Skocz do zawartości
rw30

nieuczciwy usługodawca i co z nim zrobić?

Rekomendowane odpowiedzi

siema, taka akcja:

byłem sobie na wakacjach na Fuerteventurze, spytałem na grupie miejscowych expatów o polecenie fotografa, chciałem żeby mnie ktoś sfocił, jedno z poleconych osób była panna z Polski, dogadałem się z nią. Pojechaliśmy, fotki zrobione, zapłaciłem (za wszystko, w tym za dostarczenie obrobionych zdjęć) umówioną cenę - 100€, wysłała mi paręset miniatur z których miałem wybrać 30 do końcowej obróbki, wybrałem, do tego momentu wszystko cacy, ale tu zaczynają się problemy. Panna mówi, że zdjęcia będą za dwa dni, ok, dla mnie bomba, nie pali mi się. Po dwóch dniach zdjęć nie ma, pytam, co ze zdjęciami, ona na to że sorry ale wczoraj coś tam, będą jutro. Następnego dnia to samo, będą jutro, kolejnego dnia zdjęć ciągle nie ma, 0 wytłumaczenia więc ja na to, że szkoda że zapłaciłem z góry, bo gdyby nie to to pewnie by już były, na co ona jakiś foch i jakieś emotki, na co ja już nieco bardziej zdecydowanie żeby nie żartowała sobie tylko żeby dotrzymywała terminów itd. To było tydzień temu, od tego czasu 0 kontaktu z jej strony, ja w niedzielę się przypomniałem, ale znowu 0 odpowiedzi. 

Cała korespondencja jest przez FB msngr, tyle mam dowodów, nie mam dowodu zapłaty ani żadnego jegoż potwierdzenia jako że gotówką z ręki do ręki.

No i teraz co dalej zrobić z takim fantem? najbardziej po prostu by mi pasowało jakby mi podesłała te obrobione zdjęcia i sprawa się zakończyła, nie jestem pieniaczem ani nic. Ale nie wydaje mi się, żeby planowała mi je dostarczyć, zupełnie jej nie rozumiem bo większość pracy już wykonała, ale chyba jest foch o to, że zwórciłem jej uwagę o niedotrzymanie terminu. A może jeszcze coś innego,  nie wiem.

No i co byście zrobili w takiej sytuacji? napisanie o niej jakichś negatywnych opinii na stronach internetowych / grupach FB nie wydaje mi się odpowiednim rewanżem za to, co zrobiła, z drugiej strony wejście na ścieżkę zahaczającą o przestępczość (wiem gdzie mieszka, wiem jaki ma samochód więc mogłby się porysować czy coś) wydaje mi się niskie, poza tym nie wiem czy jestem w stanie znaleźć odpowiednich ludzi by to zrobili.  Ma też psa.... no ale k****, nie jego wina że ma głupio właścicielke :P Z drugiej strony pozostawienie tego tak sobie i nie danie jej w jakiś sposób nauczki wydaje mi się też mega kiepskie, bo jej zachowanie to w zasadzie zwykłe oszustwo. 

Jeszcze będę prawdopodobnie próbował kontaktować się z właścicielem apartamentu który wynajmowałem (bo wstępnie opisałem mu sytuację i mówił, że może pomoże), może mają jakichś wspólnych znajomych czy coś, ale szanse powodzenia tego też oceniam nisko.

 

no, koniec historii, dajcie znać co byście wy : )

tak, wiem że nie powinienem płacić z góry, ale obracam się w środowisku, w którym oszukiwanie się nie jest normą no i pewnie nabrałem mylnego wrażenia, że wszędzie tak jest.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chyba bym wrzucil na luz, nie odzywaj sie do typiary z tydzien sama sie zreflektuje i wysle moze na prawde cos miala na glowie te pare dni oczywiscie jesli ci sie nie spieszy

nie ma potrzeby wg mnie w takich sytuacjach eskalacji bo tylko jeszcze wyjdzie z tego gorszy kwas zwlaszcza ze juz zaplaciles i raczej lepiej zebys w ogole te zdjecia dostal jak ci sie nie pali niz wpadac w jakas wojenke slowna z typiara

wrzuc na luz na tydzien potem sie przypomnij jak to nic nie da to potem trzeba juz chyba bedzie to eskalowac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
30 minut temu, rw30 napisał:

No i co byście zrobili w takiej sytuacji?

Nabiłbym ją, na swój Sztywny Pal Azji. 

Edytowane przez Vice-kontorezerwowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

z fotografami tak jest 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, rw30 napisał:

tak, wiem że nie powinienem płacić z góry, ale obracam się w środowisku, w którym oszukiwanie się nie jest normą no i pewnie nabrałem mylnego wrażenia, że wszędzie tak jest.

Najgorzej, wiem jak to jest. Też staram się walczyć ze stereotypem, że jesteśmy narodem oszustów, złodziei itd. natomiast takie sytuacje bolą, bo wolałoby się jednak wierzyć, że jest z tym lepiej. Natomiast raczej byłbym tu zdania podobnie jak Kubbas, dał jej czas, jeżeli Ci się nie spieszy, ewentualnie tylko spokojnie odpytać czy w takim razie możesz zrezygnować z jej usługi i otrzymać środki z powrotem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z fotografiami jak z wykonczenìówką - łapią sto fuch na raz. Też czekaliśmy na zdjęcia z sesji córek miesiąc dłużej. I też było płacone z góry. Słowo jest mało warte niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, rw30 napisał:

siema, taka akcja:

byłem sobie na wakacjach na Fuerteventurze, spytałem na grupie miejscowych expatów o polecenie fotografa, chciałem żeby mnie ktoś sfocił, jedno z poleconych osób była panna z Polski, dogadałem się z nią. Pojechaliśmy, fotki zrobione, zapłaciłem (za wszystko, w tym za dostarczenie obrobionych zdjęć) umówioną cenę - 100€, wysłała mi paręset miniatur z których miałem wybrać 30 do końcowej obróbki, wybrałem, do tego momentu wszystko cacy, ale tu zaczynają się problemy. Panna mówi, że zdjęcia będą za dwa dni, ok, dla mnie bomba, nie pali mi się. Po dwóch dniach zdjęć nie ma, pytam, co ze zdjęciami, ona na to że sorry ale wczoraj coś tam, będą jutro. Następnego dnia to samo, będą jutro, kolejnego dnia zdjęć ciągle nie ma, 0 wytłumaczenia więc ja na to, że szkoda że zapłaciłem z góry, bo gdyby nie to to pewnie by już były, na co ona jakiś foch i jakieś emotki, na co ja już nieco bardziej zdecydowanie żeby nie żartowała sobie tylko żeby dotrzymywała terminów itd. To było tydzień temu, od tego czasu 0 kontaktu z jej strony, ja w niedzielę się przypomniałem, ale znowu 0 odpowiedzi. 

Cała korespondencja jest przez FB msngr, tyle mam dowodów, nie mam dowodu zapłaty ani żadnego jegoż potwierdzenia jako że gotówką z ręki do ręki.

No i teraz co dalej zrobić z takim fantem? najbardziej po prostu by mi pasowało jakby mi podesłała te obrobione zdjęcia i sprawa się zakończyła, nie jestem pieniaczem ani nic. Ale nie wydaje mi się, żeby planowała mi je dostarczyć, zupełnie jej nie rozumiem bo większość pracy już wykonała, ale chyba jest foch o to, że zwórciłem jej uwagę o niedotrzymanie terminu. A może jeszcze coś innego,  nie wiem.

No i co byście zrobili w takiej sytuacji? napisanie o niej jakichś negatywnych opinii na stronach internetowych / grupach FB nie wydaje mi się odpowiednim rewanżem za to, co zrobiła, z drugiej strony wejście na ścieżkę zahaczającą o przestępczość (wiem gdzie mieszka, wiem jaki ma samochód więc mogłby się porysować czy coś) wydaje mi się niskie, poza tym nie wiem czy jestem w stanie znaleźć odpowiednich ludzi by to zrobili.  Ma też psa.... no ale k****, nie jego wina że ma głupio właścicielke :P Z drugiej strony pozostawienie tego tak sobie i nie danie jej w jakiś sposób nauczki wydaje mi się też mega kiepskie, bo jej zachowanie to w zasadzie zwykłe oszustwo. 

Jeszcze będę prawdopodobnie próbował kontaktować się z właścicielem apartamentu który wynajmowałem (bo wstępnie opisałem mu sytuację i mówił, że może pomoże), może mają jakichś wspólnych znajomych czy coś, ale szanse powodzenia tego też oceniam nisko.

 

no, koniec historii, dajcie znać co byście wy : )

tak, wiem że nie powinienem płacić z góry, ale obracam się w środowisku, w którym oszukiwanie się nie jest normą no i pewnie nabrałem mylnego wrażenia, że wszędzie tak jest.

 

 

Generalnie dziewczyna jest idiotką. Powinna Ci uczciwie powiedzieć, że zdjęcia będą za dwa tygodnie. A za 3 dni to nie 100 ale 1000 euro. 

No ale nie powiedziała. Teraz w sumie możesz postraszyć adwokatem lub zażądać zwrotu kasy z tytuły niezrealizowania zlecenia. Ponadto pojechać ją na jej FB  :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@rw30 z ciekawości - masz te foty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie, ostatnio wiadomość wysłałem jej tydzień temu w niedzielę - 0 odpowiedzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, rw30 napisał:

nie, ostatnio wiadomość wysłałem jej tydzień temu w niedzielę - 0 odpowiedzi

Powinieneś jej wysłać przedsądowe wezwanie do wywiązała się z umowy lub zwrot pieniędzy.

Tak naprawdę bez dowodów na piśmie to nic nie możesz, ale niekiedy sam tytuł pisma motywuje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w empiku możesz zamówić kij baseballowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, Pablo81 napisał:

Powinieneś jej wysłać przedsądowe wezwanie do wywiązała się z umowy lub zwrot pieniędzy.

Tak naprawdę bez dowodów na piśmie to nic nie możesz, ale niekiedy sam tytuł pisma motywuje :)

Dowodem mogą być sms/maile/komunikatory ,a po drugie takie pismo jak dziewcze nie jest zbyt kumate może i tak pomóc. W najgorszym razie można powiadomić US ze nie chce paragonu wystawić i się nie wywiązuje. Oszustwo skarbowe i próba wyłudzenia pieniedzy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@rw30 Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą, wyślij prośbę o wystawienie FV lub rachunku, z adnotacją że z końcem bieżącego msc. musisz rozliczyć się z księgowością. Jeżeli jesteś osobą prywatną to gorzej. Niemniej jednak wciąż możesz poprosić o wystawienie rachunku za usługę. W obydwu przypadkach należy ponowić prośbę 2-3 razy i dopiero wtedy zgłosić sprawę do US. Korespondencja na komunikatorze ma jak najbardziej wartość procesową (mam tylko nadzieję, że w niej nie groziłeś, ani nie wyzywałeś powoda - wtedy podlega to oddzielnemu postępowaniu). 

US ma dużo większą skuteczność niż postępowanie sądowe, gdzie sprawa utkwi na kilka-kilkanaście-kilkadziesiąt miesięcy (drobna zmiana w adresie spółki w KRS potrafi zająć 8-10 msc.). W przypadku otrzymania potwierdzenia przyjęcia zgłoszenia przez US, wysłać to drogą elektroniczną do usługodawcy.

PS: alternatywnym rozwiązaniem może być zgłoszenie do prokuratury (zdziwiłbyś się z jak błahych powodów ludzie oskarżają innych przez prokuraturę). Tutaj minus jest taki, że musisz trochę posiedzieć nad kodeksem i w zgłoszeniu powołać się na odpowiednie przepisy, żeby prokuratura nie odrzuciła pisma jako bezzasadne. Plus jest za to taki, że postępowanie będzie się ciągnęło też kilkanaście-kilkadziesiąt miesięcy, ale dziewczyna zostanie relatywnie szybko wezwana na komendę w celu złożenia zeznań, co może skutecznie załatwić sprawę.

Edytowane przez T+?%hZ<A<5ZZB~5L

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wielkie dzięki panowie, właśnie o takie rady jak te od @T+?%hZ<A<5ZZB~5L @Pablo81 czy @Gregorius mi chodziło. Prowadzę JDG, ale od tych spraw prawnych mam ludzi i się na tym nie znam, a tym bardziej na postępowaniu z tego typu przypadkami jak ten który opisuję.

 

Pytanie tylko, czy to o czym piszecie - czy to przedsądowe wezwanie czy też cokolwiek związane z US - ma zastosowanie, jeśli panna nie mieszka w PL? mieszka na Fuerteventurze (w Hiszpanii) i o ile ma działalność, to tam, czyli rozumiem że, przynajmniej jak chodzi o US, to musiałbym złożyć to powiadomienie do hiszpańskiego US, tak? (co nie jest problemem bo po hiszpańsku dobrze mówię ale chcę się upewnić )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, rw30 napisał:

wielkie dzięki panowie, właśnie o takie rady jak te od @T+?%hZ<A<5ZZB~5L @Pablo81 czy @Gregorius mi chodziło. Prowadzę JDG, ale od tych spraw prawnych mam ludzi i się na tym nie znam, a tym bardziej na postępowaniu z tego typu przypadkami jak ten który opisuję.

 

Pytanie tylko, czy to o czym piszecie - czy to przedsądowe wezwanie czy też cokolwiek związane z US - ma zastosowanie, jeśli panna nie mieszka w PL? mieszka na Fuerteventurze (w Hiszpanii) i o ile ma działalność, to tam, czyli rozumiem że, przynajmniej jak chodzi o US, to musiałbym złożyć to powiadomienie do hiszpańskiego US, tak? (co nie jest problemem bo po hiszpańsku dobrze mówię ale chcę się upewnić )

Jeżeli mieszka w Hiszpanii to praktycznie na pewno tak powinna się rozliczyć. Natomiast nie znam prawa podatkowego w Hiszpanii wiec nie wiem na ile będzie to skuteczne. Zgłoszenie na Policje i oszustwa w tej sytuacji może być lepsza opcja. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w sumie dopytam ludzi w ESP w takim razie jak to rozegrać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.07.2022 o 20:37, Koelner napisał:

z fotografami tak jest 

na to wyszło - w sobotę przysłała fotki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, rw30 napisał:

na to wyszło - w sobotę przysłała fotki

Przynajmniej masz fotki :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, rw30 napisał:

na to wyszło - w sobotę przysłała fotki

jakie wnioski? lepiej wrzucic na luz czy jednak nie? pisales cos do niej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Kubbas napisał:

jakie wnioski? lepiej wrzucic na luz czy jednak nie? pisales cos do niej?

nie warto

co to w ogóle za pytanie? :)

mój ojciec kiedyś wyłożył lachę na 25k od szpitala za usługi archiwizacyjne, czy dobrze zrobił? oczywiście, że nie, ale to mój ojciec, nie każdego stać na taki k**** "gest"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.