Skocz do zawartości
Chytruz

Polskie Młoty

Rekomendowane odpowiedzi

Przez większość mojego życia miałem na telewizorze 5-7 kanałów, ale wraz z wejściem cyfrowej TV naziemnej stałem się posiadaczem kilkunastu innych, z czego jedynym naprawdę dobrym jest Polo TV.

 

Grają tam mocne hiciory w stylu:

 

[video=youtube;kkTTZ29mY1U]http-~~-//www.youtube.com/watch?v=kkTTZ29mY1U

 

Mam też coś, co nazywa się Polsat Sport News, na którym dane mi jest obczaić czasem zmagania w niszowym sporcie jakim jest polska koszykówka - jakieś powtórki meczów towarzyskich sprzed miesiąca, a wczoraj nawet prawdziwy mecz eliminacji Eurobasketu z Belgią, które chyba nikogo nie interesują, skoro nawet na tym forum nikt o tym nie wspomina.

 

W każdym razie oglądałem parę razy naszych najlepszych graczy (?). Lepszy defense grają przypadkowe drużyny na gierce pod blokiem, bo tam się stoi strefą w związku z czym każdy przynajmniej w przybliżeniu jest tam gdzie powinien być. Tutaj panowie mają w zwyczaju podwajać 8 metrów od kosza każdego kto ma piłkę już od przekroczenia linii połowy i ta taktyka co akcję kończy się tym, że 3 sekundy po tym jak polski guard zostawia swojego, cały team dopierdala po całej połowie boiska próbując gonić ludzi, którzy dostali piłkę, a w promieniu 5 metrów nikogo nie ma. Bryluje w tym niejaki Łukasz Koszarek, który ma z grubsza wyjebane, że kogoś ma bronić i lubi sobie pobiec na bezsensowne podwojenie gdzieś z drugiej strony boiska, tak mniej więcej w 7 akcjach na 10. O ile dobrze słyszałem, był on MVP polskiej ligi w zeszłym sezonie czy coś takiego.

 

Ponitka, oprócz tego że dużo hustluje i coś zbiera, to niewiele może zrobić i mam wrażenie, że wygląda trochę jak kluseczka. O ile pamiętam wyczyny reprezentacji U18 czy tam U19, to wtedy nie przypominał kluseczki.

 

Ogólnie gdyby nie Oryginalny Polski Młot to pewnie nie bylibyśmy nawet rywalem dla takich państw jak Finlandia, gdzie się trenuje na śniegu i Albańczyków, których ruchy na boisku krępują dżellaby i turbany. Smutne to trochę.

Edytowane przez Kubbas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym tą drużynę zobaczyć kiedyś ze zdrowymi Kelatim i Lampe w składzie. Wczoraj też mecz obejrzałem i gdyby nie Gortat to ta drużyna nie miała by po co wychodzić na parkiet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam też coś, co nazywa się Polsat Sport News, na którym dane mi jest obczaić czasem zmagania w niszowym sporcie jakim jest polska koszykówka - jakieś powtórki meczów towarzyskich sprzed miesiąca, a wczoraj nawet prawdziwy mecz eliminacji Eurobasketu z Belgią, które chyba nikogo nie interesują, skoro nawet na tym forum nikt o tym nie wspomina.

 

 

ktoś ostatnio wspomniał o meczach polskich młotów w temacie o igrzyskach i dostał burę, więc nikt o nich tak do końca nie zapomniał :)

 

czemu nie gra Lampe? kontuzja, czy dalej ma wyjebane na kadrę i nie chce się mu w niej grac?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma sie co oszukiwac, ze 90% grajkow z reprezentacji nie nadaje sie do grania na jakimkolwiek poziomie. Na wiekoszsc po prostu przykro patrzec. Dla mnie zastanawiajacy jest Berisha - w jakiejs transmisji mowili, ze jest niby shooterem, ale koles nie potrafi doslownie nic. Ani wejsc pod kosz, ani rzucic; nie mowiac juz o obronie gdzie jest robiony w kazdej akcji. Do tego mowili, ze jest z pochodzenia Albanczykiem, ale chyba nie dostal obywatelstwa, zeby grac w reprze ( ??? wie ktos cokolwiek na ten temat? ), bo juz lepiej ogrywac jakis mlodych Polakow. Poza tym, zawsze wydawalo mi sie, ze Koszarek trzyma w miare dobry poziom, ale po tych kilku meczach musialem zmienic zdanie. Pomijajac kilka akcji gdzie rzuci 3 po wyjsciu zza zaslony, to glownie klepie w miejscu po czym wbija miedzy dwoch, skacze i probuje podawac przez rece. Wczoraj po prostu zwalil mnie z nog jak probowal przez 10s minac kolesia robiac jakies crossovery, post-upowac, az wreszcie zobaczyl, ze jest za wolny i oddal pilke...

 

Takze krotko mowiac, nie ma sie co potem dziwic, ze jacys gracze z dwunastego sortu Afroamerykanow staja sie z miejsca gwiazdami, jak Logan czy Kelati.

Po prostu tutaj nie ma kto grac.

 

Ponitka, oprócz tego że dużo hustluje i coś zbiera, to niewiele może zrobić i mam wrażenie, że wygląda trochę jak kluseczka. O ile pamiętam wyczyny reprezentacji U18 czy tam U19, to wtedy nie przypominał kluseczki.

 

Nie wiem, ale wiekosc graczy to albo anemiki po 70kg, albo wrecz ludzie otyli jak ten lysy PF ( nie pamietam teraz jak sie nazywa ). Troche to dziwne, zwazywszy na to, ze jakby nie patrzec to sa profesjonalisci...

 

ktoś ostatnio wspomniał o meczach polskich młotów w temacie o igrzyskach i dostał burę, więc nikt o nich tak do końca nie zapomniał

 

czemu nie gra Lampe? kontuzja, czy dalej ma wyjebane na kadrę i nie chce się mu w niej grac?

Ma kontuzje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Berisha jest nędzny w obronie, ale jak ma dzień to naprawdę ciska......... szkoda, że ostatnio nie ma dni :P Co do jego obywatelstwa to jego ojciec albo matka jest albańczykiem, a odpowiednio druga połówka polakiem. Wychowywał się w Polsce grając w Warszawie - nie czasem w tym projekcie Polonia 2011? Co do tego łysego otyłego gościa to nazywa się Kulig i sam nie wiem co on robi w reprezentacji. Nie wiem też co w niej robi koleś z nr 23..... czasem nawet nie wiem co w kadrze robi Gortat. Chytruz miałeś szczęście oglądać wczorajszy mecz i dzień konia Gortata w drugiej połowie. Bo w pozostałych meczach częściej ceglił z półdystansu - nie wiem po jakiego on wogóle oddawał stamtąd rzuty - często zbierają mu piłki z pod nosa, albo sam je głupio traci. Co do reszty..... Skibniewski fajnie gra... trafia podaje, szybki, dużo power'u z ławki wnosi Ponitka.... no może przesadzam, ale walczy. Waczyński to był koleś którego ja sam w kadetach zatrzymywałem więc ciężko mi cokolwiek dobrego o nim powiedzieć. Ignerski na poziomie..... coś tam zawsze zrobi Zamojski i jeśli chodzi o kadrę to by było na tyle. Czemu Karwowski nie grał??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj po prostu zwalil mnie z nog jak probowal przez 10s minac kolesia robiac jakies crossovery, post-upowac, az wreszcie zobaczyl, ze jest za wolny i oddal pilke...

Też z tego lałem. Dobre jeszcze było jak wysocy uciekli mu do kontry i próbował zbierać rozpaczliwie piłkę, która była jakieś pół metra pod obręczą i się z nią minął. Highflyer.

 

Chytruz miałeś szczęście oglądać wczorajszy mecz i dzień konia Gortata w drugiej połowie. Bo w pozostałych meczach częściej ceglił z półdystansu

Widziałem ze dwa jakiś czas temu, z Włochami i czymśtam i Gortat dobrze sobie poczynał. Wczoraj też jak zszedł z trzecim faulem to Belgia pocisnęła od kopa runa na jakieś 10-12 pkt. Na tle reszty ekipy bym się nad nim nie pastwił, bo sieka statsy jak Hakeem ostatnio. Problem jest w reszcie gwiazd.

 

Ogólnie jak widziałem łysiejącego PFa Belgii, który na oko nie przekraczał 200 cm wzrostu i grając tyłem do kosza wyglądał jak prime Shaq, to trochę mi się żal robi tej polskiej koszykówki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma co się oszukiwać do gry na międzynarodowym poziomie nadają się w polskiej kadrze na tę chwilę Gortat Lampe Kelati Logan Ignerski.

Na ławkę jedynie Zamojski, a reszta to popierdółki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma co się oszukiwać do gry na międzynarodowym poziomie nadają się w polskiej kadrze na tę chwilę Gortat Lampe Kelati Logan Ignerski.

Na ławkę jedynie Zamojski, a reszta to popierdółki

Logan i Kelati to Amerykanie przy czym Logana juz nie zobaczymy w kadrze. Co do pozostalej trojki to moim zdaniem to nie przypadek, ze to sa sami podkoszowi ( chociaz Ignerski ponoc gra tez na 3 ). W tym, ze w NBA jedyni Polacy to podkoszowi ( podobnie jak wiekszosc bialych ) tez nie widze nic dziwnego. Obecna koszykowka to jak dla mnie gdziesz w 80% atletyzm i szeroko pojete warunki fizyczne. W przypadku podkoszowych liczy sie glownie wzrost i majac te 7ft bez super wyszkolenia i z odrobina dynamiki mozna byc naprawde dobrym. Abstrahujac juz od kewstii wyszkolenia, to po prostu pewnych rzeczy sie nie przeskoczy. I uwazam, ze miedzy takim Koszarkiem - wrzuccie to do lapu-capu, ale tak uwazam - a Westbrookiem nie ma jakiejs przepasci w czystych umiejetnosciach, tylko co z tego, jak Koszarek jest tak wolny, ze nie jest w stanie nikogo minac. Z drugiej strony znajdzie atletycznego Afroamerykanina i po 2 tyg treningu zamknie Koszarka w obronie. Bo co z tego, ze Koszarek ma tam jakies skille jak bedzie sie krecil w miejscu, pokozluje pod nogami, zrobi crossa, shake n bake'a i tak bedzie musial rzucac przez rece. Moze troche przesadzam i uogolniam, ale bottom line jest taki, ze z gowna bicza nie ukrecisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No myślę, że Westbrook to conajmniej kozioł ma lepszy jak Koszarek.

Widziałem ze dwa jakiś czas temu, z Włochami i czymśtam i Gortat dobrze sobie poczynał. Wczoraj też jak zszedł z trzecim faulem to Belgia pocisnęła od kopa runa na jakieś 10-12 pkt. Na tle reszty ekipy bym się nad nim nie pastwił, bo sieka statsy jak Hakeem ostatnio. Problem jest w reszcie gwiazd.

Hmm.... no w sumie racja, ale ciekaw jestem jakie staty wykręci przeciwko Finom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Logan i Kelati to Amerykanie przy czym Logana juz nie zobaczymy w kadrze. Co do pozostalej trojki to moim zdaniem to nie przypadek, ze to sa sami podkoszowi ( chociaz Ignerski ponoc gra tez na 3 ). W tym, ze w NBA jedyni Polacy to podkoszowi ( podobnie jak wiekszosc bialych ) tez nie widze nic dziwnego. Obecna koszykowka to jak dla mnie gdziesz w 80% atletyzm i szeroko pojete warunki fizyczne. W przypadku podkoszowych liczy sie glownie wzrost i majac te 7ft bez super wyszkolenia i z odrobina dynamiki mozna byc naprawde dobrym. Abstrahujac juz od kewstii wyszkolenia, to po prostu pewnych rzeczy sie nie przeskoczy. I uwazam, ze miedzy takim Koszarkiem - wrzuccie to do lapu-capu, ale tak uwazam - a Westbrookiem nie ma jakiejs przepasci w czystych umiejetnosciach, tylko co z tego, jak Koszarek jest tak wolny, ze nie jest w stanie nikogo minac. Z drugiej strony znajdzie atletycznego Afroamerykanina i po 2 tyg treningu zamknie Koszarka w obronie. Bo co z tego, ze Koszarek ma tam jakies skille jak bedzie sie krecil w miejscu, pokozluje pod nogami, zrobi crossa, shake n bake'a i tak bedzie musial rzucac przez rece. Moze troche przesadzam i uogolniam, ale bottom line jest taki, ze z gowna bicza nie ukrecisz.

Ale to nie jest tak, że Polacy w porównaniu do innych narodów rodzą się wolni i drewniani... no dobra, może i tak jest patrząc na jakim poziomie stoją polskie rozgrywki w piłce nożnej, w którą gra ponad pół miliona osób zrzeszonych w klubach, a na najwyższym poziomie rozgrywek zawodnicy i tak nie mają na nic siły. W każdym razie inne reprezentacje też grają białymi drewnami, a w NCAA dobry zespół złożony z samych białych może spokojnie pokonać dobry zespół murzynów. Problemem jest raczej to, że polskie kołki prawie nic nie potrafią. Jak obczajałem te 3-4 mecze Polski (od Eurobasketu 2009 oglądałem ich raz już nie pamiętam co to była za okazja), to da się zobaczyć tyle: Gortat - wiadomo, Ignerski umie grać z piłką, tyłem i rzuci jakiegoś fadeawaya, ogólnie niezły, Berisha - shooter. Reszta zlewa się w jedną masę gości, którzy biegają od kosza do kosza i nic nie grają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To, że o Berishy komentatorzy mówią, że jest shooterem to nie znaczy, że tak faktycznie jest.

Po tym co pokazuje na boisku, można natomiast jednoznacznie stwierdzić, że jest czarną dziurą w obronie i jeźdźcem bez głowy w ataku.

Wracając do atletyzmu to problem wraca do pracy u podstaw czyli szkolenie i praca z młodzieżą. Prawda jest taka, że Gortat działa w tym kierunku więcej niż cały pzkosz razem wzięty ze szkołami. Jak przejeżdżam obok boisk to widzę, że tych dzieciaków zawsze trochę jest i "coś tam" sobie grają. Nie ma kto z nimi popracować po prostu.

Co do naszych rezerwowych wysokich to, też bym nie przesadzał, bo Adam Wójcik dalej by ich przestawiał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wójcik przecież w wieku 40 lat dalej był kimś w naszej lidze, coś czuję że z ławki byłby sporym wzmocnienim w naszej kadrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie się tu was czyta, ale jak widzę ten brak wiedzy na temat realiów polskiej koszykówki, to aż nie chce mi się dołączać do tej dyskusji. Ale na szybko:

 

Polska liga jest w głębokim dole, więc nie dziwcie się, że MVP na arenie międzynarodowej wypada tak, a nie inaczej. Poza tym i tak zaliczył wyraźny spadek formy w stosunku do sezonu.

Lampe nie gra, bo leczy kontuzje, ale z drugiej strony jego powrót do gry co chwila jest odkładany.

Tak samo Kelati nie gra bo leczył jakiś uraz.

Zachwalacie Gortata, a prawda jest taka, że dopiero w meczu z Belgią zagrał na miarę gracza z NBA, poza tym prezentował się średnio słabo.

Berisha to strzelec, bo tylko w tym elemencie się wyróżnia (gdy ma dobry dzień). Poza tym spore braki.

Nie wysyłacie Ponitki do NBA. Dzieciakowi talentu odmówić nie można, a że przeplata lepsze spotkania z gorszymi debiutując w seniorskiej kadrze, to nie ma się co dziwić.

I tak w ogóle, czy ktoś wspomniałem słówkiem o trenerze, który przecież jest odpowiedzialny za taktykę, ustawienie obrony, czy nie zrozumiałe czasem zmiany?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w polskim sporcie panują dwie zasady, które dominuja także w każdej innej dziedzinie

zycia w tejże owej Polsce :

a] BMW, Bierny Mierny Wierny, zawsze łatwiej dociera do koryta

b] kazdą indywidualnośc trzeba przyciąć do schematu

 

w sportach indywidualnych mozna na to czasami wyłożyć laskę.

 

w sportach zespołowych - nigdy.

dlatego Polska nigdy nie doczeka się ani swojego Mario Balotellego, ani

własnego Kobe Bryanta.

 

jak w tym dowcipie z piekła rodem : kotły w których się gotują przedstawiciele

poszczególnych nacji są nadzorowane przez diabły, które uwijają się z widłami, bo

co i rusz ktoś z tych kotłów próbuje wyleźć i trzeba go zaganiać z powrotem.

Tylko kocioł "Polska" stoi bez obstawy. "Dlaczego ?", pyta młody diabeł starego,

na co stary "ich nie trzeba pilnowac, ilekroć ktoryś próbuje wyjśc sami go w dół

ściągają".

 

dlatego takie Koszmarki i inne badziewia bez ambicji i grama talentu są tam gdzie są.

 

dominacja przeciętności i skomplikowanych zagrywek, ktorych jedyny efekt, to c***owa pozycja do

rzutu.

 

masz mało talentu - koniecznie stwarzaj pozory intelektualnej głębi twojej gry. Oto dewiza

polskiej koszykówki. Efekty powszechnie są znane.

 

Rozwalił mnie jeden koleś, Harasimowicz czy coś takiego, co to napisał, że polska repraz 97

roku była odpowiedzialna za "boom na koszykówkę w Polsce" - nie TVP,

nie NBA, nie nocne Finały, nie Jordan z Bulls... nie, Szybilski, Pluta i Maciuś "dwutak robię w 8 sekund" Zieliński.

Gościowi się krzesło eklektyczne z elektrycznym popierdoliło.

Poza tym, mówi że "jest na ty z Marlonem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

vasquez, akurat w sportach zespołowych Polska to europejska czołówka. Siatkarze nawet pomimo słabych igrzysk to nadal okolice top3-top5 na świecie, w piłce ręcznej też mamy silną drużynę. W baskecie ostatnio marnie ale w 2009 jeszcze wyszliśmy z grupy na Eurobaskecie, w 2011 gdyby grał Gortat to też pewnie byśmy wyszli. Najgorsi są kopacze, ale i oni grali na 3 z 4 ostatnich wielkich turniejów (choć ostatnie EURO i potem mecz z Estonią raczej dobrze nie wróżą).

 

Jakby zsumować osiągnięcia w tych 4 najważniejszych sportach zespołowych to jesteśmy za Hiszpanią, Niemcami, Francją, Włochami, Rosją, Chorwacją, no i chyba za nikim więcej. To jest całkiem nieźle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@up: no rozjebałeś mnie.

 

1. W piłce kopanej jesteśmy ogromnym dnem. Jesteśmy pogrążeni w bagnie, bez szkolenia, bez niczego, bez perspektyw, bez szkolenia trenerów, nie liczymy się nigdzie na żadnym turnieju, w żadnym miejscu na świecie.

 

2. Siatkówka to zupełnie inna bajka niż koszykówka w Polsce. Pieniędzy też brakuje ale system szkolenia jest tak zajebisty, że spokojnie zawsze będziemy drużyną Top 5. Ale nie bierze się to z nieba ale m.in. z ośrodka w Spale, który jest kuźnią największej ilości talentów w tym kraju (siatkarskich). Przepaść w organizacji jest tak ogromna, że nie da się jej opisać. Siatkówka jest oczywiście utopiona w układach jak cały sport ale wynajdują trenerzy największe talenty i to potem widać. Kurek jak debiutował w Pluslidze to żal było patrzeć. A takich Kurków gra w Młodej Pluslidze od zajebania. Dlatego poziom nasza kadra trzyma wysoki.

 

3. Koszykówka to bagno mniejsze niż noga ale i tak nie jest różowo. Nie ma pieniędzy. Łks, który regularnie zdobywał/zdobywa medale młodzieżowych MP po ukończeniu liceum ma wyjebane na młodzież. Oni się nie rozwijają. Grają na orlikach i basketmaniach. Niektórzy w rezerwach. Zero szkolenia, zero wyławiania najlepszych a talent jest co widać po kadrach młodzieżowych- to jest tragedia.

 

Jaka czołówka chłopie... bez kitu czołówką to jesteśmy w narzekaniu na Smudę a kim on k**** miał grać? W tym kraju każdy jest trenerem i każdy wie lepiej, więc notorycznie lecą głowy trenerów co jest parodią i niestety nigdy nie będziemy nawet przeciętną reprą w nodze, w kosza przy dużych chęciach Lampego będziemy przeciętni. Jaka czołówka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Spale to jest chyba kuźna lekkoatletyczna. Z tego co wiem to szkoła częstochowska produkuje największe ilości dobrych siatkarzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to nie jest tak, że Polacy w porównaniu do innych narodów rodzą się wolni i drewniani... no dobra, może i tak jest patrząc na jakim poziomie stoją polskie rozgrywki w piłce nożnej, w którą gra ponad pół miliona osób zrzeszonych w klubach, a na najwyższym poziomie rozgrywek zawodnicy i tak nie mają na nic siły. W każdym razie inne reprezentacje też grają białymi drewnami, a w NCAA dobry zespół złożony z samych białych może spokojnie pokonać dobry zespół murzynów. Problemem jest raczej to, że polskie kołki prawie nic nie potrafią. Jak obczajałem te 3-4 mecze Polski (od Eurobasketu 2009 oglądałem ich raz już nie pamiętam co to była za okazja), to da się zobaczyć tyle: Gortat - wiadomo, Ignerski umie grać z piłką, tyłem i rzuci jakiegoś fadeawaya, ogólnie niezły, Berisha - shooter. Reszta zlewa się w jedną masę gości, którzy biegają od kosza do kosza i nic nie grają.

Ja nie twierdze, ze biali nie nadaja sie do koszykowski, ani, ze czarny>bialy w kazdym wypadku. Po prostu sa ludzie, ktorzy maja predyspozycje do sportu i bez tego po prostu pewnego poziomu nie przeskocza. Samymi umiejetnosciami czy zespolowoscia da sie nadrobic, ale tylko do pewnego momentu. Nie mowie, ze Koszarka od Hall of Fame dzieli tylko atletyzm, ale pytanie czy oplaca sie ladowac kase w cos co z gory nie ma sensu? Lepiej wylawiac tych, kotrzy moja warunki i moga do czegos dojsc.

 

Ps. Z tym Berisha shooterem to mimo wszsytko bym nie przesadzal, bo widzialem go pare razy i do bycia shooterem sporo mu brakuje; chyba, ze chlopak nigdy nie ma dnia akurat dziwnym trafem wtedy jak go ogladam.

 

Fajnie się tu was czyta, ale jak widzę ten brak wiedzy na temat realiów polskiej koszykówki, to aż nie chce mi się dołączać do tej dyskusji. Ale na szybko:

 

Polska liga jest w głębokim dole, więc nie dziwcie się, że MVP na arenie międzynarodowej wypada tak, a nie inaczej. Poza tym i tak zaliczył wyraźny spadek formy w stosunku do sezonu.

 

Nie bardzo rozumiem Kosi. Chyba nikt nie uwaza, ze Polska to europejska elita, ale to nie powod, zeby nie oczekiwac wygranej z Belgia czy Finlandia, juz bez przesady.

 

I tak w ogóle, czy ktoś wspomniałem słówkiem o trenerze, który przecież jest odpowiedzialny za taktykę, ustawienie obrony, czy nie zrozumiałe czasem zmiany?

 

Trener trenerem, ale to zawodnicy chodza po tym boisku zamiast grac. Te zagrywki wygladaja tak statycznie, ze nie wiem co ma do tego trener. To nie trener rusza sie jak woz z weglem, wiec to nie u niego doszukiwal bym sie winy.

Poza tym moglbys rozwinac swoja mysl, bo w sumie napisales to, co w wiekszosci zostalo powiedziane, a majac widze w temacie, na pewno bylbys w stanie wniesc duzo wiecej.

 

w polskim sporcie panują dwie zasady, które dominuja także w każdej innej dziedzinie

zycia w tejże owej Polsce :

a] BMW, Bierny Mierny Wierny, zawsze łatwiej dociera do koryta

b] kazdą indywidualnośc trzeba przyciąć do schematu

 

Ciezko sie nie zgodzic. W Polsce generalnie tepi sie tych, ktorzy sie wybijaja i np trenerzy czesto wola brac grzecznych przecietniakow, niz kogos kto nie zawsze sie poslucha, ale sam zjada cala druzyne. Poza tym ukierunkowanie na gre zespolowa za wszelka cene, zamiast dawania szansy najlepszym, aby sie wybic. Pomijam juz korupcje, ktora zaczyna sie juz na tak smiesznym poziomie jak liga okregowa, ze az ciezko to sobie wyobrazic. Do tego 15 zwiazkowcow i dzialaczy na jedna druzyne i kazdy koluje jak sie nachapac, a ze kasa sie nalezy odgornie to nikomu na wynikach nie zalezy.

 

vasquez, akurat w sportach zespołowych Polska to europejska czołówka. Siatkarze nawet pomimo słabych igrzysk to nadal okolice top3-top5 na świecie, w piłce ręcznej też mamy silną drużynę. W baskecie ostatnio marnie ale w 2009 jeszcze wyszliśmy z grupy na Eurobaskecie, w 2011 gdyby grał Gortat to też pewnie byśmy wyszli. Najgorsi są kopacze, ale i oni grali na 3 z 4 ostatnich wielkich turniejów (choć ostatnie EURO i potem mecz z Estonią raczej dobrze nie wróżą).

 

Jakby zsumować osiągnięcia w tych 4 najważniejszych sportach zespołowych to jesteśmy za Hiszpanią, Niemcami, Francją, Włochami, Rosją, Chorwacją, no i chyba za nikim więcej. To jest całkiem nieźle.

Z siatkowka jestem w stanie sie zgodzic, bo mimo, ze jakos nie specjalnie sie nia interesuje to jednak co jakis czas slysze o jakis sukcesach jak ME czy LS. Jak sie nie myle, sukcesy zaczely sie od rozwiazania calych struktur zwiazkow i postawienia na nowych ludzi. Tak tez trzeba byloby zrobic w przypadku innych dyscyplin.

 

Poza tym wydaje mi sie, ze troche przesadzasz. Pilka reczna to raczej sport niszowy, wiec specjalnie bym sie nie jaral. 'Prawie wyjscie z grupy' na Eurobaskecie nie uwazam, za zaden sukces, bo generalnie chodzi o to, zeby z niej wyjsc. W 2009 nie pamietam, ale chyba nawet nie wyszlismy. Takze krotko, mowiac szalu nie ma. O kopanej, jak wiadomo, nawet nie ma co mowic.

 

Do Twojej listy dodal bym jeszcze przynajmiej Serbie, byc moze nawet GB, chociaz to raczej podobny poziom. W kazdym razie, nie wiem czy to tak dobrze, bo wlasciwie z kim chcesz sie porownywac? Bycie przed Europa Wschodnia, gdzie i tak chocby Litwa jest lepsza w kosza, a Ukraina pewnie w noge, to chyba nie jest 'niezle' tylko slabo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

vasquez, akurat w sportach zespołowych Polska to europejska czołówka. Siatkarze nawet pomimo słabych igrzysk to nadal okolice top3-top5 na świecie, w piłce ręcznej też mamy silną drużynę. W baskecie ostatnio marnie ale w 2009 jeszcze wyszliśmy z grupy na Eurobaskecie, w 2011 gdyby grał Gortat to też pewnie byśmy wyszli. Najgorsi są kopacze, ale i oni grali na 3 z 4 ostatnich wielkich turniejów (choć ostatnie EURO i potem mecz z Estonią raczej dobrze nie wróżą).

 

Jakby zsumować osiągnięcia w tych 4 najważniejszych sportach zespołowych to jesteśmy za Hiszpanią, Niemcami, Francją, Włochami, Rosją, Chorwacją, no i chyba za nikim więcej. To jest całkiem nieźle.

trochę dużo tych państw.

 

warto jeszcze wspomnieć polskich hokeistów, którzy grają z takimi tuzami jak Holandia czy Australia, gdzie śnieg i lód to przecież normalka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polska w czterech NAJWAŻNIEJSZYCH I NAJPOPULARNIEJSZYCH sportach zespołowych jest czołówką europejską, nawet uwzględniając słaby poziom piłki nożnej i basketu. A nawet w piłce nożnej i baskecie nie jesteśmy kompletnym dnem - realnie mamy mniej więcej 15-20 pozycję w baskecie jeżeli chodzi o Europę (co nawet wynika z rankingu FIBA) i gdzieś 20-25 w piłce kopanej.

 

Popatrzcie na inne państwa:

 

Wielka Brytania - w piłce nożnej w miarę (tzn. sama Anglia), basket ostatnio zaczęli coś grać ale siatka i ręczna to dno

 

Dania, Szwecja - średniaki w kopanej, silne w ręcznej, pozostałe - dno

 

Serbia - w żadnym sporcie nie są lepsi od Polski poza basketem, piłka nożna ma kryzys, może nieco lepsi od naszych

 

Portugalia - świetni w piłce nożnej, inne sporty to dno totalne

 

Holandia - jak wyżej

 

Bułgaria - porównywalna w siatkę z Polską, w kosza nie wiem, chyba gorsi są

 

Litwa - lepsi tylko w kosza

 

Ukraina - lepsi tylko w piłce nożnej

 

Czechy - jak wyżej

 

Słowacja - jak wyżej

 

 

Polska w sportach zespołowych jest 6 potęgą w Europie - to są fakty. W Europie jest ok. 50 krajów czyli wypadamy całkiem dobrze.

Edytowane przez Artlan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...