Skocz do zawartości
Reikai

Los Angeles Lakers 2022/2023 - Odkupienie

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnie 10 spotkań Austina Reavesa:

15/3/3 na 76,4 ts i 46,7% za 3.

Lakers z nim na parkiecie w tym czasie: +14,03/100 net w 324 minuty
Lakers bez niego na parkiecie: -9,76/100 net w 156 minut

Ehh, pięknie by mogli wyglądać w duecie z Caruso na PG-SG...

Edytowane przez january

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, memento1984 napisał:

Statement game 2 grudnia RS w Milwaukee?

Yup, national TV, mecz z argubly najlepszym zawodnikiem w NBA, powrót Middletona, wyjazd. 

Nie wszystkie statement game to te w kwietniu, zwłaszcza że Lakers mieli cos do udowodnienia, czy te ostatnie zwycięstwa to przypadek i slaby rywal, czy coś się zaczyna dobrego dziać.

 

Edytowane przez Reikai

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, memento1984 napisał:

Statement game 2 grudnia RS w Milwaukee?

Czasem się zdarza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mecz Lakers imho po prostu perfekcyjny. A to sie w sumie wydaje takie proste:

1) Davis nie idacy na łatwiznę i nie stojący za linia za 3, tylko cały czas w trumnie, gdzie niszczy kazdego - dziś stanął na przeciwko Giannisa i Lopeza, którzy nie byli w stanie nic zrobić (45 pkt), a lepszych już nie ma wiec zniszczy każdego, co zresztą potwierdzają jego liczby w ostatnich  tygodniach. Brak słów na to jak on jest ofensywnie i atletycznie utalentowany, unicorn.

2) LeBron będący wszędzie, grajacy zespołowo, nie siłujący rzutów i zaangażowany w obronę. Chociaż widac, że w końcu father time go dogonil (co oczywiście nie dziwi) gra oszczednie, nie szaleje, ma z reguły krótkie tylko momenty elsplozywnosci. Ale to jest na plus, bo wydaje się, że tylko taka gra może mu pozwolić dotrwać w dobrej dyspozycji fizycznej do PO

3) Westbrook akceptujący rolę zawodnika zadaniowego i nie siłujący rzutów, tylko szukający swietnych, szybkich podań i szybkich wbić pod kosz.

4) wszyscy rollsi na solidnym poziomie.

Tak grając byli nie do zatrzymania, choć trzeba wziac pod uwagę, że lepiej niż dziś zagrać się nie da (zero strat Jamesa, Westbrooka i Davisa - to wydaje się wręcz niemozliwe), a wygrali ledwie 4 punktami. Ale tego się trzeba trzymać, może jeszcze zobaczymy turnaround Lakers, bo dziś to był mistrzowski poziom. Pytanie tylko czy to był pojedynczy wybryk, czy przebłysk czegoś trwalszego.

Edytowane przez Greg00

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Reikai napisał:

Myślę, że statek pod tytułem wymiana Westbrooka odpłynął, nie nastawiałbym się na większą wymianę niż Nunn+ Beverley(dwa spadajace kontrakty)+ 1st za jakiegoś 3/4.

 

Jakiego konkretnie grajka Lakers mogliby pozyskać za takie coś? I imo nie powinni zwlekać z wymianą do trade deadline tylko już teraz działać bo pomimo tych lepszych wyników to dalej potrzeba talentu.

Ten Bridges z Charlotte mimo, że będzie się ciągnął za nim smród z wyrokiem, jeżeli jest taka możliwość to powinni go Lakers podpisać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, the_secret napisał:

Jakiego konkretnie grajka Lakers mogliby pozyskać za takie coś? I imo nie powinni zwlekać z wymianą do trade deadline tylko już teraz działać bo pomimo tych lepszych wyników to dalej potrzeba talentu.

Ten Bridges z Charlotte mimo, że będzie się ciągnął za nim smród z wyrokiem, jeżeli jest taka możliwość to powinni go Lakers podpisać

Nie ma takiej możliwości, w momencie podpisania kontraktu NBA go banuje.

A kogo to nie wiem, okaże się. Zawsze pojawi się ktoś niezadowolony/szukający zmian. Kiedyś byłby to mój wymarzony Jeremi Grant, dzis bez szans.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygrana niespodziewana z jednym z faworytów do mistrzostwa na wyjeździe. Ale, by wygrać potrzebowali najlepszego meczu w sezonie A.Davisa i świetnego rozgrywania Jamesa i Westbrooka, którzy zaliczyli wspólnie 22 asysty bez żadnej straty. Pod tym wzgledem mecz wręcz perfekcyjny i trudny do powtórzenia, a i tak wygrana tylko 4 punktami. Z drugiej strony ostatnio Lakersi rzeczywiście grają lepiej, bo w ostatnich 10 meczach mają 7 wygranych. A.Davis wygląda bardzo dobrze i gra na miarę swych mozliwości. Odblokował się. Sądzę, że mogą jeszcze powalczyć w tym sezonie, jeśli Westbrook nie będzie pałował rzutów tylko więcej rozgrywał, a duet Davis & James utrzyma formę i nikt z kluczowych graczy nie połamie się. Szkoda tylko tak fatalnego startu sezonu, bo muszą teraz gonić. Czas zweryfikuje na co ich stać. Może to tylko chwilowy zryw, a może wreszcie zaczyna trybić, bo każdy robi to co najlepsze dla zespołu i jest możliwe, że będą wygrywać na poziomie ok 50-55% w dłuższej perspektywie. Na więcej nie liczyłbym. Bardzo mało prawdopodobne, że nagle wskoczą na poziom 60% do końca sezonu. Zachód jest dość ciasny i pewnie max co mogą zrobić to zakręcić się na miejscach 7-10 i zagrać w play-in o awans. 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest wreszcie frajda z oglądania Lakers. Oby tylko zdrowie dopisywało.

Na Davisa brak już słów. Dzisiaj znów był monstrum. Wydaje mi się, że jeszcze nigdy od czasu przyjścia nie był tak dobrze obsługiwany jak w tych ostatnich grach przez Lebrona i pozostałych rozgrywających.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Damn, AD, tęskniliśmy. 

Lakers od 2-10, walki o Wembanyamę dla Pels i questionable AD, przeszli do posiadania najlepszego gracza w lidze-Davisa (jakieś 35-17 na +70TS% za ostatnie 9-10 meczów ;]) i 8-2 w tym czasie, z czego jedna porażka na własne życzenie z Indianą + porażka z Suns bez LeBrona. 

Ciekawe gdzie leży prawda o tym teamie. 

Pewnie w toku sezonu kołdra okaża się zbyt krótka, ale tak jak pisałem, Lakers są o Beverleya/Schrodera od posiadania sensownej rotacji, ciekawy obrót wypadków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wystarczyło zacząć grać picki z lebronem i russelem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może z okazji 38 urodzin liga w końcu zacznie gwizdac te wszystkie faule na Lebronie. Należy mu się po 20 latach;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, BMF napisał:

Damn, AD, tęskniliśmy. 

Lakers od 2-10, walki o Wembanyamę dla Pels i questionable AD, przeszli do posiadania najlepszego gracza w lidze-Davisa (jakieś 35-17 na +70TS% za ostatnie 9-10 meczów ;]) i 8-2 w tym czasie, z czego jedna porażka na własne życzenie z Indianą + porażka z Suns bez LeBrona. 

Ciekawe gdzie leży prawda o tym teamie. 

Pewnie w toku sezonu kołdra okaża się zbyt krótka, ale tak jak pisałem, Lakers są o Beverleya/Schrodera od posiadania sensownej rotacji, ciekawy obrót wypadków. 

Najlepszy Davis od czasu bańki z jesieni 2020. Znacznie lepszy niż w sezonach 20/21 i 21/22. To jakieś kuriozum, żeby tak wytrzelić z formą. Z tak dominującą grą pod koszem to jeden z najlepszych w lidze. Pytanie jak długo będzie grał na takim poziomie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, january napisał:

Może z okazji 38 urodzin liga w końcu zacznie gwizdac te wszystkie faule na Lebronie. Należy mu się po 20 latach;)

W tej lidze jest już tak ,że jedni dostają gwizdki a drudzy nie. Le Bron nie umie sprzedawać gwizdków a na dodatek przez kilka lat mocno flopował więc teraz jest ignorowany . Ale to prawda JAmes powinien częściej trafiać na linię choc i tak mam wrażenie ,że w tym sezonie jest tego malutko w porównaniu z sytuacją sprzed 3-5 lat. 

Ale Davis wszedł na niebotyczny poziom Jest nie do zatrzymania. nie wiem czy on fizycznie uciągnie ale te ostatnie 2 tygodnie w jego wykonaniu są neiwiarygodne. Zwłaszcza ,że ostatnio ma naprawdę trudnych rywali 

Pelicans płaczą 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te ostatnie 10 meczów to wybitna gra Davisa, natomiast to jakie % wykręcają w tym samym czasie Reaves i Walker to też niezły kosmos. Obaj przez te 10 meczów grają na poziomie 50-40-90 więc ciekawe jak długo rolsi będą w stanie grać tak skutecznie

btw, ta wybitna forma Davisa sprawia, że trochę niezauważenie Lebron po kilku meczach absencji wrócił do swojej normalnej produkcji (do tego na dobrych % ). Ale jak wiadomo on jest z grudnia, także to się nie liczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U Davisa ewidentnie widać jak bardzo to, że jest zdrowy wpływa na jego pewność siebie. Jasne to nic dziwnego, że jak jesteś sportowcem i nic cie nie boli to będziesz bardziej efektywny, ale w jego przypadku mam wrażenie, że po tych wszystkich kontuzjach zagrał serię meczów gdzie odrywanie się od parkietu nie kończyło się kontuzja dało mu niesamowitego kopa. 

On nie ma jakiegoś hot stream rzutowo, chociaż rzut też lepiej siedzi, ale głównie masakruje w pomalowanym, gra agresywnie w obronie i na tablicach. Trójek oddaje najmniej od lat, a jak już w ostatnich meczach rzuca to trafia, osobiste też wracają na dawny poziom i niech ktoś mi powie, że to też nie wynika z tego, że gra na luzie, na dużej pewności siebie. 

Nie mam obawy czy zdrowy AD jest w stanie grać jak TOP5 tej ligi, ale mam niestety ciągle wątpliwości czy on może pozostać zdrowy. Jak to się nie uda to widać, że to nie jest zawodnik, który po kontuzji po paru meczach wraca na dawny poziom, ale odbudowa pewności siebie trwa sporo dłużej u niego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

On był porównywany za młodu do Davida Robinsona i o ile on nie poszedł w mocno skuteczna D to wachlarz w ataku zawsze miał miły i teraz się to potwierdza. Oby jak najdłużej był zdrowy bo jako neutralny kibic z przyjemnością oglądam takiego gracza abstrahując od koszulki klubowej  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Van napisał:

U Davisa ewidentnie widać jak bardzo to, że jest zdrowy wpływa na jego pewność siebie. Jasne to nic dziwnego, że jak jesteś sportowcem i nic cie nie boli to będziesz bardziej efektywny, ale w jego przypadku mam wrażenie, że po tych wszystkich kontuzjach zagrał serię meczów gdzie odrywanie się od parkietu nie kończyło się kontuzja dało mu niesamowitego kopa. 

On nie ma jakiegoś hot stream rzutowo, chociaż rzut też lepiej siedzi, ale głównie masakruje w pomalowanym, gra agresywnie w obronie i na tablicach. Trójek oddaje najmniej od lat, a jak już w ostatnich meczach rzuca to trafia, osobiste też wracają na dawny poziom i niech ktoś mi powie, że to też nie wynika z tego, że gra na luzie, na dużej pewności siebie. 

Nie mam obawy czy zdrowy AD jest w stanie grać jak TOP5 tej ligi, ale mam niestety ciągle wątpliwości czy on może pozostać zdrowy. Jak to się nie uda to widać, że to nie jest zawodnik, który po kontuzji po paru meczach wraca na dawny poziom, ale odbudowa pewności siebie trwa sporo dłużej u niego. 

Wyobraźmy sobie sytuację, że idziemy z synem na pobliski trawnik pokopać piłkę, niestety wpadamy w nierówność i skręcamy kostkę... No cóż, zdarza się. Za dwa tygodnie, gdy opuchlizna już zeszła, znów bierzemy młodego na ten sam trawnik.... No niestety, sytuacja się powtarza... No trudno, zwykły pech... Ale jeśli to deja vu powtórzy się po raz 3, 4  i 5, to albo w ogóle przestaniemy wychodzić z dzieckiem na piłkę, albo jeśli już wyjdziemy to stoimy w miejscu i głównie wypatrujemy nierówności na trawniku, nie będzie mowy o bieganiu na całego za piłką.

AD nie doznał w swojej karierze żadnej naprawdę poważnej kontuzji, ale ich kumulacja sprawiła, że stracił pewność siebie, w jego głowie zapanował strach, a dodatkowo stracił masę czasu na udoskonalanie swojej gry. Nie wiem, czy w jego przypadku bardziej poważna kontuzja nie byłaby mniej szkodliwa niż ta cała masa lżejszych. Natomiast teraz w jego głowie zapanował spokój, pewność siebie wręcz eksplodowała i pozostaje trzymać kciuki, aby trwało to jak najdłużej. 

Lakers to w takiej formie zespół spokojnie na TOP6 konferencji, Ostatnie, dużo trudniejsze mecze dobitnie to pokazały, z resztą mimo tego okropnego startu mają tylko 1 porażkę więcej niż Warriors, a 4 niż zespół nr 2 czyli Pelicans. Oczywiście wszystko rozchodzi się o zdrowie, bez niego prawdopodobnie znowu złapią kryzys, ale zakładając, że pod tym względem wszystko będzie ok to czas działa na ich korzyść, to praktycznie nowy zespół, nawet Russ to jakby nowy zawodnik, który uczy się nowej roli, co swoją drogą wychodzi mu świetnie (nie wiem jakim cudem obyło się bez zgrzytów, przecież to tak niereformowalny gracz a tu zaskoczenie). Rotacja, która na papierze była zbieraniną niechcianych zawodników wygląda więcej niż przyzwoicie, pozytywnie zaskakują prawie wszyscy poza Nunnem i Patem, Dennis najprawdopodobniej potrzebuje jeszcze trochę czasu po kontuzji. Generalnie to sam nie wiem, komu zabrać minuty w przypadku ewentualnego wzmocnienia, Lonnie i Austin muszą grać swoje minuty bo prezentują się świetnie...

Co jak co, ale Pelinka ma jednak trochę szczęścia, w ubiegłym sezonie podpisał za grosze Monka, w tym Walkera, zawodników młodych, a jednak nie chcianych w swoich "macierzystych" zespołach. A przecież analogii jest znacznie więcej, obaj wybrani w drugiej dziesiątce draftu, obaj spędzili w swoich klubach 4 lata, nawet stylem gry i warunkami fizycznymi mocno do siebie podobni. Być może teraz czas na Browna Jr, który już teraz znosi do gry sporo pozytywnych aspektów.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, Pozioma napisał:

, to praktycznie nowy zespół, nawet Russ to jakby nowy zawodnik, który uczy się nowej roli, co swoją drogą wychodzi mu świetnie (nie wiem jakim cudem obyło się bez zgrzytów, przecież to tak niereformowalny gracz a tu zaskoczenie). Rotacja, która na papierze była zbieraniną niechcianych zawodników wygląda więcej niż przyzwoicie, pozytywnie zaskakują prawie wszyscy poza Nunnem i Patem,

Westbrook pewnie by chciał jeszcze jakiś kontrakt podpisać lub powalczyć o misia w jakiejś drużynie. Może zrozumiał ze jak nie podporządkuje się taktyce to wyleci zaraz z ligi. 

 

Godzinę temu, Pozioma napisał:

Co jak co, ale Pelinka ma jednak trochę szczęścia, w ubiegłym sezonie podpisał za grosze Monka, w tym Walkera, zawodników młodych, a jednak nie chcianych w swoich "macierzystych" zespołach. A przecież analogii jest znacznie więcej, obaj wybrani w drugiej dziesiątce draftu, obaj spędzili w swoich klubach 4 lata, nawet stylem gry i warunkami fizycznymi mocno do siebie podobni. Być może teraz czas na Browna Jr, który już teraz znosi do gry sporo pozytywnych aspektów.

Dostał 3ch graczy do rotacji praktycznie  za nic wiec można mówić o farcie ale i tak przy tym składzie brakuje im rzutu za 3 pkt co będzie decydujące bo Davis TEJ formy nie utrzyma a i tak z tym Davisem wygrywają bardzo małą różnica punktów. Mało zapasu jak na taka formę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.