentu nie zwala z nóg, ale widać, że chłopaki wkładają serce i podobnie jak Koelner wolę coś takiego niż gwiazdozbiór z Gortatem i Lampe. Z reprezentacji Niemiec chwilowo została głównie nazwa, ale cieszmy się ze zwycięstwa w meczu o punkty, bo nasz młody zespół tego potrzebuje najbardziej.

 

Miłą odmianę stanowi też fakt, że trener wydaje się mieć koncepcję jak ta drużyna ma grać. W przypadku coachów naszej reprezentacji nie jest to bowiem takie oczywiste.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A my to niby kim jesteśmy? Nie mamy poważnego rozgrywającego, za podstawowe opcje robią Waca i Ponitka, pod koszem mamy bardziej ilość niż jakość (plus jest taki, że zawsze ktoś zaskoczy i dorzuci kilka punktów ekstra). Skala talentu nie zwala z nóg, ale widać, że chłopaki wkładają serce i podobnie jak Koelner wolę coś takiego niż gwiazdozbiór z Gortatem i Lampe. Z reprezentacji Niemiec chwilowo została głównie nazwa, ale cieszmy się ze zwycięstwa w meczu o punkty, bo nasz młody zespół tego potrzebuje najbardziej.

 

Miłą odmianę stanowi też fakt, że trener wydaje się mieć koncepcję jak ta drużyna ma grać. W przypadku coachów naszej reprezentacji nie jest to bowiem takie oczywiste.

 

Chodzi o to, że już jest akcja, że pokonaliśmy Niemców. Tych Niemców. Faworytów.

 

A to jest właśnie ekipa na naszym poziomie - słaby, w porywach przeciętny zespół.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ma ktoś streama do dzisiejszego meczu z Luksemburgiem ?

 

ponoć nie ma żadnej transmisji

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...