Skocz do zawartości
BMF

New Orleans Pelicans 2020/2021

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 27.01.2021 o 09:50, Eld napisał:

I w tym momencie przestałem czytać Twój wywód o Oubre. Poza znośną D tam nie ma nic więcej.

 

22 godziny temu, dannygd napisał:

Zdecydowanie broni najlepiej z GSW, to że drużyna broni źle jako całokształt, to nie powód, żeby pisać, że Oubre "znośnie" broni... poza tym resztę jego gry skrytykowałem, więc nie wiem o co Ci chodzi. Problemem jest to, że nie on budował roster, który jest tak koszmarnie zbilansowany... i gołym okiem widać, że Oubre z Greenem nie fitują i albo jak sa to jest jako taka defensywa, ale koszmarna ofensywa, albo na odwrót:

v61hNgr.jpg

 

Oubre nie grzeszy inteligencją i zdarza mu się złapać laga, więc efekty czasami są komiczne, ale jeżeli jest zaangażowany w grę to tworzy produkcję. W obronie m2m na obwodzie jest świetny, bo korzysta z możliwości jakie ma a w ataku jego gra jest wypadkową braku 'spacingu' dokoła oraz niestandardowego, skomplikowanego systemu ofensywnego. On sezon zaczął od 2/30 w 6 meczach i to każdy pamieta,  ostatnie 8 to już 14/39 i zdecydowany progres w grze ofensywnej, trochę więcej grał tez z energiczną ławką i zaczyna to klikać, nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem, ze GSW potrzebują kolejnego guarda, prędzej uwierzyłbym w 3nD forwarda jako must have w tym zespole

21 godzin temu, Eld napisał:

wstawia do s5 Looneya aby poprawić obronę

tutaj raczej chodzi o decyzyjność ofensywną żeby nie dostawać w ryj -10 w Q1, bo z Wisemanem to jak dobrze grasz w 4 w ofensywie a jemu gra z ławki owinna posłużyć, jak schowa ego to całkiem

21 godzin temu, Eld napisał:

Co do rasowych 3&D w lidze to pierwsi jacy mi przychodzą na myśl to Jrue Holiday

35% to dobry wynik dla wysokiego a nie lead guarda :) 

21 godzin temu, Eld napisał:

Z pozytywnych rzeczy czytałem wczoraj ciekawą rzecz, gdzie pojawiają się już oceny dealu Wiggins <---> DLO. Nie wiem jak można wygrać wymianę z Wigginsem, ale znakomita większość uważa, że GSW tą wymianę wygrało. Pytanie tylko czy jest to efekt ręki Kerra i Wiggins jednak jest reformowalny, czy że DLO gra jak łajza do potęgi entej a Wolves spadli z deszczu pod rynnę.

wszystkiego po części, DLo to niereformowalny, przehypowany, leniwy prospect, który zatrzymał się na ohaiahah w Nets (gdzie i tak był minusowy) i myśli, że świat ma u stóp. Wiggins ciężko pracuje, na boisku ma "dupę niżej" i świetnie korzysta z zadanych mu warunków, e ofensywie też ma mniejszy udział i swietnie rozciągając do narózników. Podejście Kerra jest najabrdziej zdroworozsądkowe ze wszystkich trenerów - luz, spokój, utrzymanie pozytywnego "vibe" zespole i atmosfera to niesamowity plus tego zespołu, po prostu w dłuższej perspektywie mu się chce

23 minuty temu, ely3 napisał:

@january @The Game 85 @BMF

A co sądzicie by spakować Lonzo Bledsoe 2x pierwsza runda od Lakers 1 x pierwsza od NOP( najlepiej 22) i moze z jeden swap za Beala? Beal Zion w obronie to może być dramat . Z drugiej strony może wtedy zechce się biegać w obronie Ingamowi bo na razie to sie obija po tej stronie parkietu. Z drugiej strony jak Pelicans nie rusza tego swojego no3 no D ukladu to zmarnują tylko kolejne 2 lata . 

ja chciałbym aby to się stało, defensywa byłaby wówczas prawdziwym posmiewiskiem ligi, więc może wreszcie problem defensywy Ziona i Ingrama zostałby wyolbrzymiony

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, ely3 napisał:

@january @The Game 85 @BMF

A co sądzicie by spakować Lonzo Bledsoe 2x pierwsza runda od Lakers 1 x pierwsza od NOP( najlepiej 22) i moze z jeden swap za Beala? Beal Zion w obronie to może być dramat . Z drugiej strony może wtedy zechce się biegać w obronie Ingamowi bo na razie to sie obija po tej stronie parkietu. Z drugiej strony jak Pelicans nie rusza tego swojego no3 no D ukladu to zmarnują tylko kolejne 2 lata . 

To byłoby chyba bardzo dobre, ale raczej trzeba by znaleźć 3 klub na Lonzo, bo ta dwójka do Washingtonu z Westbrookiem nie pasuje. Tylko czy Washington w ogóle byłby czymś takim zainteresowany, bo mimo wszystko Beal póki co tylko okazuje niezadowolenie ale nie wspomina o żadnych zmianach.

Natomiast tak sobie pomyślałem o tych narzekaniach że wzięli Adamsa, a mogli spróbować Turnera. Tylko że Turner był do oddania za Haywarda, natomiast pakiety Pelicans mogły w ogóle nie interesować Indiany bo ci gracze dostępni raczej są mało potrzebni w Pacers. W sumie myślę, że z graczy Pelicans to Indiana byłaby zainteresowana tylko Zionem i Ingramem natomiast cała reszta ich w ogóle nie interesowała i tak naprawdę nie było szans na porozumienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 27.01.2021 o 17:09, Eld napisał:

Samo użycie w jednym zdaniu zwrotów: "Oubre", "3&D" (sic! Chyba 21,8% za 3 & jakaś tam D ), "w tym sezonie", oraz "brak typowego rozgrywającego" to...no nawet nie wiem jak to skomentować.

Ale rozumiesz, że interpunkcja ma tu znaczenie? Oubre jest słaby overall, ale to nie Ja się nim zachwycałem rok temu jak grał obok Rubio i przydomek taki nie Ja mu nadałem, bardziej tu używam jako "typ" gracza. Bo cóż on innego potrafi? Co by nie mówić o abstrahując od samej definicji (ile wg Ciebie % ma rzucac za 3), zeszłoroczne 36% na dosyć wysokim volumenie + dobra defensywa, w moim odczuciu nie krzywdzi innych graczy 3&D. Po prostu jak w każdej kategorii, są najlepsi 3&D, dobrzy i przeciętni. Poza tym, z tym Dortem to przesadziłeś... rok temu poniżej 30% za 3, w tym raptem próbka 17 meczy, wystarczą 2 gorsze mecze i wypadnie z Twojej definicji także spokojnie -  ;)

W dniu 27.01.2021 o 17:09, Eld napisał:

Jak już chcesz zrzucać na kogoś winę za obronę, to zrzucają ją na Wisemana, a nie na Greena.

Chyba nie wiem o co Ci chodzi, bo nigdzie nie zwalam winy za słabą obronę Warrios na Greena. Przecież wręcz napisałem, że jak on i Oubre sa na parkiecie, to jest D GSW... 

W dniu 27.01.2021 o 17:09, Eld napisał:

Two-man line up to raczej słaby wzorzec, ale nawet jeśli chcesz się opierać na tym co wkleiłeś to zauważ, że w obu setupach jak Oubre jest na boisku jest minusowy.

Do pokazania (poza eye testem), że 2 kolesi słabo fituje, jest spoko. Jak sam zauważyłeś, za mało minut, żeby większymi lineupami operować.

W dniu 27.01.2021 o 17:09, Eld napisał:

To kto jest problemem? Dray czy Oubre? 

Problemem jest to, że jak obaj grają to źle fitują, jak Oubre gra bez Greena, to nie ma mu kto podawać, a jak schodzi Oubre to Green gra na naturalnej pozycji dla siebie i dostaje z reguły shooterów do gry w miejsce Oubre. Oubre wygląda dobrze tylko w tedy gdy na boisku jest Curry i jakiś inny gracz z podaniem/BBIQ ale nie Green (np. Bazemore, Pool, Mannion) - inaczej poza defensywą nic nie daje tej ekipie. Zresztą od razu po dealu pisałem, że to zły wybór i sie nie sprawdzi. Poza tym Wiggins +Wiseman (który jest koszmarek D) i Curry po kontuzjach, to sie nie może udać defensywnie. Jak Looney wejdzie do S5, to nie wyobrażam sobie ofensywy GSW z Oubre i Greenem na boisku jednocześnie. To będzie męka dla krwawiących oczu... 

Więc tak naprawdę, jedyna różnica w ocenie Oubre między nami, to to, że wg mnie dobrze broni (szczególnie na tle reszty GSW, bo może nie na tle całej ligi), a dla Ciebie znośnie i nie bardzo rozumiem z jakiego powodu się napinasz...  

W dniu 27.01.2021 o 17:09, Eld napisał:

Pytanie tylko czy jest to efekt ręki Kerra i Wiggins jednak jest reformowalny, czy że DLO gra jak łajza do potęgi entej a Wolves spadli z deszczu pod rynnę.

Moim zdaniem Wiggins nie jest reformowalny, po prostu czasem jak trener na niego krzyczy non stop, albo bierze częste przerwy i tłumaczy jak krowie na rowie, to potrafi zagrać nawet niezły stint, ale jak nie masz mózgu to na dłuższą metę tak sie nie da...Niemniej on jest nawet teraz ujemny, równiez w garbage...,  ale lubie Kerra więc, życzę mu abym się mylił. A co do DLO... proszę nie dobijaj.

Edytowane przez dannygd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po kolejnej porażce muszę stwierdzić, że Van Gundy też ma spory udział w tych porażkach i póki co słabo ogarnia rotacje. To był już kolejny mecz zawalony totalnie w jednej kwarcie i Stan w ogóle nie potrafi nic z tym zrobić. Dzisiaj nawet dołożył spore cegiełkę do porażki wystawiając w 4 kwarcie Ziona na centrze co kompletnie nie funkcjonowało. Myślę że gdyby trzymał dłużej na boisku Hernangomeza lub Hayesa zmusiłby Sacramento do wprowadzenia Bagley'a, albo innej zmiany a tak sobie w spokoju całą kwartę zagrało Sacramento 1 piątką. 

Zresztą Pelicans są chyba 7-6 gdy w meczu prowadzą przynajmniej 10 punktami, co też pokazuje, że nie potrafi pomóc drużynie. Nawet w wygranych meczach z Sacramento czy Milwaukee, byli bardzo blisko straty dużej przewagi. To chyba jednak też pokazuje, że zarówno Ingram jak i Zion nie nadają się póki co na liderów i brak takiego prawdziwego lidera jest sporym problemem.

Natomiast w tym jednym meczu Hernangomez pokazał chyba więcej niż Melli i Hayes w całym dotychczasowym sezonie i nie wiem czemu dopiero teraz dostał szansę, skoro od początku sezonu to był wielki problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niesamowite jakie postępy robi Zion w ataku, w zasadzie z meczu na mecz jest lepszym playmakerem, co zupełnie zmienia atak Pels (bo zabiera piłkę z rąk tej łajzy Balla). New Orleans w lutym w 9 meczach mają na razie Ortg na poziomie 127, co jest po prostu kosmosem, a Zion robi 26-5-4 na 73% TS (w tym 82% FT, jest 53-65), co również jest kosmosem.. Gorzej jest w obronie na obwodzie, bo Pels bronią trójki najgorzej w lidze. Ostatnio Bulls i Mavs zrobili im back2back rekordy klubu w ilości trafionych trójek. 

Jednak w ofensywie Zion daje obecnie taki impakt, jak jakiś prime Barkley, zobaczymy czy to utrzyma i kiedy dołoży regularną trójkę, bo widać, że mocno popracował nad rzutem, nawet ten jutuber, JJ czerwonycośtam, wspominał w podcaście, że Zion ciepie trójki. Zostawiam jeszcze analizę wczorajszego meczu, żeby nie być gołosłownym.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zion miał słaby tylko początek sezonu, te 19-20 meczów ostatnie to 26-6-4 na 69TS% i to poziom, który powinien utrzymać. 

Ja jeszcze dodam, że Zion trochę poprawił handles, w college'u miał je na dobrym poziomie, ale czasami widać było, że będzie musiał na poziomie NBA zrobić progres w tym elemencie żeby grać jako ~point forward. Zrobił go, a Pelicans trafiają za 3, więc w ofensywie wygląda to niesamowicie pod względem scoringu/kreacji/gravity, w takim regular season-graniu nie ma właściwie sposobu żeby go powstrzymać. 

W ataku już teraz sprawdza predykcje jak to będzie wyglądać na poziomie NBA, zobaczymy  czy w obronie też tak będzie, bo w Duke to był bardzo dobry defensywnie gracz, to poza zdrowiem będzie dla niego granica między randomowym superstarem, a alltimerskim graczem.

Tzn. możliwa jest też kariera a'la Barkley, ale jednak mam nadzieję, że zrobi na dystansie nawet tego sezonu spory progres w D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zespół jest bardzo dobry w ataku, ale fatalny w defensywie i przegrywa zacięte końcówki czyli jest dokładnie tak samo jak w zeszłym sezonie. Trener też nie za bardzo pomaga ustawiając ostatnie akcje na kogoś innego niż świetnie grający Zion. Ingram i Ball nie pierwszy i nie drugi już raz zawiedli w końcówce i z taką grą nie ma szans na jakiekolwiek sukcesy tym bardziej, że akurat kontuzji dotychczas praktycznie nie było i poza pojedynczymi meczami zespół prawie cały czas grał w najsilniejszym składzie. To wszystko jest prawie kalką z poprzedniego sezonu, gdzie różnica była tylko w ilości urazów.

Ogólnie jestem bardzo rozczarowany  postawą drużyny bo spodziewałem się poprawy w defensywie pod wodzą Van Gundy'ego a tymczasem to wygląda nawet momentami gorzej. W ataku się mocno poprawili względem początku sezonu, ale niestety w obronie to czasami jest katastrofa i naprawdę ciężko znaleźć jakikolwiek pozytyw w defensywie. A najgorsze to jest chyba regularne tracenie wysokich przewag. Dzisiejsza przegrana to już chyba koło 10 razu gdy Pelicans traci przynajmniej 10 punktowe prowadzenie, a i w wygranych meczach kilka razy byli bliscy utraty nawet większych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, The Game 85 napisał:

Trener też nie za bardzo pomaga ustawiając ostatnie akcje na kogoś innego niż świetnie grający Zion

Yup, słabe, że Zion robiący z Blazers marmoladę nie dostał piłki w ostanim posiadaniu i kończyło się jakimś bieda posiadaniem i contested jumperami, zwłaszcza, że Blazers bez rim protectora nie mieli odpowiedzi na Ziona + shooterów w 4q.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba najwyższy czas pochwalić Van Gundy'ego, który stworzył prawdziwego potwora w defensywie.

A pisząc poważnie to Pelicans chyba każda drużyna z PLK na luzie by wrzuciła 100  punktów. Naprawdę odechciewa się tego oglądać bo tu nawet prowadząc ponad 20 punktamii nic nie jest pewne bo zaraz się może przytrafić jakaś kwarta 12-41. Tutaj w ogóle nikt nic nie broni Zion i Ingram skupiają się tylko na robieniu cyferek w ataku, a reszta zazwyczaj tylko statystuje. Nie myślałem, że to kiedykolwiek napiszę , ale Van Gundy to chyba jeszcze słabszy trener od Gentry'ego bo u Alvina przynajmniej nie było takich wypuszczeń wysokich prowadzeń i w pewnym stopniu usprawiedliwiały go kontuzje ( chociaż w drugiej strony to zapewne jego wina też). Pierwsze mecze jakoś dawały nadzieje na coś lepszego, ale potem wszystko wróciło do normy. Podobnie jak u Gentry'ego tak teraz w ogóle zazwyczaj nie ma żadnej poprawy po czasach.Nawet przykład z dzisiaj świetny początek trener rywali bierze czas i rywal zaczyna grać dużo lepiej dogania, więc Van Gundy bierze czas ale to nic nie daje. Powróciły fatalne końcówki i słabiutkie rozegrania ostatniej akcji. Powróciły niezrozumiałe lineupy jak granie z Zionem na centrze czy granie w ważnych momentach 4 kwart bez Ziona. Ale też doszły kompletne katastrofy w pojedynczych kwartach gdzie przegrywania grubo ponad 20 punktami no i doszło też regularne pozwalanie rywalom na rekordowe wyniki w rzutach za 3 punktu gdzie już kilka razy rywale rzucają ponad 20 trójek na ponad 50% skuteczności.

A najgorsze jest to, że zdecydowana większość spotkań jest grana w najsilniejszym składzie gdzie u rywali często brakuje nawet 5 ważnych graczy. Skoro grają w takim składzie to naprawdę powinni mieć sporo lepszy bilans i spokojnie być w czołówce tabeli, choć paradoksalnie na występy w barażach o PO dalej mają spore szanse.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, The Game 85 napisał:

Chyba najwyższy czas pochwalić Van Gundy'ego, który stworzył prawdziwego potwora w defensywie.

A pisząc poważnie to Pelicans chyba każda drużyna z PLK na luzie by wrzuciła 100  punktów. Naprawdę odechciewa się tego oglądać bo tu nawet prowadząc ponad 20 punktamii nic nie jest pewne bo zaraz się może przytrafić jakaś kwarta 12-41. Tutaj w ogóle nikt nic nie broni Zion i Ingram skupiają się tylko na robieniu cyferek w ataku, a reszta zazwyczaj tylko statystuje. Nie myślałem, że to kiedykolwiek napiszę , ale Van Gundy to chyba jeszcze słabszy trener od Gentry'ego bo u Alvina przynajmniej nie było takich wypuszczeń wysokich prowadzeń i w pewnym stopniu usprawiedliwiały go kontuzje ( chociaż w drugiej strony to zapewne jego wina też). Pierwsze mecze jakoś dawały nadzieje na coś lepszego, ale potem wszystko wróciło do normy. Podobnie jak u Gentry'ego tak teraz w ogóle zazwyczaj nie ma żadnej poprawy po czasach.Nawet przykład z dzisiaj świetny początek trener rywali bierze czas i rywal zaczyna grać dużo lepiej dogania, więc Van Gundy bierze czas ale to nic nie daje. Powróciły fatalne końcówki i słabiutkie rozegrania ostatniej akcji. Powróciły niezrozumiałe lineupy jak granie z Zionem na centrze czy granie w ważnych momentach 4 kwart bez Ziona. Ale też doszły kompletne katastrofy w pojedynczych kwartach gdzie przegrywania grubo ponad 20 punktami no i doszło też regularne pozwalanie rywalom na rekordowe wyniki w rzutach za 3 punktu gdzie już kilka razy rywale rzucają ponad 20 trójek na ponad 50% skuteczności.

A najgorsze jest to, że zdecydowana większość spotkań jest grana w najsilniejszym składzie gdzie u rywali często brakuje nawet 5 ważnych graczy. Skoro grają w takim składzie to naprawdę powinni mieć sporo lepszy bilans i spokojnie być w czołówce tabeli, choć paradoksalnie na występy w barażach o PO dalej mają spore szanse.

Chyba zjinxowales bo pels swietnie właśnie  wrócili do meczu gdzie przegrywali 21pkt :o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taaa i Kemba Walker robi wszystko by wygrali końcówkę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, RonnieArtestics napisał:

Chyba zjinxowales bo pels swietnie właśnie  wrócili do meczu gdzie przegrywali 21pkt :o

No czegoś takiego to się nie spodziewałem😍. Chociaż i tak w dogrywce moim zdaniem kompletnie niepotrzebnie tak rzucali za 3. Ale zwycięstwo w takim stylu bardzo cieszy i może to będzie dobry prognostyk przed kolejnymi meczami tak jak przegrana z Indiana po beznadziejnej końcówce spowodowała mocne pogorszenie wyników.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pelicans grają w 4 (Adams w wielu matchupach umiera, a Bledsoe jest cancerem i nieoczekiwanie najbardziej zawala teamD, więc jest bezużyteczny tbh).

Więc jak się czepiać kogoś w NOP to Griffina, a nie SVG, bo naprawdę bardzo słabo sobie Griffin jak dotąd w Pels radzi.

 

Ps: Jak ktoś spróbuje wyjechać z jakimiś on/off Adamsa, to przypomnę, iż bardzo długo zmieniała go ta tegoroczna spierdolina Hayes, która dosłownie powoduje grę 4v6. Ale to kolejne kamyczki do ogródka Griffina. Najłatwiejsza robota w lidze, a wygląda to jak wygląda przez multum słabych ruchów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, january napisał:

Pelicans grają w 4 (Adams w wielu matchupach umiera, a Bledsoe jest cancerem i nieoczekiwanie najbardziej zawala teamD, więc jest bezużyteczny tbh).

Więc jak się czepiać kogoś w NOP to Griffina, a nie SVG, bo naprawdę bardzo słabo sobie Griffin jak dotąd w Pels radzi.

 

Ps: Jak ktoś spróbuje wyjechać z jakimiś on/off Adamsa, to przypomnę, iż bardzo długo zmieniała go ta tegoroczna spierdolina Hayes, która dosłownie powoduje grę 4v6. Ale to kolejne kamyczki do ogródka Griffina. Najłatwiejsza robota w lidze, a wygląda to jak wygląda przez multum słabych ruchów.

Co do winy to Griffin ma moim zdaniem dużo mniejszą niż Van Gundy. Skład jest jaki jest ale przecież jesli się nie mylę to w 24 na 30 meczów wychodzili swoją najsilniejszą teoretycznie piątką. I tylko w jednym meczu brakowało więcej niż 1 startera. Patrząc na kłopoty innych drużyn to tyle co nic, a jednak rywale radzą sobie ze swoimi absencjami wykorzystując graczy z końca ławki. Natomiast Van Gundy trzyma się swoich schematów i praktycznie nie daje szans reszcie zawodników, a taki Lewis czy przede wszystkim Hernangomez to pokazali że mogą być wartościowi, a dostali szansę tylko dlatego, że nie było wyboru. A to pokazało że jego wcześniejsze wybory były słabe (granie Hayesem zamiast Hernangomezem) i niewykluczone, że powinien dać szanse innym.

To także Van Gundy odpowiada za takie klęski jak z Houston, Chicago czy Phoenix gdzie przegrywali kwarty grubo ponad 20 punktami i nie potrafił nic zadziałać. To także on chyba rozpisuje ostatnie akcje gdzie np z Portland nie dał piłki do świetnego Ziona tylko dla Balla.

No i moim zdaniem pierwsze mecze pokazały że ta drużyna potrafi coś bronić natomiast ostatnie mecze to po prostu katastrofa ( akurat mecz z Bostonem był sporo lepszy szczególnie po moim poście😀) i to, że rywale tak rzucają trójki to wina Stana.

Natomiast jeśli chodzi o Adamsa i jego statystyki to tutaj trzeba zauważyć, że jego zmiennicy grają w bardzo rezerwowych ustawieniach i dobre wyniki Adamsa są spowodowane tym, że akurat on gra dużo ze starterami a ogólnie poziom całej ławki jest słaby.

Co do Griffina to zapewne szuka szuka opcji ( może Cousins?) bo jednak Beal raczej nie jest dostępny. A krytykując Griffina pośrednio krytykujesz Ingrama skoro twierdzisz, że słabo sobie radzi. Bo mimo wszystko to Ingram jest twarzą przebudowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, january napisał:

Bledsoe jest cancerem i nieoczekiwanie najbardziej zawala teamD,

To nie do końca prawda, owszem nie pasuje tu, ale były momenty, że on jedyny bronił w tej ekipie obok Adamsa. Do tego bardzo dobrze wyglądała ofensywa z nim jak grał jako rozgrywający zamiast Balla. Problemem jest w D Zion, bo on do każdego gracza jest spóźniony i do tego katastrofalnie switche wyglądają, dlatego SvG zaczyna grać  wyższym składem (Ball, Hart, Ingram, Zion, Melli - bo wtedy helpD lepiej funkcjonuje) inaczej jak niski Bledsoe ma zawodnika wyższego, a po switchu trzeba bronić we 4 (bo Zion dopiero zaczyna startować) to Eric był "gwałcony" - niemniej bez Ziona ma 113 DRtg, co jest jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym wynikiem w Pels. Wczoraj Kemba życia nie miał z nim. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  1. W sensie, że Ingram jest tak utalentowany jak Zion?

2. W sensie, że bardziej niż LeBron?

Dobry typ

Pelicans mają momenty gdzie człowiek już chciałby ich skreślić, ale potem ograją w dobrym stylu jakiś mocny team, a potem okazuje się, że do play-in to właściwie wystarczy przeskoczyć Memphis, do których nie tracą na ten moment zbyt wiele.

Co do Griffin v. Van Gundy, to ruchy Griffina odkąd trafił do Pels wyglądają jeszcze gorzej niż myślałem przed sezonem, lol, bo Bledsoe w takiej formie to pewnie nietrejdowalny przeciętniak, a Hayes/NAW są w drugim sezonie bardzo słabi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, BMF napisał:

  1. W sensie, że Ingram jest tak utalentowany jak Zion?

2. W sensie, że bardziej niż LeBron?

Dobry typ

Pelicans mają momenty gdzie człowiek już chciałby ich skreślić, ale potem ograją w dobrym stylu jakiś mocny team, a potem okazuje się, że do play-in to właściwie wystarczy przeskoczyć Memphis, do których nie tracą na ten moment zbyt wiele.

Co do Griffin v. Van Gundy, to ruchy Griffina odkąd trafił do Pels wyglądają jeszcze gorzej niż myślałem przed sezonem, lol, bo Bledsoe w takiej formie to pewnie nietrejdowalny przeciętniak, a Hayes/NAW są w drugim sezonie bardzo słabi.

No do play-in brakuje niewiele i są spore szanse na dostanie się, ale niestety kluczowe mogą się okazać porażki z najsłabszymi teamami w lidze a tych już się trochę uzbierało (Pistons, Minnesota, Houston). Czasami ładnie potrafią odpalić, ale obrona wygląda naprawdę beznadziejnie. Atak jest bardzo dobry (jeden z najlepszych w lidze w ostatnim czasie), ale obrona to chyba najgorsza i jeśli nie będzie  PO to tylko i wyłącznie przez obronę.

Natomiast czy to że Hayes i NAW wyglądają słabo to nie wiem czy tylko wina Griffina. Przecież Hayes w zeszły sezonie wyglądał dużo lepiej ( podobnie jak Melli)więc może jednak Van Gundy też ponosi jakąś winę w tym.

Swoją drogą Pelicans są bodajże 5-0 w pierwszych meczach b2b i 1-4 w drugich w czym na pewno ma udział wąska rotacja stosowana przez Stana i granie w 8 tak jak w nocy w tym drugim meczu. Zresztą czasami nie do końca rozumiem jego sposoby gry. Po bardzo dobrze wyglądającym ustawieniu z Mellim w meczu z Bostonem (choć sam Włoch strasznie pudłował) w następnych 2 meczach nie zagrał nic. Kompletnie nie korzysta z paru zawodników, a taki Hernangomez pokazał, że potrafi co nieco i być może inni też powinni dostać szanse. Tym bardziej że Bledsoe naprawdę jest w słabiutkiej formie, podobnie jak Redick. Chociaż myślę, że będą jakieś ruchy bo chyba Thornwell został zwolniony (swoją drogą też nie dostał zbyt wielu szans w porównaniu z innymi graczami).

Najtrudniejsza sprawa jest z oceną Balla, bo naprawdę w tym miesiącu gra bardzo dobrze i czy warto go teraz wymienić gdy jego wartość nieco wzrosła czy jednak zostawić i liczyć że to jednak teraz jest w optymalnej formie i początek sezonu to był wypadek przy pracy. Ja osobiście raczej bym go zostawił bo właściwie jedyna opcja na dobry trade jest nieaktualna (Beal), ale z drugiej strony Lonzo to jedyny wartościowy asset pod wymianę bo Bledsoe w obecnej formie jest bezwartościowy podobnie jak Redick, NAW czy Hayes.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Adams to zawsze tak słabo broni czy tylko jak go oglądam? fajnie wygląda jak robi groźne miny, albo zbierze coś w ataku i w ogóle przy każdej zbiórce komentator musi wspomnieć jaki to z niego tough guy, ale chyba nikt tak  perfidnie nie  dropuje od ballHandlera w p'n'r  poza Adamsem i jeszcze  DA Jordanem (przy czym DAJ już usadzono na ławce i rzadko się podnosi, a Adamsa widuję w crunch)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 3.03.2021 o 23:56, rw30 napisał:

Adams to zawsze tak słabo broni czy tylko jak go oglądam? fajnie wygląda jak robi groźne miny, albo zbierze coś w ataku i w ogóle przy każdej zbiórce komentator musi wspomnieć jaki to z niego tough guy, ale chyba nikt tak  perfidnie nie  dropuje od ballHandlera w p'n'r  poza Adamsem i jeszcze  DA Jordanem (przy czym DAJ już usadzono na ławce i rzadko się podnosi, a Adamsa widuję w crunch)

Generalnie to zawsze, Adams się nam zrobił defensywnym centrem w typie Perkinsa. Jest tak c***owy w ataku, że nie robi nic pożytecznego poza stawianiem zasłon i zbieraniem, więc nie można go nazwać ofensywnym. W obronie też jest tragiczny, ale zmieniają go jeszcze gorsi Hernangomez, Hayes czy Melli, więc na ich tle Adams jest defensywny.

Edytowane przez karpik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat przerwa na all-star wypada w połowie sezonu Pelicans więc czas na małe podsumowanie.

Ogólnie bilans 15-21 uważam za dość słaby bo akurat Pelicans praktycznie cały czas grają w najsilniejszym składzie. Kilka meczów opuścili Ball, Adams,Zion, Redick i jeden Bledsoe, ale to i tak nic wobec dużych kłopotów wielu innych zespołów. Tym bardziej że kilka porażek było bardzo bolesnych ( Detroit, Minnesota, Oklahoma) kilka było poniesione przez niezrozumiałą zapaść w jednej kwarcie (Chicago, Houston, Phoenix) i dla mnie najgorsza czyli katastrofalna końcówka z Indianą.

Ogólnie Van Gundy nie poprawił największych bolączek zespołu Gentry'ego czyli obrony i słabych końcówek. Fakt, że trafiło się kilak zaciętych spotkań wygrać, ale niektóre z nich to były po prostu utracone wysokie prowadzenia, które udało się tylko obronić (Utah czy Milwaukee) w zasadzie takie naprawdę wygrane końcówki to kojarzę tylko Boston bo jednak końcówki z Toronto czy Indianą .też były grane na własne życzenie.

Natomiast obrona jeśli to tylko możliwe to wydaje się jeszcze gorsza niż za Gentry'ego. Nawet mam takie wrażenie, ze początkowe niezłe występy w obronie to bardziej zasługa tego co wcześniej robili Adams i Bledsoe w poprzednich klubach natomiast im dalej w sezon tym bardziej dostosowali się do poziomu reszty.

Co do poszczególnych graczy to Zion gra coraz lepiej w ataku, jego brak w nocy spowodował katastrofę w ataku i jeśli jest dobrze wykorzystywany to robi sporo miejsca pod koszem i daje możliwości na wygrywanie meczów gdy nie trzeba dużo rzucać za 3. Natomiast w obronie wygląda fatalnie i chyba najgorzej w cały zespole.

Drugim najważniejszym graczem jest Ingram, który niby gra dobrze ,ale wydaje się graczem któremu pasuje taka radosna koszykówka. W ataku numerki zrobi, a w obronie dostosował się do kolegów i się nie wysila. Gorzej to wygląda w zaciętych meczach.

Z kolei właśnie odwrotne wrażenie mam przy Bledsoe, który wygląda na zagubionego w takim systemie gry i nieraz wydaje się być ciałem obcym. Dla niego by dużo bardziej odpowiadała gra defensywna i powolna a nie taka szybka gra. Ma czasami momenty dobre ale naprawdę rzadko.

Natomiast Lonzo bardzo się poprawił w ostatnim czasie po słabiutkim początku i jako jedyny wydaje się starać w obronie. Jemu jak najbardziej taka szybka gra odpowiada.

Adams z kolei odwrotnie niż Lonzo na początku wyglądał dobrze w ataku coś tam dawał w obronie trzymał poziom, natomiast później kompletnie poleciał w dół i w ataku wygląda na zagubionego,a w obronie nie daje nic konkretnego.

Co do Harta to potrafi zagrać bardzo dobrze i w obronie też się jako tako stara, ale niestety gra dużo nawet jak kompletnie zawodzi i nie ma dla niego żadnej alternatywy. Gra dużo bez względu na to czy daje  coś czy nie. Na dobrego zadaniowca się nadaje, ale tu musi pełnić role 6 gracza i z tym już tak dobrze nie jest.

No i kolej na jedno z największych rozczarowań (choć w sumie to ich sporo jest) czyli Redick. Na początku sezonu jak zawodził cały czas łudziłem się, że jednak to tylko przypadek i wróci do swojej formy z poprzedniego sezonu, jednak niestety cały czas to wygląda słabo i przez słabą formę trafił na listę transferową, co zapewne nie pomogło w odbudowaniu ( chociaż ostatnie 2 mecze dają jakiś promyk nadziei).

Zeszłoroczni rookie to chyba największa porażka Stana. Podobno miał mieć dobry wpływ na rozwój młodych graczy natomiast wygląda na to, że zarówno Hayes jak i NAW grają jeszcze gorzej niż w zeszłym roku (zresztą podobnie Melli). Także Lewis nie dostaje zbyt wielu szans, więc ogólnie wybory draftowe Griffina póki co wyglądają słabo.

Na koniec największy pozytyw czyli Hernangomez, który pokazał się z naprawdę dobrej strony i aż dziw bierze, że musiał czekać na kontuzje Adamsa żeby dostać minuty, a wcześniej był w rotacji za Mellim i Hayesem. I to powoduje we mnie wątpliwości do to Stana dlaczego tam uporczywie  trzymał się swojej strategii i nie dawał szansy graczom z głębokiej rezerwy. Może gdyby i tamci dostali szanse to tez by coś pokazali.

No więc ogólnie jest dość słabo, ale tak naprawdę to szanse jeszcze są spore bo rywale wcale tak daleko nie odjechali i jest szansa na załapanie się do play-in ( nawet na bezpośredni awans tez jeszcze są szanse) ale tu musi iść mocna poprawa defensywy i zapewne bez wymian się nie obejdzie.

 

Ogólnie do dałbym ocen 4 w skali 1-10.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.