Skocz do zawartości
Chytruz

Random Shit 2020/21

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem co on miał na myśli i nie chce mi się szukać, ale rok temu play-in był zasadny biorąc pod uwagę nierówny terminarz/liczbę meczów/skrócony sezon, teraz jest kompletnie z dupy, tu nie ma symetrii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

luz, tak tylko dopisałem bo mi pasowało do narracji / Twojego posta.

 

Anyway, żeby była jasność: ta wypowiedź o play-in & ta o policjancie to faktycznie z dupy obie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież to od dawna wiadomo, że tym na górze którym najbardziej zależy na play-in chodzi o nic innego jak o $$$. Więcej drużyn w grze do końca = więcej dutków do sakiewki.

Ale Ameryki nie odkryłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

pierwsze rundy, te serie 1st vs 8th, 2nd vs 7th są z reguły ch**owe (szybkie 4.0, max 4.1). Jeśli jakiś zespół jest na 9 bądź 10 miejscu bo a) kontuzje b) fajne wzmocnienie w TD c) 'docieranie' się zespołu podczas sezonu po wzmocnieniach latem d) (wstaw dowolny inny powód dla którego faktycznie lepsza drużyna jest niżej w RS od innej, słabszej) , to lepiej, żeby zagrał w PO niż ta słabsza drużyna.

Lakers 20-21, gdyby spadli na 9 bądź 10 miejsce - chyba nie spadną, ale nie wiem, nie śledzę tabeli na bierząco - byliby świetnym przykładem. LeBron wtedy pewnie by opowiadał jaki to świetny pomysł ten play in.

 

Choć obiło mi się o uszy, że ma być tylko 1 mecz - to trochę losowość wprowadza, wiadomo, hot hand jednego ziomka i po robocie. No ale co zrobić.

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, rw30 napisał:

Choć obiło mi się o uszy, że ma być tylko 1 mecz - to trochę losowość wprowadza, wiadomo, hot hand jednego ziomka i po robocie. No ale co zrobić.

Ten play-in byłby do obrony, gdyby to było chociaż bo3, czy cuś, ale jako, że nie jest, to jest nie do obrony. Cuban też mówił głośno o tym, że ten play-in to jest nieporozumienie: i też można napisać, że gość to hipokryta, bo Dallas mogą zagrać w play-in z nominalnego playoff spotu, a tak w ogóle on za tym głosował, ale jakoś jestem przekonany, że ten system w takim kształcie jest ostatni sezon.

Plusy (entertainment, furtka na wypadek covidowych absencji) nie rekompensują minusów (niesprawiedliwy system, wcale nie było tylu covidowych absencji, sytuacja, gdzie Lakers/Blazers/Dallas i Heat/Celtics/Hawks będą do końca regulara orać w walce o 5-6. seed, a jak im się nie uda, to w nagrodę zagrają loteryjny play-in z ekipami z gorszymi bilansami, więc możliwe, że drużyna z bilansem 4/5W gorszym awansuje do playoffów, bo wygrała jeden mecz z dużo lepszym w regularze teamem, brak możliwości restowania graczy przez te teamy przed playoffami w sezonie z pierdyliardem kontuzji). Gdyby chociaż obowiązywały ubiegłoroczne zasady (8-9 seed, 9. musi wygrać dwa mecze), to jeszcze można byłoby tego bronić.

A to, że ludzie na forumkach (jak ja i wiele innych) krytykowali ten system od początku, a w NBA krytykują go w 1. rzędzie ci, którzy zostali pokrzywdzeni, to nic zaskakującego. Ale to nie znaczy, że nie mają racji, bo (obiektywnie) mają. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem, mi na Twoim miejscu nie chciałoby się bronić tych drużyn  z 7th-8th seeda, bo, z punktu widzenia kibica, to w większości przypadków i tak szybkie 4-0 4-1 i do domu. Ale rozumiem, że łatwo mi mówić, bo dla drużyn to ponoć sporo kasy (TV + tickets + utarg z dnia meczu). A, poza losowością (którą PO w NBA pięknie eliminują, a w tym przypadku nie) system jest, w mojej opinii, ok. Tak 80% ok.,

A dwa mecze, tak jak rok temu - to ciągle jest mocny element losowości, drużyna z niższego seeda też ryzykuje że 1 mecz z dwóch ktoś będzie hot i też odpada. No, w sumie chyba to napisałeś dopominając się o bo3 : ) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego napisałem, że z perspektywy szeroko rozumianej rozrywki play-in jest bardzo spoko, ale jakbyśmy próbowali przyjąć jakieś obiektywne kryteria, to uznalibyśmy sytuację, gdzie ekipa z bilansem 36-29 gra jeden elimination game z drużyną z bilansem 32-32, albo ekipa z bilansem 34-32 gra z drużyną 30-35 jeden elimination game o playoffy, za mocno przypałową. Bo normalnie jak zespół X wygrywał 4 mecze więcej od zespołu Y w regularze, to sobie raczej myśleliśmy: ,,no, byli wyraźnie lepsi'', a nie: ,,nie no, mogliby zagrać jeszcze elimination game o playoffy''. Analogicznie, jak LeBron nie robił playoffów w '19, to też ludzie sobie raczej myśleli: ,,haha, LeBron nie zagra w playoffach, nie zasłużył choker'', a nie: ,,hm, wprawdzie Lakers przegrali 10 meczów więcej od playoffowych teamów, ale fajnie jakby dostali jeszcze jedną szansę w play-in z 10. seeda''. A mniej więcej coś takiego jest możliwe, jeśli Celtics/Blazers przegraliby, a Spurs/Wizards wygraliby (stan na dziś w tabeli) pierwsze mecze w play-in. 

Tak że, o ile jebanie LeBrona za pozaboiskowe wypowiedzi mi nie przeszkadza, to z tym play-in ma po prostu rację, nawet jeśli jego racja wynika z troski o własny tyłek. Jak stwierdzasz, że w sumie chcesz się dobrze bawić i masz to w dupie, to też mi nie przeszkadza, po prostu piszemy o czymś innym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

nie no spoko, no big deal. Czekam po prostu aż kiedyś play - in (o ile będzie ciągle rozgrywany) uratuje jakieś połamanej przez 3/4 sezonu drużynie awans do PO, potem ona walnie upset na 1st / 2nd seed i wszyscy będą mówili jaki to on nie jest świetny

 

 

 

 

wiem, odjechałem, trochę, zbieżność takich wydarzeń to pewnie raz na 30 lat : )  

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko jak już piszemy o tych play in to zwrocie uwagę ze to robi tez tłok w walce o seed #6 aby nie grać tych loteryjnych mini serii. Moim zdaniem to przedłuża RS i walkę o inne cele. Bez tego to sobie kluby coś tam czasem ustawiały jak już wiadomo było o HCA i gra szła o pietruszkę. A teraz jest mini pudło czyli walka o 5&6. Coś to tam daje extra emocji. 
pamietajmy tez ze dla ligii to jest tez świetna opcja asekuracji gdy 7 lub 8 seed traci liderów i tej walki z 1 nie ma prawa być ( przykładowo Portland z 8 bez Lillarda) 

w ten sposób klub pokiereszowany kontuzjami odpadnie w play in i w interesie ligi jest puścić serie 7 gier lepszej ekipy w czasach PO pomimo ze w RS był ktoś lepszy / niesprawiedliwe w aspekcie całosezonowym ale lepsze dla kibiców w momencie grania serii. 
 

a w takim losowym sezonie ten ostatni punkt o asekuracji to rośnie na znaczeniu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, ignazz napisał:

Tylko jak już piszemy o tych play in to zwrocie uwagę ze to robi tez tłok w walce o seed #6 aby nie grać tych loteryjnych mini serii. Moim zdaniem to przedłuża RS i walkę o inne cele. Bez tego to sobie kluby coś tam czasem ustawiały jak już wiadomo było o HCA i gra szła o pietruszkę. A teraz jest mini pudło czyli walka o 5&6. Coś to tam daje extra emocji. 

Jak wyżej, play-in jest spoko z perspektywy ''rozrywki'' i umiem sobie wyobrazić plusy, ale wiadomo, że tu chodzi o wyważenie ,,rozrywki'', ,,racjonalności'' i ~,,sportowej uczciwości''.

I na początku może ten play-in będzie spoko (a może nie, zobaczymy), ale gdyby ten system w takim kształcie funkcjonował sobie np. 15 lat, to w końcu zdarzyłby się przez dużą losowość jakiś kuriozalny outlier, gdy np. druzyna z 10 wygranymi mniej zrobiłaby playoffy w tej samej konfie, albo jakiś Davis się na dobre połamie grając dodatkowe mecze w play-in, bo po kontuzji musi walczyć o playoffy z playoffowego miejsca, i wtedy ludzie powszechnie zdadzą sobie sprawę, że tego wyważenia rozrywki i racjonalności jednak nie ma. Kiedyś tam dawno w NBA był c***oprzepis, że w playoffach muszą zagrać dwie drużyny z jednej dywizji, więc w ramach jednej konfy zdarzało się, że ktoś tam wygrał 4-5 meczów więcej, ale nie zrobił playoffów, bo ... grał w mocniejszej dywizji (więc miał ciężej), więc NBA raz na jakiś czas potrafi obrazić inteligencję dziwnymi rozwiązaniami.

Ale pewnie nie powinienem kruszyć kopii, bo bez COVID-u/z mocno ogrnaiczonym COVID-em chyba coś takiego już nie przejdzie.

Cuban też powiedział mądrą rzecz, że te dwa sezony to był idealny moment na wprowadzenie seedowania bez podziału na konfy (mniej meczów w ramach swojej konferencji, rok temu bubble, więc brak podróży), wtedy ten play-in teraz też miałby troszkę więcej sensu, bo możliwa jest sytuacja, że 10. team w NBA będzie grać play-in...

(na razie Blazers mają ex aequo 8. bilans w lidze i są w play-in, LOL)

Edytowane przez BMF

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie ze od strony sportowej masz racje. Ale to w takim wypadku trzeba zlikwidować wczesne godziny gry dla EU oraz B2b bo to tez obniża jakość rozrywki. Coś za coś. Na moje to wentyl bezpieczeństwa na czasy covidowe potem wróci normal. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, ignazz napisał:

Na moje to wentyl bezpieczeństwa na czasy covidowe potem wróci normal. 

Niby tak, ale jednym z powodów wprowadzenia tego było ubiegłoroczne bubble, gdzie play-in był fajnym rozwiązaniem, ale tam play-in miał dużo więcej sensu, bo przed przerwaniem rozgrywki drużyny miały diametralnie różne terminarze (jedni mieli łatwy, drudzy trudni, a w bubble to się wyrównało, bo nie było tankerów) + różną liczbę meczów, a do tego wprowadzono widełki (play-in, jeśli będzie różnica 3 wygranych lub mniej), a do tego play-in był między 8-9 seedem, a do tego 8. seed miał większy handicap niż teraz (też musiał wygrać 1 mecz z 2, ale teraz gra jeden mecz z wyższym seedem, a wtedy grał dwa z niższym). 

Gdyby teraz coś takiego funkcjonowało, to moja/Cubana/kogokolwiek krytyka nie miałaby racji bytu, bo mielibyśmy Hornets/Pacers/Wizards i Grizzlies/Warriors/Spurs (podobne bilanse) po prostu rywalizujących o 8. seed.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko BMF na takiej zasadzie to i Play-off są zbędne;). Bo najbardziej sprawiedliwy i miarodajny jest teoretycznie jak w ligach pn europejskich zwykły system kołowy - mecz rewanż każdy z każdym i tabela.

Play-in to podobnie jak play-off, podział na konferencje coś dodanego, by zwiększyć emocje (oglądalność, wpływy ogólnie ekonomia).

Większe emocje (system odpadania) = większą szansa na niespodzianki, co ktoś może nazwać niesprawiedliwoscia. Tylko czy nie fair był Baron Davis wyrzucajacy mocne Dallas, Butler rozprawiajacy się z Bux czy mistrzowscy Dirk oraz Hakeem? 

Mi się ogolna idea play-in podoba, nie podoba mi się zasadą 1 meczu, wolałbym best of 3. 

A akurat sezon covidowy w połączeniu z krotkim offseason byl pod katem absencji nomen omen chory, więc ma to jeszcze dodatkowe uzasadnienie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@BMF

Tylko jeden przykład - żeby daleko nie szukać:

Moi Miami Heat 2016/17 prowadzeni przez GOATa Diona Waitersa i LeBrona 2.0 znanego na Florydzie jako James Johnson - po koszmarnej pierwszej części sezonu 11-30, w drugiej mieli 30-11 i sezon skończyli 3 kolejnymi W (w tym jednym po dogrywce) odpadając w ostatniej chwili przez niekorzystny tie-brakier z Chicago - oba teamy miały 41-41. Nad nimi byli Milwaukee i Indiana, którzy mieli 42-40, a na 5 seedzie Atlanta 43-39. Heat byli tak rozpędzeni, że naprawdę szkoda, ze ich nie było wtedy w playoffs, bo skończyli na 9 seedzie. Play-in przy formie jaką oni wtedy złapali to pewnie by była formalność. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, january napisał:

Tylko BMF na takiej zasadzie to i Play-off są zbędne;). Bo najbardziej sprawiedliwy i miarodajny jest teoretycznie jak w ligach pn europejskich zwykły system kołowy - mecz rewanż każdy z każdym i tabela.

Naah, problem z play-in jest taki, że organizujesz 72 mecze dla rozstrzygnięcia seedowania na playoffy, a potem stwierdzasz, że te 72 mecze to w sumie za mało, więc niech zagrają jeszcze po jednym-dwa mecze. To mniej więcej tak jakby Piast Gliwice wygrał mistrzostwo Polski, ale Ty stwierdzasz, że w sumie niech zagrają jeszcze dwumecz z Legią o miejsce w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, bo może jednak lepiej, żeby Legia tam zagrała. 

8 minut temu, Alonzo napisał:

Heat byli tak rozpędzeni, że naprawdę szkoda, ze ich nie było wtedy w playoffs, bo skończyli na 9 seedzie. Play-in przy formie jaką oni wtedy złapali to pewnie by była formalność. 

Jak wyżej, gdyby zrobić play-in między 8. a 9. seedem w bo3 (przy widełkach 2w margin np.), to by miało dużo racji bytu. Obecnie możliwe jest, że Blazers (36-29) zagrają jeden mecz o playoffy ze Spurs (31-33) - i to jest WTF, tego nie da się obronić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, BMF napisał:

Naah, problem z play-in jest taki, że organizujesz 72 mecze dla rozstrzygnięcia seedowania na playoffy, a potem stwierdzasz, że te 72 mecze to w sumie za mało, więc niech zagrają jeszcze po jednym-dwa mecze. To mniej więcej tak jakby Piast Gliwice wygrał mistrzostwo Polski, ale Ty stwierdzasz, że w sumie niech zagrają jeszcze dwumecz z Legią o miejsce w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, bo może jednak lepiej, żeby Legia tam zagrała. 

Nie no kompletnie poszedłeś w zła stronę - braku paraleli z argumentacją/ swym przykladem. Zasady były jasne przed sezonem, a Ty piszesz jakby nie były i w dodatku były robione jeszcze nagle pod jakiś team.

Masz przy play-in jako idei de facto te same argumenty za i przeciw jak przy play-off. W myśl Twojego rozumowania to po co grać 72/82 mecze w RS jak i tak w klasycznych PO 8 seed, majacy zazwyczaj 20-25 W mniej może wyeliminować 1st seed, bez sensu te PO;)

Play-in to krok w dobra stronę (ograniczenie meczów bez znaczenia to zawsze plus, nowa reforma rezygnująca z ESA37 to idiotyzm Bonka). 

Niemniej wymaga niewielkiego dopracowania imo. 1 mecz to za mało, best of3 byłoby Perfect. Może w sezonie z normalnym kalendarzem tak zrobią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, january napisał:

Masz przy play-in jako idei de facto te same argumenty za i przeciw jak przy play-off. W myśl Twojego rozumowania to po co grać 72/82 mecze w RS jak i tak w klasycznych PO 8 seed, majacy zazwyczaj 20-25 W mniej może wyeliminować 1st seed, bez sensu te PO;)

Naaah: regular to jest oczywiście przerost formy nad treścią, ale jego celem jest rozstrzygnięcie seedów na playoffy. 

Idąc dokładnie tą samą logiką, można byłoby zorganizować turniej play-in o seedy 3-6, tylko potem by się mogło okazać, że np. Nuggets (43-22) przegrywają z Clippers (43-22) i grają jeden mecz o 4. seed z Lakers (37-28), którzy ograli Mavs (36-28). Wszyscy uznaliby, że to trochę z dupy, że jeden mecz ma rozstrzygać między nimi o lepszym seedzie zamiast +70 meczów w regularze, gdzie Nuggets byli dużo lepsi (5W różnicy). A ja bym wtedy pisał, że w sumie zajebisty system, bo Nuggets stracili Murraya, więc nie zasługują na czwarty seed, a Lakers mieli dużo problemów z kontuzjami, więc w sumie bardzo fajna sprawa, że jednak wygrali HCA.

Dokładnie tak samo może być w walce o playoffy: Blazers grają z Warriors, Curry robi im +40 pts i przegrywają, Spurs wygrywają z Memphis, i 36-29 team gra z 31-33 teamem jeden mecz o playoffy. 

Gdyby zrobić play-in w best of 3 między 8/9 seedem z jakimś handicapem dla ósmego, to tak, to byłby dobry pomysł, różnica między 7. a 10. seedem to często 8-10 W w normalnym sezonie.

Gdyby rok temu w bubble był play-in na obecnych zasadach, Dallas (43-32) graliby z Blazers (35-39), i jakby przegrali, to graliby z wygranym Phoenix (34-39) v. Memphis (34-39) jeden mecz o playoffy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@BMF

 

Ale o jakiej sprawiedliwości Ty piszesz? NBA nigdy nie miało równości na sztandarach. Nawet teraz takie Jazz ma dwa wyjazdy do Phoenix. Clippers. LAkers. Nuggets. A takie Lakers ma 2 mecze u siebie z głównymi rywali a wyjazdy głównie do słabszych na Zachodzie. 

Play -in ma same plusy i jak dla mnie zero  minusów.

Po 1 - Dawno nie było sezonu kiedy tak mało ekip tankowało. 2 lata temu już dawno Chicago , Wizards czy Pelicans graliby o TOP5 draftu a nie oPO. Teraz więcej ekip walczy. Więcej jest zaciętych meczów

Po 2 - Tak jak ktoś kiedyś wymyślił formułę PO z 8 ekipami to równie dobrze mogłoby być jak w NFL tylko 6ekip i dwóch liderów na wolny los. Kiedyś wymyślono formulę i można dyskutować ,żen nie fair bo do drugiej rundy wejdzie ekipa z 8 miejsca a nie 1 .. Bo czym się tak naprawdę rózni pojedynek 1 ekip[y z 8 od tego ,że 7 może sie potencjalnie spotkać z 10 w meczu eliminacyjnym? To i to jest pewną formułą PO. Znaną od kilku miesięcy. Nie widze tu niczego niesprawiedliwego 

To ,że teraz rozszerzono Po o zespoły z 9 i 10 to tylko nowa formuła tych samych PO co kiedyś . Opartej na eliminacji . A jeśli ktoś sie obawia porażki z zespołami nr 9 czy 10 to widocznie jest za slaby na PO. 

 

Bo nie rozumiem czemu akceptujesz ,że nr 8 może wygrać z nr 1 ( i to wg Ciebie jest sprawiedliwe) ale już jak nr 10 wygra z nr 7 to już jest be. Zmiany są nieustającym elementem sportu i życia. To jest zmiana na plus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, ely3 napisał:

To ,że teraz rozszerzono Po o zespoły z 9 i 10 to tylko nowa formuła tych samych PO co kiedyś . Opartej na eliminacji . A jeśli ktoś sie obawia porażki z zespołami nr 9 czy 10 to widocznie jest za slaby na PO. 

Yyy, nie? Gdyby play-in był playoffami, to by było w formie bo5/bo7, a ja wtedy bym nie pisał, że to loteryjna parodia.

12 minut temu, ely3 napisał:

Bo nie rozumiem czemu akceptujesz ,że nr 8 może wygrać z nr 1 ( i to wg Ciebie jest sprawiedliwe) ale już jak nr 10 wygra z nr 7 to już jest be. Zmiany są nieustającym elementem sportu i życia. To jest zmiana na plus. 

8. seed może wygrać z nr 1 w serii best of seven, 10. seed może wygrać z 7. seedem w serii best of one. To byłoby dobre porównanie, gdyby 8. seed mógł wygrać z 1. seedem jednomeczową serię, lol. Podział na regular season i playoffy jest oczywisty: najpierw grasz sobie o seed 80 meczów, a potem wielomeczowy turniej. Play-in może wypaczać wyniki z regular season, nie będąc playoffami, bo jest w ultra-loteryjnej formie.

Gdyby rok temu był play-in, możliwy jest scenariusz, gdzie Dallas (43-33) grałoby z Suns/Memphis (35-39) jeden mecz o playoffy. Zero minusów takiej sytuacji. Możliwe, że na 7. seedzie wylądowałoby jednak Utah i ciekawe, co na ten temat powiedziałby płaczek Mitchell. To samo co Cuban i LeBron, tak przypuszczam.

,,Zmiany są nieustającym elementem sportu i życia'' --> no są, i niekiedy są beznadziejne, tak jak tutaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.