Skocz do zawartości
kore_old

Futbol europejski

Rekomendowane odpowiedzi

A gdzie Ty widziales potkniecie Chelsea?

Druga kolejka i porażka 2:1 na wyjezdzie z Middlesbrough.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KarSp, ale tu chodzi chyba o kolejke dzisiejszą, czyli 4. Cheslea wygrała z Charlton Athletic 2:1, więc nie wiem skąd kacper wziął potknięcie Cheslea, bo Liverpool to wiadomo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KarSp, ale tu chodzi chyba o kolejke dzisiejszą, czyli 4. Cheslea wygrała z Charlton Athletic 2:1, więc nie wiem skąd kacper wziął potknięcie Cheslea, bo Liverpool to wiadomo.

Dokladnie. A zatem myśl, myśl, myśl zanim napiszesz niepotrzebnego posta ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam wlasnie wrecz przeciwne wrazenie. Chodzi o ogol zdania bo przed wynikiem z dzisiaj jest podkreslenie tego slowem "dziś" wiec jestem w stanei wywnioskowac ze reszta odnosi sie do wszystkiego co dotad zdarzylo sie w Premiership w obecnym sezonie. Tak czy siak wroci Kacper i zobaczymy czy juz drugi raz nie wyrazil sie precyzyjnie :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kore - monopolu na rację to może i nie mam ale pisać potrafie, i jeśli pisze, że "na dzień dzisiejszy Reina jest nieporównywalnie lepszy" to mam na myśli dzień dzisiejszy :roll: i jeśli napisze, że na dzień dzisiejszy Tim Wiese jest lepszy od Bodo Ilgnera to nie wyskakuj mi z tekstem o zaletach Ilgnera...pliiizzzz :?:

 

 

Louis Saha miał dzisiaj słabszy dzień ale i tak jest póki co najlepszym napastnikiem ligi w tym sezonie :) jeśli się nie myle to prowadzi on w klasyfikacji kanadyjskiej tego sezonu ale to sprawdzę jeszcze po zakończeniu kolejki :)

 

 

 

a tam kolega wcześniej miał zapewne na myśli Arsenal a nie Chelsea :) ale Arsenal coraz bardziej jest przewidywalny i jego niepowodzenia stają się normą

 

 

odwróć tabelę - the gunners będą na czele :) a za tydzień Wenger ze swoimi kopaczami przyjadą na Old Trafford gdzie spotkają się z powracającymi Scholes'em i Rooney'em... ciekawie będzie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obejrzalem mecz MU (z odtworzenia, praca, roznica czasu, te sprawy), nic specjalnego, wrecz przecietny wystep mojego ukochanego klubu. Bardzo podobalo mi sie jak sedzia temperowal pilkarzy, nie rzucal kartkami na lewo i prawo, choc smialo mogl dac jeszcze po zoltej dla Jenasa i Davidsa. Z meczu Liverpoolu oprocz "kapitalnej" parady Reiny (smialem sie do rozpuku) lalem tez z Carraghera ktory "lapal noge", a rywal tymaczasem zlapal Reine w krotki rog, bardzo ladnie, naprawde ladnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może i nic specjalnego, ale od tego są pretendenci do tytuły żeby wygrywać nawet wtedy, gdy nie wszystko idzie tak jak powinno :) United kontrolowało mecz, mogło wygrać wyżej i całkowicie zdominowało środek pola co troszke mnie zaskoczyło ;) Tottenham jak coś w tym meczu ugrał,to nie środkiem lecz długą wrzutką z bocznego sektora boiska :)

 

bardzo dobry występ Michaela Carrick'a, który od następnego spotkania będzie już mógł współpracować z Rooney'em, Scholesem, prawdopodobnie Gabim Heinze a także Alanem Smith'em i Nemanją Vidićem

 

United wytrzymało tę serię meczów bez kontuzjowanych i wykluczonych gwiazd, prezentując się w nich naprawdę solidnie :) teraz może być ciężko ich zatrzymać :)

 

Arsenal prawdopodobnie za tydzień nie będzie już przez nikogo traktowany jako kandydat do tytułu mistrzowskiego ;) pisałem o tym, że Boro leży im jak mało kto ale "Aston Villa też leżała i jakoś punkty wywiozła"... no i się potwierdziły moje słowa ;) ekipa z Emirates Stadium traci do granic przyzwoitości wizerunek druzyny trudnej, nikt się nie boi meczów z tą ekipą a to może zaowocować kolejnymi stratami punktowymi Arsenalu ;)

 

LFC przegrało ale jest w dużo lepszej sytuacji niż Arsenal chociażby, chociaż teraz dla "the Reds" każda następna wpadka będzie deprymująca i stresująca z tego względu, że południowcy szybko się irytują i jak im nie idzie to lekko sobie odpuszczają :) no i w ogóle im nie idzie w spotkaniach ze średnimi i słabymi drużynami, które grają ten brytyjski futbol w... najtwardszym tego słowa znaczeniu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no jak liverpool mogl przegrac derby 3:0

to co zrobil Carra Hyypia i pupil to wola o pomste do nieba

Liverpool jest chwilowo niebieski bo i tak wiadomo ze ...At the end of a storm, There`s a golden sky... :D teraz czas na PSV i jakis 10 meczowy streak w stylu NJN :D

 

YNWA :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kore - monopolu na rację to może i nie mam ale pisać potrafie, i jeśli pisze, że "na dzień dzisiejszy Reina jest nieporównywalnie lepszy" to mam na myśli dzień dzisiejszy Rolling Eyes i jeśli napisze, że na dzień dzisiejszy Tim Wiese jest lepszy od Bodo Ilgnera to nie wyskakuj mi z tekstem o zaletach Ilgnera...pliiizzzz Question

Akurat Bodo jest graczem nieaktywnym wiec analogia calkowicie chybiona.

 

Reina przyklad Ci dal ostatnimi zagraniami ze takim "nieporownywalnie lepszy" to on nie jest...

 

Konczac nieptorzebną sprzeczke stwierdze rzecz następująco z ktorą zgodzic sie powinienes, a i ktora bedzie kwintesencją...

 

Gdyby Dudek grał regularnie to dyskusji kto od kogo lepszy by nie było... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby Dudek grał regularnie to dyskusji kto od kogo lepszy by nie było...

a nie gra bo... :?: bo bije na głowę Reinę :?:

 

Akurat Bodo jest graczem nieaktywnym wiec analogia calkowicie chybiona.

naprawdę masz stary poważne problemy z ciągnięciem podjętego wątku i logicznym myśleniem :P skoro ty mówisz o Dudku sprzed iluś tam lat to czemu ja nie moge powiedzieć o Ilgnerze sprzed iluś tam lat :?: przecież powołałeś się na umiejętności prezentowane w przeszłości a ja zrobiłem dokładnie to samo

 

Reina przyklad Ci dal ostatnimi zagraniami ze takim "nieporownywalnie lepszy" to on nie jest...

naprawdę daj spokój :roll: to jest bodaj czwarty albo piąty nawet sezon Reiny w którym go widuje i widze jakie robi postępy i jakiej klasy jest bramkarzem więc jeden mecz z Evertonem i błąd który nic nie zmienił naprawdę niczego tutaj nie zmienia :roll: ja bym mógł Dudkowi wypomnieć kilka dużo gorszych błędów które coś zmieniały, a ten Reiny tylko śmiech spowodował i żadnych dodatkowych konsekwencji bo wynik i tak był już ustalony

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety dla nas fanow MU niezbyt dobre wiesci, za rogiem mecz z Arsenalem i nie tylko, a tymczasem calkowicie posypala nam sie lewa strona. Giggs w meczu LM doznal kontuzji ktora wylaczy go z gry na ok 3-4 tygodnie. Park jeszcze gorzej, kontuzja kostki i pauza do 3 miesiecy, ledwo sezon sie zaczal a na lewa strone zostanie przyklejony moj "ulubieniec", pilkarz na miare drugiej ligi, czyli niejaki K.Richardson, po prostu zajebiscie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Richardson nie jest zły, ale chyba trochę za duży rzeźnik żeby grać 90 minut przeciwko Arsenalowi :wink: A tak poza tym to nie jest tak źle z tą lewą pomocą. Ja bym dał szansę Patrice'owi, akurat jest ku temu idealny moment. Grać w ataku na pewno potrafi potrafi bardzo dobrze wrzucić. Wolałbym jego niż Kierana. Można też próbować grać powiedzmy 3 w napadzie a raczej 1 Rooneyem i Sahą z lewej. Możliwości jest sporo, na pewno Giggsiego będzie w niedzielę brakowało ale aż tak tragicznie nie jest. :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

krotko:

 

a nie gra bo... Question bo bije na głowę Reinę Question

a reina zaczal grac bo... ? Benitez wkurzyl sie na dudka ze ten mu wygral champions league ?

 

to tak tylko odpowiedz pytaniem na pytanie :P

 

Gdyby nie uklad "ja jestem ziomek, ty jestes ziomek" to by uwazam nie bylo kwestii, bo Reina albo by nie byl sprowadzony albo by przegral rywalizacje z Dudkiem o miejsce w kategoriach sportowych. A teraz forma i nastroj obywdu bylyby odwrotne.

 

naprawdę masz stary poważne problemy z ciągnięciem podjętego wątku i logicznym myśleniem Razz skoro ty mówisz o Dudku sprzed iluś tam lat to czemu ja nie moge powiedzieć o Ilgnerze sprzed iluś tam lat Question przecież powołałeś się na umiejętności prezentowane w przeszłości a ja zrobiłem dokładnie to samo

Troche sie nie zrozumielismy, bo mi chodzi o to ze Dudek gdyby wrocil do aktywnej gry w tym momencie to po kilku tygodniach moglby wygryzc Reine ze skladu, a Illgner jak by wrocil to by nie wygryzl nawet sznurowek ze swoich butow :P

 

pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idac tym tokiem rozumowania, najlepszym bramkarzem w tej sytuacji jest Sander Westerveld, ktorego Dudek zastapil po wspanialym sezonie FCL na pieciu frontach :)

 

Richardson nie jest zły

Richardson to bardzo dobry zawodnik ktory i wtym sezonie rozgrywal juz niezle spotkania ;)

 

na prawej w Arsenalu zagra Eboue, ktory w obronie pojawia sie od swieta wiec tutaj taki szybki Richardson moze sie bardzo przydac :) brak Giggs'a to wielkie oslabienie ale przeciez nie ma co robic scen z tego powodu i mowic o oslabieniu lewej strony :)

 

Ide o zaklad ze na lewej zagra Cristiano Ronaldo a na prawej swietnie dysponowany (jak za dawnych lat/roku) Darren Fletcher :)

 

Dwa wielkie szlagiery nas czekaja w tej serii gier i mam pesymistyczne przeczucie ze oba beda widowiskami raczej pilkarsko nudnymi, a emocje wzbudzac bedzie przede wszystkim otoczka wokol tych meczow ;) Mourinho zapowiada juz ze raczej nie poda reki Benitezowi ;)

 

Chelsea - FC Liverpool

remis

 

MU - Arsenal

rzeczywistosc wskazywalaby na jeden, jedyny mozliwy wynik ;) Rooney uwielbia gre z Arsenalem i zawsze ale to zawsze ma na nich jakis sposob wiec i tym razem kibice United pewnie beda mogli na niego liczyc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i jesteśmy po pierwszym dzisiejszym hicie w Premierskip, niestety mecz nie skonczył się po mojej myśli, bo kibicowałem w tym pojedynku Liverpool'owi. Trzeba przyznać, że naprawdę świetny mecz na Stamford Bridge i nie mozna było się nudzić. Ballack nie ma zbyt dobrych początków w Anglii, jak na razie to nie rozegrał jedego, dobrego meczu i dzisiaj dzisiaj znowu zagrał słabo a do tego w bardzo głupi sposób osłabił swoją drużynę, na szczęście dla niego nie miało to wpływu na wynik, ale to jest raczej "zasługą" swietnej skuteczności :evil: Liverpoolczyków niż świetnej grze obronnej Chelsea. Naprawdę aż żal było patrzeć jak piłakrze w czerwieni marnują kolejne stuprocentowe okazje do strzelenia gola, po kolei: Gerrard sam na sam z Cech'em i z odłegłości 7 metrów trafia prosto w bramkarza, później swoją okazję miał Kuyt po odegraniu Croucha, następnie sam Crouch dostał idealną piłkę na głowę, ale znowu Cech nawet nie musiał się ruszać aby obronić ten strzał(coś jeszcze na pewno ominąłem, bo było tego więcej). Ogólnie po zejściu Ballacka Liverpool rządził na boisku i aż trudno uwierzyć, że mając tyle sytuacji schodzili z bosika z zerowym kontem.

Co do Chelsea to oczywiście trzeba tu zwrócić uwagę na osobę Drogby, który rozegrał bardzo dobry mecz, głównie na wysoką ocenę zasługuje dzięki bramce-marzenie w 42 minucie, to co zrobił naprawdę zasługuje na duże słowa uznania, przyjęcię piłki na klatkę z obrońcą na plecach i po odbiciu się piłki od ziemi strzał z półobrotu w lewy róg bramki Reiny, bramkarz bez szans, obrońcom tez nie można zbyt wiele zarzucić no i dzięki Drogbie Chelsea wygrało ten mecz. Świetny mecz piłkarza z WKS. :), a Liverpool musi zacząć wygrywać, bo oddalają się od czołówki, troche mają pecha, ale głównym problemem ich jest skuteczność, bo np. dzisiaj mogli spokojnie wygrać, a, że nie zdobyli nawet punktu jest tylko ich winą i w następnych meczach muszą grać bez strat jeśli chcą nawiązać walkę z czołówką Premiership.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po pierwszej połowie na Old Trafford jest remis 0-0 głównie dzięki Jensowi Lehmannowi i Tomkowi Kuszczakowi :) polski bramkarz stoi między słupkami United w zastępstwie van der Sara i robi to dobrze :) obronił rzut karny (który sam sprokurował) podyktowany po faulu na Adebayorze - karny z tych co to wzbudza podziw dla napastnika szukającego faulu i wykazującego się cwaniactwem :)

 

póki co Arsenal walczy jakby to był finał pucharu Anglii i ma przewagę ;) Wayne Rooney nie istnieje, gra słabiutko i Ferguson będzie musiał nim troche potrząsnąć w szatni ;) emocje są ogromne, poziom meczu fantastyczny - tylko bramek brakuje

 

możliwy jest każdy w tym momencie rezultat spotkania ;) miejmy nadzieję że druga połowa będzie jeszcze ciekawsza, a zwycięży lepszy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie skończył się drugi z dzisiejszych wielkich meczów, no i niestey dla Tomka Kuszczaka jego Manchester przegrał z Arsenalem 0:1, ale trzeba przyznać, że remis nie byłby sprawiedliwym rezultatem i zwycięstwo Kanonierów jest jak najbardziej zasłużone. Kuszczak obronił karnego(sam go spowodował) i bronił dobrze przez cały mecz, przy bramce mógł na pewno bardziej kryć krótki słupek, ale to nie Polak jest na pewno głównym winowajcą tej bramki, przede wszystkim Ronaldo, który stracił głupio piłkę i obrońca, który miał kryć Adebayora(nie zauważyłem kto to był). Kuszczak może być raczej zadowolony ze swojej gry i na pewno ma szanse na grę w wyjściowej jedenastce Manu w następnych meczach. W Arsenalu dobry mecz Adebayora, Fabregasa, ogólnie cały zespól zagrał dobrze i Arsenal dominował praktycznie przez cały mecz, Kilka dobrych akcji przeprowadziłteż Baptista, który wszedł w drugiej połowie. W United spośró graczy z pola dobrze zagrał chyba tylko Christiano Ronaldo i Solskjaer, który wszedł w końcówce, a mimo to był bliski pokonania Lehmanna( niesamowicie to wyjął Niemiec). Tak czy inaczej Manu traci pozycję lidera na rzecz Porsmouth :shock: i ma tyle samo punktów co Chelsea. Natomiast Arsenal wyszedł ze strefy spadkowej i może zaczną wreszcie wygrywać, z taką grą jak dzisiaj mają na to bardzo duże szanse.

 

Chelsea - FC Liverpool

remis

 

MU - Arsenal

rzeczywistosc wskazywalaby na jeden, jedyny mozliwy wynik Rooney uwielbia gre z Arsenalem i zawsze ale to zawsze ma na nich jakis sposob wiec i tym razem kibice United pewnie beda mogli na niego liczyc

Troche się Maciek pomyliłeś co do tych meczów :wink: , jednak Chelsea zwyciężyła, a Manu odwrotnie. Rooney był jednym z gorszych zawodników na boisku, więc jednak ta gra z Arsenalem dzisiaj mu tak nie odpowiadała jak zwykle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to Chelsea nie odniosla zwyciestwa i nie przelamala passy Aston Villi. Slaby mecz Londynczyków, choc mieli kilka okazji zeby wygrac ten mecz,aczkolwiek nieskuskutecznosc w niektoych sytuacjach razila. Za bardzo tez czasami otwierali sie na atak i poszla latwa kontra. Wlasne brawa dla Villi, swieta obrona i niezle odgryzanie sie. Wychodzili czsami wiekszej ilosc graczy i mogli nawet przy jakiejs ilosci szczescai wygrac to spotkanie, a szkoda, chcialem zeby wygrali.

Oddzielna sprawa to Sheva. Wiedzialem ze on jest swietnym napastnikiem, ze idealnie pasuje od wloskiej pilki, na poczatku chcialem zeby byl naprawde wybitnym graczem i trafial do siatki czesto, ale po tym jak ucalowal przy pierwszej lepszej okazji herb londynskiej ekipy troche stracilem do niego szacunek. Ale wracajac do samej gry to coz widac jak w Milanie bylo mu dobrze, nie odnajduje sie na boisku, nie jest tak czesto szukany jak w Mediolanie, bardziej musi sie wysilic aby ktos go zauwazył, jest daleko od piłki i skutecznoscia tez nie grzeszy, chociaz tutaj akurat to IMO najmniejszy problem bo on nie ma po prostu podan i sytuacji z ktorych moglby cos strzelic. Raz w meczu moze sam cos sobei wypracuje ale z tego nie tak latwo strzelic. Ogolnie lubilem go, teraz jestem neutralny i jak nie odnajdzei sie w Anglii to chetnie przyjme go w Milanie spowrotem. narazie zobaczymy jak sie jego losy potocza,ale czuje ze bedzie mu ciezko w stolicy Anglii. Bedzie niezly ale nie wierze na dzein dzisiejszy ze jest w stanie grac to samo co na San Siro, moze byc dalej swietny ale napenwo nie bedzei tak jednostronny i sam nie bedze tyle znaczyl(chociazby przez konkurencje i styl Chelsea ze tam bramki rozkladaja sie na wielu graczy).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez mnie zawiodl tym calowaniem koszulki, troche wiesniacko to wyszlo, gra pierwszy mecz u ruska, zdobywa gola i nagle kocha klub, wielbi kibicow, wychwala pod niebiesa londyn. Niektorzy gracze na bardzo dlugo zostaja ikonami danych klubow, Sheva na zawsze bedzie mi sie kojarzyl z Milanem a nie jakas Czelsi, tak samo RvN z MU, Ballack z Bayernem (choc ja bardzo go lubiem w Bayerze), Rosicky z Dortmundem-on jeszcze jest stosunkowo mlody wiec to sie moze zmienic :) Ogladalem sobie mecz Sheffield United-Boro, pada mi gol w ostatniej minucie dla United, no a w tym momencie moja zonka wybrala sobie moment zeby zalatwiac z kablowka jakies nowe promocyjne kanaly filmowe i tyle sobie zobaczylem bramke :) No ale kobiecie trzeba czasami wybaczyc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i za nami najważniejszy mecz w Anglii to wypadało by coś napisać. Oczywiście najważniejsze dla mnie jest zwycięstwo United i 3 pkt. któe zostały na Old Trafford, ale przedewszystkim bardzo podobał mi się styl w jakim MU ten mecz wygrało. Liverpool miał może ze 2 takie naprawdę dobre sytuacje aby coś tam ustrzelić. Oprócz tego naprawdę nie stwarzali specjalnego zagrożenia a główna w tym zasługa środka pola gdzie Scholes (świetny tak z przodu jak i z tyłu) Carrick i przedewsyzstkim chyba grający z boku Fletcher którzy przerywali większość akcji które szły w okolicach osi boiska. Bardzo dobrze też zagrała formacja defensywna, no i na indywidualne pochwały zasługuje Rio który w polu karnym zachował się niczym Ruud i strzelił przepiękną bramkę. Evra może trochę mniej widoczny szczególnie z przodu jakoś tak przynajmniej ja go mało widziałem ale kilka naprawdę dobrych odbiorów miał a to z tego w pierwszej kolejności rozlicza się obrońców. Bardzo dobrze grał Giggs (jak zawsze ) zaliczył 1.5 asysty i sprawiał sporo probelmów Finnanowi

Na osobny akapit na pewno zasługuje Rooney, szkoda tylko że nie ze względu na strzelone gole. Żeby nie było, na pewno nie gra źle ale jakoś szczególnie kiedy prowadzi piłkę widać, że to nie ten Wayne który jeszcze w zeszłym sezonie potrafił seryjnie mijać obrońców przeciwnika dobrze ułożyć piłkę do strzału natomiast teraz gdzieś to zatracił to prowadzenie piłki szczególnie kiedy jest przy nim obrońca wygląda strasznie niepewnie, bardzo nerwowo piłka odskakuje. Jakoś tak mniej awanturny się zrobił, owszem cały czas walczy na całego gania rywali nawet paredziesiąt metów, ale to nie jest ten sam Roo co wtedy. Nie wiem za bardzo z czego to wynika ale mam nadzieję, że w końcu się "przebudzi" i zacznie trafiać. Oczywiście sporo wnosi do drużyny ale jednak po piłkarzu tego formatu spodziewam się sporo więcej... Saha jak zwykle latał za 3 walczył jak zwykle pare razy zagrał bez sensu ale to nie przesłąnia ogólych jego zasług :wink: . Przedewszystkim grozi strzałem z obu nóg co dziś pokazał no i swoją "niekonwecjonalnością" wprowadza sporo zamieszania. Ogólnie do najlepszych na boisku zaliczył bym Scholesa (pół tysiąca z MU :wink: ) Giggsa no i za twardość i zdecydowaność Fletcha. Ale tak czy siak każdy zagrał mniej lub bardziej bardzo dobrze

 

Nie potrafię natomiast powiedzieć kto najbardziej podobał mi się po stronie Liverpoolu. Kuyt prawie niewidoczny, Gerrard jak dla mnie kompromitacja Gonzales miał kilka przebłysków ale generalnie na minus. Reina znowu błąd który mógł naprawdę sporo kosztować, ciekawe jak długo jeszcze Benitez będzie to znosił i nie mówię to poprostu z ciekawości bo Dudka specjalnie nie lubię i wisi mi czy gra on czy Pepe. Cieszy mnie tylko taki krótki czas gry Croucha bo gdyby grał od początku mecz mógły wyglądać zupełnie inaczej. Na szczęście Rafa ma krótką pamięć i zapomniał kto w zeszłym sezonie zapewnił awans do finału pucharu Anglii Liverpoolowi

 

Ogólnie mecz całkiem niezły szybkie tempo sporo ostrych wejść, ale przedewszystkim brakowało mi lepszej postawy LFC i braku dramaturgii tą postawą spowodowanej. MU poprostu bez specjalnego spinania się wykorzystało wszystkie słabości Poolu i praktycznie przez cały mecz nie zanosiło się nawet na remis. Trochę szkoda bo spodziewałęm się meczu wielkiego a dostałem tylko dobry...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...