Jump to content
n_i_m_h

Seriale

Recommended Posts

Z dużymi obawami podszedłem do Wiedźmina i niestety mocno się zawiodłem.

Pomijam te śmieszne kwestie, które finalnie nie okazały się nawet być za bardzo wkurzające (wrzucanie wszędzie czarnych), choć ważne dla fabuły zmiany wyglądu Yennefer, Triss, Fringilli (lol!) ciut irytują.

W przeciwieństwie do innych przedstawienie samego Geralta poza 1 aspektem (konkretna rozmowa z Yen o dziecku, totalna zmiana vs saga), dość dobrze pokazany. Za to chwalony tu Jaskier... damn, spłycili jego postać do roli Osła ze Shreka, zrobili z typka potrafiącego wyrwać każdą i będącego jedną z najbardziej inteligentnych i błyskotliwych person w Sadze, dukającego z trudem i bez sensu momentami typka, żałośnie i nieudolnie podrywającego kobiety, któremu brak słów w poszczególnych scenach na riposty (Jaskrowi????)

Najgorsze są jednak właściwie... wszystkie zmiany fabularne vs książki. Jedno za drugim niszczone (pozbawiane sensu) opowiadanie, strach się bać co będzie dalej, przy tym co powymyślali z konfliktem Nilfgaardu, czarodziejami, Cahirem, Fringillą, relacją Yen-Geralt... Kolejny raz scenarzysta próbuje błyszczeć, niszcząc świetne dzieło fantastyki. 

Czemu Władca Pierścieni i pierwsze części GoT były wybitne (film/serial)? Bo praktycznie nie zmieniano nic vs książka. Czemu Hobbit, dalsze części GoT i to coś jest jakie jest? Bo scenarzysta wpierd*ala się gdzie nie trzeba (no przy GoT to z konieczności trochę, wiadomo). Bez sensu psucie takie tego co było zajebiste, to nie ma nic w związku z "adaptacją".

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, january napisał:

Za to chwalony tu Jaskier... damn, spłycili jego postać do roli Osła ze Shreka

...

Czemu Władca Pierścieni i pierwsze części GoT były wybitne (film/serial)? Bo praktycznie nie zmieniano nic vs książka. 

Przecież w LOTR to co tu z Jaskrem zrobiono z Gimlim (b.udane przerobienie postaci na typowe 'comic relief').

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, julekstep napisał:

Przecież w LOTR to co tu z Jaskrem zrobiono z Gimlim (b.udane przerobienie postaci na typowe 'comic relief').

Absolutnie nie. Gimili w kilkugodzinnym LOTR to postać poboczna i ubarwione śmieszne teksty są zgodne z fabułą. Przykładowo jak wrzucają Gimliego z tekstem do Legolasa "to się liczy jako 1", to jest zgodne z fabułą bo i w książce była licytacja Gimliego z Legolasem ilu ubili wrogów. W samym LOTR zresztą też każda zmiana fabularna (błędne przedstawienie nieumarłych, gdzie każdy się zastanawia, po co żywi z nimi atakowali, kiedy tamci pochłonęli wrogów w 3 sekundy, jazda Arweny żałosna na koniu, czy "oddanie" przez nią daru nieśmiertelności Frodowi, co jest głupie) jest kiepska, tylko tam niemal nie ruszali fabuły, w przeciwieństwie do totalnego burdelu w Wiedźminie.

Jaskier jest 2-4 najważniejszą postacią książek Sapkowskiego, a przerobili go na ciapowatą płytką rolę Osła przy Shreku, tragedia. Ale niszczenia fabuły nie pobije.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, january napisał:

Absolutnie nie. Gimili w kilkugodzinnym LOTR to postać poboczna i ubarwione śmieszne teksty są zgodne z fabułą. Przykładowo jak wrzucają Gimliego z tekstem do Legolasa "to się liczy jako 1", to jest zgodne z fabułą bo i w książce była licytacja Gimliego z Legolasem ilu ubili wrogów. W samym LOTR zresztą też każda zmiana fabularna (błędne przedstawienie nieumarłych, gdzie każdy się zastanawia, po co żywi z nimi atakowali, kiedy tamci pochłonęli wrogów w 3 sekundy, jazda Arweny żałosna na koniu, czy "oddanie" przez nią daru nieśmiertelności Frodowi, co jest głupie) jest kiepska, tylko tam niemal nie ruszali fabuły, w przeciwieństwie do totalnego burdelu w Wiedźminie.

Jaskier jest 2-4 najważniejszą postacią książek Sapkowskiego, a przerobili go na ciapowatą płytką rolę Osła przy Shreku, tragedia. Ale niszczenia fabuły nie pobije.

albo po prostu Sapkowskiego masz bardziej 'na świeżo' niż Tolkiena :) 

LOTR to po prostu świetna produkcja sama w sobie - nie przez to, że trzymali się 1 do 1 książki (inna kwestia, że high fantasy jest imho dużo łatwiejsze do fajnego zekranizowania niż low fantasy)

Edited by julekstep

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, julekstep napisał:

albo po prostu Sapkowskiego masz bardziej 'na świeżo' niż Tolkiena :) 

Akurat ostatnio jak ktoś mi pisał coś przy porównaniach Jokicia z Ungoliantą, to odświeżyłem też całego Tolkiena :P 

Nie no, nie porównujmy nawet ilości zmian jakie tu nastąpiły. 

Boli, bo takie adaptacje Tolkiena (Hobbit), Sapkowskiego (Wiedźmin), kojarzą mi się z wieloma wersjami Monte-Christo, czy trylogii Dumasa, gdzie też każdy scenarzysta próbuje pokazać, że jest mądrzejszy od wybitnych autorów jak chodzi o tworzenie fantastycznych fabuł i ma się ochotę od razu każdego takiego przygłupa  mocno kopnąć w tyłek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, january napisał:

Akurat ostatnio jak ktoś mi pisał coś przy porównaniach Jokicia z Ungoliantą, to odświeżyłem też całego Tolkiena :P 

Nie no, nie porównujmy nawet ilości zmian jakie tu nastąpiły. 

Boli, bo takie adaptacje Tolkiena (Hobbit), Sapkowskiego (Wiedźmin), kojarzą mi się z wieloma wersjami Monte-Christo, czy trylogii Dumasa, gdzie też każdy scenarzysta próbuje pokazać, że jest mądrzejszy od wybitnych autorów jak chodzi o tworzenie fantastycznych fabuł i ma się ochotę od razu każdego takiego przygłupa  mocno kopnąć w tyłek.

Przecież Hobbit to był typowy skok na kasę a nie jakaś chęć pokazywania czegokolwiek. Każda część to przychód w okolicach miliarda dolarów, więc w sumie mission accomplished.

LOTR to z kolei świetne filmy robione przez zapaleńca, który przy okazji miał fajny budżet.

W sumie się nie dziwie, że to tak się potoczyło - sam bym pewnie robił (jakbym miał skilla itp ofc :P) podobnie. Bo jak książkami trylogii jarałem się mocno tak Hobbit to był dla mnie taki meh.

 

I tak jak napisałem - zrobić dobrą ekranizację high-fantasy jest pewnie sporo łatwiej (zakładając odpowiedni budżet ofc) niż low fantasy (jak Wiedźmin) - bo po prostu można jechać po bandzie i się nie przekroczy konwencji i granicy dobrego smaku.

 

aha - minutowy risercz w google - https://lotr.fandom.com/wiki/Tolkien_vs._Jackson:_Differences_Between_Story_and_Screenplay :P nie wygląda mi to na 'praktycznie nie zmieniano nic' :) 

Edited by julekstep

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, julekstep napisał:

aha - minutowy risercz w google - https://lotr.fandom.com/wiki/Tolkien_vs._Jackson:_Differences_Between_Story_and_Screenplay :P nie wygląda mi to na 'praktycznie nie zmieniano nic' :) 

Przeczytaj to dokładnie:) Tam co chwilę czytam tylko "excluded" o postaciach typu Hirluina czy Forlonga :) Bez żartów, nie porównuj nawet tego z tym co zrobili w Wiedźminie, bo tak opisując, to po 1, albo 2 odcinkach miałbyś więcej. Co ważniejsze, w Wiedźminie masz absolutnie kluczowe już zmiany fabularne, których w LOTR brak:)

Ale ja wiem, że to są skoki na kasę, co nie znaczy że nie mogę sobie marudzić z tym co tu się odjebało :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, january napisał:

Przeczytaj to dokładnie:) Tam co chwilę czytam tylko "excluded" o postaciach typu Hirluina czy Forlonga :) Bez żartów, nie porównuj nawet tego z tym co zrobili w Wiedźminie, bo tak opisując, to po 1, albo 2 odcinkach miałbyś więcej. Co ważniejsze, w Wiedźminie masz absolutnie kluczowe już zmiany fabularne, których w LOTR brak:)

Ale ja wiem, że to są skoki na kasę, co nie znaczy że nie mogę sobie marudzić z tym co tu się odjebało :D 

Bombadil, Glorfindel, Imrahil* out (to na szybko z tych ważnych). Śmierć Sarumana (to akurat super zmiana, bo te książkowe ostatnie rozdziały w Shire były z dupy - ale to wciąż zajebiście duża zmiana fabularna), przerobienie postaci (z takiego przekota Aragorna, którego bał się Sauron zrobili nowozelandzki odpowiednik księdza Mateusza*). Zmiana Faramira to też spory wtf (przecież on w książce był chyba najbardziej 'nieskazitelną' postacią). Enty decydujące przeciw wojnie z Sarumanem (i dopiero Merry musi ich podstępem napuścić) i tak dalej i tak dalej  - nie chce mi się tych 'istotnych' zmian wymieniać dalej bo za dużo tego.

Jeśli wiesz, że to skok na kasę to wypada nie dorabiać do tego ideologii (o masturbujących się scenarzystach)

 

* zajebisty był filmowy Aragorn, ale parafrazuję Twoje słowa o Jaskrze :)  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Umbrella Academy

Naprawdę bardzo dobry równy 1 sezon. 
Ciekawa fabuła, bardzo fajna obsada (Klaus, Five, Hazel zajebisci)

Bardzo rekomenduję, szczególnie jak ktoś lubuje się w tematyce podróży w czasie, chociaż nie jest to najmocniejszy  aspekt całosci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze nie skończyłem, ale serial Succession mnie mega wciągnął. Normalnie unikam krawaciarsko-ważniackich seriali, ale że HBO to zaryzykowałem i jest mega spoko, cała galeria zajebiście zrobionych i zagranych postaci, co jeden to gorszy odpad.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, Chytruz napisał:

Jeszcze nie skończyłem, ale serial Succession mnie mega wciągnął. Normalnie unikam krawaciarsko-ważniackich seriali, ale że HBO to zaryzykowałem i jest mega spoko, cała galeria zajebiście zrobionych i zagranych postaci, co jeden to gorszy odpad.

Przymierzam sie , w 2 zestawieniach top3 seriali na 2019, także rekomendacja jest niezła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, 3 sezon Watahy skończony. Nie spierdzielili serii i już za to duży plus. Generalnie fajnie się to oglądało. 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja polecę chyba niewymieniany Manhunt: Unabomber - naprawdę przyzwoicie zrealizowana produkcja, co prawda w dłuższej perspektywie Sam Worthington potrafi zirytować, ale za to grający Unabombera Paul Bettany wyciąga drugą połowę serialu na wyższy poziom, dzięki czemu łącznie serial mogę ocenić na mocne 7,5/10.

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 5.01.2020 o 12:04, Chytruz napisał:

Jeszcze nie skończyłem, ale serial Succession mnie mega wciągnął. Normalnie unikam krawaciarsko-ważniackich seriali, ale że HBO to zaryzykowałem i jest mega spoko, cała galeria zajebiście zrobionych i zagranych postaci, co jeden to gorszy odpad.

dzięki za polecenie, bo inaczej bym pewnie nie trafił. no i lepszy tytułem byłoby "fuck off".

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, lorak napisał:

dzięki za polecenie, bo inaczej bym pewnie nie trafił. no i lepszy tytułem byłoby "fuck off".

Nom, fuck off jest prawie jak shieeeet albo sopranowski cocksucker.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś na HBO GO wjechały dwa pierwsze docinki ekranizacja powieści Stefana Kinga "The Outsider". Nie byliby sobą gdyby czegoś nie pozmieniali, ale jestem po pierwszym odcinku i klimat książki jest na szczęście zachowany. Oby dalej obyło się bez rozczarowań. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Chytruz napisał:

Nom, fuck off jest prawie jak shieeeet albo sopranowski cocksucker.

tu było lepsze cocksucker 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hajpowany Mesjasz takie 6/10, nie wiem co o nim sądzić...

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 sezon Sex Education rownie dobry co jedynka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, fluber napisał:

2 sezon Sex Education rownie dobry co jedynka.

Kurcze o czym to jest ?nie ogladalem  S1 mogę zacząć od S2?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.