Skocz do zawartości
nba2midnight

Los Angeles Lakers 2020/2021

Rekomendowane odpowiedzi

Najbardziej popierdolony sezon od lat, o ile nie w historii, czasu na zgrywanie nieduzo i wyniki trzeba niedlugo zaczac robic, Nets nie ma nikogo pod koszem, glebi skladu, defensywa z naprawde slabej poszla w pewnie jeszcze gorsza, pilka jest jedna, trener rookie, D’Antoni w sztabie,  Irving nie zagral do tej pory prawie dwa razy tyle meczow co zagral i ma historie niekonczenia sezonow plus jest jaki jest mentalnie nie wchodzac w detale, Durant po achiooesie pare meczow dopiero zagral, Harden musi z 20 kg zrzucic w miare szybko(co dla organizmu latwe nie jest i bez szoku krotkoterminowo nie zostaje), najwiekszy prawdopodobnie team chemistry eksperyment w historii, tyle ego do pogodzenia, nawet jak wylapia kogos na buyout markecie(o ile w ogole) to musza to zgrac(a czas ucieka), a co najwazniejsze ... jeszcze nawet meczu nie zagrali i w sumie nie wiadomo kiedy to nastapi i ... to glowny faworyt do mistrzostwa?
 

Jest tylko jedna osoba od ktorej takiego postawienia sprawy bym oczekiwal i to jest Skip Bayless z defaultu.

 

No ale zobaczymy, bo przeciez wszystko mozliwe...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Daretti napisał:

Haha beka z was możecie zapomnieć o misiu....jendras buhahha szykuj wędkę dla lbj hahhaa

Dałem Ci lajka, bo miałeś już 21 na minusie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Jendras napisał:

Dałem Ci lajka, bo miałeś już 21 na minusie.

A co tam. Dołoże się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękne przypomnienie na TT mi wyskoczyło :D 

Er04Q_jW8AAWL3u?format=jpg

Nawet nie chce mi się w temacie Pels pisać, @BMF kuhhwa, gdzie ten cały passing Ziona zniknął? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, BMF napisał:

Jak komuś wychodzi, że ci Nets nie będą głównym faworytem do tytułu: to przykro mi, myli się

No mi wychodzi, że nie będą. Powiem więcej - kompletnie nie czuję tego zagrożenia z ich strony, na pewno obawiam się Nets mniej, niż Clippers rok temu.

Lakers zaczęli sezon na pół gwizdka, a i tak mają najlepszy bilans, SRS, net rating, wszystko pomimo faktu, że LeBron i Davis grają po 32 minuty na mecz, a AD w ogóle już sobie dwa spotkania odpuścił. To jest elitarny po obu stronach parkietu zespół, wypełniony po brzegi 2-way playerami, z nadal najlepszym top 2 w całej NBA. Na ten moment jedyną przewagą Brooklynu jest obecność trzeciej gwiazdy, ale czy tak zbudowane Big 3 jest na tyle dobrym fitem, by wykorzystać w pełni swój potencjał? Mam co do tego wątpliwości.

W obronie pewnie nikt nikogo tutaj nie zatrzyma, ale Lakers mogą przynajmniej utrudnić grę rywalowi - zabrać opcję A, zmusić do przejścia do opcji B czy C, nie pozwolić na łatwe punkty spod kosza, pomęczyć trochę gwiazdy pressingiem, być może skupić się na jednej i mocniej ją ograniczyć. Nets natomiast nie zabiorą Lakerom nic, bo zwyczajnie nie mają do tego ludzi. LeBron ich tam zamorduje na switchach w czwartych kwartach, Brooklyn będzie musiał kombinować z jakimiś podwojeniami czy strefą, ale nie dysponują na tyle dobrym personelem, żeby po drodze nie spieerdolić żadnej rotacji, a w przeciwieństwie do nich, Lakers mają w składzie najlepszego playmakera na świecie, który będzie ich karał za każdy taki błąd. Do tego dochodzi dość miażdżąca przewaga pod koszem po stronie Jeziorowców.

Odnoszę wrażenie, że nadal niedoceniana jest moc połączenia LeBrona z elitarną defensywą i dominującą siłą pod koszem. W poprzednim sezonie taka formuła, pomimo dość oczywistych braków w składzie, dała bardzo pewnie zdobyty tytuł i to wszystko w obliczu fakt, że James grał zaledwie 36 minut na mecz, zdecydowanie najmniej w całej swojej karierze w play-off. Teraz roster jest wyraźnie lepszy. IMO w Nets trójka gwiazd musiałaby perfekcyjnie zadzialać, a to wymaga zmiany dotychczasowego stylu gry co najmniej dwóch z nich, bo jeżeli w czwartych kwartach najważniejszych meczów atak zespołu będzie sprowadzał się do "twoja kolej - moja kolej - jego kolej", to Nets nie zdetronizują Króla. 

Edytowane przez Jendras

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj bardzo sie przyda ta porazka Lakers w budowaniu team mentala. Juz ostatnie mecze za bardzo sie bawili z przciwnikiem i wynikami, ale trafiali na takich co nie mieli dosc psychiki/skilla by sie postawic. Tu bylo inaczej i ladnego pstryczka dostalo w nos, I dobrze.

 

Lakers nie trzymaja jeszcze dobrze tempa gry pod wzgledem koncentracji i zaanagzowania w wyniku czegoi maja dwie predkosci - albo nieobecny, leniwy zolw przez co Rywale buduja prowadzenie lub odrabiaja straty, albo walec, gdzie w pare minut robia z przeciwnikami co chca, glownie doprowadzajac do anihilacji.


Niech ta L bedze z pozytkiem dla nich na dluzsza metei brawa dla Warriors za walke do konca!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak oni to przegrali? Na zawołanie odjeżdżali przez 3Q.

Kurde. Nie wierzę. Musiałem wyjść do pracy gdzieś w zaraz po starcie 4q, myślę sobie, że nie mogą przegrać.

Właśnie sprawdziłem wynik. 

Ehhh nonszalancja w ich grze rozbraja momentami. 

Chcąc jak najłatwiej przejść przez RS jeszcze nieraz im się to przydarzy. 

Tylko znów. Wciskają guzik i robią +10. I bądź tu mądry i idź obstawiaj buka. Ehhh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niezależnie od wyniku jako fan spurs musze przyznać ze bardzo podoba mi się gra Los Angeles Lakers. Świetny zestaw graczy i koncept gry. Fajny. Klasyczny. Z obecnych zespołów świetnie się Was ogląda. Gratuluje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, ignazz napisał:

Niezależnie od wyniku jako fan spurs musze przyznać ze bardzo podoba mi się gra Los Angeles Lakers. Świetny zestaw graczy i koncept gry. Fajny. Klasyczny. Z obecnych zespołów świetnie się Was ogląda. Gratuluje. 

Dzieki 🥰

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj Lakers przegrają.

A dlaczego?

Raz na trzy miechy idę do STSu i obstawiam co tam jest z NBA. Jeszcze nigdy nie wygrałem. Nic. Zero peelenów. A dziś postawiłem na Lakers. Czyli wiemy kto wygra, nie znamy tylko wyniku. Nie ma co nocy zarywać :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Eld. Więcej takich typów poproszę. Sancho będzie miał konkurencję!

A tak na poważnie. 

1. Davis wygląda momentami aż nadto ulomnie. Nie, złe słowo. Aż nadto znudzony? Obojętny? Nonszalancki? Te jego floatery czasem są wkurzające. Robi krok do tyłu zamiast zaatakować obręcz i oczywiście nie trafia. Można. Tylko u niego wygląda to jakby miał w dupie wynik. Na początku 3q aż bolało, że mając przewagę i odjechać to wali nieprzygotowane floatery, które wiadomo, że nie wpadną. I tak już po raz enty w sezonie.

2. Czy tylko mi się wydaje, że Kuźma MOMENTAMI wygląda na legit obrońcę? W końcu?

3. O ile widać, że James się oszczędza to dzisiaj jego linijka była zacna. To jaki wkład ma w kreowanie partnerów i jak dużo widzi to klasa. Nic nowego, but still na tym etapie kariery.

4. Kontrakt KCP poprzez takie mecze, gdzie trafia na chorym % za 3 wygląda zacnie. A ile płaczu było wielu, że to dzięki Klutch.

5. No i sama wygrana z kimś z czołówki powinna na trochę chociaż uspokoić rozmowy, że bilans mają dzięki ułożeniu meczów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kto bronił Giannisa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, KeepItDirty napisał:

5. No i sama wygrana z kimś z czołówki powinna na trochę chociaż uspokoić rozmowy, że bilans mają dzięki ułożeniu meczów.

Nie uspokoi. W zeszlym roku to samo. Tyle ze w zeszlym roku,jeszcze w miare normalnym na poczatku, masowanie sie bilansem przeciwko ekipom 0.500 plus mialo jakis sens, tak w tym jest to bardzo zludne przy naprawde calej dziwacznosci obecnego sezonu.

Dla mnie poki Co najbardziej na plus dla Lakers sa (poza Bronkiem oczywiscie)  KCP i Kuzma. Pierwszy od zeszlych PO zlapal wiatr w zagle, a Kuzma robi co mu Vogel zada i jeszcze widac, ze nad tym pracuje.

Poza tym widac, ze ta ekipa jest na etape dalej zgrywania i docierania, a mimo to sa jedna z najlepszych ekip regulara poki co.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, lorak napisał:

kto bronił Giannisa?

Davis, trochę Harrell, fragmentami Gasol i Morris

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoko luz. Da się zrobić. Lakers mi weszli, Jazz mi weszli, ale jebaniutcy Knicks mi kupon zjebali.

Kto by pomyślał, że mogą wygrać z rozkręcającymi się GSW? @Przemek_Orliński co to ma znaczyć? Wisicie mi z Dolanem 20 ziko!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, KeepItDirty napisał:

1. Davis wygląda momentami aż nadto ulomnie. Nie, złe słowo. Aż nadto znudzony? Obojętny? Nonszalancki? Te jego floatery czasem są wkurzające. Robi krok do tyłu zamiast zaatakować obręcz i oczywiście nie trafia. Można. Tylko u niego wygląda to jakby miał w dupie wynik. Na początku 3q aż bolało, że mając przewagę i odjechać to wali nieprzygotowane floatery, które wiadomo, że nie wpadną. I tak już po raz enty w sezonie.

Obojętny to raczej nie jest, bo w pomeczowym wywiadzie sam przyznał, że obecnie gra po prostu źle i jego skuteczność pozostawia wiele do życzenia. Szczęśliwie w Los Angeles Davis ma ten komfort, że na tym etapie nikt nie wymaga od niego heroicznych występów i włączenia się do walki o statuetkę MVP, choć byłoby miło gdyby dawał od siebie więcej i pozwolił Jamesowi usiąść spokojnie na ławce, a nie zmuszał do przebywania na parkiecie po 38 minut jak dzisiaj czy wcześniej z Warriors.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Hoolifan napisał:

Obojętny to raczej nie jest, bo w pomeczowym wywiadzie sam przyznał, że obecnie gra po prostu źle i jego skuteczność pozostawia wiele do życzenia. Szczęśliwie w Los Angeles Davis ma ten komfort, że na tym etapie nikt nie wymaga od niego heroicznych występów i włączenia się do walki o statuetkę MVP, choć byłoby miło gdyby dawał od siebie więcej i pozwolił Jamesowi usiąść spokojnie na ławce, a nie zmuszał do przebywania na parkiecie po 38 minut jak dzisiaj czy wcześniej z Warriors.

 

W LA oczywiście pełny spokój, wszystko pod względem bilansu gra, LeBron i AD grają małe minuty, ławka jest wręcz zbyt szeroka, ale...

Co do cholery dzieje się z Davisem, przecież na tle GA on wyglądał zwyczajnie źle, mówimy o dwóch chłopach, z których to właśnie Davis posiada większy pakiet usług, przynajmniej w kontekście LA, a tu jakby nawet rywalizacji nie było, mimo, że, Giannis raczej jeszcze nie jest w optymalnej dyspozycji.

Lebron klasa, nigdy nie sądziłem, że James może się stać kimś w rodzaju MJ'a z drugiego trójdziała, te jego rzuty może wyglądają niepewnie, ale z takim skilem to on spokojnie dociągnie do 40-stki.. Reszta, w tym Dennis, bez komentarza.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Pozioma napisał:

Co do cholery dzieje się z Davisem

3 razy w PO już zagrał, najwyższy czas na coasting 🤷‍♂️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.