Skocz do zawartości
Pepis21

Celtics-Warriors czyli finał finałów, którego chyba nikt się nie spodziwał.

Kto wygra?  

57 użytkowników zagłosowało

Ankieta została zamknięta
  1. 1. Jaki wynik serii?

    • 4-0 dla Celtics
      0
    • 4-1 dla Celtics
    • 4-2 dla Celtics
    • 4-3 dla Celtics
    • 4-0 dla Warriors
      0
    • 4-1 dla Warriors
    • 4-2 dla Warriors
    • 4-3 dla Warriors

  • Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.
  • Ankieta została zamknięta 03.06.2022 o 01:00

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
21 minut temu, HyHy napisał:

Bardziej miałem na myśli to co w sumie sam napisałeś "grają 2 solidne drużyny" No właśnie 2 solidne drużyny a nie jakieś kosmiczne dreamy teamy jak big3 z Maiami z (Lebronem w primie) vs Dallas/San Antonio (które pomimo sredniej wieku 40+ lat i tak wygrywało z topowymi atletami). A później   Lebron + kumple vs systemowe granie Warriors którzy po  tym co prezentowali byli  określani jak top 1 lub 2 team ever.

Wiadomo każda seria ma swoja historie i cześć meczy jak sam napisałeś była wypaczona przez kontuzje - zwłaszcza finaly 2019.

Dwóch ostatnich finałów w ogóle nie oglądałem bo jakoś mnie to nie intersiło ale jak teraz siadłem i popatrzyłem na to co zostało z tamtych Warriors to jedynie Kura dalej jest kosmita (chociaż jak zobaczyłem jak próbuje nieudolnie minąć nieruchawego Horforda.. pierwszy krok bye bye :( ).

Ogólnie chodzi mi o to ze sufit możliwości obu ekip jest obecnie dużo niższy niż któregokolwiek z  teamu grającego w finałach w latach 2010-2020 no może po za młokosami z OKC.

Brakuje mi też w tych finałach trochę takiego podtekstu jak finały Lebron z na prędce budowanymi teamami vs. konsekwentnie budowane drużyny przez lata, albo młodość talent i atletyzm vs perfekcyjnie działający system mimo indywidualnych braków.

I zawsze miałem tez wrażenie, że Kura w każdym z fianłów przentuje cień tego co robił sezonie zasadniczym, praktycznie nigdy nie stawił się jako alpha dog... nawet nigdy w finałach nie rzucil 10 trojek w 1 meczu ... słabo coś - właśnie dlatego twierdze, ze nigdy na to MVP ta do końca nie zasłużył.

Z pewnością GSW 2017 i 2018 to jedna z najsilniejszych drużyn ostatnich czterech dekad wraz z Celtics 1984-1987, Lakers 1984-1988 czy Bulls z lat 90'. 
Dominacja GSW w playoff 2017 i 2018 przypominała mi Bulls w 1996 i 1997 czy Lakers 2001. Durant przechodząc do GSW zachwiał równowagę sił w lidze :)

Co do Currego to pisałem już poprzednio, że on mógł wygrać MVP finałów w 2015 i 2018. 

W 2015 został poniekąd okradziony porównując jego statystyki finałowe z Iguodalą, a w 2018 jeden słabszy mecz zaważył, że stracił szansę.


 

Edytowane przez Rodman91

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę #nikogo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Pepis21 napisał:

Trochę #nikogo

Może jak nie patrzy to bedxie normalne sedxiowsnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, HyHy napisał:

Ogólnie chodzi mi o to ze sufit możliwości obu ekip jest obecnie dużo niższy niż któregokolwiek z  teamu grającego w finałach w latach 2010-2020 no może po za młokosami z OKC.

Wariorrs 2022 to mniej więcej poziom Warriors 2015.

Boston w swoich dobrych  momentach w 2022 spokojnie stawia czoła wszystkim drużynom 2010-2020  poza GSW 2017-19

5 godzin temu, HyHy napisał:

Dwóch ostatnich finałów w ogóle nie oglądałem bo jakoś mnie to nie intersiło

a no tak, kiedyś to było

5 godzin temu, HyHy napisał:

nawet nigdy w finałach nie rzucil 10 trojek w 1 meczu ... słabo coś

szok, miał tylko 9! słabo coś, faktycznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, josephnba napisał:

Nigdzie nie napisałem że klay i Green grają jak kiedyś. Nie wymieniłem zandego gracza warriors z nazwiska (po a stefkiem) 

Wskazałem jedynie jak silny to zespół co ty zdaje się negujesz

Możliwe, że źle się wyrażam ale ja w pewien sposób podziwiam to, że remisują gdy spora część ważnych zawodników gra słabo. I naprawdę uważam, że gdyby Klay grał na troszkę lepszych procentach - co robił przez większość kariery a Green potrafił ustać coś bez faulu przeciw  młodziakom z Bostonu to już by było po ptakach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, HyHy napisał:

albo młodość talent i atletyzm vs perfekcyjnie działający system mimo indywidualnych braków.

Cały post jest "niezły" ale tu aż się prosi o słynny obrazek z Westbrookiem. 

Generalnie po latach zawsze drużyny wydają się trochę lepsze, szczególnie te top heavy (grał tam James, Wade i Bosh kurła kiedyś to robili drużyny). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Zimny napisał:

Generalnie po latach zawsze drużyny wydają się trochę lepsze, szczególnie te top heavy (grał tam James, Wade i Bosh kurła kiedyś to robili drużyny). 

no dokładnie, Joel Anthony i Norris Cole. Pszehooje!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, rw30 napisał:

 Joel Anthony

No to był dopiero kozak, mało kto takie statsy kręcił :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, rw30 napisał:

spokojnie stawia czoła wszystkim drużynom 2010-2020

No  ja tam Heat 12-13 czy Spurs 13-14 mam sporo wyżej, Zeszłoroczne Bucks w pełnym składzie by też wygrali z Bostonem. Teraz grali bez Middletona i Tuckera a i tak było 7 meczów choć Bucks mieli sporo gorszy skład niż rok temu więc założenie ,że im spokojnie stawiają czoło jest dość optymistyczne skoro ledwo przeszli o wiele słabszą wersję Bucks

 

 

16 minut temu, rw30 napisał:

no dokładnie, Joel Anthony i Norris Cole. Pszehooje!

A jakie oni grali minuty? Jednak Le Bron w latach 12-13 był kosmitą. Dołóż do Bosha w formie. Ray Allen. To już taki Draymond Grren czy Looney mniej wnoszą niz taki Battier( tak tak pamiętamy jak chwycił Duncanca zza łokieć)/ To że Miami miało koncept BIG 3 czy BIG 4 to nie ma znaczenie. W finałach liczą się gwiazdy

Tegoroczne Golden jest najsłabsze jakie było w finałach. To jest słabsza wersja tego co mieli w 2015 . Z jednej strony widzę trend kiedyś to było. Z drugiej strony jest mocno deprecjonowanie i hasła . Ci nowi to dopiero mają skład ,ze ho ho

Boston jeszcze w styczniu wyglądał na zmarnowany projekt. Smart wyzywał Browna ,że jest egoistą, Juancho w wywiadach mówił ,że nitk z nikim w szatni nie rozmawia. Że zespół nie istnieje. I jakoś Udoka do nich dotarł. Zmenił kilka elementów. Więcej rozgrywał Smart. Brown zaczął dostrzegać kolegów. Doszedł White. Pritchard stał się sensownym strzelcem. Tatum nagle przestał głupio się wbijać bez pomysłu. więcej było kick out. Wymuszania pomocy. I Boston z miejsca 8 na Wschodzie przeskoczyli na bycie druga siłą. Ale nie twórzmy z nich hegemonów. To raczej piękna metamorfoza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Sebastian napisał:

Możliwe, że źle się wyrażam ale ja w pewien sposób podziwiam to, że remisują gdy spora część ważnych zawodników gra słabo. I naprawdę uważam, że gdyby Klay grał na troszkę lepszych procentach - co robił przez większość kariery a Green potrafił ustać coś bez faulu przeciw  młodziakom z Bostonu to już by było po ptakach. 

Obawiam się, że Green i Thompson już nie są w stanie tego grać co w tych mistrzowskich sezonach. I to jest max co teraz mogą pograć.
Fnał jeszcze bardziej uwydatnił to, bo Celtics to najsilniejsza drużyna z jakimi mierzy się GSW w tych playoff. Nadal sercem wierzę, że GSW wygra to 4-3 lub 4-2, ale może być o to ciężko, bo Curry musi w tej serii zagrać jeszcze dwa b.dobre mecze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Rodman91 napisał:

Obawiam się, że Green i Thompson już nie są w stanie tego grać co w tych mistrzowskich sezonach. I to jest max co teraz mogą pograć.
Fnał jeszcze bardziej uwydatnił to, bo Celtics to najsilniejsza drużyna z jakimi mierzy się GSW w tych playoff. Nadal sercem wierzę, że GSW wygra to 4-3 lub 4-2, ale może być o to ciężko, bo Curry musi w tej serii zagrać jeszcze dwa b.dobre mecze.

Bardziej bym stawiał na to, żę to Celtisc nie udźwigną ciśnienia G6 lub 7. No i nie wierze że Dray  dalej będzie grał taki piach... gorzej to sie chyba nie da zagrac. Jak go Kerr posadzi to powinno być GG.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, ignazz napisał:

Może jak nie patrzy to będzie normalne sędziszowianie?

Daj Boże aczkolwiek z drugiej strony wychodziłoby, że teraz powinni sędziować dla Celtów, więc eee no tego jestem rozdarty. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chłopaki poczuli krew

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, ignazz napisał:

Może jak nie patrzy to bedxie normalne sedxiowsnie?

W miarę było (choć okradali znów z ft strasznie GS), ale pewnie na g6 ściągną MVP tegorocznych Celtów Fostera;)

Jak support Kury w finałach dotąd dawał okropnie d, tak dziś zagrali świetnie przy meczu, gdzie Stefek zakończył swoją serię (233! gier) z trafioną trójką w PO. Najlepszy od dawna mecz Draymonda, bardzo dobrzy Klay, Payton i świetnie przejął scoring Wiggins.

 GS bez trafiania trójek dziś okropnie (22,5% za 3...), ale znacznie lepszy ruch piłki i defensywa. 

Tak jak pisałem, w Bostonie pewnie sędziować będzie Foster, więc zaraz 3-3, czyli cholernie ważny dziś W Dubs.

Btw, gratulacje dla all-time wyniku Jaysona:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie są te playoffy wszystko na żyletki 

Mina Browna Tatuma na lawce mówiła "a mogliśmy na luzie mieć 3 1 i się zesralismy u siebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogolnie slaby prognostyk dla Boston skoro przegrywaja nawet gdy curry jest 0/9 za 3

dzis stawili sie pozostali gracze gsw i udalo sie wyszarpac win

licze ze teraz curry nie zagra juz Tak slabo I gsw to biora

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Boston drugi raz z rzędu w 4 kwarcie się delikatnie mówiąc obsrał

Tatum kreowany przez niektórych na MVP znów w 4 kwarcie zrobił 1/5 z gry 2/4 FT zero zbiórek zero asyst. Jęśli lider drużyny drugi raz w kluczowym momencie postanawia sobie postać z boku to nie dziwmy się ,że Boston jest 2-3.. Kolejny raz w Bostonie zawiodła ofensywa. Ta ofensywa całe PO jest dość dziwna ale tak naprawdę zarówno Bucks jak I Heat nie byli w pełni zdrowi więc Boston wygrywał duszącą wszystko obroną plus eksplozją co drugi mecz albo Horforda albo Tatuma 

Golden zdecydowanie zminiło rotowanie w obronie. Nie przereagowują już tak mocno na wjazdy przez co Boston nie ma tylu czysytch pozycji za 3... 

W połowie 4 kwarty to Wiggins miał remis z całą chyba drużyną Bostonu . Boston gra fantastycznie w obronie . To jedna z lepszych obron jakie oglądałem w finałąch ale ich atak jest chyba jednym z najgorszych. Toporny. Ma długie momenty stagnacji. Czasem im coś odpali i trafiają wszystko za 3 ale większośc meczów to jest krwawica. Trochę przyciśnięci przechodzą w izolację. W samolubną grę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, blackmagic napisał:

Ogolnie slaby prognostyk dla Boston skoro przegrywaja nawet gdy curry jest 0/9 za 3

W sumie po game1 była narracja ze to Warriors są w dupie skoro Bostonu wygrał mimo 3/17 Tatuma :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 12.06.2022 o 09:27, rw30 napisał:

Aczkolwiek ilość punktów Stepha ma dla tej oceny w sumie drugorzędne znaczenie. 

i tyle w tym temacie.

W dniu 12.06.2022 o 13:35, Chytruz napisał:

bo jego trzeba podwajac dalej od kosza niz kogokolwiek innego.

jep

 

i tyle w tym meczu wystarczyło. od samego początku pisałem, że gsw pure koszykarsko to półka wyżej od bostonu i wiele czynników musi się zgrać aby boston mógł wygrać. czyli hero mode jednego z graczy celtów/cała trójką mega mecz, granie kupy supportu gsw/curry.

dla kasy może zrobią gm7 ale to byłoby przegięcie c***a.

ewidentnie widać, że lekka przeprawa na zachodzie plus przerwa źle wpłynęła na gsw i dostali w pupę w gm1 , gm3 to hero mode bostonu a tak to nie ma podjazdu.

muszę chyba jakiś model stworzyć i zacząć udzielać się na realgm lub reddicie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.