Skocz do zawartości
ely3

PO 2rd Zachód Jazz-Clippers

Kto wygra serie  

32 użytkowników zagłosowało

Ankieta została zamknięta
  1. 1. Jazz - Clippers

    • Jazz-Clippers 4-0
      0
    • Jazz-Clippers 4-1
      1
    • Jazz-Clippers 4-2
      12
    • Jazz-Clippers 4-3
      6
    • Jazz-Clippers 3-4
      2
    • Jazz-Clippers 2-4
      10
    • Jazz-Clippers 1-4
      1
    • Jazz-Clippers 0-4
      0


Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, Yavana napisał:

Meczu nie oglądałem ale jakiś obraz z powyższych komentarzy już mam. @ely3 można liczyć na jakieś szersze omówienie? Jakie ma szanse UJ przy tak grajacych Clippers? 

Meczu nie ogladalem, ale widzac poprzednie i czytajac o serii zasadnym jest pytanie „ktore” Utah? W sensie jak bedzie z kontuzja Mitchella i czy Conley wroci. Bez nich dwoch Clippers moga to w 6ciu skonczyc, a z nawet jednym to ta seria, krotka nie bedzie i Jazz moga z niej wyjsc zwyciesko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To był wbrew pozorom dosyć wyrównany mecz, wynik cały czas oscylował wokół 9-14 punktów. Jazz, w ważnych momentach, jak już łapali rytm w ataku i wydawało się że doprowadzą do remisu, nie mogli zastopować LAC. Punkty "z kapelusza" na początku wyciągał PG, a potem KL. Ważne trójki trafiali cały czas Jackson i Batum. Mecz się oficjalnie zakończył jak Utah zrobiło przechwyt pod koszem Clipps, ale Donovan spudłował layup, plus źle wylądował i musiał zejść. 

Nie śledziłem specjalnie Jazz w tym sezonie, ale wydaje mi się, że grają niecharakterystyczną dla siebie, indywidualną i rwaną ofensywę. Heroball Mitchella jest fajny, ale widać było, że LAC z meczu na mecz coraz lepiej sobie z tym radzą. Szczególnie w pierwszej połowie DM został kilkukrotnie zastopowany gdy wchodził agresywnie na kosz. Najładniejsze akcje rozpoczynały się gdy piłkę rozprowadzał Ingles. W tym aspekcie na pewno pomoże Conley. 

Z perspektywy zwolennika wygranej Utah bardziej martwię się o to czy będą w stanie ograniczyć trójki Clippers, bez otwierania drogi pod koszem dla Georga i Leonarda. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Yavana napisał:

Meczu nie oglądałem ale jakiś obraz z powyższych komentarzy już mam. @ely3 można liczyć na jakieś szersze omówienie? Jakie ma szanse UJ przy tak grajacych Clippers? 

Niestety ten mecz musiałem sobie odpuścić ze względu na prywatne sprawy. Obejrzałem sobie 3 i 4 kwartę i generalnie to był taki mecz w którym Clippers trafiało wszystko. Za 3 kosmos. Oni long-2 mieli chyba 90% skuteczności. A że akurat nałożyly się słabe mecz w obronie Royce czyFavorsa to Clippers byli nie do zatrzymania

 

13 godzin temu, Zimny napisał:

Z perspektywy zwolennika wygranej Utah bardziej martwię się o to czy będą w stanie ograniczyć trójki Clippers, bez otwierania drogi pod koszem dla Georga i Leonarda.

Jazz ma wciąz taki argument ,że mogą zagrać mecz Gobertem grającym 40 minut. W tym meczu mało to wykorzystywali. A świetnie to robili w meczu nr 1 bo Gobert może demolować rywali w small ballu. Zbiórka , dobitkami czy rolując i wymuszając sporo fauli. .Mecz nr 1 wygrali bo Royce z Gobertem sa najlepszymi zbierającymi wtedy na parkiecie. Poza tym jeśli wróci Conley to wtedy Ingles wraca na ławkę. Na początku 2 i 4 kwarty wychodzi wtedy lineup Clarskon-Niang-Conley0-Ingles-Gobert i to jest zazwyczaj dużo za dużo dla rezerwowych. To nie jest typowa gra Jazz. Mało asyst więcej gry 1 na 1. Ok Clippers nie mają tak naprawdę kim zatrzymać w tej serii Mitchella. Podwajaja go potrajają ale tak naprawdę jak na razie to raczej kontuzjowane kostki go ograniczyły niż Clippers jako takie. Obrona Clippers ma więcej dziur- Jackson. Kennard, Morris Zubac niż Jazz ale jeśli Jazz odpuszcza w obronie to kończy się jak wczoraj. Conley jeśli wróci to może się skupić na ograniczaniu Jacksona bo z Memphis sobie radził z Morantem. Do tego on będzie łatwo mijał Jacksona a jeśli Clippers będzie podwajał Mitchella jak to robią w meczu nr 2 i 3  to praktycznie są bez szans. Conley jest rewelacyjny w tym sezonie w ruszaniu obrony. Po minięciu zasłony on będzie szybko ustawiał CLippers w opcji wybierania mniejszego zła. No tylko pytanie czy on zagra . Bo trochę Jazz zdrowotnie ma pecha. Mitchell ma już drugi raz kontuzjowaną kostkę ( albo i trzeci bo w meczu nr 2 jak dla mnie to on dwa razy sobie ja podkręcił) do tego  Conley wypada i zaczyna brakować kreatorów 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiepsko dla Jazz, można się chyba spodziewać, że w takim razie zrobi się nam 2-2 w serii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zobaczymy jak kolano Leonarda, bo po meczu mowil ze ok, ale jesli sie juz cos tam naruszylo, to roznie moze byc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawda jest taka, że Mitchell jest zdecyodwanie najlepszym graczem w tej serii ale jednak ta kostka mu dokucza bo w pierwszej połowie w ogóle nie próbował atakować kosza. A bez tego i bez Conleya atak Jazz był strasznie stacjonarny i Clippers spokojnie go zatrzymywali. A że do tego Niang z Roycem w LA są tragiczni w obronie i lepiej jakby w ogóle nie grali to Jazz miało spory problem.. Po przerwie Mitchell wyszedł z większa agresją i od razu obrona Clippers była ruszona. Ciagle do kogoś nie zdązali i Jazz zacżęlo odrabiać ale.... Snyder nadal zbyt ostrożnie gra minutami Goberta. Jak tylko go zdjął to z -14 zrobiło się znowu -20.. Favors nie jest złym obrońcą ale przede wszystkim nie jest w stanie nadrobić błędów które popełnia obwód . Gobert jednak lepiej sobie z tym radzi choć akurat tego meczu w obronie najlepszego nie miał. choćby ta dobitka zubaca na koniec 3 kwarty nie powinna się wydarzyć

Jazz kiedy gra swoje to nawet bez Conleya sobie radzi ze small ballem Clippers ale jeśli tylko wchodzi w grę każdy sobie to dostaje łomot. Jazz ma sporyproblem jeśli kreatorem próbuje być Royce a w pierwszej czy drugiej kwarcie było kilka akcji gdzie to O'Neale próbował robić wjazd na kosz bez szukania partnerów. Jazz jeśli dostanie Conleya to powinni wrócić do swojej gry. Na pewno Jazz powinno wyciąć z rotacji Nianga bo jest fatalny w tej serii

Tak czy siak jest 2-2 i teraz kluczowy mecz nr5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mega ze conleya znowu niema w kluczowych momentach sezonu, na jednej nodze dziad powinien wyjść 😐

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

gdy u nas griffin wyszedl 'na jednej nodze', to w nastepnym sezonie zagral w 18 spotkaniach. pospiech wskazany jest jeno przy lapaniu much...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie to on moze po tych po buty na kołek odwiesić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Donovan miał piękne dwa pierwsze mecze, dla mnie dziś wieczór był beznadziejny. Fatalna skuteczność ala Rondel z Knicks, nawet z tymi wszystkimi wolnymi był chyba najbardziej minusową postacią w Jazz. Może na własnym parkiecie odzyska skuteczność, bo jeśli nie to nawet inwalida Conley nie pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, Kucharius1 napisał:

Donovan miał piękne dwa pierwsze mecze, dla mnie dziś wieczór był beznadziejny. Fatalna skuteczność ala Rondel z Knicks, nawet z tymi wszystkimi wolnymi był chyba najbardziej minusową postacią w Jazz. Może na własnym parkiecie odzyska skuteczność, bo jeśli nie to nawet inwalida Conley nie pomoże.

Mitchell jako jedyny obok Inglesa i Bojana się stawił w ataku. 

Problemem Jazz jest przede wszystkim to, że nie potrafią zatrzymać ataku Clippers. Po raz kolejny w PO okazuje się, że DPOTY Gobert nie daje takiego impaktu jak w RS, w ataku jest non-factorem i Utah ma problem. Gdyby Conley był zdrowy, można by było się pokusić o wypróbowanie ustawienia Conley-Mitchell-O'Neale-Ingles-Bojan, a tak to nie ma za bardzo pola manewru. Na Clarksona w crunch time bym nie postawił.

Clippers w SLC dużo mocniej się postawili od Jazz w LA. Oby wrócił Conley na G5, bo inaczej może być ciężko. Momentum jest po stronie LAC.

Edytowane przez karpik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słabo to zaczyna wyglądać dla Utah. Ofensywa graczy Clippers jest oszałamiająca. O ile im siedzi wszystko. Największa różnica między tymi zespołami jest taka, że Jazz ma jednego gracza, a Clippers dwóch jeśli chodzi o aspiracje all star/superstar. I to może być znacząca różnica w tej serii. 

Zbyt chaotycznie odpowiadają na serię ze strony drużyny "2nd round max". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Tak samo jak nie bylo co skreslac Clippers po dwoch pierwszych meczach, tak samo stawianie krzyzyka na Jazz jest przedwczesne. U siebie sa bardzo mocni, rolesi graja inaczej, a i mniej w nogach meczow maja, a do tego rolesi zazwyczaj lepiej u siebie graja (to uwaga odnosnie Clippers). Nie lekcewazylbym Jazz.

 

 

Edytowane przez nba2midnight

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Pisałem o tym wiele razy jak brak prawdziwego rozgrywającego przeszkadza szczególnie w PO. Ciekawy artykuł jak próbują sobie z tym radzić Clippers robiąc z PG13 playmakera.

https://www.espn.com/nba/insider/story/_/id/31628141/a-true-true-pg-how-paul-george-learning-create-others

Wydaje się, że kluczem dla Jazz nie tyle powinna być teraz ofensywa DM, tylko przerwanie ofensywy Clippers gdzie minuty Nianga powinien Morgan dostać.

Edytowane przez dannygd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, nba2midnight napisał:

Tak samo jak nie bylo co skreslac Clippers po dwoch pierwszych meczach, tak samo stawianie krzyzyka na Jazz jest przedwczesne. U siebie sa bardzo mocni, rolesi graja inaczej, a i mniej w nogach meczow maja, a do tego rolesi zazwyczaj lepiej u siebie graja (to uwaga odnosnie Clippers). Nie lekcewazylbym Jazz.

 

 

Po serii Mavs vs Clippers raczej każdy jest przygotowany już, że Clippersi są nieobliczalni. Dla nich wychodzenie z 0-2 na remis czy z 2-3 na awans to już chleb powszedni :) A znów w poprzednich play-off prowadzili 3-1 i w kolejnym meczu 5 czy 6 mieli ogromną przewagę, a nie potrafili dobić rywali.
Także po nich to wszystkiego można spodziewać się. Póki co Leonard wygląda na bardzo zmotywowanego. Chyba nigdy nie grał tak dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, karpik napisał:

Po raz kolejny w PO okazuje się, że DPOTY Gobert nie daje takiego impaktu jak w RS,

Nie mogę się z tym zgodzić bo nawet w tej seri Clippers pod koszem mają ok 20% niższą skuteczność niż w RS i ok 30 niż w serii z Mavs. Różnica w tych PO na korzyść Goberta w kontekście obrony to jakieś 17-18 pkt.. Gobert ma w meczu nr 3 dużo za uszami ale nawet dziś Jazz z nim na parkiecie w drugiej połowie odrabiało i tylko nie wiem po co Snyder wpuszczał Favorsa. Derrick nie jest złym obrońca ale w ostatnich meczach fatalnie grają na obwodzie niang, Royce i Ingles więc co chwilę zostaje gracz sam na sam na midrange z PG lub Leonardem... Nawet ten wsad KAwhi nad Favorsem to była fatalna obrona Royce na dzień dobry..

 

7 godzin temu, karpik napisał:

w ataku jest non-factorem i Utah ma problem

To już bliższe prawdy. Ale zauważ ,że w meczu nr 1 kiedy Mitchell był agresywny to podawał dużo na Goberta i on pod koszem kończyl  tyle ,że Clippers zrezygnowali w meczu nr2  ze small ballu bo im się to nie sprawdzało. Problem Jazz polega na tym ,że Mitchell ma problem z kostką stracił dynamizm i Clippers rzucają dwóch obrońców na niego a reszta ekipy stoi. Ingles się obudził dziś ale ogólnie to wciąż mało... Jazz potrzebuje wrócić do obrony z meczu nr 1 i 2. Duża agresja Royce na KAwhi. Ingles a zwłaszcza Bojan musi większy nacisk na PG i powinno być lepiej. OCzywiście jeśli Clippers będzie rzucać long 2 na 80% a za 3 na 50% to ciężko wygrać ale jeśli obrońcy Jazz będą wywierać presję naa rozegraniu Clippers a odcinać Leonarda od piłek to powinni wrócić do zwycięstw. Ta taktyka dała im sukces w meczach 1 i 2 ale w meczu nr 3 w obliczu kontuzji Mitchella to wyszli bez wiary w zwycięstwo...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 15.06.2021 o 10:09, elwariato napisał:

Mega ze conleya znowu niema w kluczowych momentach sezonu, na jednej nodze dziad powinien wyjść 😐

Dokładnie typ ma 34 lata, to pewnie najlepsze okienko na zdobycie tytułu jakie kiedykolwiek będzie miał. Gdyby miał 25 lat to bym zrozumiał bo sporo kariery przed sobą, ale tu nie ma na co czekać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Finały będą chyba grali 3 na 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.