Skocz do zawartości

Leszczur

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1352
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Odpowiedzi dodane przez Leszczur


  1. 3 godziny temu, wiLQ napisał:

    Dlaczego? W Cavs gral duzo gorzej niz w Pistons bo maja wiecej wysokich....

    McGee raczej nie zagrozi jego minutom. Nance i Love opędzą PF. Drummond jest najistotniejszym zawodnikiem Cavs, więc jestem spokojny. 

    Poza tym w CLE zagrał całe 8 meczów. Nie wiem jak bardzo chcesz ignorować możliwość, że to zbyt mała próbka do wyciągania daleko idących wniosków.

    3 godziny temu, wiLQ napisał:

    To brzmi jak glowny problem tej druzyny, nie? Przy tylu tankowanych kategoriach jakby jedyna opcja jest srodek tabeli.

    Niezbyt. Trójki są relatywnie łatwym statsem do załatania i pod koniec draftu wziąłem zawodników którzy pomogą mi dociągnąć do środka tabeli. 

    W FT% i TO będę nisko, ale niekoniecznie ostatni. 

     


  2. Ja wyszedłem z założenia że w tym roku nie można grać zachowawczo. Przystępując do draftu nie miałem żadnej ustalonej strategii, a raczej wachlarz możliwości. Wiedziałem jednak że będę agresywnie licytował na samym początku draftu. 

    Może dlatego że nie lubię czekać, a może po części dlatego że czajenie się na prospektów w rundach średnich nader często kończy się przepłacaniem przeciętniaków. 

    Kolejność wywoływanych zawodników była mi bardzo na rękę. W pierwszej kolejności kupiłem Greka, na którym można budować solidną strategię o ile człowiek nie jest przywiązany do wymiatania w FT%. 65$ jest w tym układzie ceną do zniesienia. 

    W kolejnym picku wyszedł Drummond. Na tym etapie draftu nikt po za mną nie zadeklarował twardego puntu FT%, więc 29$ jest ceną bardzo dobrą o ile nie wyśmienitą. 

    Dwa picki później - Zion. W mojej strategii to zawodnik warty 38-40$. Podobno ma grać 33-34mpg, będzie miał wszystkie drzwi otwarte i kilka rzeczy do udowodnienia. 

    36$ nie jest szaloną okazją, ale wstydu nie ma.

    Na tym etapie miałem tylko 70$ na opędzenie pozostałych 10 picków. Statystycznie FT% tam gdzie być powinno, ale przy okazji TO i 3pm znalazły się w czarnej dupie. 

    TO zazwyczaj są ofiarą kupowania gwiazd więc jest wliczone w koszty, a na łatanie nędzy w 3pm postanowiłem zaczekać do 4-5 ostatnich rund, w międzyczasie ryzykując z guardami którzy mogą być niedocenieni. 

    Nie lubię Westbrooka. Nie lubię go w życiu, nie lubię go w roto, ale to maniak, który w dodatku czasami straszy swoim FT% i zawsze katuje TO. Słowem - mój człowiek 😉

    Wall był pickiem podobnym do Westbrooka - facet ma coś do udowodnienia. Kij wie co się stanie z Hardenem, więc możliwe że JW na siebie zarobi. Byle był zdrowy. 

    Devonte, Duncan i RJ to strzały w młodych z niezerowym potencjałem. Cameron i Barnes to wypełniacze bez większej wartości. Justin Holiday z kolei to pick bez szczególnej historii, aczkolwiek zapalenie powięzi podeszwy u TJ Warrena otwiera szansę na nieco większe minuty. Zach Collins ma jedynie pilnować żeby mi IL nie stało puste. 

    Generalnie jestem całkiem zadowolony z przebiegu tego draftu. Strategia nie jest pozbawiona ryzyka, ale daleko jej do szaleństwa. O spodziewanych wynikach nic nie mówię bo o głównym czynniku ryzyka wiemy wystarczająco dużo żeby prawie każdy scenariusz miał szansę się sprawdzić. 

    Dzięki za draft!


  3. W dniu 25.11.2020 o 09:00, aQQ napisał:

    wrócił mac i Leszczur wreszcie się dogrzebał do I ligi, może być trochę zabawy na forum ; )

     

     

    No jak "dogrzebał"??? Wiesz ilu ludzi musiałem przekupić i ile kontuzji wywołać? 


  4. W dniu 12.06.2020 o 18:13, tweetas napisał:

    Ponieważ jakikolwiek algorytm, by nie wymyślić premiuje on jakieś założenie o "optymalnym wyniku na tym etapie sezonu".

    Kwestia awansów tez jest wątpliwa, jeśli weźmiemy pod uwagę olewusów - przy skróconym w sposób niespodziewany sezonie ciężko jest jednoznacznie wyznaczyć jaki poziom rozegranych gier jest akceptowalny. Także każde wyliczenie jest niesprawiedliwe.

    Wprowadzanie elementu oceny subiektywnej na temat tego jak pozostałe 20% sezonu mogłoby wyglądać jest Kompletnym absurdem.
    Nie ma wystarczająco dobrego modelu matematycznego który byłby w stanie przewidzieć zmiany produkcji poszczególnych zawodników, wpływu kontuzji czy zarządzania czasem gry zawodników. A założenie iż na średnich nie byłoby istotnych zmian jest tylko jednym ze sposobów na to żeby być w błędzie. Jak nie wierzycie to zróbcie analizę na fb-ninja tego jak wyglądały 4 ostatnie sezony w ostatnich 6 tygodniach versus wszystko co stało się wcześniej w sezonie.

    Sezon się skończył i wszelkie pretensje można mieć tyle do siebie co do złego świata który postanowił rzucić nam kłody pod nogi. 


  5. 6 minut temu, szkoda-czasu napisał:

    Wyjścia są tylko 2:

    1. Kończymy sezon tak jak kończy to NBA i koniec - kilka osób stwierdzi, że będzie pokrzywdzonych.

    2. Anulujemy sezon - wszyscy zostaną pokrzywdzeni.

     

    Według mnie wyjście jest tylko jedno. #1.

    Nie wydaje mi się szczególnie dobrym podejściem anulowanie 80% wyników w imię założenia iż pozostałe 20% dramatycznie zmieniłoby sytuację w tabeli.

    Oczywiście można założyć iż jakiś wpływ by był, ale ocena tego to jak byłby duży i dla kogo największy jest sprawą wielce dyskusyjną i wymagającą poczynienia wielu założeń wobec ktorych na pewno nie będzie między nami zgody.

     


  6. 8 minut temu, dannygd napisał:

    Wyjścia są tylko 2:

    1. Kończymy sezon tak jak kończy to NBA i koniec - kilka osób stwierdzi, że będzie pokrzywdzonych.

    2. Anulujemy sezon - wszyscy zostaną pokrzywdzeni.

    Wymyślanie innych opcji - z których to zależnie od "systemu proporcji/mnożnika" będzie przeciągana lina komu lepiej pasuje jest absurdalne. Nie idźmy w tą stronę.

    Danny - niezbyt często się z Tobą zgadzam, ale tu masz moje pełne poparcie. :)

    Jest znaczna różnica między tym czy ktoś jest pokrzywdzony przez własne działania (i/lub siłę wyższą) a tym że ktoś inny będzie pokrzywdzony przez decyzję administracyjną podjętą w imię jakiejś wizji "sprawiedliwości".
    Wyniki są takie jakie są. Jeśli ktoś nie dograł meczów bardziej niż inni to trudno - każda decyzja którą podejmujemy wiąże się z ryzykiem. A skoro podejmujemy ryzyko to musimy żyć z jego konsekwencjami.

    Nie czuję się ani odpowiedzialny ani powołany do tego żeby wyrównywać komukolwiek jego rzekome krzywdy. Jak mawiali starożytni Rzymianie - "Shit happens - deal with it."

     


  7. 40 minut temu, bulek napisał:

    W tym przypadku ja bym nawet nie poruszał sprawy moralności, ale bardziej wpływu na rozgrywki. Dla mnie to jest po prostu wypaczenie. Jedni brali Isaaców w minutę po zawieszeniu rozgrywek, drudzy woleli bardziej śledzić przebieg sytuacji, nie zawracając sobie głowy Isaacowi. Każdy z nas żyje w innym terytorium kraju, Europy czy świata, każdy patrzy na sytuację też pod kątem lokalnym. Nie wymagajmy, by każdy z nas uczestniczył w wyścigu po Issaców tego świara w obliczu niewątpliwej pandemii, która zaważy na krachu finansowym i gospodarczym. Nie wspominając już o tym, iż dla każdego z nas ta sytuacja ma inne odniesienie finansowe.

    Wszystko prawda, ale co z tego? Na Wall Street ceny akcji lecą na ryj. Dzięki temu setki inwestorów zarobi masę kasy gdy sytuacja wróci do normy. Czy ktos zarzuca im działanie nielegalne? Nie - to ich decyzja, ich ryzyko i ich podejście.

    Tak samo jest w fantasy.

    24 minuty temu, RonnieArtestics napisał:

    Dokladnie, powinni wrocic na waivers i tyle, kto pierwszy lub kisił kasę ten lepszy, panowie. I mowie to jako osoba bez grosza na waivers.

    Czyli Ty może i nie zyskasz, ale on na pewno straci! Słowem działamy po polsku :)


  8. 22 minuty temu, MTH napisał:

    Ale czego Ty nie czaisz ? Bo, że nie - to widzę... Czym innym jest chyba oddanie komuś hołdu jak sam to ująłeś, a czym innym jest próba odnoszenia korzyści na niefajnych wydarzeniach, jaką w tej sytuacji jest pandemia. Oczywiście nie zrobiłeś nic karalnego bo to tylko gra, która umilała nam życie codzienne - ale albo wyznajemy w życiu jakieś zasady fair i gramy fair i mamy jakiś kręgosłup moralny albo próbujemy się "wzbogacić" i iść po trupach niezależnie od sytuacji, nawet tak wyjątkowej jak ta. Ja mogłem wiele razy pobrać tych zombie tego sezonu i tego nie zrobiłem mimo, że aktywność na fasach wybiła mnie z dolnej tabeli w górną, bo dla mnie to jest takie typowo polskie i cebularskie, a z takimi zachowaniami na co dzień walczę... 
    Poza tym jest to wypaczenie rywalizacji jakby nie było, i nie udawaj że tego akurat nie czaisz 

    Łomatko - facet zachował jak klienci Lidla ktorzy brali po 100 darmowych wiader. Jest to legalne, ale niekoniecznie eleganckie.

    Savoire-vivre to dla niektorych czarna magia i nie ma co nawet próbować tego wyjaśniać.


  9. Rozmawiamy o dwóch obliczach tego samego problemu. Czy pobieranie Durantów i Isaaców jest legalne oraz czy jest moralne.

    Otóż wygląda na to że w swietle obecnych (być może niedoskonałych) przepisów - takie ruchy są legalne. Nikt nigdy nie zabraniał ani nie zamierzał zabraniać pobierania połamanych gwiazd. Jesli zawodnik jest w lidze - mozna go probrać. Ergo ci ktorzy tego dokonali licząc na przyszle zyski IMO nie złamali przepisow.

     

    A teraz druga strona medalu - czy jest to moralne. IMVHO nie jest, ale w sumie nie wszystkie niemoralne rzeczy są jedncześnie niezgodne z prawem. A i samo definiowanie moralności jest mocno indywidualne.

    Sezon zasadniczy i tak nie zostanie dokonczony. wiec nie ma co sie podniecac.


  10. 10 godzin temu, dannygd napisał:

    Ja tam czekam, aż "świeży" na półkach zawita! 🤣🤣🤣

    Lechu jak tam u Ciebie sytuacja z Covid-19?

    Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Ilość przypadków w Szwajcu podwaja się co 48 godzin. Od poniedziałku zapewne zostaną zamknięte szkoły, ale na razie poza jednym kantonem graniczącym z Włochami nie ma jeszcze ogłoszonego stanu wyjątkowego. 


  11. 15 godzin temu, barcalover napisał:

    Moje w tym roku nie wyglądają tragicznie, przynajmniej w tych ligach, w których sam gram :) 

    Przy tak ogromnej migracji zawodników statystyczny ekosystem NBA został tak mocno zaburzony że chyba nie powinniśmy się dziwić dużym różnicom między tym czego się spodziewaliśmy, a rzeczywistością.

    Barcalover - w ligach w których grasz sam - powinieneś mieć duże szanse na podium 😉


  12. W dniu 15.11.2019 o 13:29, kolek23 napisał:

    Anonimowo to każdy chętnie naciśnie, a jak trzeba się podpisać nickiem to już brak odwagi 🤣? Czyli system działa jak należy :D

    Trzeba było pisać i wtedy się pienić, że reszta ligi przepuściła, a teraz sam nic nie zrobiłeś i się wkurwiasz na system, lol 😀

    Ja jestem niesamowicie przeciwny wetowaniu wymian, a sam byłem bardzo blisko. Gdyby nie to, że gram z Qooniem chyba 5 sezon, gdzie w tym czasie dwa razy awansował do 3 ligi, to by poszło, ale jego sprawa, jeśli tak mu się podoba na 3 poziomie, to możemy za rok znowu tam razem grać 🤣

     

    W takich sytuacjach trzeba przyjąć otwarcie postawę konfrontacyjną. Dlatego nie dziwi mnie brak odzewu. Przy wecie anonimowym ten deal by nie przeszedł, ale nie dlatego że liga składa się z bandy wrednych buraków, którzy wetują strategicznie. 

    I faktycznie jeśli intencją było przepuszczanie takich wymian, to faktycznie wszystko działa jak należy. Ale to nie znaczy że dobrze.

    Ja w takich sytuacjach nie wetuję już z zasady, bo już nie raz brałem udział w gorących wymianach poglądów i zwyczajnie mi się nie chce. 

    Przez taki system (również nie działający jak należy) odszedłem z keepera - tu ewentualnie zrobię to samo i nikt płakać nie będzie. 


  13. Godzinę temu, kolek23 napisał:

    Czemu nie wetowałeś?

    Bo tą metodą nie da się zablokować najgłupszej wymiany. Poważnie  nikt nie protestował? 

    Dwóch kołków (z czego jeden połamany a obaj bez widoków na Top50 w sezonie) idzie za topowego centra i nikt się nie odezwał? Przy anonimowym wecie ta wymiana by nie przeszła. 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.