Jump to content
RappaR

Książki

Recommended Posts

Odżywiam temat. Szukam dobrego fantasy, bo na razie z racji wyschnięcia sadzawki męczę historyczne.

Skończyłem Stommę Przypadki niedoceniane(fajnie napisane, ale ktoś by Ludwikowi mógł przypomnieć, że jest historykiem i wypadałoby nie zmyślać i kłamać) i Clarka(podobne do Stommy, ale mam wrażenie, że bliższe prawdy), teraz jest Schindler i Ciechanowski, czyli już poważniejsza literatura.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dzisiaj kupilem kinga dallas 63 bo mnie temat zaintrygowal i nowele kinga under the dome jak przeczytam dam znac czy warte ewagi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odżywiam temat. Szukam dobrego fantasy, bo na razie z racji wyschnięcia sadzawki męczę historyczne.

Skończyłem Stommę Przypadki niedoceniane(fajnie napisane, ale ktoś by Ludwikowi mógł przypomnieć, że jest historykiem i wypadałoby nie zmyślać i kłamać) i Clarka(podobne do Stommy, ale mam wrażenie, że bliższe prawdy), teraz jest Schindler i Ciechanowski, czyli już poważniejsza literatura.

 

Ja się będę zabierał za Pana Lodowego Ogrodu z racji lekkiego hype'u na tę pozycję i podoba mi się wprowadzenie do fabuły.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ostatnio przeczytałem sobie nowe dzieło Murakamiego "Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa", a wcześniej zbiór opowiadań Stephena Kinga pt. "Marzenia i Koszmary". Teraz w kolejce czekają kolejne tytuły tychże autorów kolejno "Kronika Ptaka Nakręcacza" tego pierwszego i "Bezsenność" tego drugiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piskorski - Cieniokryt polecam

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się będę zabierał za Pana Lodowego Ogrodu z racji lekkiego hype'u na tę pozycję i podoba mi się wprowadzenie do fabuły.

Słabe moim zdaniem, tzn nieźle się zapowiadało faktycznie ale im dalej w las..tym mniej grzybów można powiedzieć.

Polecam Carda serię o Alvinie Stwórcy jak ktos nie czytał.

Zelazny - Kroniki Amberu, Dukaj - Inne Pieśni - to moje ulubione pozycje

Edited by Tocheck
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pratchett - Świat dysku 

Tolkien -    Silmarillion ( lepsze od Władcy Pierścieni, wg mnie) . 

 

Ps. też miałem się zabrać za Pana Lodowego Ogrodu, ale czytam już którąś opinię, że niekoniecznie warto, także jeszcze się zastanowię :jaded:

 

Jeśli chodzi o książki z zacięciem historycznym to polecam ,,Okręt'' Buchheima. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ostatnio przeczytałem sobie nowe dzieło Murakamiego "Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa", a wcześniej zbiór opowiadań Stephena Kinga pt. "Marzenia i Koszmary". Teraz w kolejce czekają kolejne tytuły tychże autorów kolejno "Kronika Ptaka Nakręcacza" tego pierwszego i "Bezsenność" tego drugiego.

 

Murakami jest bardzo przeciętny jak na literaturę japońską. Ok jest medialny ale ogólnie polecam przeczytać coś Kawabaty albo Oe Kenzaburo który moim zdaniem jest w TOP 3 noblistów ostatniego 30lecia. Jest też świetna książka Shusaku Endo - Głęboka rzeka. Jest to ksiązką jak Japończycy pojmuja religię pisana tak jakby przez katolika - jego podróż przez wszystkie religie świata. Świetna pozycja aby zrozumieć katolicyzm azjatycki a przy okazji wybitna literatura

Share this post


Link to post
Share on other sites

Murakami jest bardzo przeciętny jak na literaturę japońską. Ok jest medialny ale ogólnie polecam przeczytać coś Kawabaty albo Oe Kenzaburo który moim zdaniem jest w TOP 3 noblistów ostatniego 30lecia. Jest też świetna książka Shusaku Endo - Głęboka rzeka. Jest to ksiązką jak Japończycy pojmuja religię pisana tak jakby przez katolika - jego podróż przez wszystkie religie świata. Świetna pozycja aby zrozumieć katolicyzm azjatycki a przy okazji wybitna literatura

 

Ja tam Murakamiego lubię, zauroczył mnie powieścią Norwegian Wood, której oglądałem także ekranizację. Czy przeciętny czy nie, cóż nie mi oceniać. Niemniej jednak wydaje mi się, że Murakami staje się powoli ofiarą swojej własnej sławy, coś w rodzaju Coelho. X lat temu Coelho był także fajny i poczytny, a teraz został sprowadzony do roli pseudointelektualnego czytadła.

 

Niemniej jednak z racji, że lubię Japonię i tamtejszą kulturę, to skorzystam z twoich propozycji i chętnie je przeczytam. Zwłaszcza tą głęboką rzeką mnie zaintrygowałeś

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To przeczytaj Made in Japan bodajże Tomańskiego o tym jak Japonia się zmieniała po Fukushimie i dlaczego Facebook tam nie ma szans się przebić.

 

Ja też uwielbiam kulturę Japonii i tą współczesną i tą średniowieczną, czasy samurajów i te obecne

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam Wiedźmiński Sezon Burz Sapka i nie mogę zrozumieć czemu któryś z Was koledzy napisał że podoba mu się średnio.

Jedynym wytłumaczeniem może być dla mnie fakt, iż osoba ta być może bardziej lubi sagę o Cirilli niż opowiadania oryginalne o Wiedźminie.

Osobiscie czuję się jakby Sapkowski wrócił w czasie i wymazał rozczarowania związane z sagą.

I zabrał mnie ze sobą.

Strasznie mi się podoba

Edited by Xamel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam Wiedźmiński Sezon Burz Sapka i nie mogę zrozumieć czemu któryś z Was koledzy napisał że podoba mu się średnio.

Jedynym wytłumaczeniem może być dla mnie fakt, iż osoba ta być może bardziej lubi sagę o Cirilli niż opowiadania oryginalne o Wiedźminie.

Osobiscie czuję się jakby Sapkowski wrócił w czasie i wymazał rozczarowania związane z sagą.

I zabrał mnie ze sobą.

Strasznie mi się podoba

Bo jest niesamowicie przeciętna. Postacie są niesamowicie niewyraźne, praktycznie nie wywołują żadnych uczuć. Sama powieść to 4 opowiadania połączone ze sobą na siłę, a nie mające ze sobą nic wspólnego. Już nie mówiąc o jakimkolwiek braku logiki. Sam styl zamiast bawić się banałem jak to robił wcześniej Sapkowski, teraz był banalny. Zdecydowanie najgorsza część wiedźminowska. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam nie wywołujesz żadnych uczuć.

Jakbym chciał wzruszeń tobym sobie pooglądał zdjęcia z Hubbla.

Za męski jest wiedźmin dla Ciebie.

Jest zabawny jest mięcho jest szybka akcja.

Jest napisany w stylu opowiadań i to dla mnie plus.

Postacie są tylko zarysowane bo w opowiadaniu nie ma na to miejsca.

Historie są ze sobą niepowiązane bo takie jest życie i taka jest historia wiedźmina.

Wiedzmin nie obala królestw i nie koronuje królewiczów? I dobrze wole jak się pałeta po wsiach i miasteczkach.

Takiego Wiedźmina lubię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedy mam na myśli wywoływanie uczuć to nie mam na myśli płacz na kartką, ale jednak wypadałoby by bohater budził bojawiem, sympatię? A przynajmniej chęć rozróżniania go do reszty.

Zabawny to był wcześniej, teraz było prymitywnie, a już to z wykurwiście, hiper szybki po eleksirze, to już naprawdę przegiął pałkę.

Jakoś nie tylko wielu autorów potrafi nadać charakter postaci w opowiadaniu, ba nawet endrju potrafił to w poprzednich opowiadaniach. 

Historie są ze sobą niepowiązane? To dlaczego ciągną jedną historię? uwaga spojler - wiedźmin sobie goni demona, leci na drugi kraniec mapy, przeprowadza barkę przez rzekę i wraca jakby nigdy nic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pieprzysz panie.

Wiedzmina lubi sie od pierwszej strony, budzi "uczucia" pozytywne od pierwszego spotkania z paniami strażnikami.

Nudny ne jest nawet przez chwilę.

Jeśli eliksir cię razi to opowiadań dokładnie nie czytałeś, i nie kojarzysz że wiedzmin od pierwszego wystepu w knajpie jest polską odpowiedzia na Supermana.

Moze po prostu nie lubisz tego typu twórczości/poetyki. Batman musi być Nolanowski a Bond realny do bólu. A superman c***owy jak w returns.

Ja rozumiem twoje podejście , jest ono wszakteraz popularne i powszechne w mediach, ale dla mnie nudne i prezentowane przez ludzi o ograniczonej wyobraźni.

Fantastyka jest be musi być blizej życia.

Komiksy są be bo są dla dzieci

Z metalu się wyrasta jak z buntu przeciw dorosłym.

Ty też kolego bie wzbudzasz sympatii jednak czytam Twoje posty i potrafię docenić jeśli mają dla mnie jakaś wartość.

Nawet jeśli nie zgadzam się z treścią.

Dla mnie z każdą stroną Wiedzmin lepszy.

Tfu nie zapeszam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poza Sezonem Burz każdy wszystko z wiedźmina mam przeczytane po x razy, chrzest ognia pewnie nawet z 15. To, że Wiedźmin jest nadludzko sprawny, to się przyzwyczaiłem, inna sprawa to mierny pastisz jakim była ta akcja z eliksirem.

Wiedźmin nie był odpowiedzią na Supermana, odpowiedzią był Wędrowycz. Geralt z postaci inteligentnej, cynicznej i złośliwej w sezonie burz stał się postacią z gry komputerowej, która robi questa. Jaskier zamiast bawić, wali miałkie komentarze, które pewnie też w zamyśle mają bawić, ale nie bawią. W postaciach Yarpena czy Zoltana Sapkowski potrafił przedstawić rubasznych krasnali, prostych, jednak nie głupich. U Jaskra czuło się, że jest artystą. Tutaj czuje się conajwyżej, że jest alkoholikiem i ćpunem. Ten mag, co był złoczyńcą to już w ogóle. Jak go porównywać do poprzednich przeciwników - choćby upadłych elfów z doliny kwiatów? Albo bestii?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ja wiem, opowiadania wiedźminowskie ostatni raz czytałem w wakacje, wątpię bym przez te 2 miechy tak się zestarzał.

Zgadza się, Pan Lodowego Ogrodu to solidna książka, nie wiem skąd taki hype. Meekhan jest dużo lepszy i jak dla mnie druga najlepsza polska seria fantasy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja zacząłem czytać tę kronikę czarnej kampani ale chyba jak krzemo (pisz częściej :) ) się zestarzałem. wiedźmina kiedyś czytałem pierwszą księgę ale ja ogólnie nie lubię polskich pisarzy. chyba są wypaczeni po polonistyce czy innych humanistycznych studiach i próbują używać języka wyrafinowanego przez co mam wrażenie jakby się za mocno podniecali. jak jest akcja to aż wydaje mi się jakby szczytowali przy tym pisaniu. jeszcze piekarę akceptuje, lubię jego książki są takie w sam raz do poduszki. a i sapkowskiego o husytach też mi nie podchodziło. teraz czytam umberto eco wahadło foucaulta i w końcu zaczynam ją rozumieć. no cóż, wiek,:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ja wiem, opowiadania wiedźminowskie ostatni raz czytałem w wakacje, wątpię bym przez te 2 miechy tak się zestarzał.

Zgadza się, Pan Lodowego Ogrodu to solidna książka, nie wiem skąd taki hype. Meekhan jest dużo lepszy i jak dla mnie druga najlepsza polska seria fantasy.

 

No ok, ale kiedy czytałeś pierwszy raz? :smile: Jesteś w stanie oderwać ocenę od sentymentu? ;)

Sezon Burz nie odbiega imo znacznie od pozostałych pozycji z cyklu. Ja miałem 3 czy 4 wieczory fajnej rozrywki.

 

Wegner jest dobry, choć opowiadania meekhańskie lepsze niż powieść, czuć inspirację Malazem Eriksona, ale to akurat b.dobrze. Z polskich cykli warta uwagi jest Księga Całości Feliksa W. Kresa.

 

Eco mnie strasznie zmęczył Cmentarzem w Pradze, Czarnej Kompanii nie doczytałem do końca ... 3 czy 4 lata temu stanąłem chyba na 8 tomie i jakoś mnie nie ciekawi co dalej.

 

Powtórzę się, sprawdźcie Abercrombie'go, świetne fantasy, warto.

Edited by Krzemo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.