Skocz do zawartości
nba2midnight

Los Angeles Lakers 2021/2022

Rekomendowane odpowiedzi

8 godzin temu, kcp78 napisał:

Nie. Ham nie był nikim szczególnym u nas. Po prostu pisanie o typie, który kilkanaście (?) lat grał w nba, i to stosunkowo niedawno, per 'no name', brzmi nieco absurdalnie... 

9 lat i też typa nie kojarzę.

Wypełniacz roosteru nic więcej.

Jako coach też raczej anonimowy dla szerszego grona, więc "no name" to idealne określenie dla niego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim nie ma w tej finałowej trójce typów rodzaju Doca Riversa czy Marka Jacksona.

Trenerzy też się rozwijają czasem na przestrzeni kariery, zobaczymy w praniu jak coś co pokażą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Tomek napisał:

9 lat i też typa nie kojarzę.

Wypełniacz roosteru nic więcej.

Jako coach też raczej anonimowy dla szerszego grona, więc "no name" to idealne określenie dla niego.

Nie gniewaj się, ale fakt, że go (z kolegą) nie kojarzycie, nie ma absolutnie żadnego znaczenia... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie gniewam się. Po prostu dla mnie jak i dla większości fanów NBA jest no namem.

To ty go kojarzysz inaczej, ale to normalne skoro przez jakiś czas grał jako Tłok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, kcp78 napisał:

Nie. Ham nie był nikim szczególnym u nas. Po prostu pisanie o typie, który kilkanaście (?) lat grał w nba, i to stosunkowo niedawno, per 'no name', brzmi nieco absurdalnie... 

Tu chyba bardziej chodzi o jego dorobek trenerski a w tej dziedzinie Pan Szynka jest faktycznie nołnejmem 

 

BTW

Ja go pamiętam z efektownych wsadów, takich konkretnych power dunków

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie zastanawia, czemu w tym castingu nie ma Jaya Wrighta z villanovy. Przecie w takich sytuacjach powinieneś robić możliwie szeroki research. Nic w ten sposób nie tracisz... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Darvin Ham? jak dobrze kojarzę to uczestnik SDC 97, który wygrał Kobe :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ham jest następny w kolejce asystentów, którym wróży się karierę jako HC. Kilka lat na ławce u Budenholzera, wcześniej epizod w Lakers. Podobno znany ze swoich zdolności interpersonalnych, pozytywna osobowość, potrafi złapać kontakt z zawodnikami. Intrygująca opcja, zwłaszcza patrząc na to, jak Boston trafił z Udoką. Tak na marginesie, trzech z pozostałych w grze czterech trenerów zaczynało swoją karierę z obecnymi klubami. Może więc nie należy się bać zatrudnienia debiutanta.

Stotts to bezpieczny wybór - wysoka podłoga, niski sufit. Duże doświadczenie, dobre wyniki z Portland, ale żadnych spektakularnych sukcesów. Ruch trochę w typie Vogela, znamy jego zalety, ale i ograniczenia. Lakers pod jego wodzą pewnie poprawiliby się w ataku i wygrali sporo meczów w sezonie zasadniczym, ale czy na najwyższym poziomie trenerskich szachów dotrzymaliby kroku Spoelstrze, Kerrowi i spółce?

Atkinson na razie zanotował w karierze jeden niezły sezon z Nets, z tego co czytam ma opinię odważnego trenera, który nie boi się próbować nowych rozwiązań, ale i trochę oszołoma. Zawodnicy albo go kupią, albo szybko znienawidzą. Nie jestem pewien, czy to jest człowiek, który ogarnie szatnię w takim miejscu, jak LA (podobne wątpliwości mam w stosunku do Stottsa). Dla mnie wbrew pozorom to on, a nie Ham, jest najbardziej ryzykownym wyborem.

Najchętniej widziałbym opcję Ham + doświadczony coach w roli głównego asystenta (może być Stotts właśnie), ale nie nastawiam się na to, mając na uwadze, kto podejmuje decyzję. Wolę się miło zaskoczyć.

Edytowane przez Jendras

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czym Atkinson czy Stotts mieliby się od Vogela różnic. Ham to niewiadoma, ale może trafiłoby się tak jak z Udoka jak napisał Jendras. Wydaje mi się, że lepiej mógłby do zawodników trafić i przekonać ich do swojej wizji, ale to w jakim by kierunku nie poszli to sporo znaków zapytania będzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybiorą tego, którego doradzi Phil Jackson i Rambisowie. Brian Shaw zamiast pójść w lewo w biurze, to pójdzie w prawo, tak jak Montrezl Harrell, kiedy przyszedł przedłużyć kontrakt z Clipeprs, a podpisał z Lakers, bo mu się drzwi pomyliły, i już jest elegancki kandydat z historią w klubie :) Rambis jako asystent + codzienne telekonferencje z ranczem w Montanie i trójkąty ponownie zdominują ligę! 

Ciekawe jaką książkę Phil wręczyłby LBJ do przeczytania? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Don Dżonson napisał:

Ciekawe jaką książkę Phil wręczyłby LBJ do przeczytania? 

"Stary człowiek, i może" juanlaugh.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Don Dżonson napisał:

Ciekawe jaką książkę Phil wręczyłby LBJ do przeczytania? 

Elementarz... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Genialne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.05.2022 o 14:58, Don Dżonson napisał:

Ciekawe jaką książkę Phil wręczyłby LBJ do przeczytania? 

Polonez Caro - sam naprawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.05.2022 o 21:55, kcp78 napisał:

no name lol. dobre! ale kojarzysz takiego gracz w ogole, czy nie bardzo? swoja droga, masz mnostwo przykladow z ostatnich lat, gdy trenerzy bez doswiadczenia na poziomie nba (jako hc) doskonale sobie radzili...

Nie kojarzę. To w sumie żaden argument, bo ja kojarzę tylko znanych zawodników, ale Twoja reakcja wskazuje na to, że to nie był jakiś randomowy ogórek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ptak napisał:

Nie kojarzę. To w sumie żaden argument, bo ja kojarzę tylko znanych zawodników, ale Twoja reakcja wskazuje na to, że to nie był jakiś randomowy ogórek.

W pewnym sensie nie był. Jeśli jesteś w lidze nieprzerwanie 10 lat, nie na zasadzie klubowej maskotki (czyli nie za zasługi czy jako lider sympatii), bo zmieniasz organizacje, zatem jesteś 'pożądany', to trudno tu mówić o 'przypadku'... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, kcp78 napisał:

W pewnym sensie nie był. Jeśli jesteś w lidze nieprzerwanie 10 lat, nie na zasadzie klubowej maskotki (czyli nie za zasługi czy jako lider sympatii), bo zmieniasz organizacje, zatem jesteś 'pożądany', to trudno tu mówić o 'przypadku'... 

Stary nie przesadzaj! 

Ham był jednym z wielu, którzy po prostu mogli zniknąć w odmętach pamięci 

Ja pamiętam np Stacy Augmona, choć pewnie wielu o nim zapomniało 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, josephnba napisał:

Stary nie przesadzaj! 

Ham był jednym z wielu, którzy po prostu mogli zniknąć w odmętach pamięci 

Ja pamiętam np Stacy Augmona, choć pewnie wielu o nim zapomniało 

A z czym przesadzam, bo nie rozumiem? Też pamiętam Augmona (jak najpewniej znakomita większość z nas), było by dziwne, gdybym nie pamiętał. Sam nie wiesz o co ci chodzi. Chyba, po prostu, lubisz się przyjebać... 

Edytowane przez kcp78

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, josephnba napisał:

Ja pamiętam np Stacy Augmona, choć pewnie wielu o nim zapomniało 

Plastic man ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, kcp78 napisał:

A z czym przesadzam, bo nie rozumiem? Też pamiętam Augmona (jak najpewniej znakomita większość z nas), było by dziwne, gdybym nie pamiętał. Sam nie wiesz o co ci chodzi. Chyba, po prostu, lubisz się przyjebać... 

Chodzi mi raczej o to że ty pamiętasz Hama bo grał w pistons 

Inni natomiast mogli o nim zapomnieć bo nie był jakimś wiodącym rolesem  

W kwestii przyjebania się to raczej Ty dziwiąc się że ktoś śmiał zapomnieć Dervina się przypierdalasz 

Peace

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.