Skocz do zawartości
BMF

LeBron vs Jordan - tak na poważnie

Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był  

137 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był



Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, devolaj23 napisał:

Porównanie dotyczyło zbicia argumentu wieku i tylko tego.

Jordan w tym mniej więcej wieku przegrywał robił aggregated 1-9 w pierwszych rundach - zbijam argument wieku. Choć tak, robił super statsy, tylko co z tego? nic, nawet w nędznym regularze nie potrafił doprowadzić drużyny do 45+ zwycięstw by mieć jakiś sensowny seed, więc nic dziwnego że wpadali na mocnych przeciwników w 1st rd.

I wiem, że ten temat ma porównywać ich osiągnięcia w oderwaniu od suckesów drużynowych, ale nie daletego ich tu porównujemy w ogóle że  mieli dobre statsy tylko też dlatego że  są najlepsi na wypadkowej statsy / osiągnięcia drużyn. Dlatego właśnie Wilt Chamberlain, jeszcze 15 - 20 lat temu uważany przez wielu za GOATa dzisiaj wyleciał zupełnie z tych dyskusji

 

W sumie wygląda na to że gdyby nie to, że mocarna organizacja Bulls zbudowała Jordanowi mocarny support (patrz np sezon 1993/94), to byśmy dzisiaj prowadzili rozmowy w stylu (uwaga, koloryzowane) czy 35career ppg  Michael Jordan (1 występ w finałach, 0 pierścieni) może być porównywany z GOATem LebRonem  Jamesem 9 finałów, 3 pierścienie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Chytruz napisał:

a nie Manu i Parker, nie dajmy się zwariować.

Duncan był kiepskawym supportem Manu w 2005.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję, że nie naruszyłem niczyjego prawa do prywatności, ale zmieniłem ustawienia i zrobiłem publiczną ankietę, bo chciałem zobaczyć, kto jest z nami, a kto przeciwko nam. ;] 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy pytanie zakłada "era adjusted"?

Bo inaczej to jest bez sensu, LeBron jest półkę wyżej grając w obecnych czasach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, january napisał:

Czy pytanie zakłada "era adjusted"?

  patrz ps3 OPa

 

@polskignom, wrr. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, BMF napisał:

  patrz ps3 OPa

 

@polskignom, wrr. 

Aż zagłosowałem z tego wszystkiego, bo wcześniej zupełnie o tym zapomniałem. Ale głównie dlatego ze po>rs. To już nie te cZasy, kiedy byłem turbo hejterem Jamesa i doceniam to jak zajebiscie koszykarsko się rozwinął.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co nowy topic z dolozonymi nazwiskami moze?

Tez chce zaglosowac na Tima.

Proponuje dorzucic tez Kaja, Shaqa, Kobiego, Magica, Birda, Duranta, Currego, 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, BMF napisał:

  patrz ps3 OPa

 

hmm, ciężkie pytanie w sumie, najwięcej zależy od tego jak ocenimy połączenie 2016 (czy to było aż takie wooooow) i 2011 (czy to było aż tak bleeeeeee).

RS to LJ>Jordan już, tu raczej nikt nie ma wątpliwości. Natomiast PO to dalej MJ >> LeBron jednak.

Z tym, że obecny Bron (AD '20) jest w sumie mega niedoceniany (Giannis gra +-GOAT RS, a LJ go przecież naciska mocno) + jest chyba największym fenomenem fizycznym w historii sportu (więc mimo jego wieku można zakładać, iż '20 to nie musi być ostatni, czy nawet przedostatni taniec, kto wie czy sobie nie pogra do 2024 na przykład, żeby 2 sezony z synem się pobawić w koszykówkę).

Czyli jeszcze MJ ponad Bronem overall, jakby już Bron nie zagrał nigdy, ale czekamy - nie spodziewałbym się tego w 2011, czy 2014, ale:
1) 2016 to coś czego Jordan jednak nei zrobił, dość mocno równoważy 2011.
2) LeBron zestarzał się zupełnie inaczej niż zakładałem. Tzn nie zestarzał się jeszcze w sumie.

 Bardzo duża szansa, iż skończy się to tym samym tierem z dyskusjami "który?", ale co ciekawe jest i szansa, że skończy się po prostu 1. LJ 2. MJ.

Więc, czekamy.

*poza tym od końcówki lipca 2018 to GOAT jak wiadomo:)

Ps: Tytuł tematu brzmi odrzucając tytuły/osiągnięcia zespołowe, co jest mocno meh, ale przez to zagłosowałem na "ten sam tier".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, january napisał:

Ps: Tytuł tematu brzmi odrzucając tytuły/osiągnięcia zespołowe, co jest mocno meh, ale przez to zagłosowałem na "ten sam tier".

Inaczej ten temat byłby bez sensu, bo nie byłoby o czym dyskutować. :) 

A co do finałów '16, miałem odpisać lorakowi i chyba tego nie zrobiłem (jak się powtarzam, to sorry, dużo postów tutaj napisałem).

Z jednej strony są przereklamowane z perspektywy powrotu z 1-3 (dużo szczęśliwych okoliczności).

Z drugiej strony - LeBron miał tam w playoffach DPOTY impakt w defensywie, a Cavs mieli jedną z najlepszych ofensyw w historii playoffów (drugą najlepszą spośród finalistów od '84 względem średniej, ale Cavs '17 grali ze znacznie słabszymi defensywami).

Szkoda, że nikt na poważnie nie odniósł się do porównania LeBron 17-18 do Jordana 96-97 w playoffach, bo moim zdaniem to ofensywny peak LeBrona.

Ofensywny peak - lata 16-18, w playoffach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak dla rozluźnienia:

“When you played, the league did everything they could to make sure you dominate. When I played, the league did everything they could to stop me.” - Wilt Chamberlin to Michael Jordan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość eF.
2 godziny temu, BMF napisał:

zmieniłem ustawienia i zrobiłem publiczną ankietę, bo chciałem zobaczyć, kto jest z nami, a kto przeciwko nam. ;] 

niby na chłodno, ale jednak wyszło, że teamLebron na pełnej :D

i mimo siedmiu stron dyskusji nadal jedynym argumentem LeBronatorów jest longevity, a przez to lepsze statsy w RS <bezradny>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, polskignom napisał:

Aż zagłosowałem z tego wszystkiego, bo wcześniej zupełnie o tym zapomniałem. Ale głównie dlatego ze po>rs. To już nie te cZasy, kiedy byłem turbo hejterem Jamesa i doceniam to jak zajebiscie koszykarsko się rozwinął.

Tez z biegiem czasu sklaniam sie ku lebronowi i jakby mnie ktos teraz zmusil zaglosowalbym na niego

kontroluje wiecej rzeczy podczas meczu niz Jordan i to jest dla mnie glownym argumentem

ale staram sie byc po obu stronach barykady w dyskusji

2 godziny temu, mac napisał:

To co nowy topic z dolozonymi nazwiskami moze?

Tez chce zaglosowac na Tima.

Proponuje dorzucic tez Kaja, Shaqa, Kobiego, Magica, Birda, Duranta, Currego, 

na prawde zaglosowalbys na Tima? Uwazasz ze byl Goatem, dlaczego?

1 godzinę temu, darkonza napisał:

Tak dla rozluźnienia:

“When you played, the league did everything they could to make sure you dominate. When I played, the league did everything they could to stop me.” - Wilt Chamberlin to Michael Jordan

bez rozluznienia

ja uwazam ze Wilt powinien byc w tej konwersacji

top 3 dla mnie to Lebron Wilt MJ

12 minut temu, eF. napisał:

niby na chłodno, ale jednak wyszło, że teamLebron na pełnej :D

i mimo siedmiu stron dyskusji nadal jedynym argumentem LeBronatorów jest longevity, a przez to lepsze statsy w RS <bezradny>

nie no juz nie przesadzaj, nie tylko, argumentow Lebron ma bardzo duzo.

nawet tutaj wrzucane staty east vs west Lebrona w RS ograniczaja pole do popisu w tezie slaby wschod mocny zachod

no i to ze lebron w tym wieku w ktorym jest teraz rozpierdala jeden z mocniejszych zachodow ever tak na prawde z Davisem i poza nim gowno supportem typu Rondo Green ktory nie potrafi nic poza rzutem za 3 i zbieranina rolesow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, darkonza napisał:

Tak dla rozluźnienia:

“When you played, the league did everything they could to make sure you dominate. When I played, the league did everything they could to stop me.” - Wilt Chamberlin to Michael Jordan

Tak było, ale to dlatego, że liga była w epoce kamienia łupanego i przepisy były c***owe.

Tzn. za MJa też były c***owe, ale nie aż tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fajnie by bylo jeszcze zobaczyc ze wszystkich sezonow Lebrona staty w rs przeciwko top5-6 zachodu w RS

ale to juz pewnie w c*** zabawy a tabelkach

ale jakby ktos to zrobil to go ozloce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Kubbas napisał:

ja uwazam ze Wilt powinien byc w tej konwersacji

Trcoche mało o nim wiemy, wiekszosc to legendy, staty niepełne. W kazdym razie wydaje sie ze biorac pod uwagę dominację w swoim czasie to zdecydowanie Wilt, a biorąc pod uwagę ogólnie umiejetnosci i grę to LBJ chocby dlatego ze gra sie rozwija i dawni mistrzowie dziś by wygladali o wiele gorzej niz w swoich czasach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Chytruz napisał:

Tak było, ale to dlatego, że liga była w epoce kamienia łupanego i przepisy były c***owe.

Tzn. za MJa też były c***owe, ale nie aż tak.

Cytat

“I think he is a great player and I have the ultimate regard for him. One time we were in the middle of a golf course after they have just won a championship and he says they will go for my record. ‘Which one?’ You know we won 11, but we won 8 straight. I told him I don’t think he will live long enough to get either of those. ‘But it’s easier to win a championship when you played’. So I said; think about it this way. When I was a rookie there were 80 jobs in professional basketball so a lot of good players didn’t make it. I said if there were 12 teams you wouldn’t win a championship. Because you did a great job penetrating and you dished out to Paxson and he hit the open shot, won the game. If there were 12 teams in the league, he couldn’t make that shot because. ‘Why not?’ Because he would be up in the stands. And that is not a knock on him but it’s about the quality of the NBA.”

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Chytruz napisał:

Tak było, ale to dlatego, że liga była w epoce kamienia łupanego i przepisy były c***owe.

Tzn. za MJa też były c***owe, ale nie aż tak.

No ale to ze ktoś pokazał te luki dzięki swojej dominacji własnie pokazuje jak wielka to dominacja była.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, darkonza napisał:

Trcoche mało o nim wiemy, wiekszosc to legendy, staty niepełne. W kazdym razie wydaje sie ze biorac pod uwagę dominację w swoim czasie to zdecydowanie Wilt, a biorąc pod uwagę ogólnie umiejetnosci i grę to LBJ chocby dlatego ze gra sie rozwija i dawni mistrzowie dziś by wygladali o wiele gorzej niz w swoich czasach

zgadzam sie

https://www.youtube.com/user/dantheman9758/videos

ale duzo mozna sie dowiedziec jak sie zrobi research

najlepszym przykladem jest to ze mowi sie jak to Russell zatrzymywal Wilta, w meczach w ktorych Wilt nadal mial po 30 zbiorek i plus 30 pkt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość eF.
1 minutę temu, Kubbas napisał:

Tez z biegiem czasu sklaniam sie ku lebronowi i jakby mnie ktos teraz zmusil zaglosowalbym na niego

kontroluje wiecej rzeczy podczas meczu niz Jordan i to jest dla mnie glownym argumentem

ale staram sie byc po obu stronach barykady w dyskusji

na prawde zaglosowalbys na Tima? Uwazasz ze byl Goatem, dlaczego?

bez rozluznienia

ja uwazam ze Wilt powinien byc w tej konwersacji

top 3 dla mnie to Lebron Wilt MJ

nie no juz nie przesadzaj, nie tylko, argumentow Lebron ma bardzo duzo.

Co do Wilta... dlaczego on miałby być w TOP3? Dlaczego Wilt, a nie KAJ, Duncan czy nawet O'Neal? To żadna zaczepka, jestem po prostu ciekaw odpowiedzi.

Co do LeBrona... no pewnie, że ma dużo argumentów, ale tyle samo ma Jordan, który w PO wypada po prostu lepiej. W RS to i Jerry Stackhouse miał sezon, w którym wyglądał jak supergwiada tej ligi. No i tutaj się mogę zgodzić, że LeBron to GOAT jeśli chodzi o RS. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, BMF napisał:

Więc Twój argument to z grubsza: Jordan w swoich jedenastu pełnych sezonach w porównaniu do jedenastu najlepszych sezonów LeBrona ma takie samo PER, minimalnie lepsze BPM, średnie WS/48 lepsze o ~0,1 i średnie VORP lepsze o ~0,6 - więc był lepszy, a to, że LeBron ma jeszcze cztery sezony na poziomie top5 ligi (i jeden na poziomie All-NBA Team) nie ma znaczenia, bo to tylko jakieś tam longevity.

Dobrze, że wstawiłeś statystyki, każdy może sobie sam obejrzeć jak wyglądają. I jeszcze chwalisz się, że porównujesz 11 sezonów Jordana z Bulls, czyli WSZYSTKIE, w których nie ma marginesu błędu z 11 NAJLEPSZYMI Lebrona, a i tak wychodzi, ze Jordan jest lepszy. To tak jakbyś miał 2 wybitnych strzelców i kazał im strzelać do tarczy. Jeden strzela 10 razy i sumujesz jego wyniki, a drugi strzela 15 razy i sumujesz jego 10 najlepszych wyników. A na końcu i tak okazuje się, ze ten pierwszy jest lepszy. To nie jest najlepsza reklama tego 2.

Po drugie to nie są wcale małe różnice np. 0,1 WS/48 to nie jest jakieś średnio, to mniej więcej różnica jaką za cała karierę dzieli Lebrona i Hardena ;)

Po trzecie dobrze też widać na twoich tabelach, jak lepszym graczem był Jordan, a różnicę niwelują końcowe sezony obu, 9,10,11. Powtórzę się: zrobiłeś temat kto jest lepszym graczem, a argumentujesz tak jakby pytanie brzmiało: kto był najlepszy w swoim 10, 11, 12 i 13 sezonie gry w NBA.

PS

ja nic nie pisałem o 11 sezonach, ja nawet podawałem z sezonami z Wizards

3 godziny temu, BMF napisał:

To prowadzi do wniosku, że w sumie dla LeBrona lepiej, żeby zakończył karierę, bo w obecnym sezonie (najlepszy gracz 60W i ~8 SRS teamu) zaniża sobie średnie z tych wszystkich statsów.

Jeszcze trzy takie sezony - i w ogóle LeBron zrujnuje sobie legacy.

Przecież wyciągnąłeś jego 11 najlepszych sezonów, więc co ma mu niby zaniżyć kolejny?

Z kolei twój wniosek jest taki: jeśli Jordan zagrałby kolejne 3 dobre sezony, ale KOMPLETNIE NIC w nich nie wygrał, za to ponabijał sobie punkty, zbiórki, asysty,  poobijał się w obronie, poplażował sobie w RS, moze odprawił jakichś leszczy w PO to byłby LEPSZYM graczem.

 3 godziny temu, BMF napisał:

(żeby była jasność, uważam te statsy za so-so argument, ale sam je podajesz)

Ja je zacząłem podawać? Nie pamiętasz już, że to ty zrobiłeś temat i podałeś je w jednym z pierwszych akapitów, właściwie od tego zacząłeś?

👇

W dniu 4.06.2020 o 01:05, BMF napisał:

REGULAR SEASON

(nie liczę rookie sezonu LeBrona i sezonów wizardsowych u Jordana)

Games PER TS% WS/48 BPM WS VORP
930 29,1 58 .274 10,2 204,5 110,6
1179* 28,2 59,2 .245 9,4 231,1 130,3

*LeBronowi uciekło ~30 meczów przez lokaut/koronawirusa na ten moment, różnica to ~cztery sezony po 68 meczów 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.