Skocz do zawartości
nba2midnight

Los Angeles Lakers 2021/2022

Rekomendowane odpowiedzi

18 godzin temu, Pepis21 napisał:

Z tym 2020 to trzeba brać poprawkę na przerwę, która wydatnie mu pomogła, bez niej wątpię aby dał radę rozegrać cały sezon bez urazów a tym bardziej dominować w play-offach.

Już nie przesadzajmy. W tamtym momencie najpoważniejszą kontuzją w karierze Davisa było skręcenie kostki w sezonie debiutanckim, a opuszczonych meczów w play-off w karierze miał równe zero. Nie było powodu, by zakładać, że na pewno się połamie.

23 godziny temu, PangLoss napisał:

Prawa ręka CP3 nie ograniczyłaby AD, chociaż na pewno bardziej absorbowałaby go w defensywie, natomiast miałaby zdecydowane przełożenie na jeszcze lepszą grę Aytona w ataku i przebieg meczy/serii. Suns ze zdrowym CP3 byli zwyczajnie lepszym zespołem i g1 przy całym niedoświadczeniu w PO Suns i stracie lidera było tego najlepszą ilustracją. Dlatego narracja często występująca nawet w mediach, że ze zdrowym AD Lakersi wygraliby z Suns, która powstała na podstawie przebiegu meczy numer 2 i 3 jest moim zdaniem chybiona, bo ze zdrowym CP3 Suns raczej spokojnie by tych Lakersów pokonali.

W tamtej serii było jakieś 1,5 kwarty, gdy obie drużyny były zdrowe. To zdecydowanie za mało, by stwierdzić, że Suns byli lepszą drużyną i spokojnie by wygrali. Tym bardziej, że przebieg meczu pierwszego po kontuzji Paula znacząco się nie zmienił, Suns nadal dominowali, zwiększając przewagę nawet do dwucyfrowej liczby punktów. Za to potem Lakers zrobili adjustments i w kolejnych dwóch spotkaniach oglądaliśmy już inną drużyną - poziom jej gry podniósł się niezależnie od CP3.

Stwierdzenie, że ze zdrowym Paulem jeszcze lepiej grałby Ayton jest również mocno naciągane, biorąc pod uwagę, że DeAndre w drugim i trzecim meczu trafił 22 z 28 oddanych rzutów, a gdy CP3 cudownie ozdrowiał w czwartym spotkaniu, to oddał już jedynie 8 rzutów. Już prędzej można by powiedzieć, że kontuzja Paula sprawiła, że większą rolę dostał Payne, który Lakersom sprawiał masę problemów.

Jakby potoczyły się losy tamtej rywalizacji, gdyby wszyscy byli zdrowi, tego nie wie nikt. Osobiście uważam, że Suns mieliby podobny problem z zamknięciem serii, jak przeciwko Bucks, gdy najlepszy zawodnik (a w tym przypadku nawet i dwóch) gra po przeciwnej stronie barykady. Faktem jest, ze Słońca nie miały odpowiedzi ani na Giannisa, ani na AD. Niemniej jeśli ktoś widzi w roli ewentualnego zwycięzcy Phoenix, to ja nie mam z tym problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Jendras napisał:

Już nie przesadzajmy. W tamtym momencie najpoważniejszą kontuzją w karierze Davisa było skręcenie kostki w sezonie debiutanckim, a opuszczonych meczów w play-off w karierze miał równe zero. Nie było powodu, by zakładać, że na pewno się połamie.

 

13 meczow w playoffs (2 sezony) na 7 sezonow w NOP - to zbyt wiele okazji nie mial do opuszczenia bo go tam nie bylo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomyśleć że 3-4 lata temu całe forum pisało i podawało jaki to kocur defensywny, bajeczny tom protektor itp a dziś dla większości to balast w perspektywie przyszłości Lakers. 

Szkoda tego Davisa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, KeepItDirty napisał:

 a dziś dla większości to balast w perspektywie przyszłości Lakers.

Poważnie? 

Przyszłość obecnego projektu Lakers jest i tak bardzo krótka. Fundamenty pod budowanie mistrzowskiego teamu w tym krótkim okresie, tj. LBJ i Davis, są jak najbardziej w porządku. Powiedziałbym bardziej, że zestawienie reszty drużyny jest... ekhem, lekko nietrafione. 

Problemem jest rzecz jasna zdrowie, ale kibice Lakers mogą chociaż wierzyć, że przy braku kontuzji w PO mają szansę na mistrzostwo, bez względu na pozycję zajętą po RS (przy założeniu że wejdą w ogóle do PO 😋). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Zimny napisał:
1 godzinę temu, KeepItDirty napisał:

 a dziś dla większości to balast w perspektywie przyszłości Lakers.

Poważnie? 

Poważnie Cię to dziwi? Przerabiane to już było i z Wadem, Boschem, Lovem czy Irvingiem, teraz po prostu przyszła pora na Daviesa. Może do końca kariery będzie miał jeszcze jednego superstara/allstara i pewnie ten ktoś skończy tak samo, jako bohater takich komentarzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Kepler napisał:

Poważnie Cię to dziwi? Przerabiane to już było i z Wadem, Boschem, Lovem czy Irvingiem, teraz po prostu przyszła pora na Daviesa. Może do końca kariery będzie miał jeszcze jednego superstara/allstara i pewnie ten ktoś skończy tak samo, jako bohater takich komentarzy.

Aaa, czyli to Lebrona wina, że Davis jest łamliwy i miękki. No tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kepler napisał:

Poważnie Cię to dziwi? Przerabiane to już było i z Wadem, Boschem, Lovem czy Irvingiem, teraz po prostu przyszła pora na Daviesa. Może do końca kariery będzie miał jeszcze jednego superstara/allstara i pewnie ten ktoś skończy tak samo, jako bohater takich komentarzy.

Trochę nie rozumiem zależności. Każdy "mistrzowski projekt" kiedyś się kończy - jedne drużyny przechodzą go gładko i udaje im się pozostać na powierzchni, inne spadają w czeluści i tankują (co jest bardziej opłacalne to już każdy sam odpowie według własnego uznania).

Przy projektach mistrzowskich pt. "Lebron" zawsze starano się maksymalnie wykorzystać okienko na wygrywanie, stąd wymieniano masę asetów na zawodników niekoniecznie perspektywicznych. Jeśli chodzi o star-players to nie widzę tu niczyjej winy, a raczej normalny bieg wydarzeń i ewentualnie trochę pecha - Wade stary, Bosh chory, Irving nie za mądry. Love powinien zostać wymieniony w 2018 roku ale Cavs nie ogarnęli. 

Davis żadnym balastem nie będzie, bo nawet za dwa lata, zakładając podobną  liczbę kontuzji co obecnie, będzie miał solidne trade value (bo raczej wątpię żeby Lakers w erze post Lebron przeszli gładki rebuild zostawiając AD w rosterze). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, KeepItDirty napisał:

Pomyśleć że 3-4 lata temu całe forum pisało i podawało jaki to kocur defensywny, bajeczny tom protektor itp a dziś dla większości to balast w perspektywie przyszłości Lakers. 

Szkoda tego Davisa.

Wiesz bo był wtedy w NBA świat się szybko zmienia często o 360

Tak jak @BMF jednocześnie chce mi się z niego śmiać i jednocześnie mu bardzo współczuję bo gość jest przesympatyczny serca do gry też mu nie można odmówić po prostu jego ciało odmawia

Od początku mówiłem jest szklany ale byli geniusze którzy mówili że wcale nie jest i próbowali to argumentować lol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech was nie myli wynik

Jeden z najgorszych meczy Bulls jakie widziałem w tym sezonie a zwłaszcza 3 kwarta z masem strat i łatwych pudel gdzie mogli odjechać na plus 10 spokojnie

Z pozytywów Vogel dał w końcu piątkę gdzie LeBron ma spacing

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To byłoby bardzo cenne zwycięstwo. Szkoda, było blisko, ale za dużo strat i przestrzelonych osobistych. Mimo tego Bulls potrzebowali Kobe-esque meczu DeRozana, żeby to wyciągnąć. Niemniej widać, ile znaczy dobry spacing, Lakers przy 5-0 wyglądali w ataku znacznie lepiej, szkoda że nie mają trochę lepszego personelu do takiej gry. Fizdale pod nieobecność Vogela zrobił dobre wrażenie, IT nadal wygląda jak zawodnik NBA, przydałby się jednak w miejsce Jordana jakiś wysoki na poziomie rotacji.

Co do Davisa, to on dużo się przewraca i ma niski próg bólu, stąd łatka łamliwego, jednak w rzeczywistości pod względem opuszczanych meczów jakoś nie wyróżnia się szczególnie na tle innych wysokich. Do poprzedniego sezonu nie miał żadnych poważnych kontuzji, ale kończę pisanie na ten temat, bo widzę, że w tym temacie mało kogo obchodzą fakty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Jendras napisał:

 

Co do Davisa, to on dużo się przewraca i ma niski próg bólu, stąd łatka łamliwego, jednak w rzeczywistości pod względem opuszczanych meczów jakoś nie wyróżnia się szczególnie na tle innych wysokich. Do poprzedniego sezonu nie miał żadnych poważnych kontuzji, ale kończę pisanie na ten temat, bo widzę, że w tym temacie mało kogo obchodzą fakty.

Licząc 3 ostatnie ( przed tym aktualnym) sezony regularne to każdy z tej grupki rozegrał więcej meczów od Davisa: Jokić, Embiid, Gobert, Towns, Sabonis, Ayton, Adebayo, Randle, Siakam, Collins, Capela, Turner, a chyba nie pominąłem żadnego topowego wysokiego z tamtego okresu?

Na tym poziomie Davis pod względem absencji wyraźnie się wyróżnia.

Opuścil 1/3 spotkań (dokładnie 71), czyli jakby z tych 3 sezonów zagrał 2. A nie uwzględniamy tu spotkań, których nie dokończył ze względu na mniejsze urazy, a pewnie zebrałoby się ich jeszcze z kilkanaście co najmniej.  

Takie są fakty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, fluber napisał:

Licząc 3 ostatnie ( przed tym aktualnym) sezony regularne to każdy z tej grupki rozegrał więcej meczów od Davisa: Jokić, Embiid, Gobert, Towns, Sabonis, Ayton, Adebayo, Randle, Siakam, Collins, Capela, Turner, a chyba nie pominąłem żadnego topowego wysokiego z tamtego okresu?

Na tym poziomie Davis pod względem absencji wyraźnie się wyróżnia.

Opuścil 1/3 spotkań (dokładnie 71), czyli jakby z tych 3 sezonów zagrał 2. A nie uwzględniamy tu spotkań, których nie dokończył ze względu na mniejsze urazy, a pewnie zebrałoby się ich jeszcze z kilkanaście co najmniej.  

Takie są fakty.

Latka szklanego była już pre bubble, dokładnie o tym pisze Jendras, a wtedy miał po 75 meczów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, fluber napisał:

https://www.foxsports.com/nba/anthony-davis-player-injuries

Nie wiem czy znajdę gracza w lidze który miał więcej kontuzji niż Davis w tym okresie

Bo mnóstwo mikrourazów mial zawsze dużo, ale nie powodowało to opuszczania spotkań. Przed bubble mial 2 sezony po 75 spotkan, a już wtedy czytałem o jego łamliwości, kiedy gosc gral w każdym meczu. Jendras pisze o nielamaniu się oprócz zeszłego sezonu, a ty liczysz ten sezon. Do tego liczysz sezon, gdzie mial shutdown po trade reqest w Pelicans :).

 

Nikt nie zaprzecza ze czesto idzie do szatni i ma niski próg bólu, ale nie było problemu z opuszczaniem spotkan do zeszłego roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, @Reikai

Fluber jak zawsze wybrał sobie wycinek danych pasujących mu do tezy, szkoda czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Reikai napisał:

Bo mnóstwo mikrourazów mial zawsze dużo, ale nie powodowało to opuszczania spotkań. Przed bubble mial 2 sezony po 75 spotkan, a już wtedy czytałem o jego łamliwości, kiedy gosc gral w każdym meczu. Jendras pisze o nielamaniu się oprócz zeszłego sezonu, a ty liczysz ten sezon. Do tego liczysz sezon, gdzie mial shutdown po trade reqest w Pelicans :).

 

Nikt nie zaprzecza ze czesto idzie do szatni i ma niski próg bólu, ale nie było problemu z opuszczaniem spotkan do zeszłego roku.

No czyli manipulacja jest twierdzenie że jest szklany bo miał dużo kontuzji? :)

Bo nie wiem z czym jest tu problem:) 

24 minuty temu, Jendras napisał:

Dzięki, @Reikai

Fluber jak zawsze wybrał sobie wycinek danych pasujących mu do tezy, szkoda czasu.

Myślę że trudno znaleźć wycinek który zaprzecza tezie że Davis jest często kontuzjowany. Od listopada 2019 z tego co widzę miał jeden miesiąc w którym nie złapał żadnej kontuzji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy jak oceniamy szklanosc. Jeśli podatność na mikrourazy i niski próg bólu, to Davis jest szklany. Ja jednak czytałem opinie jak to on się ciągle nie łamie i opuszcza ciągle mecze I przez to jest szklany, a to już jest nieprawda i pod szklanosc się nie łapie.A to czy zawodnik NBA przed meczem ma bol barku, czy kostki raczej nikogo nie obchodzi, skoro wychodzi na parkiet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Jendras napisał:

Już nie przesadzajmy. W tamtym momencie najpoważniejszą kontuzją w karierze Davisa było skręcenie kostki w sezonie debiutanckim, a opuszczonych meczów w play-off w karierze miał równe zero. Nie było powodu, by zakładać, że na pewno się połamie.

 

Ale patrząc na jego problemy zdrowotne z samego sezonu 19/20 już można było mieć spore obawy, że ciało mu odmówi posłuszeństwa w najmniej spodziewanym momencie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Baptizia napisał:

 

dobre

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.