Skocz do zawartości
RonnieArtestics

Dallas Mavericks vs Golden State Wariiors - Wild Wild West Finals 2022

Kto wejdzie do finału?  

35 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Wynik końcowy:

    • Warriors 4:0
      1
    • Warriors 4:1
      10
    • Warriors 4:2
      10
    • Warriors 4:3
      0
    • Mavs 0:4
      0
    • Mavs 1:4
      0
    • Mavs 2:4
      7
    • Mavs 3:4
      7


Rekomendowane odpowiedzi

GM Mavs Nico Harrison  właśnie w wywiadzie powiedział ,że wiedzą o tym ,że potrzebuą kogoś kto zbierze piłki i rim protectora. Fajnie ,że po tylu latach z słodko pierdzącym Donnie Nelsonem który gadał bzdury typu mamy wspaniały zespół jest ktoś kto widzi gdzie jest problem od razu.

Dodatkowo Marc Stein w artykule wspomniał ,że Dallas w poszukiwaniu centra nie pójdzie w Goberta i są dodatkowo zainteresowani LaVinem. Ciekawe lato tu może być bo Cuban może w końcu przestanie skąpic $ i pójdzie ponad Cap space bo w wywiadzie wspominał ,że chcą zatrzymać Brunsona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@josephnba a kto jest dla Ciebie GOATem ? Proszę wymień swoich bo jeżeli uważasz, że moi GOATowie nie są wedle definicji a znajdą się wśród Twoich to co wtedy ? Też masz nieprawidłową definicje GOAT ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to nie chodzi o to ze goat z definicji moze byc tylko jeden?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, LAF napisał:

@josephnba a kto jest dla Ciebie GOATem ? Proszę wymień swoich bo jeżeli uważasz, że moi GOATowie nie są wedle definicji a znajdą się wśród Twoich to co wtedy ? Też masz nieprawidłową definicje GOAT ? 

Ogarnij się chłopczyku 

Poszukaj w wujku googlu co to znaczy goat i zrozum że GOAT to jeden zawodnik, jeden k**** konkretny najlepszy ever wymiatacz 

A nie grupa moich czy twoich "goatów"

Proste jak konstrukcja cepa 

3 godziny temu, Bostonian napisał:

A to nie chodzi o to ze goat z definicji moze byc tylko jeden?

Amen

4 godziny temu, kndz_ napisał:

GM Mavs Nico Harrison  właśnie w wywiadzie powiedział ,że wiedzą o tym ,że potrzebuą kogoś kto zbierze piłki i rim protectora. Fajnie ,że po tylu latach z słodko pierdzącym Donnie Nelsonem który gadał bzdury typu mamy wspaniały zespół jest ktoś kto widzi gdzie jest problem od razu.

Dodatkowo Marc Stein w artykule wspomniał ,że Dallas w poszukiwaniu centra nie pójdzie w Goberta i są dodatkowo zainteresowani LaVinem. Ciekawe lato tu może być bo Cuban może w końcu przestanie skąpic $ i pójdzie ponad Cap space bo w wywiadzie wspominał ,że chcą zatrzymać Brunsona.

Cuban jest chyba ostatnim którego bym podejrzewał o sepienie kasy 

Ten facet to psycho fan, jeśli jego portfel pozwoli to wzmocni Mavs 

Pytanie jest raczej inne

Dlaczego od dobrych 20 lat FA raczej omijają Dallas? 

Podatki? Zaścianek NBA? 

Bo raczej nie fanbase czy skąpy owner

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, josephnba napisał:

Ogarnij się chłopczyku 

Poszukaj w wujku googlu co to znaczy goat i zrozum że GOAT to jeden zawodnik, jeden k**** konkretny najlepszy ever wymiatacz 

A nie grupa moich czy twoich "goatów"

Proste jak konstrukcja cepa 

Aha czyli MJ to GOAT a LeBron już nie

EOT z mojej storny

7 godzin temu, Bostonian napisał:

A to nie chodzi o to ze goat z definicji moze byc tylko jeden?

I tak i  nie. Są różne definicje np dodając s na koniec mamy liczbę mnogą GOATów i może być ich kilka np MJ,LBJ,CP3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, LAF napisał:

I tak i  nie. Są różne definicje np dodając s na koniec mamy liczbę mnogą GOATów i może być ich kilka np MJ,LBJ,CP3

... to trolling czy co to to jest? :)

Są różne definicje GOATów ale zawsze jest nim CP3 ;)

 

Swoją drogą całkiem, całkiem się rozwinął ten Butler od czasów z awatara :) jakiś tam sentyment pozostał więc mimo, że kibicowałem Miami tylko za czasów Zo to teraz - go Jimmy, go Heat! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, LAF napisał:

Aha czyli MJ to GOAT a LeBron już nie

EOT z mojej storny

I tak i  nie. Są różne definicje np dodając s na koniec mamy liczbę mnogą GOATów i może być ich kilka np MJ,LBJ,CP3

Nie rozumiesz 

Wg ciebie może to być Paul, wg loraka LeBron, wg Julka Jokic a wg mnie Jordan 

 

Ale nie ma czegoś takiego jak grupa GOATów

Prosiłem użyj Googla ale widać przerosła cię to umiejętność więc proszę 

 

Greatest Of All Time: used to refer to or describe the person who has performed better than anyone else ever, especially in a sport:

Mohammad Ali boxed his way into our hearts and will forever be known as GOAT, Greatest Of All Time.

Hamilton may end up being the GOAT as far as I can see.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
13 godzin temu, josephnba napisał:

Hamilton may end up being the GOAT as far as I can see.

Lewis? Chyba w posiadaniu farta co do jakości bolidu i teamu w trakcie kariery.😁 Wiem, że to nie twoje słowa ale nieźle mnie rozbawił ten cytat.

A robienie tutaj z G.O.A.T.A. koszykówki liczby mnogiej to jakiś większy trolling. To czy sobie ktoś za niego uznaje Jordana, LeBrona czy innego Russella, to jego sprawa ale jak coś z definicji pojedynczego może być w liczbie mnogiej? Poza tym nigdy nie widziałem sensu w takie zabawy bo o ile w latach 90 mogły one być jeszcze chwytliwe, tak w dzisiejszych czasach pełnych analiz i innych pierdół, można przecież dość łatwo wyliczyć i udowodnić w postaci konkretnych wartości jak bardzo zmieniła się rozgrywka na przestrzeni lat i jak zupełnie inne są to światy? No i to wypominanie grajkom z przeszłości określonych braków, które dziś może i są standardem ale kiedyś, każdy ja miał w głębokim poważaniu bo wygrywało się na inne sposoby. Tak jakby nie było oczywistością, że gra też ewoluuje i każde kolejne pokolenie będzie nieco lepsze, zdolniejsze i bardziej wytrenowane a poprzeczka stale będzie podnoszona.

Edytowane przez vero1897

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, josephnba napisał:

Mohammad Ali boxed his way into our hearts and will forever be known as GOAT, Greatest Of All Time.

To akurat bardzo kiepski przykład - Ali dostał ksywę GOAT przez jego popularność, wpływ na kulturę i zasługi społeczne. Jest ikoną, ale w żadnym wypadku nie najlepszym pięściarzem w historii. Oceniając pod kątem skilla, peaku, longevity, rekordu i innych kwestii stricte sportowych, a nie tych wymienionych wyżej, żaden kibic boksu (który nie jest totalnym laikiem ofc) nie umieściłby go nawet w top 5 all time. 

Więc można powiedzieć, że w boksie jest przynajmniej dwóch GOATów :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Zimny napisał:

Oceniając pod kątem skilla, peaku, longevity, rekordu i innych kwestii stricte sportowych, a nie tych wymienionych wyżej, żaden kibic boksu (który nie jest totalnym laikiem ofc) nie umieściłby go nawet w top 5 all time. 

Pół-prawda. 

Ali jest GOAT-em pod względem popularności i estymy, bo zdecydowana większość ekspertów za GOATa uznaje Sugar Raya Robinsona (tzn. nie do podjebania jest typ pod względem resume), co w sumie fajnie pokazuje różnicę między ''analitycznym'' GOAT-em i GOAT-em ludu.

Ali ma kosmiczne resume w prime i nawet abstrahując od hype'u właściwe zawsze jest wymieniany w top3-top5 najlepszych bokserów ever. 

Ale to tak na marginesie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, BMF napisał:

Pół-prawda. 

Ali jest GOAT-em pod względem popularności i estymy, bo zdecydowana większość ekspertów za GOATa uznaje Sugar Raya Robinsona (tzn. nie do podjebania jest typ pod względem resume), co w sumie fajnie pokazuje różnicę między ''analitycznym'' GOAT-em i GOAT-em ludu.

Ali ma kosmiczne resume w prime i nawet abstrahując od hype'u właściwe zawsze jest wymieniany w top3-top5 najlepszych bokserów ever. 

Ale to tak na marginesie.

Może przesadziłem z tym "nikt by go nie umieścił w top5 at", niemniej nadal uważam, że przy jego ocenie największy wpływ mają kwestie kulturowe. Sam widziałem jego walki po 20 razy, a pierwsza z Frazierem to moja generalnie ulubiona ever. I jak mam tu postawić wyżej w rankingu np. jakiegoś wariata z wagi koguciej? 

Pod względem sportowym w samej ciężkiej osobiście miałbym wyżej, o ironio, Foremana ^^ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.05.2022 o 15:05, jordan20 napisał:

sadze,ze dallas ma bardzo duze szanse jesli steph i klay zagraja (jak z mempis) tak katastrofalna rzutowo serie. - obaj zagrali lepsza serie niz z memphis,ale to rolesi dallas zagrali gorzej niz z phoenix

Wszystko fajnie, ale oni tam grali słabo rzutowo (choć to bardziej Klaya dotyczy, bo Curry az takiej przepaści nie miał 57 do 59TS%, 40 do 44 FG% to głównie przez gorsza trójkę), bo im nie pozwalało Memphis w defensywie. 

A tu trudno winić Brunsona, że warunków mu brakuje i robi za max. pół defensora, ale Doncic to tragedia. Choć matchup-y nie pokazują w 100% prawdy (bo jak Doncic w ogóle nie dobiegł do bronionego zawodnika albo minięty został przed dwutaktem czy rzutem po crossie i zasłonie to przypisywano to graczowi z helpD - choć powinni jemu...) a taki Wiggins robił z nim co chciał, momentami był 2 najlepszym zawodnikiem GSW, jeśli nie pierwszym...

W DAL praktycznie tylko DFS robił za anchora D, ale reszta jak Bullock, Kleber czy Powell niewiele poradzą jak ciągle help D muszą łatać dziury po Doncicu czy Spencerze.

Jak Luka nie poprawi kondycji i defensywy, to będzie ciężko. Tu przydałby się mentoring Dirka, który nie był wprawdzie tak słaby D na początku kariery, ale naprawdę poprawił się w trakcie. Dobry też przykład Jokica, choć C jest trochę łatwiej poprawić D w moim odczuciu, co nawet po KATcie widać.

Nie wiem czy Turner by tu rozwiązał problem, bo choć rim protection by się poprawiło, to on wcale overall nie jest aż takim dobrym obrońca jak go niektórzy opisują, a jak na obwodzie będzie cały czas nie broniący Luka + Brunson/Dinwiddie to będzie dalej za duża dziura, której nawet Gobert nie załata 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rim protector i jeszcze jeden 3andD z naciskiem na D zamiast np. THJ, bo jeśli prawdą jest że chcą zatrzymać Brunsona, to mając Dinwiddie z ławki Hardaway jr. Wydaje się być zbędny w przyszłym sezonie. 
I to imo wystarczy aby się liczyć w walce z najlepszymi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.05.2022 o 02:05, Zimny napisał:

Może przesadziłem z tym "nikt by go nie umieścił w top5 at", niemniej nadal uważam, że przy jego ocenie największy wpływ mają kwestie kulturowe. Sam widziałem jego walki po 20 razy, a pierwsza z Frazierem to moja generalnie ulubiona ever. 

Jak oceniasz poziom jego przeciwników, nie licząc Fraziera?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.05.2022 o 09:49, Mameluk napisał:

Jak oceniasz poziom jego przeciwników, nie licząc Fraziera?

Generalnie nie była to najmocniejsza era jeśli chodzi o ciężkich plus Ali miał krótką karierę, ale goście jak Foreman, Liston, Norton, Shavers, czy nawet później Holmes to raczej nie są leszcze ^^ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepsza i tak była trylogia Gatti-Ward, Change my mind.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Pepis21 napisał:

Najlepsza i tak była trylogia Gatti-Ward, Change my mind.

*cough* *cough* Morales Barrera *cough* Pacquiao Marquez *cough* Hollyfield Bowe 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.05.2022 o 10:36, LAF napisał:

Nie No Support Dallas się stawił na serie czego nie można powiedzieć o suporcie CP3 gdzie zawiódł MB najwiecej i przez cała serie miał oparcie tylko w DB a Ayton grywał w kratkę  

Czy Luka będzie GOATem lub lepszy od CP3 tego nie wie nikt. Zobaczymy, narazie za wcześnie aby to ocenić. Ale ilu jest tak naprawdę w tej lidze GOATow ? Dwóch to napewno ( możliwe, że będzie ich trzech ), ale czy kogoś jeszcze można nazwać GOATem ? 

Nie ma pewnie wielkich szans na to. Póki co byli nimi Russell i Magic, a obecnie Jordan bez kandydata na detronizacje.
Nie bez powodów nie był GOATem Chamberlain i Jabbar, a odpowiednio Russell i Magic. Przynajmniej taka narracja była w USA.

Ty piszesz o definicji superstara, ale to za mało, by być GOAT czyli być uważany za najlepszego w historii NBA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.