Skocz do zawartości
Chytruz

Random Shit 2020/21

Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, BMF napisał:

Zmiany są nieustającym elementem sportu i życia'' --> no są, i niekiedy są beznadziejne, tak jak tutaj.

Szkoda, że nikt nie będzie pamiętał tej dyskusji, jak play in już się przyjmie i okaże sukcesem.. 

Kasa to jedno, ale zrozum, że środek ma o co grać do samego końca! - czemu ignorujesz ten argument? 

Żeby nr7 odpadł z nr10 to tak naprawdę to są 2 mecze - bo najpierw nr7 przegrywa z nr8, a w tym samym czasie nr10 wygrywa z nr 9..

 i drugi mecz to właśnie pojedynek tych przysłowiowych nr10 z nr7. 

Skoro nr7 przegrało i z nr8 i z nr10 to widocznie są za słabi na playoffy, a jak nr10 pokonał i nr9 i nr7 to zasługuje na powalczenie z nr1. - choć tu faktycznie ten drugi pojedynek mógłby być do 2W - może to jeszcze zmodyfikują w kolejnym sezonie. 

Dla mnie to jeden z lepszych pomysłów NBA od dawna. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Alonzo napisał:

Skoro nr7 przegrało i z nr8 i z nr10 to widocznie są za słabi na playoffy, a jak nr10 pokonał i nr9 i nr7 to zasługuje na powalczenie z nr1. - choć tu faktycznie ten drugi pojedynek mógłby być do 2W - może to jeszcze zmodyfikują w kolejnym sezonie. 

Nope, to jest fuck logic, 80 meczów regulara jest dużo lepszą weryfikacją bycia wystarczająco dobrym na playoffy niż dwa mecze w play-in.

Sezon 18/19: Clippers 48-34, Spurs 48-34, Kings 39-43, Lakers 37-45. Clippers przegrywają ze Spurs (ten sam bilans), a potem grają sobie jeden mecz z Lakers. Przegrywają po OT.

Reakcja Alonzo: za słabi na playoffy, bardzo fajna sprawa tak ogólnie ten play-in.

Moja reakcja: wygrali 9 meczów więcej w regularze, a nie zrobili playoffów przez c***owy system.

I jak coś takiego się wydarzy, a w long runie wydarzyłoby się, to będzie ostatni sezon, gdzie taki play-in mógłby obowiązywać, bo gdyby Lakers w takich okolicznościach zrobili PO, to żenadometr przeciętnego fana NBA by eksplodował.

14 minut temu, Alonzo napisał:

Kasa to jedno, ale zrozum, że środek ma o co grać do samego końca! - czemu ignorujesz ten argument? 

Nieprawda, niczego nie ignoruję, napiszę po raz piąty: można byłoby wprowadzić play-in między 8-9 seedem w bo3 z jakimiś widełkami (np. 2W różnicy): i wtedy Spurs, Memphis i Pelicans/Pacers, Hornets i Wizards dalej grają w tym sezonie do samego końca, za to nie byłoby opcji, gdzie dużo lepszy team nie robi playoffów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, BMF napisał:

Yyy, nie? Gdyby play-in był playoffami, to by było w formie bo5/bo7, a ja wtedy bym nie pisał, że to loteryjna parodia

Są różne formy play - off . Czasem jeden mecz czase mecz-rewanz. Czasem do kilku wygranych. Play-in jest elementem PO... bo jest eliminacją i z 4 zespołów zostają dwa które awansują do kolejnej fazy PO, Na dodatek piszesz o 1 meczu a tak naprawdę zespół z pozycji 7-8 by odpaść musi przegrać dwa mecze pod rząd.

 

3 godziny temu, BMF napisał:

,,Zmiany są nieustającym elementem sportu i życia'' --> no są, i niekiedy są beznadziejne, tak jak tutaj

Kolejny raz się nei zgadzam bo play -in sprawiło ,że o wiele więcej drużyn walczy o coś. Obecnie tylko 5-6 zespołów odpuściło sobie granie. Reszta walczy. Dzięki tej zmianie mamy o wiele ciekawsze sezon zasadniczy. Mecze pod koniec sezonu dwa lata temu były nudne . Teraz jest więcej dramaturgii bo nawet takie Lakers czy Mavs nie moga odpuszczać sobie meczu bo właśnie mogą wylądować w fazie play-in.

Jednym ruchem poprawiono jakość sezonu zasadniczego. Zwiększono pulę zespołów walczących o coś. Takie Wizards już dawno by udawało ,że gra. Tak samo Pelicans... Na dodatek skrócono sezon. Taki sezon gdzie masz 3 mecze ze swoją konferencja i 2 z przeciwną  jest bardziej sprawiedliwa niż układ 2 , 3 i 4. Więc wyrównano przy okazji trudność terminarza. Nie idealnie ale zawsze plus..

A same play-in no cóż. Dobry zespół nie przegra dwa razy pod rząd ze słabszymi i  trudno mówić o przypadku w przypadku dwóch porażek co próbujesz tutaj stworzyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, BMF napisał:

 Obecnie możliwe jest, że Blazers (36-29) zagrają jeden mecz o playoffy ze Spurs (31-33) - i to jest WTF, tego nie da się obronić. 

A co gorsza ludzie to mogą traktować jako kolejną grę sas w PO

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, ely3 napisał:

Jednym ruchem poprawiono jakość sezonu zasadniczego. Zwiększono pulę zespołów walczących o coś. Takie Wizards już dawno by udawało ,że gra. Tak samo Pelicans... Na dodatek skrócono sezon.

Gdyby funkcjonował play-in taki jak rok temu, to te drużyny dalej miałyby szanse na 9. seed i grałyby do prawie samego końca, więc sam play-in jest być może dobrym pomysłem, ale nie w takiej radykalnej formie, w jakiej funkcjonuje obecnie. Ja dostrzegam pozytywy play-in i piszę, że w innej formie ma w teorii rację bytu, Wy za to próbujecie ignorować kompletne patologie obecnej formy, pomimo tego, że są oczywiste, rzucając jakieś frazesy. 

Na przykład:

22 minuty temu, ely3 napisał:

A same play-in no cóż. Dobry zespół nie przegra dwa razy pod rząd ze słabszymi i  trudno mówić o przypadku w przypadku dwóch porażek co próbujesz tutaj stworzyć

Sezon 18/19: Spurs 48-34, Clippers 48-34, Kings 39-43 Lakers 37-45. Clippers przegrywają ze Spurs (ten sam bilans, ktoś musiałby przegrać), a potem grają play-in z Lakers z LeBronem, który sobie wrócił po kontuzji i akurat się wyleczył na play-in.

Pisałbyś, że ,,Clippers nie są dobrym zespołem'', jeśli przegrali jeden mecz z drużyną z dużo gorszym bilansem, a Lakers zasłużyli w pełni na playoffy, jeśli wygrają jeden mecz? Pisałbyś, że nie ma przypadku i Clippers nie zasłużyli na playoffy w wypadku porażki?

(możemy założyć, że gdyby było play-in to Lakers by się trochę bardziej starali i mieli 40-42).

Poproszę o ,,tak'' lub ,,nie'', to oszczędzi mi czasu. 

ps

Pokuszę się o opinię, że w historii NBA 28911 razy ,,dobry zespół'' przegrał dwa razy pod rząd ze ''słabszymi''. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Play-in jest konceptem ciekawym co pokazała bańka, ale zdecydowanie powinni wprowadzić jakieś widełki ile maksymalnie możesz tracić spotkań do ostatniej kwalifikującej się drużyny aby było to w jakiś sposób sprawiedliwe. W tej chwili w obu konfach ostatnie drużyny tracą 5 spotkań, więc jest to jeszcze coś co można zaakceptować ale już większa strata nie powinna być brana pod uwagę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Play-in liczą się do statystyk z sezonu regularnego? Bo jeżeli tak to LeBron będzie miał okazję podgonić trochę Kareema ;)

Edytowane przez Artlan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Artlan napisał:

Play-in liczą się do statystyk z sezonu regularnego? Bo jeżeli tak to LeBron będzie miał okazję podgonić trochę Kareema ;)

W poprzednim sezonie się nie liczyły - chyba tu stworzą jakąś oddzielna kategorię. 

Te widełki (różnica np 5 meczy) oraz gra przynajmniej do 2W jest fair - możliwe, że właśnie w takim kierunku to pójdzie w kolejnym sezonie, jak juz będziemy mieli normalny 82-meczowy sezon nie grany już na wariackich papierach. 

Orientujecie się, gdzie będą rozgrywane te mecze play in? Czy wszystkie w jednym miejscu, czy wyżej rozstawiona drużyna będzie gospodarzem? (tu oczywiście powinien byc premiowany wyżej rozstawiony team, by grał jako gospodarz przy systemie wygrany awansuje w jednym meczu); 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Alonzo napisał:

W poprzednim sezonie się nie liczyły - chyba tu stworzą jakąś oddzielna kategorię. 

Te widełki (różnica np 5 meczy) oraz gra przynajmniej do 2W jest fair - możliwe, że właśnie w takim kierunku to pójdzie w kolejnym sezonie, jak juz będziemy mieli normalny 82-meczowy sezon nie grany już na wariackich papierach. 

Orientujecie się, gdzie będą rozgrywane te mecze play in? Czy wszystkie w jednym miejscu, czy wyżej rozstawiona drużyna będzie gospodarzem? (tu oczywiście powinien byc premiowany wyżej rozstawiony team, by grał jako gospodarz przy systemie wygrany awansuje w jednym meczu); 

biorac pod uwage ze to tylko jeden mecz to najlepszym pomyslem byl zeby chociaz rozstawienie dawalo przewage wlasnego parkietu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, mac napisał:

biorac pod uwage ze to tylko jeden mecz to najlepszym pomyslem byl zeby chociaz rozstawienie dawalo przewage wlasnego parkietu.

Dokładnie, tylko że nigdzie nie widziałem info potwierdzających to.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@BMF

Jeślki masz fazę PO i ktoś z niej odpadnie to z jakiegoś powodu był słabszym zespołem. więc play-in kiedy masz dwa mecze eliminacyjne i w obu przegrasz to tak jesteś z jakiegoś powodu za słaby na fazę PO 

Ty sie zaś oburzasz na sam fakt ,że drużyna 10 mając np 10 W mniej może być w PO kosztem druzyny która miała tych zwycięstw więcej. Sek w tym ,że czasem 8 druzyna pokonuje pierwszą mając wiekszy deficyt zwycięstw. Takie sa reguły gry. Nie ma znaczenia czy ta 10 ekipa będzie miała dwa zwycięstwa mniej czy 10. Poza tym już sama idea play -in sprawia ,że te 11 12 ekipy walczą cały czas i te różnice nie będą aż tak drastyczne czy w tym sezonie czy przyszłym.. . Patologią to było to co się działo w poprzednich latach gdzie ostatni miesiąc ok 10 ekip w lidze w ogóle nie było zainteresowane grą ... Dziś masz tylko 6 takich ekip z czego Sota jak w końcu gra w pełnym składzie to nie do końca jest tankującym zespołem 

Można dyskutować czy powinna być seria do dwóch zwycięstw ale tu nie wiem czy nie byłaby za długa przerwa pomiędzy rozgrywkami . Chyba ,że zrobiliby play-in do dwóch zycięstw a w pierwszej rundzie wrócili do 3 zwycięstw.. Bo jednak PO rozciągnięte na bardzo długi okres mogą być nużace

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, ely3 napisał:

Ty sie zaś oburzasz na sam fakt ,że drużyna 10 mając np 10 W mniej może być w PO kosztem druzyny która miała tych zwycięstw więcej. Sek w tym ,że czasem 8 druzyna pokonuje pierwszą mając wiekszy deficyt zwycięstw. Takie sa reguły gry.

 

Losowość zwycięstwa drużyny z 8. seedu nad drużyną z 1. seedu jest dużo mniejsza niż losowość zwycięstwa drużyny z 10. seedu nad drużyną z 7. seedu w jednym meczu/dwumeczowym turnieju.

Regular season (72/82 mecze) to ogólnie dobra dawka dla wyłonienia ośmiu najlepszych drużyn konferencji, niespotykana w zdecydowanej większości lig.

Playoffy (cztery serie w best of 7) to ogólnie dobra dawka na wyłonienie najlepszej drużyny w playoffach, niespotyka w zdecydowanej większości lig.

Można dyskutować, czy system RS + playoffy ma sens, jak każdy system ma plusy i minusy.

Nie zmienia to, że play-in w obecnym kształcie stwarza wysokie ryzyko zaistnienia scenariusza kwestionującego sens regular season i niesprawiedliwego dla drużyny X.

I tak jak pisałem do @rw30: jak masz to gdzieś, bo podnosi to poziom rozrywki, to nic mi do tego. 

Ale kwestionowanie, że istnieje wysokie ryzyko bieda-outcome'u w stylu 42-42 team robiący playoffy kosztem 48-36 teamu w tej samej konfie - jest nieprawdziwe, bo tak, istnieje takie ryzyko, i tak, to byłoby zakwestionowanie sensu regulara, bo 72/82 mecze są lepszą dawką wyłonienia bycia godnym miejsca w playoffach niż 2 mecze: kwestionowanie tego też jest nieprawdziwe. I nie, play-in to nie są playoffy, Twoje zrównywanie play-in (dwumeczowego turnieju) z serią w playoffach (best of seven) też jest nieprawdziwe. 

Więc zostaje argument rozrywki, to pewnie faktycznie daje większy fun, że np. LeBron po kontuzji musi orać do końca regulara, a potem możliwe, że jeszcze zagra sobie 1-2 dodatkowe mecze, gdy przez ostatnie 37 lat wygrałby ze 2 mecze i miałby pewne miejsce w PO, jak się połamie wiele osób też będzie mieć większy fun. Ale fun to nie jest jedyne kryterium w sporcie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Basketball reference dostało ciekawy update, możemy teraz sprawdzić jak zawodnik radził sobie w każdej serii playoffs w jednej zakładce, wystarczy zjechać do play-offs. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, danny napisał:

 

USATSI_9083363_153179170_lowres-e1458585

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, danny napisał:

 

Ale akurat dziś to było uzasadnione bo to co Clarkson wyrabiał w 4 kwarcie w której zdobył 24 pkt to było niewiarygodne. Grał niczym Stephen trafiał wszystko choć w ostatniej minucie już go trochę poniosła fantazja ( choc chyba był faulowany w tej pierwszej sytuacji)

Z drugiej strony przez 3 kwarty grał niesamowicie źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, ttr napisał:

USATSI_9083363_153179170_lowres-e1458585

You have to shot the ball

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idealna kolejność po RS na zachodzie to:

1. Jazz

2. Suns

3. Nuggets

4. Clippers

5. Blazers

6. Mavs

7. Lakers

8. Warriors

9. Grizzlies

10. Spurs

Już tłumaczę dlaczego. Bo mam gotowy scenariusz na najlepsze PO w historii.

Na początek mamy epicki pojedynek w play-in Lakers – Warriors. Po wygranej Warriors lądują w PO do super do oglądania pary z Suns. Lakers muszą jeszcze pokonać Spurs i w pierwszej rundzie zagrają z nr 1 – Jazz. Do tego w pierwszej rundzie mamy pojedynki z podtekstami Jokić – Doncić oraz Paul George – Lillard. Lakers przechodzą Jazz i trafiają w kolejnej rundzie na Clippers. Derby LA! Dla lepszej historii i dalszego scenariusza wygrać winni Clippers bo dzięki temu będzie mógł ich odprawić z kwitkiem stary Chris Paul 😉 . W międzyczasie Suns po 7 mieczowej strzelaninie wygrywają z Warriors a następnie Mavs. Chris Paul tym razem się nie kontuzjuje i po kolei wyrzuca z PO Kurę, Lukę i Clippers by na koniec zdobyć mistrzostwo po finale z Nets grającymi w pełnym składzie. Kurtyna!

PS. To co się dzieje na wschodzie jest mało ważne byleby tylko Paul mógł w finale pokonać Griffina i Hardena 😊 Chociaż droga Nets do finału przez Boston, NY i Philadelphię wygląda pysznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.