Skocz do zawartości
n_i_m_h

Seriale

Rekomendowane odpowiedzi

 

13 minut temu, BothTeamsPlayedHurd napisał:

Co do książki GoT to jakoś do czwartego tomu była nawet spoko, później widać, że Martin nie do końca wiedział, w którym kierunku pójść i fabuła strasznie siadła

 

O to to. Przeczytałem całą wydaną do tej porty Pieśń Lodu i Ognia i nie jestem zachwycony. Mniej więcej do zabójstwa Tywina było super, potem się strasznie rozwlekło, wątki się przeciągały i wydawały się nie mieć większego sensu. Odnoszę wrażenie, że Martina przerósł ogrom fabuły, którą rozkręcił w pierwszych tomach.

Szkoda, że serial faktycznie się w ostatnich sezonach popsuł bo w pewnym momencie stawiałem go wyżej niż książki, jako jednak trochę bardziej skondensowaną historię.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Me Myself and I napisał:

a co w LoTR było dziełowego? GoT póki były książki miał sens, choć bez ich przeczytania nie wyobrażam sobie oglądać tego kalejdoskopu scen i postaci, to jakby obejrzeć jakieś highlighty z całego sezonu NBA

Przesadzasz, nie czytałem książek a znalazłem się w uniwersum dość sprawnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serial jest przecież mega uproszczony i pod USA nawet zmienili imię jednej z bohaterek, żeby nie było Oshy i Ashy, bo widzom może się to mylić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Me Myself and I napisał:

a co w LoTR było dziełowego?

Absolutnie wybitne, stworzone od zera, właściwe bezbłędne i spójne uniwersum.

Bo mam nadzieję, iż nie mówimy tylko o LoTR, ale całym Tolkienie (czyli Hobbicie i przede wszystkim genialnym Silmarillionie). Oczywiście piszę o książkach, nie filmach (choć główna trylogia filmowa była świetna, jednakże nie dorównała książkom, co ciekawe wkurzając właśnie wtedy gdy odchodziła od oryginału, jak choćby w śmiesznej szarżującej Arwenie).

Sapkowskiego uwielbiam, ale pod względem uniwersum to nie ta półka (z pewnymi nieścisłościami niestety), choć zarówno Wiedźmin jak i TH to rewelacyjne fantasy.

Książka była dla mnie w GoT początkowo znacznie lepsza od serialu, ale też mam wrażenie, że Martin to finalnie za bardzo rozje*ał i nigdy w związku z tym już nie skończy. Serial to tylko delikatnie mówiąc uproszczenie, lol. Młody Gryf, Dorne, Littlefinger. Dla mnie się tu zupełnie inna fabuła w książkach zapowiadała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serial oglądam z przyzwyczajenia i ciekawości, ale nie miałbym go nawet w tol10 ever, a widziałem teksty/rankingi/ankiety, gdzie zajmował nawet pierwsze miejsce ever. 

Mam spory ból choćby o takie uproszczenie Oberyna 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i też od momentu, gdy serial odszedł od książki to jest mocno średni niestety. Dużo zastrzeżeń, dużo ciulatych przewidywalnych rzeczy, dużo hamerykańskiej serialówki masowej ostatnich lat. No, ale bitwy będą, rozstrzygnięcia będą. Czekam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I niesamowity zjazd dialogów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, january napisał:

Absolutnie wybitne, stworzone od zera, właściwe bezbłędne i spójne uniwersum.

no chyba nie tak od zera, bo przecież całymi garściami czerpał z chrześcijańskiej mitologii oraz regionalnych opowieści.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 godzin temu, january napisał:

 

Bo mam nadzieję, iż nie mówimy tylko o LoTR, ale całym Tolkienie (czyli Hobbicie i przede wszystkim genialnym Silmarillionie). Oczywiście piszę o książkach, nie filmach (choć główna trylogia filmowa była świetna, jednakże nie dorównała książkom, co ciekawe wkurzając właśnie wtedy gdy odchodziła od oryginału, jak choćby w śmiesznej szarżującej Arwenie).

 

Akurat Taylerówna w roli Arweny mi się bardzo podobała, jak i sam pomysł z jej  postacią- wniósł trochę świeżości, to zmaskulinizowanego tolkienowskiego świata. Przełożenie Glorfindela, który jest w książce postacią która dosłownie pojawia się i znika i mało wnosi, było by ciężkie w filmie i niezrozumiałe dla casuali.

Ja za to mam największe pretensje do Jacksona za elfy w helmowym jarze i zrobienie z legolasa jakiegoś błazna-akrobaty. No i upiekło się twórcom, że ostatecznie zrezygnowali z walki Aragorn-Sauron pod czarną bramą.

1 godzinę temu, lorak napisał:

no chyba nie tak od zera, bo przecież całymi garściami czerpał z chrześcijańskiej mitologii oraz regionalnych opowieści.

Każdy ma jakieś inspiracje, co nie umniejsza tego ile pracy i wysiłku włożył JRR w napisanie swojego opus vitae. Koleś pisał jedną grubą książkę przez 12 lat, stworzył od zera kika alfabetów, jezyków, świat, jego historię i mitologię. Nie widziałem u współczesnych popularnych twórców takiego nakładu, a niektórzy to wręcz grafomani wypluwający po kilka tytułów rocznie.

Kiedyś czytałem jego rękopisy (Unfinished tales w 12 tomach) - każda decyzja fabularna była tam u niego grubo rozkminiania i często zmieniana (np. Drzewiec miał być pierwotnie głównym antagonistą pierwszej części, co zostało zmienione po wprowadzeniu postaci Sarumana; Aragorn był pierwotnie hobbitem etc)

Edytowane przez BothTeamsPlayedHurd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Lucas napisał:

Serial jest przecież mega uproszczony i pod USA nawet zmienili imię jednej z bohaterek, żeby nie było Oshy i Ashy, bo widzom może się to mylić. 

W dobie globalnego internet ktos jeszcze wierzy w oswieconych Europejczykow i tepych Amerykanow?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Chytruz napisał:

W dobie globalnego internet ktos jeszcze wierzy w oswieconych Europejczykow i tepych Amerykanow?

Dobra, mogłem napisać że po prostu pod telewidzów :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przecież do czasów Tolkiena elf to był kojarzony z kimś w stylu dzwoneczka z Piotrusia Pana, a krasnoludy (krasnale) z takimi od sierotki Marysi czy śpiącej królewny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i jak nowa gomorra? ogląda ktoś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Chciałem sobie jak rasowa cebula obejrzeć "Gomorrę" naAllTube. Milion pińćset linków, czterysta reklam przy jednym kliknięciu, a nie dość, że się rwie to jeszcze jakość c***owa. No to szarpnąłem się na HBO GO, bo 20 zł to nie majątek i jebać biedę, a tam na dzień dobry przywitało mnie "Ślepnąć od Świateł". Nie mam pytań co do Frycza, a i Więckiewicz odpowiednio dawkowany na ekranie to istne złoto. Ogólnie dawno nie widziałem tak dobrego, polskiego serialu. Główny bohater trochę drewniany, ale to na szczęście nie przeszkadza aż tak bardzo, bo przypominał trochę bohatera z "Drive", niby wycofany, waży słowa, wie wszystko i wszytko ma poukładane. 

#Sztywniutko :]

Już nie mogę się doczekać przeczytania książki, na podstawie której został nakręcony ten serial. Chyba że ktoś już czytał i może uchronić przed stratą czasu lub podsycić głód :] 

Edytowane przez Przemek_Orliński
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu ‎19‎.‎04‎.‎2019 o 11:45, julekstep napisał:

Kilka osob piszacych o potrzebie zwiadu w kontekscie tego, ze na miejscu maja wszechwiedzacego emo nastolatka to troche beka :D (rozumiem, ze pisze to ely3 nieznajcy serialu...ale ze inni to podchwycili?)

W kontekście tego odcinka to chyba coś nie tak z tymi jego zdolnościami skoro wysłali chłopaka do swojego zamku na pewną śmierć.

No chyba że Bran wiedział i nie powiedział

 

6 godzin temu, montana napisał:

i jak nowa gomorra? ogląda ktoś?

Proponuje zadać sobie trud i cofnąć się kilka stron w tym wątku to znajdziesz odpowiedź na nurtujące Ciebie pytanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Po 8 odcinkach tak naprawdę nic nie wiadomo. Intryga dopiero nabiera ksztaltow, ale to raczej nic nowego, poza drugim sezonem Gomorra z reguly rozkrecala się wolno. Poziom raczej trzeciego sezonu, a więc ma dobre momenty, ale jednak jest słabiej niż w pierwszych dwóch. 

 

Się człowiek przyzwyczaił do tych Netflixow, i teraz oczekiwanie na kolejne odcinki trochę irytuje. To samo tyczy się Line of duty które pokazuje BBC, jestem po 3 odcinkach 5 sezonu i nie mogę się doczekać kolejnych, a ci w dodatku dają jeden tygodniowo. 

Edytowane przez enba1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po odcinkach 5-6 nie mam jakoś motywacji do obejrzenia kolejnych (pewnie obejrze, ale tydzień)

Fascynacji "slepnąc od świateł" nie rozumie. film totalnie bez żadnego sensu, nie trzyma się kupy. Tylko gra aktorska jest na poziomie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, ely3 napisał:

W kontekście tego odcinka to chyba coś nie tak z tymi jego zdolnościami skoro wysłali chłopaka do swojego zamku na pewną śmierć.

No chyba że Bran wiedział i nie powiedział

A to nie jest tak, ze Night King zdaje sobie sprawe z tego że jest obserwowany przez te voodoo Brana i Smark niekoniecznie może chcec używac swoich umiejętności wobec zmarźlaka? Cos tam było kiedys źe podczas takiej obserwacji Night King złapał Brana za ramię gdy nikt inny nie zdaje sobie sprawy z jego "obecnosci". W starciu z Nocnym Królem Bran wydaje sie byc non-factorem na poziomie Ben Simmons vs Top 10 def rating team w ecf semifinals póki co.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ostatni raz tak jarałem się za gnoja, gdy nowy Harry Potter wychodził, ja czekałem na książkę o północy czy bladym świtem pod księgarnią, przychodziłem do domu i zaczynałem czytać. 

 

I teraz naście lat później w poniedziałek wielkanocny siedzę do 3 żeby oglądać serial... I już zaczynam czekanie na kolejny odcinek...

 

edit: Czy spoiler działa? 

 

Działa. 

  • Oglądając świrowanie jarzębiny Aryi i Gendrego czułem się tak niekomfortowo jakbym oglądał seks młodszej siostry.
  • Czy nikt w Winterfell nie ogarnął, że krypta może nie być najlepszym miejscem na przechowanie kobiet i dzieci w obawie przed królem NIEUMARŁYCH?
  • Scena Dany i Jona w podziemiach mocno na odpierdol, aż bym zajebał twórcom... Wstyd.
Edytowane przez Cardi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Cardi napisał:

 

I teraz naście lat później w poniedziałek wielkanocny siedzę do 3 żeby oglądać serial... I już zaczynam czekanie na kolejny odcinek...

Chyba bym się nieźle wqrwił, gdybym na to czekał w nocy - jak na razie zdecydowanie najbardziej gówniany odcinek GoT ever.

Nie wiem po co ta scena w kilku ujęciach przy ognisku i pi****lenie przez 15 minut bez sensu i składu, scenariusz i dialogi w tym sezonie to jednak dno. Pierwszy odcinek był jeszcze jakoś do przeżycia, ale no ile można? Niech jeszcze Hulka, Thora i Kapitana Amerykę ściągną i w ogóle będzie klimat superfriends. 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...