Skocz do zawartości

Random shit


RappaR

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, fluber napisał:

Mam empatię do chorych którzy mogą się natknąć na Twoje wypowiedzi. 

nie bój się konkurencji - starzy ludzie mówili „weź się do roboty!”

1 minutę temu, Cardi napisał:

Dokładnie odwrotnie. 

Jest leniwa więc się nie rusza (ale wpierdala za dużo) więc jest gruba.

 

przecież teraz jest hoshimoto czy jakoś tak, to samo co depresja 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pablo81 napisał:

Wiele osób tutaj jako główna przyczynę nadwagi/otyłości wskazuje lenistwo. 

Jest gruba -> nie rusza się -> jest leniwa.

Generalnie tak - praktycznie każdy ma możliwość bycia szczupłym i schudnięcia, wymaga to siły woli i wiedzy.

Nie ma co się obruszać, to jak z tekstem z któregoś filmu, bardzo prawdziwym

Łatwo jest zarobić dużo pieniędzy, jeśli zarobienie dużej ilości pieniędzy jest wszystkim czego chcesz

 

Jednym jest po prostu trudniej, drugim po prostu nie zależy, a trzeci nie są w stanie pokonać swojego uzależnienia jakim jest dojadanie(i to jest po prostu nałóg równie szkodliwy jak narkotyki i chyba turdniejszy do pokonania niż hazard)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Koelner napisał:

przecież teraz jest hoshimoto czy jakoś tak, to samo co depresja 

Hashimoto nie ułatwia sprawy, ale nie przekreśla (znów mam znajomą). Tylko nie każdy ma tyle silnej woli.

Teraz, Pablo81 napisał:

No nie :)

W podanym przeze mnie przykładzie gruba babka spała dziennie 1,5x więcej kalorii i wykonuje że 7x więcej pracy niż fit facet. Więc jak to jest leniwa?

Jeżeli podejmuje aktywność, a mimo tego tyje to zostaje tylko jeden czynnik, który powoduje, że nie robi deficytu kalorycznego. W tym konkretnym przypadku nie jest leniwa, po prostu wpierdala więcej niż spala.

 

Nie baw się we flubera i nie szukaj ekstremalnych przypadków żeby obalić tezę, która sprawdza się w dowolnie wielkim (85+) procencie przypadków.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pablo81 napisał:

No nie :)

W podanym przeze mnie przykładzie gruba babka spała dziennie 1,5x więcej kalorii i wykonuje że 7x więcej pracy niż fit facet. Więc jak to jest leniwa?

No raczej nie spała więcej bo to też jest kwestią intensywności, ja potrafię spalić 3000 kalorii na górskim biegu w ciągu 2 godzin a ta kobieta może od świtu do zmierzchu robić co robi o tyle nie spali. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Cardi napisał:

Hashimoto nie ułatwia sprawy, ale nie przekreśla (znów mam znajomą). Tylko nie każdy ma tyle silnej woli.

Jeżeli podejmuje aktywność, a mimo tego tyje to zostaje tylko jeden czynnik, który powoduje, że nie robi deficytu kalorycznego. W tym konkretnym przypadku nie jest leniwa, po prostu wpierdala więcej niż spala.

 

Nie baw się we flubera i nie szukaj ekstremalnych przypadków żeby obalić tezę, która sprawdza się w dowolnie wielkim (85+) procencie przypadków.

Czyli ona jest leniwa, bo dostarcza do jamy ustnej więcej pokarmów niż zapotrzebowanie energetyczne. To czym to się różni od alkoholika, który dostarcza do jamy ustnej za dużo alko?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pablo81 napisał:

Czyli ona jest leniwa, bo dostarcza do jamy ustnej więcej pokarmów niż zapotrzebowanie energetyczne.

Ja pi****le... Której części poniższego zdania nie rozumiesz?

8 minut temu, Cardi napisał:

W tym konkretnym przypadku nie jest leniwa, po prostu wpierdala więcej niż spala.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Koelner napisał:

ale nie miał depresji i hashimoto - czyt. był szczęśliwszy 

Dane badawcze wskazują na to że przeciętny poziom zadowolenia ludzi rośnie. Ludzie są coraz szczęśliwi. To że kiedyś byli smutni bez diagnozy to nie znaczy że nie byli chorzy.

Jak ludzie się kiedyś częściej najebywali do nieprzytomności to dlatego że uciekali od życiowego doła czy robili to ze szczęścia? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, fluber napisał:

No raczej nie spała więcej bo to też jest kwestią intensywności, ja potrafię spalić 3000 kalorii na górskim biegu w ciągu 2 godzin a ta kobieta może od świtu do zmierzchu robić co robi o tyle nie 

Czym różni się dostarczanie pokarmu od dostarczania alkoholu do jamy ustnej w celu sprawienie sobie przyjemności, odstresowania się? 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, fluber napisał:

Dane badawcze wskazują na to że przeciętny poziom zadowolenia ludzi rośnie. Ludzie są coraz szczęśliwi. To że kiedyś byli smutni bez diagnozy to nie znaczy że nie byli chorzy.

To mogłeś to napisać na pierwszej stronie a nie się popisywać i wymądrzać bo przeczytasz 5 książek i kilka stron w necie na ten temat 

6 minut temu, fluber napisał:

Jak ludzie się kiedyś częściej najebywali do nieprzytomności to dlatego że uciekali od życiowego doła czy robili to ze szczęścia? 

spytaj ich jak jesteś w stanie 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.