Skocz do zawartości

1st Round Playoffs # gogalq - Raffu


gogalq

Kto lepszy do 4 zwycięstw?  

16 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Kto lepszy do 4 zwycięstw?



Rekomendowane odpowiedzi

gogalq

 

Starting 5

PG RondoDołączona grafikaSG WestDołączona grafikaSF WilkinsDołączona grafikaPF BarkleyDołączona grafikaC KareemDołączona grafika

 

Bench

 

- Pete Maravich PG/SG

- Carmelo Anthony SF/PF

- Bob Cousy PG

 

Zaczynamy.

Moja gra opierać będzie się głównie na rzutach i bieganiu. A więc będziemy: rzucać, biegać, rzucać, biegać ... Co jakiś czas, piłkę tyłem do kosza otrzyma Kareem, alley do Wilkinsa i rzadziej pick and roll. Moja ławka stwarza mi duże pole do manewru, jako że Kareem, West i Rondo to świetni obrońcy, mam nadzieje ze zachowam odrobinę równowagi między ofensywą i defensywą. Będziemy grać bardzo agresywnie,(West, Rondo) blisko zawodnika, w razie minięcia pod koszem czeka 11-krotny członek All Defensive Teams, Jabbar. Na końcówki meczu z ławki może wejść aktualnie najlepszy clutch player wg. statystyk w NBA, mianowicie Carmelo Anthony. Gdy wynik w ostatnich sekundach będzie się wahał odda rzut, bądź w razie podwojenia zagra do Jerrego "Mr. Clutch" Westa. Kareem również rzucał gamewinnery hakiem więc o końcówki meczy się nie martwię.

 

Ofensywa

Piłka wędruje w pole 3-sekund do Kareema, co się dzieje dalej? Kareem gra 1na1 w post. Spokojnie skończy taką akcje hakiem, liczę na mocne 60%. Przeciwna drużyna w końcu zaczyna go podwajać, co to znaczy? Odgrywa na obwód gdzie czeka już opcja z (Maravich na PG,West, Melo, Barkley) Każdy z nich świetny na dystansie, a więc podwojenie Kareema = wide open dla któregoś z nich, wtedy odpalamy trójeczkę. W razie braku podwojenia, Jabbar kończy sam, a pod kosz ścina Barkley, świetny zbieracz na ofensywnej tablicy. O defensywna tablice również nie mam się co martwić, Rondo dobrze zbiera jak na PG, reszta również bez zarzutu. Na pewno co jakiś czas będę liczył na izolacje od Wilkinsa, Westa i innych, bez tego obejść się nie może. Na pewno też to, że moja 4. (Barkley) gra dalej od kosza, będzie kluczowe. Dużo, dużo miejsca pod koszem.

Co z rotacja? Kareem, świetny kondycyjnie, odporny na kontuzje, 20 sezonów gry, nie potrzebuje jako tako zmiennika. Rondo/Cousy gracze o podobnej charakterystyce, będą otrzymywać podobne minuty. Carmelo solidne 25 minut co mecz, uwielbiam te jego pull-up jumpery :roll: dobre izolacje też się przydadzą. West to moja gwiazda na dystansie, od niego będzie dużo zależeć, dużo minut dla tego Pana.

Nie ukrywam, że Rondo odgrywa sporo role w obronie, będzie mógł w końcu spokojnie walczyć o przechwyty, nie martwiąc się o tyły. Co jakiś czas będzie wjeżdżał pod kosz po picku, kończył floaterem bądź zagrywał behind the back do Kareema czy na obwód. Rondo również, rzadziej West, będą grać pressingiem już na połowie rywala, utrudniając rozgrywanie. Każdy najmniejszy błąd w dryblingu zostanie wykorzystany. Rajon naprawdę to potrafi, pomoże to choć odrobine wybić z rytmu oraz zdenerwować waszą jedynkę. O pozycje 4 się nie martwię zbytnio, Barkley nadrabia spokojnie swoja masa ;) nad reszta oraz jest bardzo groźny na dystansie. Jako, że kryjemy 1on1 sir Charles będzie potrzebował z pewnością pomocy w defensywie, taki Duncan będzie go ogrywał jak chciał, dlatego w post będziemy podwajać. W razie problemów kondycyjnych, na 4 może wejść Melo. Widziałem go w kilku meczach nieoficjalnych na PF i radził sobie przyzwoicie. Moim 6th man’em jest Maravich, bez problemu zakończy "run" przeciwników jakąś trójeczką. Grą dowodzić będzie Rondo, West, Maravich. Główne ofensywne bronie to Kareem oraz West. Jako ze moja czwórka będzie grać nieco dalej przy linii za 3pkt, pod koszem mamy sporo miejsca. Wtedy Wilkins dostaje zasłonę, wbiega pod kosz z rogu i otrzymuje piłkę do skończenia z góry od Rondo. A więc panowie: agresja, trójki, haki, alley oops. Tak to mniej więcej widzę. ;)

 

Dodając na koniec, uważam że moja drużyna ma ogromny potencjał ofensywny, 100pkt na mecz nie będzie problemem. Punkty same będą wpadać, więc o zwycięstwie czasem może przeważać postawa po drugiej stronie parkietu. Mówi się, że defensywą wygrywa się mecze, ale tak naprawdę ze słabą dyspozycją w ataku nie osiągniemy nic. Ten kto grał trochę w kosza wie o czym mówię, jeśli nie wpada to o zwycięstwo ciężko. Dlatego na ławce u mnie siedzą dobrze wyszkoleni ofensywnie gracze. Moim plusem jest na pewno to, że jeśli West zacznie mecz 0/10 z gry, z ławki wejdzie Pistol Pete i moja drużyna w ataku nie straci nic. U Pete'a niestety gorzej z D dlatego to West a nie on zaczyna mecze.

Bardzo istotą role będą dla mnie odgrywać rzuty za 3 pkt, na tym się skupimy. Na pewno liczyć będę na co najmniej kilka rzutów zza łuku na mecz od moich strzelb 8) Moim celem jest finał konferencji, czyli top3. Indywidualnie skład mój jest na pewno jednym z lepszych. Wszystko zależy od tego jak ich ustawie i od dobrej woli uczestników zabawy.

Wybaczcie za chaos, ale pisałem to w nocy i nie chciało mi się już później poprawiać/zaczynać od nowa…

 

Raffu

 

Taktyka drużyny

 

The Squad

 

Sam do końca nie wiem jak ta taktyka ma nadal wyglądać, więc zastosuję się w niej do tego co napisałem jakiś czas temu w dyskusjach. Tak więc...

 

1. Strategia ofensywna

Mając w drużynie Stocktona jako moją wieżę kontrolną oraz Wade'a i Duranta jako zabójców w early offense mogę mieć tylko jedną taktykę - Run & Gun. Nie gram jednak 7 seconds or less, z jednego powodu - Hakeem Olajuwon. Wykorzystuję szybkość Wade'a i chęć biegania do kontry Duranta tylko wtedy, kiedy wiem że to się uda. W pozostałych sytuacjach - Izolacje. Głównie na Hakeema, bo wydaje mi się że żaden z was nie posiada centra, który mógłby go zatrzymać. Hakeem to najlepiej grający w post-up center EVER. Chcecie go podwoić? Nie ma problemu, mam na obwodzie Duranta, Wade'a i Stocktona którzy rzucają trójki jedna za drugą. Poza tym ball movement pod moimi koszami to czysta finezja. Mając Hakeem'a i Pau w składzie będę miał w moim repertuarze ofensywny mnóstwo extra passów pod koszami, co spowoduje że moje ataki będą nieprzewidywalne. Moja trójka z ławki w postaci Artesta, Laimbeera i Johnsona nie zmieni mojej taktyki ofensywnej. Artest grozi rzutem za trzy, Johnson za Wade'a da mi te same wejścia pod kosz i jeszcze lepszą obronę, a Laimbeer po prostu zje waszych podkoszowych, wchodząc im do głowy, i stosując swoje brudne sztuczki a na dodatek da mi zagrożenie rzutem za trzy z pozycji silnego skrzydłowego, czyli jeszcze więcej miejsca dla Hakeema pod koszami.

 

2. Strategia defensywna

Tutaj zadanie było proste. Na każdej z pozycji mam graczy którzy potrafią bronić. Nie każdy z nich jest wybitnym obrońcą, ale bronić potrafią. Tak więc standardowo - half court man to man. Jednak w mojej taktyce jest coś więcej. Passing lanes. Zbudowałem swoją obronę na przechwytach, tak aby utrudnić każdemu z was grę na obwodzie. Co się za tym kryje? Każde podanie będzie dla was zagrożeniem, bo Stockton, Wade, Johnson, Artest czy Durant mogą się znaleźć między piłką a czowiekiem do którego miała ona dotrzeć. Proste prawda? Pod koszami mam za to dwie wieże w postaci Gasola i Olajuwona (+ Laimbeer ze swoimy dirty plays) które będą stanowiły wielki problem. Dosłownie. Wątpię że Barkley da sobie radę kiedy będzie go bronił ktoś wyższy od niego o dwie głowy, a na dodatek zwinny (Olajuwon).

 

3. Rotacja

PG - John Stockton/Dwyane Wade

SG - Dwyane Wade/Dennis Johnson/Kevin Durant

SF - Kevin Durant/Ron Artest/Dennis Johnson

PF - Pau Gasol/Bill Laimbeer

C - Hakeem Olajuwon/BIll Laimbeer/Pau Gasol

 

O co tutaj chodzi? Moje ustawienie jest zależne od tego z kim będę grał. Wiadomo że jeśli na przeciwko mojego Duranta stanie Alex English czy Elgin Baylor, to mogą z tego wyniknąć problemy, tak więc wtedy na boisko w pierwszej piątce wyjdzie Artest. To samo tyczy się sytuacji, gdy na przeciwko Gasola stanie Malone, Barkley czy McHale. Wtedy za niego wejdzie Bill Laimbeer, który broni znacznie lepiej od niego.

 

4. Główne opcje w ataku

Postanowiłem ograniczyć się do trzech opcji, tak więc:

a) Hakeem Olajuwon i jego izolację na right blocku.

B) Kevin Durant i izolacja na prawym 45 stopni.

c) Dwyane Wade i jego crossover move, a następnie wejście pod kosz.

 

5. Przewaga

Gdzie widzę swoje mocne strony? Już wam mówię.

1) Hakeem Olajuwon. Nie ma, nie było i w najbliższym czasie nie będzie tak dobrze wyszkolonego technicznie Centra. Pamiętacie co "The Dream" robił z Davidem Robinsonem czy Patrickiem Ewingiem? Przypomnę wam że w pojedynkach przeciwko Robinsonowi w Playoffach, Hakeem zdobywał średnio 35.3 punktu, blokował 4.2 rzutu, rozdawał 5 asyst, i zbierał 12.5 piłek. Przeciwko temu samemu Robinsonowi, który 3 lata wcześniej zgarnął nagrodę dla najlepszego obrońcy w NBA.

2) Obrona. Na obwodzie mam dwóch niskich zawodników, którzy brak wzrostu nadrabiają szybkością. Widzicie to? Na obwodzie totalna masakra, dwie bliżej niezidentyfikowane plamki (Wade i Stockton) szaleją żeby zaliczyć przechwyt, za to pod koszem czeka dwóch gigantów (Olajuwon i Gasol), z nadzieją że znajdziecie się na tyle blisko, aby oni mogli was zablokować. A gdzieś tam na półdystansie jest Durant/Artest, który liczy i na jedno i na drugie. Nie mówię że to obrona nie do sforsowania. Oczywiście że da się ją przejść. Ale nie będzie to łatwe zadanie.

3) Run and Gun czyli moja strategia ofensywna. Run TMC to nic w porównaniu do mojego Run JDK. Chociaż trio Hardaway - Richmond - Mullin było na prawdę świetne, to wydaje mi się że trio Stockton - Wade - Durant jest jeszcze poziom wyżej. Kontra wykonana w takim składzie MUSI skończyć się punktami.

 

Nie wiem czy taktyka miała tak wyglądać, nie wiem nawet czy to dobry temat do wrzucenia jej, ale zostawię to tutaj. Ciężko napisać o swoich przewagach, jeśli nie zna się nawet swojego przeciwnika, jednak dałem z siebie wszystko. Dalej panowie, ruszajmy dalej z naszą zabawą!

 

 

Porównanie

 

5. gogalq

Bob Cousy, Rajon Rondo, Pete Maravich, Jerry West, Dominique Wilkins, Carmelo Anthony, Charles Barkley, Kareem-Abdul Jabbar

 

9. Raffu

John Stockton, Dwayne Wade, Dennis Johnson, Ron Artest, Kevin Durant, Pau Gasol, Bill Laimbeer, Hakeem Olajuwon

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4-1 Raffu

 

dlaczego?

powod jest prosty - sila podkoszowa Raffu przewaza szale. obwody jako tako sie rownowaza.

 

sorry gogalq, ale sam Jabbar to za malo. w dodatku na 60% bym nie liczyl przeciwko samym najlepszym podkoszowcom. Nie chce mi sie szukac jakie mial pod tym wzgledem wyniki przeciw najlepszym w pojedynczych grach. Wiem ze mial 3 sezony ok 60% ale o to bedzie ciezko w takiej serii. Najbardziej razi mnie brak podkoszowca na lawce. W pojedynczym meczu to moze zdac egzamin, w serii granie non stop Barkleyem i Jabbarem ich wykonczy i spowoduje ze z kazdym kolejnym meczem bedzie gorzej, dlatego postawilem ze jeden mecz ta druzyna moze urwac. Im dalej w las tym bardziej beda siadac. Nie mowie o sytuacji gdy ktoregos z podkoszowych, a szczegolnie Kareema dla ktorego brak alternatywy, nie bedzie na boisku. Do tego zdecydowana roznica wzrostu na 4 i 2/3 zaleznie od tego gdzie bedzie ustawiony Durant.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

gogalq 1 - 4 Raffu

 

powod jest prosty - sila podkoszowa Raffu przewaza szale. obwody jako tako sie rownowaza.

 

 

Jestem dokładnie takiego samego zdania. Jabbar i Barkley to za mało. W drużynie gogalqa brakuje mi zdecydowanie kogoś, kto w mógłby zastąpić jednego i drugiego na parkiecie, tego trzeciego podkoszowego na ławce, to jest największy mankament tej drużyny, decydujący o jego przegranej. W przypadku, np. foul trouble Jabbara, Barkley pójdzie na centra, a Melo na czwórkę? Nie widzę tego. Duża przewaga na pozycji nr 1 w drużynie Raffu wyrównuje się z kolei z przewagą Westa nad Wadem. Jeśli chodzi o niskich skrzydłowych to tez widzę przewagę Raffu, wprawdzie niedużą ale jednak. Para Artest/Durant jest moim lepsza niż Wilkins/Anthony (zdecydowanie jeśli chodzi o obronę, trochę gorzej z atakiem).

Reasumując lepszy skład i większe szanse na zwycięstwo w takim pojedynku ma drużyna Raffu także na niego oddaje mój głos :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Obstawiam wynik, 4:2 dla Raffu

 

Jest to według mnie jeden z ciekawszych pojedynków na tym etapie, gdyż jakby niepatrzeć drużyny budowane były podobnym schematem. Podkoszowi to dla mnie, absoluntne top 3, i tak naprawdę na pozycjach PF,C pomimo różnic specyfiki graczy (u raffu trochę bardziej technicznych, goglaq fizycznie lepszy) widzę tu remis. Jednak wydaje mi się nierozwiązana kwestia ustawienia z ławki, w momencie kiedy schodzi Kareem, te 10 minut w meczu na pewno odegrałyby tu dużą rolę.

 

Co zrobiło dla mnie różnicę- to przede wszystkim połączenie startujących PG>SF z ławką, którą prezentują obie drużyny. O ile obaj ofensywnie wrzucaj na court świetne strategie, i duży potencjał, tak w defensywie szala zdecydowanie przechodzi na stronę raffu. Na PG rondo faktycznie daje radę, ale z ławki wchodzi Johnson i ta przewaga się redukuje, a dalej mamy Dwyane’a, Artest’a i Laimbeer’a którzy lepiej spisują się w D. od SG po PF.

 

Jestem bardzo ciekaw jak potoczy się ta rywalizacja. Powodzenia chłopaki ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No cóż, nie powiem właściwie więcej ponad to, co moi szacowni przedmówcy - o ile Gogolaq jest pięknie obudowany na obwodzie, gdzie ma wszystko - scorera, clutcha i plastra, to pod koszem nie jest tak już wesoło. Gdyby tylko Barkley miał takiego zmiennika, jak Laimbeer - mój głos oddałby na niego, bo jakoś nie mogę się przekonać do korzystania z Melo na 4. Wydaje mi się również, że Cousy i Maravic to gracze o podobnej charakterystyce i warto było poświęcić jednego na pf`a z prawdziwego zdarzenia.

 

Paradoksalnie w pomalowanym Raffu również nie ma brutalnej siły, ale graczy raczej technicznych, że tak powiem (Olajuown, Gasol) popartych supportem z Detroit. Boję, się, że Dyrant i Gasol grający na mid-range będą sobie wchodzić w paradę. W jego przypadku mniej odpowiada mi ławka wypełniona defensywnymi zadaniowca typu Johnsona czy Artesta. Boje się, że w przyszłych meczach może mu braknąć punktów od rezerwowych, ale combo Stocton-Wade-Olajuwon bardzo mnie przekonuje.

 

Wynik: 4:2 dla Raffu/ The Squad

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

mnie najbardziej interesuje starcie Laimbeera i Barkleya :D Ale do rzeczy.

 

W składzie gogalqu podoba mi się pierwsza piątka - gdybyśmy oceniali tylko na tej podstawie to byłby to naprawdę supermocny skład. Przy takim rozgrywającym jak Rondo chłopaki fruwali by pod koszem aż miło a West z Wilkinsem tylko by czekali na zagęszczanie środka, zwłaszcza ten pierwszy. Niestety - ławka mnie totalnie nie przekonuje. To że brakuje na niej centymetrów to oczywiste- moi poprzednicy o tym pisali i nie będę się już nad tym więcej znęcał. Maravich - ok, rozumiem. Cousy - też jestem w stanie zrozumieć bo daje coś czego nie ma Rondo: rzut z półdychy. Ale Carmelo nie rozumiem. Jak już koniecznie chciałeś wzmacniać obwód to do tych dwóch ww. ofensywnie usposobionych obrońców mogłeś wziąć jakiegoś Bowena. A najlepiej gdybyś jednak wziął jakiegoś podkoszowego. I wtedy byłbyś faworytem tej serii.

 

Ale nie uważam też, żeby gogalq miał przegrać aż tak wyraźnie jak piszą niektórzy z was. Zostawmy na razie tę nieszczęsną ławkę i spójrzmy na S5:

 

1. podkoszowi. Gogalq moim zdaniem ma mimo wszystko minimalną przewagę. O ile mogę sobie wyobrazić, że para Jabbar-Olawujon jest wyrównana (choć ja i tak stawiam na Jabbara) to już Barkley moim zdaniem Gasola zniszczy swoją masą i zawziętością. OK, nie będzie sobie radził z jego rzutami z 5-6 metra - ale w perspektywie całego meczu widzę to tak, że to Chuck wymęczy miękkiego Paula :D 1:0 dla gogalq

2. obwodowi. Tu nie widzę przewagi żadnej z drużyn. Obie drużyny mają swoich strzelców, mają obrońców, mają świetnych kreatorów. a więc 2:1 dla gogalq

 

3. ławka - wiadomo, Raffu. A więc 2:2

 

Oczywiście moja arytmetyka jest dość prymitywna - wiem, wiem :D Ale po pierwsze nieładnie tak znęcać się nad słabszym w rezerwowych kolegą :) A po drugie naprawdę uważam, że co najmniej kilka meczy Jabbar i Chuck mogą wygrać. Ale mimo moich szczerych chęci dania choć jednego punktu dla gogalqu muszę się trzymać tego co podpowiada rozum. Defence + centymetry z ławki dadzą zwycięstwo Raffu.

 

Raffu 4 gogalq 2.

A w 6 meczu Chuck znów da po mordzie Laimbeerowi :D Artest stanie w obronie kolegi, swoje 3 grosze dorzuci Johnson i mamy bójkę na top5ever :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W tej parze sprawa wydaje mi się być prosta - pomimo, że gogalq ma swojej drużynie "mojego" Rondo, to brak jakiejkolwiek rotacji podkoszowej nie pozwala mi wierzyć w wynik inny niż

 

gogalq 1 - 4 Raffu

 

Gdyby zamiast któregoś z PG (pewnie mimo wszystko Rondo) wybór poszedł na jakiegoś dużego, byłaby inna rozmowa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gogalq, gogalq, gogalq... jak mogłeś to tak schrzanić? Gdy miałeś kwartet West-Wilkins-Barkley-Jabbar to ty rozdawałeś karty, mogłeś mieć najlepszy skład ze wszystkich. No ale niestety, kolejne cztery wybory zmarnowałeś na obwodowych. Wystarczyłoby żebyś zamiast Rondo albo Cousy'ego wybrał PF/C, których było wtedy jeszcze sporo i zwycięstwo miałbyś w kieszeni. Gasol jest nikim przy Barkleyu, Kareem = Hakeem, ale to jest seria do czterech zwycięstw i kondycyjnie nie wytrzymają bez zmienników. Na obwodzie też jakiejś zauważalnej przewagi nie masz. G1 wygrasz niszcząc przeciwnika small-ballem, ale w reszcie siądziesz kondycyjnie.

 

4-1 dla Raffu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie 2 wysokich w rotacji to średni pomysł jak na taki draft, i może akurat w tej parze by to aż tak nie zabolało, ale dodatkowo w tej drużynie jest średnio dobrany obwód- Rondo ułatwia podwajanie Westa,podobnie jak Cousy(oboje słabszy rzut), Carmelo ze swoimi iso plays głównie,też mi tu niepasuje

4:1 Raffu

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W obu drużynach coś mi nie pasuje. Gogalq totalnie skopał ten draft po wybraniu Rondo do s5 i przez brak rotacji podkoszowej. Stary, na co Ci 4 ludzi mogących grać na PG? Wziąłbyś chociażby Derona na PG, na ławkę jakieś przyzwoitego defensywnie wysokiego i byś wymiatał.

 

Skład Raffu jest naprawdę fajny. Ale strategia ofensywna to dla mnie jakaś porażka. Chcesz, żeby Wade i Artest sypali trójki? Biorę to w ciemno i ZAWSZE podwajam Hakeema. Tak samo granie Iso pod Duranta. Durant w tym elemencie nie jest jakoś wybitny i traktowanie tego jako drugiej opcji ofensywnej jest dla mnie strasznie słabe.

 

W ostatecznym rozrachunku daję:

Raffu 4:2 Gogalq

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Raffu 4-1

przy tak wyrównanych składach słabość w postaci braku w nim wysokich graczy musi się odbić na serii i o niej zdecydować.

Poza tym:

Rondo i Cousy jak dla mnie mają podobne zalety i wady więc trochę się dublują w trzyosobowej rotacji zawsze lepiej mieć graczy mogących grać na różnych pozycjach.

C. Anthony, do niego, z uwagi na obronę i egoistyczny sposób gry ciężko mi się przyzwyczaić, niemniej ofensywne umiejętności ma może i najlepsze w całej lidze.

Zestawienie pierwszych piątek może i wyzej u Gogalq, ciekawie wyglądaby gra Rondo-West-Wilkins-Barkley-Abdul-Jabbar

Stockton-Olajuwon to para, która jest szalenie niebezpieczna i zawsze trzeba na nią uważać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • wiLQ zablokował(a) ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.