Skocz do zawartości
rw30

Mundial Qatar 2022

Rekomendowane odpowiedzi

12 minut temu, Sebastian napisał:

Ale kto Ci powiedział, że nikt ich nie zatrudnia ? Skąd Ty bierzesz takie rzeczy ? 

No to skoro zatrudniają ich za dobre stawki, czemu mają iść na promocję do Polski?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, matek napisał:

Kurde, cały czas mam wrażenie, że bez Lewego zrobilibyśmy taki sam wynik na tych MŚ. 

Mimo wszystko nie. Zagrał słabiutki, zwłaszcza jak na siebie turniej, ale już pomijając ile (serio) przy każdej nielicznej próbie ataku Polski skupiał na sobie uwagę rywali to:

1. Z Meksykiem zawalił karnego, którego dosłownie w pojedynkę sobie z niczego wykreował. Ogólnie mam wrażenie, że po tym karnym Meksyk już później troszkę mniej nas cisnął.
2. Z Arabią machnął asystę, która kompletnie odmieniła mecz.
3. Z Arabią strzelił gola, który zabił mecz.
4. Z Argentyną to zagraliśmy największe gówno ever, ale tu obojętnie kto by za niego grał to przy grze stylem Tłustego Przydupasa Fryzjera byłoby identycznie.
5. Z Francją...

ale z Francją bez Lewandowskiego byśmy imo w ogóle nie zagrali. A już pod Tłustym Przydupasem Fryzjera na pewno nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, january napisał:

Tłustego Przydupasa Fryzjera

Może za pierwszym razem było zabawnie czy coś, ale w każdym kolejnym poście pisać tyle znaków to by mi się dawno znudziło. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, matek napisał:

Może za pierwszym razem było zabawnie czy coś, ale w każdym kolejnym poście pisać tyle znaków to by mi się dawno znudziło. 

To najłagodniejsze określenie, po co używać brzydkich wyrazów typu korupcyjna ku*wa, na forum?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, RappaR napisał:

No to skoro zatrudniają ich za dobre stawki, czemu mają iść na promocję do Polski?

Bo tam płacą podobne pieniądze a jednak prowadzenie reprezentacji to prestiż ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bielik powtórzył Plachete z ME. Tak samo, świeżo po wejściu i trucht do obrony, sędzia miał do niego kilka metrów straty na początku akcji, odrobił i jeszcze wyprzedził na ostatnich metrach xd 

zalewski tez się nie popisał, obaj 3 minuty po wejściu, trochę wstyd takiego „zaangażowania”, bo od razu było widać ze Francuzi idą 3v3

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, january napisał:

To najłagodniejsze określenie, po co używać brzydkich wyrazów typu korupcyjna ku*wa, na forum?

On tu raczej nie wejdzie a dla nas możesz pisać TPF, będziemy wiedzieli o kogo chodzi.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, airmax napisał:

Bielik powtórzył Plachete z ME. Tak samo, świeżo po wejściu i trucht do obrony, sędzia miał do niego kilka metrów straty na początku akcji, odrobił i jeszcze wyprzedził na ostatnich metrach xd 

zalewski tez się nie popisał, obaj 3 minuty po wejściu, trochę wstyd takiego „zaangażowania”, bo od razu było widać ze Francuzi idą 3v3

 

porownujac ile życia grosik wniósł to faktycznie takie truchtanie po wejsciu mocno dyskredytuje, no i to sa takie niuanse pozniej decydujace o wyniku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, airmax napisał:

Bielik powtórzył Plachete z ME. Tak samo, świeżo po wejściu i trucht do obrony, sędzia miał do niego kilka metrów straty na początku akcji, odrobił i jeszcze wyprzedził na ostatnich metrach xd 

zalewski tez się nie popisał, obaj 3 minuty po wejściu, trochę wstyd takiego „zaangażowania”, bo od razu było widać ze Francuzi idą 3v3

 

skoro ktos ma takie zaangazowanie grajac dla repry, to moze warto sie zastanowic nad jego dalszym powolywaniem lub chociaz wstawianiem do skladu? w tym Championship tez tak biega i "walczy"?

Bielik nic nam nie dał na mundialu jako podstawowy zawodnik/ pierwszy wchodzący z ławki. Pomyśleć, ze taki Klich nie pojechał.. Chociaz chyba malo kto sie spodziewał, ze Bielik bedzie grał taki piach, on + Krycha no to nic dziwnego, ze czasami nie mamy kompletnie środka.

a Grosik to juz powinien z Meksykiem i Argentyna wejsc w drugiej polowie, pogral 4 minuty + doliczony czyli jakies 10 minut i zrobil karnego 

Edytowane przez steve

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bielik jest kotem w Championship, czekałem aż wreszcie będzie zdrowy i zacznie grać w reprezentacji i jego gra na mundialu to dla mnie zagadka co tu się zdarzyło.Zalewski ewidentnie nie udźwignął tej imprezy mentalnie ale co się stało z Bielikiem? 

nie-wiem-choc-sie-domyslam.gif

Edytowane przez Sewer

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, matek napisał:

Może za pierwszym razem było zabawnie czy coś, ale w każdym kolejnym poście pisać tyle znaków to by mi się dawno znudziło. 

Krócej będzie popularne i powszechnie używane CM711

Jestem ciekaw jaki efekt odniosą słowa Lewego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, airmax napisał:

Bielik powtórzył Plachete z ME. Tak samo, świeżo po wejściu i trucht do obrony, sędzia miał do niego kilka metrów straty na początku akcji, odrobił i jeszcze wyprzedził na ostatnich metrach xd 

zalewski tez się nie popisał, obaj 3 minuty po wejściu, trochę wstyd takiego „zaangażowania”, bo od razu było widać ze Francuzi idą 3v3

 

Placheta placheta, ale co sie z nim stalo? Gosciu wygladal na cos w podobie do Grosickiego? Ktos na nim krzyzyk postawil za ta wpadke?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zalewski katastrofa 

Jakbym miał wybrać najbardziej irytującego gracza Repty to kłopotu by nie było 

Po wejściu 3 pierwsze kontakty to straty w tym dwie proste

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że wczoraj postawimy Francuzom tak trudne warunki i jestem dumny z tego jak zaprezentowała się wczoraj nasza reprezentacja. Po kompromitujących meczach z Meksykiem i Argentyną wydawało się, że w 1/8 czeka nas gładkie 0:3 i powrót do domu, ale okazuje się, że coś tam w piłkę potrafimy pokopać. Nie wiem czy tylko ja mam po tym meczu skojarzenie z 1:3 z Niemcami we Frankfurcie, ale tam też przegraliśmy mając swoje szanse i pokazaliśmy się z naprawdę dobrej strony na tle bardzo mocnego rywala. Jeżeli po wczorajszym spotkaniu z Francją ktokolwiek upiera się przy tym, że z Argentyną należało zagrać na 0:2 z murowanką, to nie mam pytań :)

Dziwnie to zabrzmi, ale wczorajsza porażka (może bardziej jej styl) trochę mnie jako kibica zbudowała, bo choć mamy swoje oczywiste ograniczenia, to napędziliśmy Francuzom stracha. Rozmawiałem od wczoraj z kilkoma Francuzami i każdy z nich przyznaje, że w pierwszej połowie napędziliśmy im trochę strachu i było po ich stronie dość sporo nerwowości. Co ciekawe tak jak większość z nas spodziewała się wstydliwej porażki, tak oni zakładali, że czeka ich trudne spotkanie i nie podeszli do nas w lekceważący sposób. Myślę, że po tym co zaprezentowaliśmy wczoraj powinniśmy bardziej uwierzyć w siebie i spróbować grać bardziej otwartą piłkę. Do MŚ w Katarze nie było czasu się przygotować, ale byłoby cudnie, gdyby te 2 lata do Euro 2024 nie zostały przez PZPN zmarnowane. Jeśli inaczej się nie da, to może się to odbyć nawet z Cześkiem u steru, ale na Boga - bez umniejszania sobie na każdym kroku i z otwartą przyłbicą. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Hoolifan napisał:

Jeżeli po wczorajszym spotkaniu z Francją ktokolwiek upiera się przy tym, że z Argentyną należało zagrać na 0:2 z murowanką, to nie mam pytań :)

Oczywiście że tak. Odpowiedz sobie na pytanie: czy gdyby Argentyna musiała nam włożyć 11 goli, to prędzej włożyłaby je gdybyśmy grali jak z nimi czy jak z Francją?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Cardi napisał:

Oczywiście że tak. Odpowiedz sobie na pytanie: czy gdyby Argentyna musiała nam włożyć 11 goli, to prędzej włożyłaby je gdybyśmy grali jak z nimi czy jak z Francją?

Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że gdyby Argentyna musiała strzelić nam kolejne dwie bramki, to by to bez większego problemu zrobili? Przecież to nie jest tak, że murowanka w meczu z Argentyną zdała egzamin. Awansowaliśmy dlatego, że:

a) Meksyk nie potrafił wcisnąć Saudyjczykom trzeciej bramki choć mieli na to ponad 40 minut i kilka dobrych okazji

b) Argentyna po strzeleniu nam drugiej bramki mocno zwolniła tempo, a i tak mieli jeszcze 3 świetne sytuacje do zdobycia gola

Sami nie zrobiliśmy nic, żeby powalczyć o dobry wynik, tylko jeszcze przed meczem wyszliśmy z założenia, że dostajemy w łeb i trzeba zrobić tak, żeby zebrać jak najmniej. Podstawy ku temu mieliśmy bardzo silne, bo przecież Argentyna w meczu z Arabią i Meksykiem urządziła prawdziwy pokaz siły udowadniając, że są jednym z głównych faworytów do wygrania turnieju. A nie, czekaj...

Wczoraj w meczu z Francją zrobiliśmy dokładnie to, co trzeba robić w każdym meczu z silnym rywalem. Wyszliśmy agresywnie, bez kompleksów i próbowaliśmy wykorzystać nasze atuty do maksimum. Zabrakło skuteczności, sił i głębi składu + indywidualnych umiejętności zawodników. Niby dużo, ale umówmy się, że przez większość meczu byliśmy dla Francuzów godnym rywalem. Gdyby Zieliński to strzelił, a my do końca pierwszej połowy dowieźlibyśmy 1:0, to o murowankę w drugiej połowie nikt nie mógłby mieć pretensji. Ciężko zakładać, że będąc słabszą drużyną będziemy w stanie iść na wymianę ciosów przez pełne 90 minut, ale jeśli od samego początku przyjmujemy założenie, że musimy wytrzymać 120 minut i może w loteryjnych karnych uda się to przepchnąć, to może lepiej dać sobie spokój. Czym innym jest mądra defensywa i gra z kontry, a czym innym zabijanie futbolu i kopanie po trybunach, żeby rywal jak najwięcej czasu spędził na szukaniu piłki przy bandach reklamowych. Warto jest czasem dać sobie szansę i spróbować. Tylko tyle i aż tyle...

Edytowane przez Hoolifan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Hoolifan napisał:

Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że gdyby Argentyna musiała strzelić nam kolejne dwie bramki, to by to bez większego problemu zrobili? Przecież to nie jest tak, że murowanka w meczu z Argentyną zdała egzamin.

Oczywiście, ale nie o to pytałem. Czy gdyby musiała nam wbić kolejne dwie bramki to prościej byłoby im z Polską z wczoraj czy z tamtą Polską z meczu z nimi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Cardi napisał:

Oczywiście, ale nie o to pytałem. Czy gdyby musiała nam wbić kolejne dwie bramki to prościej byłoby im z Polską z wczoraj czy z tamtą Polską z meczu z nimi?

A jak Twoim zdaniem miałbym to zweryfikować i co to w ogóle zmienia? Próbujesz udowodnić, że murowanka zadziałała, bo dostaliśmy 0:2 czy co? Przecież to, że daliśmy Argentyńczykom stworzyć więcej dogodnych okazji niż Francuzom pokazuje tylko, że okopanie się we własnym polu karnym nic nie dało i utrzymaliśmy się przy życiu tylko dlatego, że byli oni nieskuteczni. Mógłbyś bronić murowania bramki gdybyśmy dowieźli z Argentyną 0:0 i kompletnie zabili mecz, ale litości... No nie przy takim wyniku i okolicznościach towarzyszących tamtemu spotkaniu...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Hoolifan napisał:

A jak Twoim zdaniem miałbym to zweryfikować i co to w ogóle zmienia?

No właśnie nijak, bo nie da się wyciagnąć wniosków na podstawie meczu z Francją, że lepiej było zagrać z Argentyną tak jak zagraliśmy z Francją, a to właśnie próbujesz robić. Dla wyniku oczywiście.

2 minuty temu, Hoolifan napisał:

Przecież to, że daliśmy Argentyńczykom stworzyć więcej dogodnych okazji niż Francuzom pokazuje tylko, że okopanie się we własnym polu karnym nic nie dało i utrzymaliśmy się przy życiu tylko dlatego, że byli oni nieskuteczni.

Gdyby Cash zagrał taki piach jak grał z Argentyną, to Mbappe na dwóch i asyście by nie skończył. Widzieliśmy co było gdy został z przodu. (Tak, wiem że przy golu Giroud też mu Kylian uciekł, co tylko pokazuje, że spokojnie mogło być wyżej). Poza tym Francja nie grała tak bardzo przez środek, jak grała Argentyna, pewnie dlatego, że Messi nie jest skrzydłowym i ciężar gry jednak szedł przez środek, a nie przez lewe skrzydło i świetnie dysponowanego (z Francją) Casha.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.