Skocz do zawartości
Lucas

Denver Nuggets 2020/2021

Rekomendowane odpowiedzi

Ja te dwa ostatnie mecze to obejrzałem tylko dlatego, żeby sobie dobić do tego 100% obejrzanych meczów Nuggets, więc pierwszy raz mi się taki sezon udało zaliczyć, skrócenie pewnie pomogło, bo zwykle miewałem kryzys oglądania w styczniu.

Wolałbym grać z Dallas, ale no chociaż będzie okazja do rewanżu za 2019. Mimo braku Jamala i innych urazów to jest szansa na powalczenie z Blazers. Z drugiej strony pewnie każdy z miejsc 5-10 wolałby grać w 1 rundzie z Denver z tych rozstawionych drużyn przez kwestie brakow kadrowych. Trzeba wierzyć w Jokicia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdrowy Nurkic vs Jokic to tez może być fajny pojedynek z podtekstami. Wg mnie Denver są nadal lekkim faworytem w starciu z Blazers. Tzn uważam, że Denver tylko Mavs i Blazers właśnie w stanie przejść w tym składzie jaki mają w tej chwili. Więc trafiło im się niezłe rozstawienie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mówi się, że Barton ma szansę na powrót w czasie tej serii, fajnie prawda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał:

mówi się, że Barton ma szansę na powrót w czasie tej serii, fajnie prawda?

Wolałbym Doziera chyba, ale lepszy rydz niż nic ;) 

I Barton jest generalnie lepszym graczem niż PJ, po prostu bardziej pasowałby mi PJ do tej serii.

Edytowane przez Lucas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Lucas napisał:

Wolałbym Doziera chyba, ale lepszy rydz niż nic ;) 

I Barton jest generalnie lepszym graczem niż PJ, po prostu bardziej pasowałby mi PJ do tej serii.

czy lepszy? no nie, Dozier był chyba ważniejszy dla ogółu rosteru, ale w tej sytuacji każde ręce na pokład i jedziemy z tym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, LeweBiodroSmoka napisał:

czy lepszy? no nie, Dozier był chyba ważniejszy dla ogółu rosteru, ale w tej sytuacji każde ręce na pokład i jedziemy z tym

No miałem na myśli to samo, Barton jest "indywidualnie" lepszy, ale Dozier bardziej pasuje i wolałbym jego powrót :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ciekawe, chyba tu Melo jako talizman dla Nuggets robi robote, po wymianie do Knicks w meczach w Colorado jest 0-kilkanaście

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o fuck 😕 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

nuggets potential starters in a playoff series:
undrafted 2 way PG (Howard)
undrafted 30 year old PG
MPJ
AG still figuring out his role in the offense
and the MVP

 

Barton nie zagra w g1

Nuggets faworytem -1

Edytowane przez LeweBiodroSmoka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten tego.. nie mam nic do Bookera czy Aytona, Cameron Payne fajny energiczny roles co sieka nieźle za 3, ale ten irytujący flopujący cwaniaczek CP3 co łapie za ręce przy zbiórkach i dummy Crowder to za dużo.

Tak więc czy znajdzie się tymczasowe miejsce na bandwagonie Jokica i MPJ (jestem fanem od zawsze) i razem odbędziemy piękną podróż do finałów NBA kasując po drodze Suns i Clippers/Jazz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- NBA znów zepsuło League Pass na drugą rundę, bo nie działały mecze na konsoli od razu po meczu i Bucks dało się tak odpalić dopiero jak wycięli przerwy, Denver to samo, więc większość obu meczów na laptopie, meeh. Komu przeszkadzało zostawienie meczów jak w RS i poprzedniej rundzie? Do tego jeszcze trzeba pogodzić się z National TV do końca sezonu.

- dawno nie widziałem tak dużej intensywności Nuggets w obronie na starcie meczu. Widać było zaangażowanie i chęć do bronienia od pierwszej minuty. No i "oddawali" punkty pod koszem na rzecz łapania podwojen wysokich na guardach. Coś oddać trzeba, a to trochę wybijało rytm Suns. W ataku za to mądre szukanie switchy i przewagi fizycznej, szkoda tych trójek Facu z rogów, choć i tak zaczął dobrze rywalizację z CP3.

- IMO za dużo szukania trójek w kontrze na starcie meczu, czasem lepiej pójść klasycznie po dwa punkty z paint. Dużo dobrej koszykówki po obu stronach i to od dwóch drużyn było w tej remisowej pierwszej kwarcie. Zapowiadało piękna serię.

- ławka na razie jest w tych Playoffs spektakularna, a w RS bywało bardzo ciężko momentami. Udało się nie przegrać minut vs lineupy sterowane przez Point Goda. W zasadzie świetnie wszyscy zagrali, choć wiadomo najbardziej się wyróżniał Porter grający obok rezerwowych. Howard znów dał wartościowe minuty.

- jestem trochę stronniczy, ale dla mnie to była najlepsza pierwsza połowa tegorocznych Playoffs. Oba zespoły potrafiły wykorzystywać drobne spóźnienia w obronie przy rotacji, ale defensywa z obu stron nie była zła, do tego oba zespoły mają interesująco zbudowana ofensywę i to po prostu oglądało się kapitalnie. Do tego parę fajnych starć 1 v 1, jak choćby blok Gordona na Bookerze na sam koniec połówki. Po części wynika to pewnie też z tego, że ciągle był blisko wynik, to nie był mecz runów i przestojów, przynajmniej w 1 części.

- Gordon i Campazzo byli wielcy w obronie, a Denver zaczęło świetnie Q3. Niestety potem to Suns zaczęli dominować. Ta kwarta była już właśnie taką rywalizacja na runy i lepiej Phoenix na tym wyszło. W pewnym momencie miałem wrażenie, że Denver trochę przeszarżowalo z intensywnością grania w tym meczu i trochę zaczęło brakować sił na takie bieganie, to w końcu jeden z wolniejszych względem pace teamów w lidze. Tu samo tempo na posiadania może nie było gigantyczne jak w meczach Wizards, ale intensywność była ogromna. Widać to było też po paru posiadaniach w ataku, gdzie chyba szukali niektórych trójek z powodu szukania oddechu, ale może nadinterpretuje.

- no a na starcie Q4 Point God dobił Denver, szalał też znów Craig, który zagrał kapitalny mecz przeciwko byłym kolegom. Tak od połowy trzeciej kwarty Suns pokazali jak potężnym są zespołem i czemu byli tak wyraźnym faworytem tej serii u buków i ekspertów.

- no ale to tylko Game 1, do tego wyjazdowe. Nie ma co przereagowywac, trzeba czekać na usprawnienia i może powrót Bartona ma domowe granie? Biorąc pod uwagę brak HCA to tym razem mniej martwi przegrany mecz na otwarcie niż z Portland.

- Chciałbym więcej oglądać koszykówki z pierwszej połowy, bo była fantastycznym widowiskiem tak po prostu. Martwi że Porter znów po przerwie wyglądał gorzej, nie 1 raz w tych Playoffs i sezonie. Cieszy za to postawa Gordona, który w Playoffs pokazuje po co ściągano go do Nuggets, choć w ataku musi robić przez ten brak Murraya czy nawet Bartona momentami za dużo.

- brawo Suns za te druga część, pokaz siły w ich wykonaniu, a w końcu po eliminacji mistrzów trafili na jedyny zespół z finalistów konferencji, który ostał się w Playoffs.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Next year will be our year – wierzę w to, a jeśli fani Liverpoolu się kiedyś doczekali to i kibice Nuggets doczekają się tego tytułu upragnionego w końcu. Ciężki do jednoznacznej oceny był to sezon, więc czas się z nim jakoś rozstać ładnie i pooglądać Playoffs do końca już na większym luzie. Team Giannis lub CP3 z ringiem.

 

W 2019 Nuggets odpadli w drugiej rundzie po siedmiu meczach, rok temu odpadli w Finale Konferencji, a w tym roku dostali sweepa w drugiej rundzie, więc patrząc w tej perspektywy za Denver najgorszy sezon od trzech lat. Z drugiej strony pierwszy raz w historii organizacji jej zawodnik otrzymał nagrodę MVP i pierwszy raz Nuggets zaliczają serię trzech sezonów z przejściem pierwszej rundy.

 

Brakuje tylko historycznego tytułu i pierwszy raz uwierzyłem, że Denver są zespołem, który ten tytuł może wywalczyć. Trwało to raczej krótko, bo prosto po deadline, gdy udało się zaliczyć serię paru zwycięstw, Gordon zaliczył szybkie dopasowanie do drużyny, a od paru tygodni Jamal Murray był w pełni zdrowy i przypominał Jamala Murraya z bubble’a. Niestety ta okropna kontuzja kazała te plany mistrzowskie przełożyć, dodatkowo pierwsza runda bez Doziera i Bartona, Will wrócił w trakcie serii z Suns po długiej przerwie i tym razem w Playoffs zagrał, no ale na pewno nie było to 100% Bartona.

 

Jak na brak dwóch starterów, w tym drugiej opcji to przejście Blazers można uznać za całkiem dobry wynik. Suns byli zespołem o przynajmniej klasę lepszą i w pełni zasłużenie awansowali. Szkoda że MVP zakończył sezon wyrzuceniem z parkietu, wydaje mi się lekko kontrowersyjnym, ale nie jestem w tym temacie obiektywny. Teraz parę słów podsumowania i ewentualnie coś o przyszłości. Najpierw myślałem, że opiszę każdego gracza Nuggets, ale po Jokiciu i Murrayu to skasowałem, bo nie sądzę żeby i komuś chciało się to czytać, a i mi się każdego szczegółowo opisywać jednak nie chce.

 

Kluczem Denver na przyszłość są moim zdaniem trzy kwestie. Pierwsza to Jamal Murray, jego rehabilitacja i powrót do gry. Murray etykę pracy ma znakomitą, momentami jest może aż za bardzo ambitny i parę razy o tym pisałem, zresztą to że grał tę pierwszą część sezonu z wieloma urazami, żeby za dużo meczów nie opuścić to potwierdzało. Boję się, że będzie chciał wrócić za szybko, no ale może uda się uniknąć takiego błędu, nic na siłę i niech wraca w pełni zdrowia. Druga to przy założeniu, że Murray wróci i to wróci na wysokim poziomie jest tercet Jamal – Porter – Jokić, moim zdaniem oni generalnie dobrze do siebie pasują, a jeśli Porter będzie robił kolejne postępy w defensywie oraz w mądrości na boisku (w porównaniu do rookie season w tym roku był ogromny skok we wszystkim u Portera, a że gość zagrał dopiero dwa sezony w lidze to jest jeszcze mnóstwo miejsca na poprawę we wszystkim) to nie ma się o co martwic. Talentu jest w nich dużo na bycie „lokalnym big three” ze średniego marketu, bo Denver to nie jest Brooklyn lub LA, że mogą sobie pozwolić na wymianę tego typu graczy za superstarów, tu Kevin Durant na maksymalną umowę nie przyjdzie po prostu. Punkt trzeci to ten, gdzie mam największe obawy, a więc rodzina Kroenkes i luxury tax. Ekspertem od salary nie jestem, dodatkowo trochę zależy od decyzji Bartona (niecałe 15 mln opcja gracza) i Greena (7.5 mln opcja gracza), więc to w ogóle sporo gdybania, ale na kolejny sezon pewnie da się jeszcze tego podatku uniknąć, jeśli wejdzie kontrakt Portera to ten tax już płacić będą musieli i ciekawe co wtedy zrobią, raczej nie są to właściciele słynący z rozrzutności. Z drugiej strony Denver nigdy w historii tak mocnej drużyny też nie miało, więc jeśli wyniki w przyszłym sezonie będą dobre to może się skuszą na płacenie podatku.

 

W tym roku Denver ma pick w 1 rundzie, ciekawe czy wymiana, czy poszukają jakiegoś wyboru. Niby na tankathonie im Petruseva dają, a więc gracza który występuje w tym zespole co grał Jokić w Europie. Tu w sumie też sporo gdybania względem wyboru, bo właśnie te decyzje zawodników z opcją. Kończą się też kontrakty weteranów Sap, McGee czy Austin Rivers. Trzeba też pamiętać, że w zasadzie liderzy tej drużyny dopiero powinni w ten prime wchodzić, Porter to wiekowo wydaje się od prime w ogóle dość daleko, a te Playoffs pewnie sporo go nauczyły. Nawet Monte Morris dopiero skończy 26 lat, więc no w samym rosterze jest dość dużo miejsca na upside jeszcze, a Nuggets jako organizacja pokazuje w ostatnich latach, że ten rozwój zawodników całkiem dobrze im wychodzi.

 

Na przyszłość patrzę raczej optymistycznie, choć jest w niej parę IF, ale to pewnie o każdym zespole można powiedzieć. Nuggets nie są też jedynym zespołem z czołówki, który ucierpiał w tym roku przez kontuzje, a wydają się mieć więcej czasu niż choćby LeBron czy gwiazdy Nets. O przyszłości napisał też Kosmider na Athleticu: https://theathletic.com/2650121/2021/06/14/the-nuggets-after-being-swept-out-of-the-playoffs-face-big-offseason-questions/?source=spotrac&pc=spotrac40off2

 

Chyba nadal nie jestem w stanie napisać czy ten sezon był bardziej udany, czy bardziej rozczarowujący i smutny, bo to się tak przeplatało. Cholernie szkoda urazu Jamala, ale oby zarówno on, jak i cały zespół na kolejny sezon wrócili silniejsi. Wierzę w ten core oraz Tima Connelly’ego, liczę na to, że Josh Kroenke nie będzie skąpcem, a kolejny sezon w hali rozpocznie Jamal mówiący championship on 3.

 

No ale ja jako fan mogą widzieć przyszłość Denver w barwach bardziej różowych niż powinienem, w sumie jestem ciekawy jak to widzi ktoś z boku, więc zachęcam do dzielenia się opiniami. Wyszło trochę chaotycznie, ale chyba chciałem ten sezon po prostu zamknąć jakoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lucas nie wiem czy akurat za rok bo pola do poprawy skladu nie

ma za bardzo, ale tez jestem przekonany ze czas Jokica nadejdzie ;) 

 

a nuggets to chyba musza te swoje talenty bol bóle spakować w te offseason za jakiegoś konkretnego obrońcę a’la Millsap w prime.

Edytowane przez RonnieArtestics

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, RonnieArtestics napisał:

@Lucas nie wiem czy akurat za rok bo pola do poprawy skladu nie

ma za bardzo, ale tez jestem przekonany ze czas Jokica nadejdzie ;) 

Wiesz biorac pod uwage wiek core Nuggets to sam "upside wewnętrzny" jest ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Lucas napisał:

Next year will be our year – wierzę w to, a jeśli fani Liverpoolu się kiedyś doczekali to i kibice Nuggets doczekają się tego tytułu upragnionego w końcu. Ciężki do jednoznacznej oceny był to sezon, więc czas się z nim jakoś rozstać ładnie i pooglądać Playoffs do końca już na większym luzie. Team Giannis lub CP3 z ringiem.

 

W 2019 Nuggets odpadli w drugiej rundzie po siedmiu meczach, rok temu odpadli w Finale Konferencji, a w tym roku dostali sweepa w drugiej rundzie, więc patrząc w tej perspektywy za Denver najgorszy sezon od trzech lat. Z drugiej strony pierwszy raz w historii organizacji jej zawodnik otrzymał nagrodę MVP i pierwszy raz Nuggets zaliczają serię trzech sezonów z przejściem pierwszej rundy.

 

Brakuje tylko historycznego tytułu i pierwszy raz uwierzyłem, że Denver są zespołem, który ten tytuł może wywalczyć. Trwało to raczej krótko, bo prosto po deadline, gdy udało się zaliczyć serię paru zwycięstw, Gordon zaliczył szybkie dopasowanie do drużyny, a od paru tygodni Jamal Murray był w pełni zdrowy i przypominał Jamala Murraya z bubble’a. Niestety ta okropna kontuzja kazała te plany mistrzowskie przełożyć, dodatkowo pierwsza runda bez Doziera i Bartona, Will wrócił w trakcie serii z Suns po długiej przerwie i tym razem w Playoffs zagrał, no ale na pewno nie było to 100% Bartona.

 

Jak na brak dwóch starterów, w tym drugiej opcji to przejście Blazers można uznać za całkiem dobry wynik. Suns byli zespołem o przynajmniej klasę lepszą i w pełni zasłużenie awansowali. Szkoda że MVP zakończył sezon wyrzuceniem z parkietu, wydaje mi się lekko kontrowersyjnym, ale nie jestem w tym temacie obiektywny. Teraz parę słów podsumowania i ewentualnie coś o przyszłości. Najpierw myślałem, że opiszę każdego gracza Nuggets, ale po Jokiciu i Murrayu to skasowałem, bo nie sądzę żeby i komuś chciało się to czytać, a i mi się każdego szczegółowo opisywać jednak nie chce.

 

Kluczem Denver na przyszłość są moim zdaniem trzy kwestie. Pierwsza to Jamal Murray, jego rehabilitacja i powrót do gry. Murray etykę pracy ma znakomitą, momentami jest może aż za bardzo ambitny i parę razy o tym pisałem, zresztą to że grał tę pierwszą część sezonu z wieloma urazami, żeby za dużo meczów nie opuścić to potwierdzało. Boję się, że będzie chciał wrócić za szybko, no ale może uda się uniknąć takiego błędu, nic na siłę i niech wraca w pełni zdrowia. Druga to przy założeniu, że Murray wróci i to wróci na wysokim poziomie jest tercet Jamal – Porter – Jokić, moim zdaniem oni generalnie dobrze do siebie pasują, a jeśli Porter będzie robił kolejne postępy w defensywie oraz w mądrości na boisku (w porównaniu do rookie season w tym roku był ogromny skok we wszystkim u Portera, a że gość zagrał dopiero dwa sezony w lidze to jest jeszcze mnóstwo miejsca na poprawę we wszystkim) to nie ma się o co martwic. Talentu jest w nich dużo na bycie „lokalnym big three” ze średniego marketu, bo Denver to nie jest Brooklyn lub LA, że mogą sobie pozwolić na wymianę tego typu graczy za superstarów, tu Kevin Durant na maksymalną umowę nie przyjdzie po prostu. Punkt trzeci to ten, gdzie mam największe obawy, a więc rodzina Kroenkes i luxury tax. Ekspertem od salary nie jestem, dodatkowo trochę zależy od decyzji Bartona (niecałe 15 mln opcja gracza) i Greena (7.5 mln opcja gracza), więc to w ogóle sporo gdybania, ale na kolejny sezon pewnie da się jeszcze tego podatku uniknąć, jeśli wejdzie kontrakt Portera to ten tax już płacić będą musieli i ciekawe co wtedy zrobią, raczej nie są to właściciele słynący z rozrzutności. Z drugiej strony Denver nigdy w historii tak mocnej drużyny też nie miało, więc jeśli wyniki w przyszłym sezonie będą dobre to może się skuszą na płacenie podatku.

 

W tym roku Denver ma pick w 1 rundzie, ciekawe czy wymiana, czy poszukają jakiegoś wyboru. Niby na tankathonie im Petruseva dają, a więc gracza który występuje w tym zespole co grał Jokić w Europie. Tu w sumie też sporo gdybania względem wyboru, bo właśnie te decyzje zawodników z opcją. Kończą się też kontrakty weteranów Sap, McGee czy Austin Rivers. Trzeba też pamiętać, że w zasadzie liderzy tej drużyny dopiero powinni w ten prime wchodzić, Porter to wiekowo wydaje się od prime w ogóle dość daleko, a te Playoffs pewnie sporo go nauczyły. Nawet Monte Morris dopiero skończy 26 lat, więc no w samym rosterze jest dość dużo miejsca na upside jeszcze, a Nuggets jako organizacja pokazuje w ostatnich latach, że ten rozwój zawodników całkiem dobrze im wychodzi.

 

Na przyszłość patrzę raczej optymistycznie, choć jest w niej parę IF, ale to pewnie o każdym zespole można powiedzieć. Nuggets nie są też jedynym zespołem z czołówki, który ucierpiał w tym roku przez kontuzje, a wydają się mieć więcej czasu niż choćby LeBron czy gwiazdy Nets. O przyszłości napisał też Kosmider na Athleticu: https://theathletic.com/2650121/2021/06/14/the-nuggets-after-being-swept-out-of-the-playoffs-face-big-offseason-questions/?source=spotrac&pc=spotrac40off2

 

Chyba nadal nie jestem w stanie napisać czy ten sezon był bardziej udany, czy bardziej rozczarowujący i smutny, bo to się tak przeplatało. Cholernie szkoda urazu Jamala, ale oby zarówno on, jak i cały zespół na kolejny sezon wrócili silniejsi. Wierzę w ten core oraz Tima Connelly’ego, liczę na to, że Josh Kroenke nie będzie skąpcem, a kolejny sezon w hali rozpocznie Jamal mówiący championship on 3.

 

No ale ja jako fan mogą widzieć przyszłość Denver w barwach bardziej różowych niż powinienem, w sumie jestem ciekawy jak to widzi ktoś z boku, więc zachęcam do dzielenia się opiniami. Wyszło trochę chaotycznie, ale chyba chciałem ten sezon po prostu zamknąć jakoś.

po Phoenix, to właśnie Denver najbardziej życzę tytułu! Oby za rok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wow wyglada na to, ze Jokic na Igrzyska jednak nie pojedzie, a jeszcze wczoraj byly jakies informacje, ze Nuggets akceptuja jego chec wyjazdu na IO, ale martwią się o jego ciało.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.