Skocz do zawartości
Braveheart22

Memphis Grizzlies 2021/2022

Rekomendowane odpowiedzi

12 godzin temu, Braveheart22 napisał:

Niemniej, nie wiem co chcesz karpiu osiągnąć w tej dyskusji. Że w sumie Zion to nie był zły w obronie, ale miał Adamsa? Że słaba obrona Grizzlies to w sumie też przede wszystkim efekt tego Adamsa? No nie, nie zgodzę się. Problem jest szerszy.

Już wielokrotnie o tym pisałem. Zion miał słaby start sezonu, ale w miarę jak sezon postępował, to się poprawiał w obronie, a Adams to był fatalny fit, jak jeszcze dodamy Bledsoe, który miał z grubsza wyjebane na grę w Nowym Orleanie, to w Pels prawie każdy każdy pick&roll/pop, w którego bronienie byli zaangażowani Bledsoe z Adamsem kończył się załamaniem całej obrony. 

O tym, że problem jest szerszy, to ja nawet w tym temacie pisałem, o tu np:

W dniu 27.11.2021 o 12:45, karpik napisał:

Adams choć jest chyba najgorszym w obronie starterem na centrze, to aż takiego impaktu mieć nie może.

A osiągnąć chcę to, żeby nie czytać więcej takich zdań jak poniżej:

13 godzin temu, Braveheart22 napisał:

Adams dobrze pasuje do rosteru Grizzlies. No uważam, że tak. Skillsetowo uzupełnia JJJ bardzo dobrze (deska, passing, masowanie). Mocne zaslony dla Moranta stawia. Mógłby czy powinien więcej kończyć. Passing naprawdę fajny, w tym lepiej wygląda niż Jonas.

Podobne teksty można było poczytać 10 lat temu o Perku.

I tak, ja nawet rozumiem czemu Grizzlies pozbyli się Jonasa, bo on blokował rozwój ofensywny JJJ. Decyzja o oddaniu Jonasa była więc logiczna. Adamsowi nie można odmówić profesjonalizmu, ale on nie ma żadnego skilla, który jest w dzisiejszej NBA ważny dla big mana - nie rozciąga gry, nie jest vertical threat, nie jest rim protectorem, nie umie bronić picków. Nie wiem czy po prostu Grizzlies nie wrzucają JJJ na zbyt głęboką wodę.

13 godzin temu, Braveheart22 napisał:

karpiu, może Wood? ;)

Nah, zarówno Wood jak i JJJ powinni docelowo grać jako 5, wtedy mogą najlepiej korzystać ze spacingu wokół nich i są najgroźniejsi w ataku. Wood pewnie zostanie wymieniony przed deadline. Najlepiej by mi pasował do Hornets i Dubs, jeszcze Knicks i Raptors mieliby dla niego sens.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ewing effect. Bez Moranta są chyba 5-0 w tym sezonie.. Bez niego piłka lepiej krązy. Drużyna nie stoi i nie czeka co zrobi Morant tylko zespołowo bronia i atakują. Obrona bez Moranta wyglądala lepiej. Nie twierdzę ,że Morant to V kolumna ale zdecydowanie musi się nauczyć jak zaangażować resztę zespołu bo ewidentnie potencjał w zespole jest i Morant go blokuje..

Oni juz w zeszłym sezonie wygrywali bez Moranta i teraz podobnie to wygląda. Morant ma koszmarne on/off

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To już trzeci sezon z rzędu, gdy Morant wypada, w jego miejsce wskakuje Pan Tyus i Grizzlies lepiej wygląda. 

Aczkolwiek uczciwie przyznajmy, że ostatnie spotkania Grizzlies mieli bardzo łatwe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, nie, nie... :)

W rookie season Grizzlies dostawali jak leci w tych kilku meczach bez Moranta i po jego powrocie nagle mieli skok, po którym szersze grono zaczęło spoglądać w kierunku tego zespołu. A Tyus to się ogarnął jak Jenkins Meltona wrzucił mu do pary ;)

Z tym zeszłym sezonem to też trochę naginanie faktów. To bardziej chodziło o to, że po wypadnięciu Moranta (jeszcze trochę innych problemów mieli w tym czasie Grizzlies) każdy się spodziewał, że seria porażek czeka ten zespół, a oni zrobili tam w ciągu bodajże 8 meczów 0.500. 

Odnosząc się do tego sezonu. Co pisałem wcześniej? Grizzlies muszą się ogarnąć w obronie i z obrony napędzać atak, bo bez tego gówno będzie. No i tak to wygląda w ostatnich spotkaniach. A co do łatwości terminarza Marcus. No do najtrudniejszych nie należał, ale Toronto lubi się odgryźć wielu zespołom, a co poniektórzy Kings stawiali niedawno wyżej niż Grizzlies, a z całym szacunkiem, gdzie oni w jednym rzędzie z Miśkami w ostatnim czasie.

ely, Morant musi się nauczyć angażować kolegów? Przecież on od wejścia do ligi udowadnia, że liczy się zespół i koledzy przy nim stają się lepsi. Kiepskie on/offy, które przywołałeś tego nie zmienią. Drużyna miała swoje problemy, była pod formą i trzeba tylko podziękować Ja, że zdołał na swoim talencie pociągnąć bilans do 0.500. A jeszcze na koniec. Fajnie, że pod nieobecność Moranta inni muszą wziąć większą odpowiedzialność. Moc tego zespołu jest naprawdę spora, w sensie tego jak mogą funkcjonować jako zespół, mimo że talentu trochę brakuje i w RS da się przykryć brak lidera. Ale jak przyjdzie do poważnego grania to bez niego kompletnie nic nie będą w stanie Miśki zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Braveheart22 napisał:

Nie, nie, nie... :)

W rookie season Grizzlies dostawali jak leci w tych kilku meczach bez Moranta i po jego powrocie nagle mieli skok, po którym szersze grono zaczęło spoglądać w kierunku tego zespołu. A Tyus to się ogarnął jak Jenkins Meltona wrzucił mu do pary ;)

Z tym zeszłym sezonem to też trochę naginanie faktów. To bardziej chodziło o to, że po wypadnięciu Moranta (jeszcze trochę innych problemów mieli w tym czasie Grizzlies) każdy się spodziewał, że seria porażek czeka ten zespół, a oni zrobili tam w ciągu bodajże 8 meczów 0.500. 

Odnosząc się do tego sezonu. Co pisałem wcześniej? Grizzlies muszą się ogarnąć w obronie i z obrony napędzać atak, bo bez tego gówno będzie. No i tak to wygląda w ostatnich spotkaniach. A co do łatwości terminarza Marcus. No do najtrudniejszych nie należał, ale Toronto lubi się odgryźć wielu zespołom, a co poniektórzy Kings stawiali niedawno wyżej niż Grizzlies, a z całym szacunkiem, gdzie oni w jednym rzędzie z Miśkami w ostatnim czasie.

ely, Morant musi się nauczyć angażować kolegów? Przecież on od wejścia do ligi udowadnia, że liczy się zespół i koledzy przy nim stają się lepsi. Kiepskie on/offy, które przywołałeś tego nie zmienią. Drużyna miała swoje problemy, była pod formą i trzeba tylko podziękować Ja, że zdołał na swoim talencie pociągnąć bilans do 0.500. A jeszcze na koniec. Fajnie, że pod nieobecność Moranta inni muszą wziąć większą odpowiedzialność. Moc tego zespołu jest naprawdę spora, w sensie tego jak mogą funkcjonować jako zespół, mimo że talentu trochę brakuje i w RS da się przykryć brak lidera. Ale jak przyjdzie do poważnego grania to bez niego kompletnie nic nie będą w stanie Miśki zrobić.

Mądrego aż miło czytać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Braveheart22 napisał:

ely, Morant musi się nauczyć angażować kolegów?

Chodzi mi o to ,że kiedy on gra to reszta drużyna się przygląda. Trochę to wynika z tego jak dobry jest Morant ale z drugiej strony jest mega przewidywalne.. Z Morantem Memphis trafi element zaskoczenia. Morant musi wejśc w tryb gdzie częściej będzie oddawał lejce w ręce innych graczów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, ely3 napisał:

Oni juz w zeszłym sezonie wygrywali bez Moranta i teraz podobnie to wygląda. Morant ma koszmarne on/off

Morant ma kiepskie on/off przez obronę, nie atak, więc to kwestia lineupów, jak zwykle w takich przypadkach, bo rok temu miał +9.2 ORTG w ataku będąc słabszym zawodnikiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, BMF napisał:

Morant ma kiepskie on/off przez obronę, nie atak, więc to kwestia lineupów, jak zwykle w takich przypadkach, bo rok temu miał +9.2 ORTG w ataku będąc słabszym zawodnikiem.

O obronie pisałem chyba nawet na tej stronie.. Ale obrona memphis leży i kwiczy nie tylko przez Moranta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... lecz najwyraźniej głównie przez niego - Tym razem Heat (z Butlerem) zatrzymani na 90 pkt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak ale też trzeba sobie powiedzieć ,że jednak powrót Dillona poprawił obronę nawet kiedy jeszcze Morant był zdrowy. Z tego co widzę w statsach plus oglądając same mecze to Memphis fatalnie broniło obwód na początku a teraz bronią lepiej. Oczywiście Morant jest sporą dziurą w obronie bo źle walczy na zasłonach i jego adwersarz ma prawie zawsze czystą pozycję .. Ale tak naprawdę na początku prawie każdy bronił źle. Melton również . I za 3 rywale trafiali z 44% skutecznością za 3 a jak go nie ma to z 31%. To jest trochę aberracja zarówno jeden jak i drugi wynik. Ale w sumie jak się popatrzy na wszystkich graczy Memphis to rzeczywiście z Morantem rywale rzucają największy procent za 3 ( gdzie i tak po powrocie Brooksa ma on już obniżony )

Swoje za uszami też miał Anderson ,który nie miał dobrego początku w obronie a teraz też nie gra. Adams który słabo broni dalej od kosza

Zasadniczo wypadnięcie dwójki Anderson – Morant z miejsca poprawiło obronę a że jeszcze nałożył się na to powrót Brooksa to wygląda to mamy ostry zwrot akcji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, BMF napisał:

Morant ma kiepskie on/off przez obronę

Trochę taki Westbrick 2 się robi.... W MEM mam wrażenie że Melton i Brooks to kluczowe spoiwa.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, dannygd napisał:

Trochę taki Westbrick 2 się robi.... W MEM mam wrażenie że Melton i Brooks to kluczowe spoiwa.

 

To nie tylko ja to tak odczuwam 😐 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba przyznać ,że Bane ciągnie  Memphis mocno. Plusowy obrońca. Dobrze ułożona ręka. Mógłby być lepszym kreatorem ,. Chciałem by Bane trafił do Jazz ale ci woleli centra , który pewnie w ogóle nie zagra w NBA ( poważnych minut).

W sumie obrona memphis teraz a jeszcze 2 tygodnie temu to są kompletnie dwa różne światy. Myślałem ,że to dzięki Dillonowi. ale dziś nie grał a Memphis broniło rewelaycjnie. Davisa blokowali kilka razy. Le Bron nie miał jak minąć i często rzucał trójki z trudnej pozycji. Memphis dobrze rotowało do rogów. Rywal prawie nie miał czystych trójek. A jak się przedzierał pod kosz to Adams, Tillman. JJJ a nawet Anderson blokowali wyciągali ręce. Było naprawdę niewiele momentów kiedy Lakers mieli łatwy layup czy czystą pozycję pod koszem .. Lakers mieli mnóstwo strat z czego większość wynikała z aktywnej obrony Memphis. Oni teraz więcej wysiłku wkladają w obronę niż atak. Czy to efekt grania bez Moranta. I jak Morant wpiszę się w tę obronę ? Tak grające Memphis bardziej mi się podoba niż ta wersja z Morantem z początku sezonu. Rok temu wyglądało to lepiej ale wciąz był problem obrony....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, JarenGOAT napisał:

Stało się: 

Plus fajny tribute z Ice Cube

 

Co on, jakiś album wydał, że zamiast mu koszulkę powiesić to mu dali srebrną płytę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, cvbe napisał:

Co on, jakiś album wydał, że zamiast mu koszulkę powiesić to mu dali srebrną płytę?

No on ma rapową wytwórnie, ale tutaj raczej nawiązali do muzycznej historii Memphis, choć sam fanem tego rozwiązania nie jestem.

Edytowane przez JarenGOAT

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No trochę się zachowuję jak nastolatka, Jaren był tak jechany prawie po każdym meczu w trakcie pierwszego miesiąca sezonu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.