Skocz do zawartości
ely3

Playoff 2020/21 West 1st round: Los Angeles Clippers (4) - Dallas Mavericks (5)

Wynik seria  

39 użytkowników zagłosowało

Ankieta została zamknięta
  1. 1. Jaki będzie wynik serii

    • Clippers-Mavs 4-0
    • Clippers- Mavs 4-1
    • Clippers- Mavs 4-2
    • Clippers- Mavs 4-3
    • Clippers- Mavs 3-4
    • Clippers-Mavs 2-4
    • Clippers-Mavs 1-4
      0
    • Coś z pogranicza SF Clippers - Mavs 0-4
      0


Rekomendowane odpowiedzi

pewnie ktos tu czasem wspomni o carlisle, absolutnie topowym trenejro przez ostatnie 20 lat. to ja wpominam, dla przypomnienia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, RonnieArtestics napisał:

Rondo na Doncicu :o.

Ogólnie Rondo gra bdb i pytanie czemu tam mało. Szkoda, że dał zegarowi 24godziny w końcówce, a nie zdecydował się w ostatniej chwili na losowego jumperka.

Tak czy siak mecz bardzo dobry, niesamowity początek Luki - rzadko się zdarza takie one man show, ( coś ala momentami taki Curry z regulara z 2MVP sezonu). Oddawał se rzuty jak chciał. Każda akcja w ataku to samo, kiwnięcie ręką na typa, którego kryje Zubac. Nawet nie specjalnie kolega skupiał się na zasłonie, jakimś rolowaniu, po prostu wiedzieli że i tak Zubac ze switc***e i wtedy Doncic easy points.

było szybko 8-0, potem chyba 30-10. LAC przy 0-2 i 10-30 potem. Myślę że jak większość, obsatwiałem że LAC już skończyło swój sezon. A tu niespozianka, Kawhi i PGeorge grali swoje wzorowo, bez żadnej paniki ( co u Kawhiego norma, ale PandemicaP lekkie zdzwiko, zwłaszcza że właśnie był kluczowy w tej 1 trudnej połowie, gdzie miał ponad 20pktów ). Taki duecik Jordan - Pippen :)

Kawhi już raz wyszedł z 0-2 i nawet dogrywki w 3 meczu, może tu będzie podobnie.

Zastanawiam się, czy potrzebne to, żeby Luka wdawał się w dyskusji z tymi petami z pozostałego rosteru LAC. Wczoraj często w takie coś się wdawał. Wydaje mi się, by tu mógł na takie coś energii nie tracić. Nie wiem też co on ma z osobistymi. Na jedne z nich, wszedł z myślą jak ja do kościoła jak byłem dzieckiem, by się jak najszybciej skończyło. I tak 1osobisty anty Giannis w 1sekunde, drugi też jakoś szybko, jakby tak trochę bez przygotowania. Nadal te pudła dziwne, bo tez przez sporą częć meczu sobie rzuca lepiej step back trójki.

Jeszcze na koniec wspomnę o Marcusie Morrisie. Ten pajac nie wyciąga żadnych lekcji. Rok temu tym trash talkingiem z dupy Morrisa.

Tu też cały mecz w plecy, każde posiadanie kluczowe, a ten po trafionej trójce na ponad minutę do końca na 112-100 musiał się gapić i gestykulowac do ławki MAVS, co wiadome że w obecnej NBA oznacza technika. Nie znoszę typa. Niestety w obliczu kontuzji Abaki i słabej gry/przydatności Zubca tu musi sporo grać na C.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, julekstep napisał:

nom, jak na białych to nawet spoko

jakby byli czarni to średniawka

🤦‍♂️

Ale niestety tak jest. Za wiele nie mamy wybitnych białych w NBA, bo porównując do ciemnoskórych to promil.
Kto niby tak wyróżnił się z białych od początku lat 80' w lidze ?
Bird, Stockton, Nash, Nowitzki, P.Gasol, a po drodze zmarnowany potencjał Kukoca, który był cieniem siebie w Bulls i nie grał tego co w Europie.
A teraz wszystko wskazuje, że Doncic i Jokic będą mieli świetne kariery i mogą sporo osiągnąć.
Oczywiście póki co Bird ma zaklepane na długo nr 1 wśród białasów dzięki 3 majstrom i w sumie 5 finałom jako 1 opcja,
a jeszcze oba przegrane finały przeciw naładowanym talentem Lakersom.

W  przykładowym Top10 alltime jakiegoś artykułu masz 1 białego na 10 ciemnoskórych
https://sport.tvp.pl/47873830/top-10-najlepsi-koszykarze-w-historii-nba-michael-jordan-bill-russel-wilt-chamberlain-kobe-bryant-shaquille-oneal-magic-johnson-larry-bird-kareem-abdul-jabbar-hakeem-olajuwon-tim-duncan

Edytowane przez Rodman91

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 minut temu, Rodman91 napisał:

Ale niestety tak jest. Za wiele nie mamy wybitnych białych w NBA, bo porównując do ciemnoskórych to promil.
Kto niby tak wyróżnił się z białych od początku lat 80' w lidze ?
Bird, Stockton, Nash, Nowitzki, P.Gasol, a po drodze zmarnowany potencjał Kukoca, który był cieniem siebie w Bulls i nie grał tego w w Europie.
A teraz wszystko wskazuje, że Doncic i Jokic będą mieli świetne kariery i mogą sporo osiągnąć.
Oczywiście póki co Bird ma zaklepane na długo nr 1 wśród białasów dzięki 3 majstrom i w sumie 5 finałom jako 1 opcja,
a jeszcze oba przegrane finały przeciw naładowanym talentem Lakersom.

W  przykładowym Top10 jakiegoś artykułu masz jednego białego na 10 ciemnosktórych
https://sport.tvp.pl/47873830/top-10-najlepsi-koszykarze-w-historii-nba-michael-jordan-bill-russel-wilt-chamberlain-kobe-bryant-shaquille-oneal-magic-johnson-larry-bird-kareem-abdul-jabbar-hakeem-olajuwon-tim-duncan

no tak bo do czasu mniej więcej nowego milienium pula potencjalnych koszykarzy była mocno ograniczona (USA i to głównie czarnoskóra mniejszość)

teraz są inne czasy z dużo mocniejszą, globalną ligą gdzie przez trzy ostatnie sezony z rzędu (no zakładam MVP dla Joka) eurosi dostawali MVP (i raczej ta tendencja się utrzyma bo USA trzyma się na starej gwardii w stylu CP3, Curry'ego czy LeBrona)

tak jak w 90's topowym eurosem był Schrempf tak teraz w praktycznie każdej drużynie jest 'co najmniej' euros na tym poziomie w postaci chociażby Bogdanoviców tego świata

 

aha i nie wnikam jak wyliczyłeś to 'jeden biały na 10 ciemnoskórych' w top10 all-time xDDD

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, julekstep napisał:

no tak bo do czasu mniej więcej nowego milienium pula potencjalnych koszykarzy była mocno ograniczona (USA i to głównie czarnoskóra mniejszość)

teraz są inne czasy z dużo mocniejszą, globalną ligą gdzie przez trzy ostatnie sezony z rzędu (no zakładam MVP dla Joka) eurosi dostawali MVP (i raczej ta tendencja się utrzyma bo USA trzyma się na starej gwardii w stylu CP3, Curry'ego czy LeBrona)

tak jak w 90's topowym eurosem był Schrempf tak teraz w praktycznie każdej drużynie jest 'co najmniej' euros na tym poziomie w postaci chociażby Bogdanoviców tego świata

Sabonis jeszcze miał szansę moim zdaniem, ale za późno trafił do NBA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Rodman91 napisał:

Sabonis jeszcze miał szansę moim zdaniem, ale za późno trafił do NBA.

Sabonis, Oskar czy ten koles z Grecji to tylko kilku nastepnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, agresywnychomik napisał:

Sabonis, Oskar czy ten koles z Grecji to tylko kilku nastepnych.

Kto biały z Grecji dominuje w NBA ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, kcp78 napisał:

pewnie ktos tu czasem wspomni o carlisle, absolutnie topowym trenejro przez ostatnie 20 lat. to ja wpominam, dla przypomnienia...

za to zmiane luki w 1Q ktora moze ich kosztowac serie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Rodman91 napisał:

Kto biały z Grecji dominuje w NBA ?

Jokickounmpo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, człowiek...morza napisał:

za to zmiane luki w 1Q ktora moze ich kosztowac serie?

aaa, to sorry. nie wiedzialem. przepraszam! :( ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Przegladam rozne srodowiska i slucham roznych wypowiedzi po tym G3 i widze ze lekko cos drgnelo i juz nie sa ludzie tak pewni ze Mavs to wygra i pojawia sie nagle stwierdzenie, ze Clippers sie zmienili i ze sa w stanie zesweepowac cztery kolejne mecze i nastapila zmiana ich mentality po tym jak w koncu wygrali mecz pod sciana.

Powiem tak - na pewno sa w stanie te serie wygrac. Trudno mi jednak uwierzyc ze Mavs choc jednego meczu jeszcze nie urwa (pytanie kiedy), bo nawet jak jestes swietnie poukladana druzyna z wybitnym strategiem(a tu takiego Clippers nie maja), to po prostu ciezko  jest cztery razy pod rzad wygrac w serii.

Jednak o czym innym. Mowienie ze Clippers wyszli z tego, ze byli pod sciana, przegrywajac takich ostatnich piec meczow i ze to zmiana mentality w nich nastapila i teraz juz sa twardsi. Nie wiem czy z tym sie zgadzam. W sensie z tym byciem pod sciana przez ostatnie 5 meczow. Tak jak sobie o tym pomyslec, to oni pod sciana bylo jedynie w G7 z Denver, no i moze teraz w G3 z Mavs. Problemem bylo to ze oni wczesniej mieli dosc dobre pozycje i nie potrafi tego domknac (Nuggets) lub od poczatku serii sobie ustawic (Mavs). Takze z byciem pod sciana sa calkiem niezli, bo mieliby 50 na 50 wtedy rezultat. 

Gorzej jest wlasnie jak maja w miare spokoj i pole manewru. Pytanie, wg mnie, co bedzie w ich glowach przed G4. Czy bedzie to takie podejscie jak przed G3 - wtedy jak najbardziej moze byc 2-2, czy pojda bardziej w „pokazalismy ze mozemy wygrac, wiec jest dobrze”, a wtedy moze byc kiepsko. Tu dopiero wg mnie zobaczymy czy cos drgnelo na tym polu u Clippers. Moze oni na tym etapie swojej pracy nad mentality potrzebuja wlasnie dostac tak 0-2, wyjsc na 2-2, potem na 3-2, potem 3-3 i wygrac G7?

Troche mi to przypomina sytuacje z 1994 (pamieta ktos ze starszych uzytkownikow?) z 1994 i WCSF, gdy Rockets wygrali z Suns 4-3, przegrywajac pierwsze dwa mecze u siebie. Potem wyszli na 3-2, potem bylo 3-3, zeby ostatecznie wygrac G7. Ja wiem ze jak ktos pamieta tamte PO, to najwiekszym wspomnieniem sa same finaly i siedem meczow z Knicks, ale to wlasnie tamta seria z Suns utknela mi w pamieci jako ta, gdy ta druzyna naprawde sie dzwignela i pokazala charakter.

Zeby bylo ciekawiej rok pozniej tez te ekipy sie spotkaly i to na tym samym etapie i tez skonczylo sie w 7 meczach dla Rox i tez Suns wygrali dwa pierwsze mecze (tyle ze juz te dwa pierwsze byly w Arizonie). No i w 95 w siodmym meczu slynny 3 punktowy kiss of death Eliego na 7 sek przed koncem i wygrana jednym punktem tylko ostatecznie (dzieki dwom osobistym na koniec kochanego i uwielbianego Danny’ego Ainge ;) - ktory z reszta po tym sezonie przeszedl na emeryture).

 

 

 

 

 


 

 

 

Edytowane przez nba2midnight

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, nba2midnight napisał:

Czy bedzie to takie podejscie jak przed G3 - wtedy jak najbardziej moze byc 2-2, czy pojda bardziej w „pokazalismy ze mozemy wygrac, wiec jest dobrze”, a wtedy moze byc kiepsko. Tu dopiero wg mnie zobaczymy czy cos drgnelo na tym polu u Clippers. Moze oni na tym etapie swojej pracy nad mentality potrzebuja wlasnie dostac tak 0-2, wyjsc na 2-2, potem na 3-2, potem 3-3 i wygrac G7?

200w.webp?cid=ecf05e47qlhmriw57mzrnmn5b2

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

To jest niebywałe - zespół przegrywa 0-2 i na trzeci mecz, rozgrywany na wyjeździe, z drużyną, z którą absolutnie kluczowe jest dobre rozpoczęcie spotkania, wychodzi z dokładnie tym samym gameplanem w obronie, z którym był rozjeżdżani do tej pory. Efekt to szybkie 11-30 do japy, które w końcu skłoniło Lue do zmiany.

Przejście na small ball w pełnym wymiarze czasu to ruch o potencjale na odwrócenie losów serii, biorąc pod uwagę, że Mavs nie bardzo mają ludzi do wykorzystania słabości takiego ustawienia (Kristaps 9 zbiórek w trzech meczach, lol). Problem w tym, że został wykonany zbyt późno. Clippers potrzebowali perfekcyjnego meczu w ataku, żeby wyjść z -19 i uniknąć 0-3, a Carlisle na game 4 przygotuje adjustments i Dallas na pewno będzie lepiej przygotowane po obu stronach parkietu. Pytanie czy starczy im talentu.

W dniu 27.05.2021 o 21:27, dapunk20 napisał:

Straszny pajac

Ale wiesz, że gość po prostu polubił cudzego tweeta?

Edytowane przez Jendras

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

The Mavs have outscored the Clippers by 25 points in 117 minutes with Doncic on the court in the series and been outscored by 19 in the 27 minutes he has rested.
 

Edytowane przez nba2midnight

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczuwam dziś wielkie rzeczy. Mam nadzieję że KP pokaże cokolwiek w ataku, bo do tego że jest największą dziurą w obronie z wszystkich podkoszowych w lidze, zdążyłem się przyzwyczaić.

IMG_20210530_150522.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Clippers odzyskują przewagę parkietu.  Wreszcie świetny mecz w obronie i ogromna przewaga 25 pkt :) Doncic wyhamowany.
Do tego Leonard 29pkt na 73%. Gość przechodzi samego siebie choć ostatni mecz w ofensywie miał jeszcze lepszy 36 pkt na 76% czyli najlepsza skuteczność z gry w playoff od 1955 roku przy minimum 35 pkt. Także tyle w kwestii, że nie potrafi być samcem alfa. Nie ważne jaki jest poza parkietem, ale jaki daje przykład na boisku reszcie, a to liderzy ciągną zespół za sobą, a nie na odwrót.

Edytowane przez Rodman91

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Rodman91 napisał:

Clippers odzyskują przewagę parkietu.  Wreszcie świetny mecz w obronie i ogromna przewaga 25 pkt :) Doncic wyhamowany.
Do tego Leonard 29pkt na 73%. Gość przechodzi samego siebie choć ostatni mecz w ofensywie miał jeszcze lepszy 36 pkt na 76% czyli najlepsza skuteczność z gry w playoff od 1955 roku przy minimum 35 pkt. Także tyle w kwestii, że nie nie potrafi być samcem alfa. Nie ważne jaki jest poza parkietem,
ale jaki daje przykład na boisku reszcie, a to liderzy ciągną zespół za sobą, a nie na odwrót.

O tym jaka super serie ma KL juz pisalem i pokazywalem w statach. Bez dwoch zdan. Lider? Glowna opcja na pewno. 

Niczego nie odejmujac Clippers, bo sam pisalem zeby ich nie skreslac i pisalem ze moga jeszcze serie wygrac, ale Mavs bez Luki to jest lottery team (zwlaszcza jak nie siedzi rzut). A Doncic dzis niby byl, ale go nie bylo bo widac ze kontuzjowany.

Ogolnie nawet z nim zapewne Clippers by dzis wygrali, ale warto przypomniec ze Mavs wyzwania wielkiego dzis nie stanowili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Clippers po prostu zrobili to co powinni już w połowie meczu nr 1   Zubac na ławkę.Bev na ławkę albo w ogóle poza grą. Więcej Manna. I choć kontuzja Doncica gra rolę to jednak odkąd poszli w coś takiego w 2 kwarcie meczu nr 3 to od tego momentu sa wyraźnie lepsza ekipą. Lepiej switc***ą. Gracze Mavs nie mają tyle swobody na obwodzie i zeszli na ziemie. Już nie rzucają na TS80 jak mieli bodajże w pierwszych dwóch meczach. Widać ,że teraz Carlisle coś musi wymyślęc bo z takim niskim lineupem sobie nie radzi ani on ani całe Mavs

Widziałem to już kilka razy w sezonei i jest to jeden z najlepszych lineupów gdzie albo Batum albo Morris pełni rolę centra. R.Jackson gra jako rozgrywający a Leonard z PG krażą po obwodzie. W obronie świetnie rotują . Odcinają wysokich , strzelców . Akurat Dallas nie ma narzędzi by temu zaradzić 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, nba2midnight napisał:

O tym jaka super serie ma KL juz pisalem i pokazywalem w statach. Bez dwoch zdan. Lider? Glowna opcja na pewno. 

Niczego nie odejmujac Clippers, bo sam pisalem zeby ich nie skreslac i pisalem ze moga jeszcze serie wygrac, ale Mavs bez Luki to jest lottery team (zwlaszcza jak nie siedzi rzut). A Doncic dzis niby byl, ale go nie bylo bo widac ze kontuzjowany.

Ogolnie nawet z nim zapewne Clippers by dzis wygrali, ale warto przypomniec ze Mavs wyzwania wielkiego dzis nie stanowili.

Kontuzja kontuzją, ale Doncic w poprzednim meczu 2/7 z osobistych, a w tym meczu 0/5.  To już jest poziom mistrzowski.
Wiem, że do 0/11 Shaqa jeszcze brakuje, ale Luka kariery jeszcze nie kończy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Clippers wyjaśnili Mavs small ballem. Ustawiają się 5-0 i atakują, Dallas przegrywa pojedynki 1 na 1, po drugiej stronie parkietu trudniej o wykreowanie dobrych pozycji do rzutu, w dodatku Clippers mimo gry bez centra wygrywają deskę. Carlisle musi ratować się Bobanem, bo Porzingis w niczym nie przypomina gościa, który potrafił zrobić 34-13 w meczu play-off. Chyba już pozamiatane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.