Skocz do zawartości
RonnieArtestics

Coronavirus

Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, karpik napisał:

Nie mam zamiaru, próbuję Tobie wytłumaczyć, że Twoje wyliczenia są bez sensu :P

To nie są żadne wyliczenia:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
31 minut temu, fluber napisał:

Ale wiedziałeś ze przenoszą się droga kropelkową czy to też nie bardzo?

Nom, ale one same w sobie cieczą nie są.

31 minut temu, fluber napisał:

Nom, i pewnie zareagowalbys gorzej niż ten pan:)

Zmieniłbym spodnie i poszedł dalej. To jest ta różnica.

31 minut temu, fluber napisał:

Wszyscy pijani kierowcy w Polsce zabijają 265 osób rocznie. Ja operuje na statystykach a nie na pi****leniu że jedna osoba bez maseczki może zarazić dziesiec osób a pijany kierowca wrócić bezpiecznie do domu.

Pi%#%enie, które zacząłeś Ty nie podpierając tego statystykami ;)

31 minut temu, fluber napisał:

No oczywiście że tak i dlatego może mi pomożesz wyjaśnić Pepisowi dlaczego w tej sytuacji obie osoby powinny nosić maskę a nie tylko jedna? :)

Zacytuję samego siebie:

2 godziny temu, Pepis21 napisał:

Pamiętaj też, że maska zmniejsza ryzyko a nie je całkowicie eliminuje, więc osoby w maskach również są potencjalnymi zabójcami.

A nosząc maskę chronisz się też częściowo przed innymi a nie tylko w innych przed sobą co podałem wstecz cytując medonet.

 

Edytowane przez Pepis21

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomijając czy nakaz w aspekcie prawnym jest prawidłowy, pomijając czy noszenie maseczek jest skuteczne czy też nie, przed każdym sklepem jest nakaz lub prośba o wejście tylko w maseczce. 

Jeżeli ktoś go nie respektuje w imię dziwnie postrzeganej wolności to jest po prostu chamem. Jeżeli ktoś przychodzi do czyjegoś mieszkania to albo respektuje zasady panujące w tym mieszkaniu albo od razu wychodzi. 

Współczuję takiego pojmowania wolności, choć myślę, że te osoby nawet nie zastanawiają się czym jest wolność tylko rzucają pustymi słowami. 

Wolność nie oznacza robienia czego się żywnie podoba. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@fluber

Moim zdaniem przykładasz mocną wage do jednak drobiazgu. 

Ogólnie przyczyny pandemii oraz jej rozmiarów w Polsce prędzej bym upatrywał

A - Że wciąz ogólna higiena Polaków lezy i kwiczy i wciąż mało kto myje dłonie cały czas

B - Że jeszcze nie widziałem fryzjera czy dentysty któy by deyznfekował fotel pomiędzy klientami

C- Że w zakładach pracy nadal mało jest maseczek i znam kilka nawet dużych firm gdzie jak pracodawca miałby kupić maseczki dla pracowników to by dostał spazmów. Oczywiście nie zawsze się da wprowadzić maseczki bo praca w cieple praktycznie to uniemożliwia ale da się np wprowadzić taki cykl chodzenia na stołówke by jednak zawsze był tam dystans społeczny. By maski były obowiązkowe w miejscach wspólnych

D- Że służba zdrowia choć zaszczepiona w całości to jednak nadal żyje na teleporadach co jest absurdem . Skupiono się tylko na Covidzie a zaniedbano  wiele innych obszarów

E- Że nikt nie sprawdza osób wracających z zagranicy. Nikt im nie robi testów .Nikt ich nie spisuje . Poza tymi którzy wracają samolotami choc znam takich co wrócili z wakacji i nikt ich nie spisał i mogli następnego dnia iść do pracy ( nie poszli bo uznaliśmy ,że lepiej jak wezmą jeszcze tydzień home office)

Na Zachodzie szkoły są otwarte u nas nie a to jednak u nas jest więcej przypadków. Przyczyn jest wiele i to by wymagało dogłębnej analizy ale Środkowa Europa już wygladała źle w czasie drugiej fali a w trzeciej całkowicie poległa i to mimo ,że u nas szczepienia szły szybciej niż w takiej Francji np. Ty uznałeś ,ze winni są antymaseczkowcy a moim zdaniem jest wiele poważniejszych przyczyn. Dla mnie są na równi z pijanymi kierowcami. Potencjalnie bardzo niebezpieczni . Osobiście chodzę w każdym zamkniętym pomieszczeniu w maseczce a nawet jeśli przemieszczam się między wydziałami to mam ją na sobie ale jak porównuje nasz lockdown z taką Belgią , Francją czy Hiszpanią to mam wrażenie ,że u nas coś mocno poszło nie tak 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, ely3 napisał:

@fluber

Ty uznałeś ,ze winni są antymaseczkowcy a moim zdaniem jest wiele poważniejszych przyczyn. 

Jeżeli zrozumiałeś z moich wypowiedzi że winnymi całego tego kryzysu są antymaseczkowcy to mnie po prostu źle zrozumiałeś:) 

Ja się tylko odnosilem do tego dlaczego równie uzasadnione jest reagowanie na pijanego kierowcę co na antymaseczkowca w zamkniętym pomieszczeniu i nic ponad to:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słynne godziny dla seniorów działały tak ,że wtedy sklepy były i tak puste za to przed 10 była ogromna kumulacja. Seniorzy chodzili  i tak w godzinach do których byli przyzwyczajeni tj rano albo między 8 a 10 a lud pracujący z biur biegł do sklepu by zdążyć przed 10.. Efekt był naprawde dokładnie odwrotny od zamierzonego

1 minutę temu, fluber napisał:

Jeżeli zrozumiałeś z moich wypowiedzi że winnymi całego tego kryzysu są antymaseczkowcy to mnie po prostu źle zrozumiałeś:) 

Ja się tylko odnosilem do tego dlaczego równie uzasadnione jest reagowanie na pijanego kierowcę co na antymaseczkowca w zamkniętym pomieszczeniu i nic ponad to:) 

Jeśli Fluber porównujesz z jednej strony liczbę wszystkich zgonów Covid a z drugiej liczby ofiar pijanych kierowców to jednak źle to napisałeś 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, ely3 napisał:

 

Jeśli Fluber porównujesz z jednej strony liczbę wszystkich zgonów Covid a z drugiej liczby ofiar pijanych kierowców to jednak źle to napisałeś 

Chodziło mi o to, że wystarczy, że jeżeli bardzo niewielka część z tych zgonów jest spowodowana przez antymaseczkowców, to to wystarczy, żeby stwierdzić, że powodują więcej zgonów niż pijani kierowcy, I nic ponad to:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tylko nie wiemy czy tak naprawdę jest to wiecej czy nie . Bo nie ma takich danych a źródła zakażeń sa jednak w innych obszarach.. Jakiś udział może być ale coraz trudniej mi zrozumieć co w Polsce idzie nie tak ,że mamy tak złe wyniki. Tak samo zresztą Węgrzy czy Czesi

Szczepienia pewnie pomogą ale nie wyobrażam sobie sytuacji w której co roku nasz kraj w całości się będzie szczepił. Finansowo tego nie udźwigniemy a jak widać po Izraelu starszych ludzi  i tak to finalnie nie uchroniło przed zgonami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
39 minut temu, ely3 napisał:

Jakiś udział może być ale coraz trudniej mi zrozumieć co w Polsce idzie nie tak ,że mamy tak złe wyniki. Tak samo zresztą Węgrzy czy Czesi

W Czechach nie ogarnięto, że przepisy prawa forują chorujących chodzących do pracy. Wszystkie 3 fale to błędy popełnione przy obostrzeniach.

W Polsce to kwestia nieprzestrzegania zaleceń, błędnych decyzji z lutego (zniesienie obostrzeń).

39 minut temu, ely3 napisał:

Szczepienia pewnie pomogą ale nie wyobrażam sobie sytuacji w której co roku nasz kraj w całości się będzie szczepił.

W Stanach co roku szczepi się 30% na grypę. Rozumiem, że w Polsce 60% przez 2-3 lata to jest temat nie do zrealizowania?

39 minut temu, ely3 napisał:

Finansowo tego nie udźwigniemy a jak widać po Izraelu starszych ludzi  i tak to finalnie nie uchroniło przed zgonami

Niby czego? Może w końcu Janusz kombinator nauczy się konsekwencji, higieny, odpowiedzialności.

Ale zanim Janusz zauważy związek przyczynowo-skutkowy, musi przez długi czas konsekwentnie dostawać po torbie.

 

Fluber ma pełną rację w kwestii odpowiedzialności nieodpowiedzialnych ludzi. Nadliczbowych zgonów >100 k. To więcej niż udział w wypadkach wszystkich pijanych kierowców w kraju w historii.

Brak maski, to kompletny brak odpowiedzialności, nieprzystosowanie do istnienia w społeczeństwie, braki empatyczne. I to bez względu na przekonania.

Do demokracji też trzeba dorosnąć.

Edytowane przez starYfaN

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, blackmagic napisał:

Ale to czy rząd dobrze zarządza krajem w czasie epidemii nie wnosi chyba nic do tematu czy w miejscach zamkniętych gdzie są inni ludzie należy maski nosić czy nie?

 Problem w tym, że rząd wprowadzając przy okazji mnóstwo bezsensownych decyzji powoduje u ludzi także zlewanie masek. Tak ten mechanizm działa. Gdyby rząd wprowadził konieczność noszenia maseczek w miejscach zamkniętych i rękawiczek jednorazowych w sklepach spożywczych ale nie zamykał siłowni, sklepów, fryzjerów itp to ludzie chętniej by się stosowali do nakazu noszenia maseczek. A tak to rząd głupimi decyzjami powoduje, że niektórzy w ogóle ignorują jego nakazy. Rząd sam miesza ludziom w głowach i takie mamy efekty. 

Tak więc jeśli pytasz czy to jak rząd zarządza krajem w czasie epidemii ma wpływ na to czy ludzie powinni nosić maski w pomieszczeniach to odpowiedź brzmi nie. 

Jeśli jednak spytasz czy to jak rząd zarządza krajem w czasie epidemii ma wpływ na to czy ludzie wierzą w to, że maski w pomieszczeniach pomagają to odpowiedź brzmi tak. 

2 godziny temu, jack napisał:

Z tych osób, które zmarły bo ich leczenie zostało ograniczone przez obostrzenia covidowe część i tak by zmarła, gdyby nie stosować obostrzeń. Gdyby obostrzenia były modelowe to wyniki byłyby lepsze. Ale u nas jest nawet problem z głupim zakładaniem maseczek w sklepie, czymś co nie jest żadnym wysiłkiem. Zerowym. 

I pewnie będzie się za nami ciągnąć brak diagnostyki w ciągu minionego roku. Ale z ta otyłością to już jest wymówka. Lasy zamknęli na chwilę. Dzieciaki trenują, z przerwami na treningi indywidualne ale ci co chcą to jeszcze nadrabiają. 

A część pewnie przeżyłaby zakażenie Covidem bo leczenie mieliby silniejsze organizmy. Problem z zakładaniem masek były totalnie marginalny (w sensie sporadyczności przypadków)   gdyby rząd potraktował ludzi poważnie. 

Sporo dzieciaków w ogóle nie ćwiczy a w-f w szkole był ich jedyną formą aktywności. Teraz tego nie ma. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, blackmagic napisał:

Zapomniałeś tylko jeszcze o : wirusa nie ma i włącz myślenie. Poza tym 100% zgody

A czym jest ten srodek. Bo zaraz się z każe że 25 mln jest to jednej stronie, kilka milionów po drugiej i niedobitki po srodku

Po jednej skrajnej stronie prymitywni ludzie, którzy na widok ludzi bez maseczek mają ochotę roztrzaskać im głowę(kilku na tym forum znajdziesz) Druga skrajna to tzw. foliarze wierzący w to, że w szpitalach przebywają statyści. Reszta to środek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Sebastian napisał:

 Problem w tym, że rząd wprowadzając przy okazji mnóstwo bezsensownych decyzji powoduje u ludzi także zlewanie masek. Tak ten mechanizm działa. Gdyby rząd wprowadził konieczność noszenia maseczek w miejscach zamkniętych i rękawiczek jednorazowych w sklepach spożywczych ale nie zamykał siłowni, sklepów, fryzjerów itp to ludzie chętniej by się stosowali do nakazu noszenia maseczek. A tak to rząd głupimi decyzjami powoduje, że niektórzy w ogóle ignorują jego nakazy. Rząd sam miesza ludziom w głowach i takie mamy efekty. 

Tak więc jeśli pytasz czy to jak rząd zarządza krajem w czasie epidemii ma wpływ na to czy ludzie powinni nosić maski w pomieszczeniach to odpowiedź brzmi nie. 

Jeśli jednak spytasz czy to jak rząd zarządza krajem w czasie epidemii ma wpływ na to czy ludzie wierzą w to, że maski w pomieszczeniach pomagają to odpowiedź brzmi tak. 

A część pewnie przeżyłaby zakażenie Covidem bo leczenie mieliby silniejsze organizmy. Problem z zakładaniem masek były totalnie marginalny (w sensie sporadyczności przypadków)   gdyby rząd potraktował ludzi poważnie. 

Sporo dzieciaków w ogóle nie ćwiczy a w-f w szkole był ich jedyną formą aktywności. Teraz tego nie ma. 

Masz rację że zarządza do dupy i bez logicznej ciągłości ale jak dla mnie to dalej słaby argument by masek w zamkniętych pomieszczeniach nie nosić. 

5 minut temu, Deltuś napisał:

Po jednej skrajnej stronie prymitywni ludzie, którzy na widok ludzi bez maseczek mają ochotę roztrzaskać im głowę(kilku na tym forum znajdziesz) Druga skrajna to tzw. foliarze wierzący w to, że w szpitalach przebywają statyści. Reszta to środek. 

No to nie sądzę aby fluber chciał Ci głowę roztrzaskać. Ja nie jestem za żadną przemocą fizyczna - po prostu ludzie bez masek nie powinni być wpuszczanii do środka i powinni dostawać kary jak wchodzą bez maski do zamkniętych pomieszczen. Problemem jest jak zwykle brak poszanowania do zasad w naszym kraju, każdy siebie usprawiedliwia ale jak ktoś robi nie po jego myśli to już debil. Widać to na drogach, w sklepach i w każdym miejscu gdzie się ludzie gromadzą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, blackmagic napisał:

Masz rację że zarządza do dupy i bez logicznej ciągłości ale jak dla mnie to dalej słaby argument by masek w zamkniętych pomieszczeniach nie nosić. 

I większość ludzi nosi mimo wszystko, w sumie nieliczne jednostki nie noszą.

Natomiast ludzie noszą też maski na zewnątrz co już w ogóle nic nie daje. I taki nasz rząd powinien powiedzieć  : ludzie kochani - noście maski w pomieszczeniach ale na zewnętrz nie musicie. Powinien otworzyć fryzjerów i siłownie - bo nie ma żadnych badań na temat transmisji wirusa w tych miejscach. Zasadniczo powinni otworzyć wszystko tylko maski w pomieszczeniach zostawić. 

Ale rząd woli żonglerkę obostrzeniami a to po prostu wkurza ludzi i daje takie efekty, że nawet te rozsądne ograniczenia są przez niektórych ignorowane. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Sebastian napisał:

I większość ludzi nosi mimo wszystko, w sumie nieliczne jednostki nie noszą.

Natomiast ludzie noszą też maski na zewnątrz co już w ogóle nic nie daje. I taki nasz rząd powinien powiedzieć  : ludzie kochani - noście maski w pomieszczeniach ale na zewnętrz nie musicie. Powinien otworzyć fryzjerów i siłownie - bo nie ma żadnych badań na temat transmisji wirusa w tych miejscach. Zasadniczo powinni otworzyć wszystko tylko maski w pomieszczeniach zostawić. 

Ale rząd woli żonglerkę obostrzeniami a to po prostu wkurza ludzi i daje takie efekty, że nawet te rozsądne ograniczenia są przez niektórych ignorowane. 

Pełna zgoda, natomiast dodałbym do tego poprawne sformułowanie tych obostrzeń, aby nie było wątpliwości prawnych i przede wszystkim ostre egzekwowanie braku przestrzegania zasad.

Zostawić tylko te najważniejsze ograniczenia i pilnować przestrzegania w 100%. Tylko na to, to już chyba za późno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, blackmagic napisał:

 

No to nie sądzę aby fluber chciał Ci głowę roztrzaskać. Ja nie jestem za żadną przemocą fizyczna - 

Fluber nie, ale są tu tacy którzy przemoc fizyczną popierają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Sebastian napisał:

I większość ludzi nosi mimo wszystko, w sumie nieliczne jednostki nie noszą.

Natomiast ludzie noszą też maski na zewnątrz co już w ogóle nic nie daje. I taki nasz rząd powinien powiedzieć  : ludzie kochani - noście maski w pomieszczeniach ale na zewnętrz nie musicie. Powinien otworzyć fryzjerów i siłownie - bo nie ma żadnych badań na temat transmisji wirusa w tych miejscach. Zasadniczo powinni otworzyć wszystko tylko maski w pomieszczeniach zostawić. 

Ale rząd woli żonglerkę obostrzeniami a to po prostu wkurza ludzi i daje takie efekty, że nawet te rozsądne ograniczenia są przez niektórych ignorowane. 

Serio ja dalej nie widzę związku między zamkniętym hotelem a nie noszeniem maski. Poza robieniem sobie wymówek na zasadzie nie noszę bo inne obostrzenia głupie 

33 minuty temu, Deltuś napisał:

Fluber nie, ale są tu tacy którzy przemoc fizyczną popierają.

Jednostki jak wszędzie, którym pewnie ta epidemia bólu wiele przyniosła. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Sebastian napisał:

Problem w tym, że jak porównujemy statystyki to śmiertelność z powodu Covidu mamy porównywalną lub niewiele mniejszą niż tam gdzie większości naszych ograniczeń nie wprowadzono. Do tego u nas mamy już około 10 tys ofiar, które umarły bo ich nie leczono na inne choroby. A przecież to wierzchołek góry lodowej - konsekwencje dopiero na nas spadną. Brak diagnostyki i właściwego leczenia przez ponad rok dopiero się odbije. A co z otyłością jaką spowoduje pozostanie w domach u dzieci i opiekunów ? 

 

Szczerze to w krajach, gdzie wprowadzono skuteczny lockdown smiertelnosc spadła...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, polskignom napisał:

Szczerze to w krajach, gdzie wprowadzono skuteczny lockdown smiertelnosc spadła...

Ale co to ma do tego co ja napisałem ? Był u nas skuteczny lockdown ?  Czy wprowadzono  u nad legalne obostrzenia ? Można było zrobić to lepiej i zgodnie z prawem. Tymczasem zrobiono zgaduj zgadulę w dodatku gwałcąc prawo. 

Edytowane przez Sebastian

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.