Skocz do zawartości
Kubbas

NBA Finals: Lakers - Heat

Kto wygra?  

77 użytkowników zagłosowało

Ankieta została zamknięta
  1. 1. Kto wygra?

  2. 2. MVP?



Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, Koelner napisał:

X-factorem w meczu nr 3 jest Olynyk to wypuszcza go na 12 minut w następnym meczu , zamraża Leonarda do końca serii ,który miał 100% z gry i gra dodatnio.

X-factorem w meczu nr 5 jest Nunn to wypuszcza go na ....12 minut w następnym meczu.

i średnio całe 20 minut marnuje na Iguadole

jokic.gif

 

Ogolnie meczy mnie to strasznie

tez troche obwiniam Spo, a nie chce, nie wiem czy powinienem, bardzo go lubie jest swietnym fachowcem

ale ciezko to bardzo robic gdyz granie z Lakers bylo troche jak chodzenie po polu minowym

niby Olejnik rusza atak ale jest dramatyczny w D

niby Spo przegral 2 mecze Heat strefa, ale nie mial kluczowych graczy

duzo bylo takich decyzji 50-50 podczas tej serii, gdzie Spo musial reagowac na zywca, nie chce mi sie wymieniac wszystkich ale niektore pozostawialy duzo watpliwosci

dzisiaj tez przy minus 6 wypuszcza piatke z Dragicem i bez Robinsona, bez Herro, jak sie zrobilo plus 14 i nie mogli nic wygenerowac w ataku to sie obudzil wpuscil Herro ale wtedy zaczal sie odjazd

a dokladnie w momencie jak zobaczylem ta piatke napisalem do @Reikai ze Spo wlasnie oddal mecz i z plus 6 zrobilo sie nagle prawie 20

jestem troche zly bo niby kibicuje Lakers juz kupe lat, ale zawsze podczas serii kibicuje temu co gra lepszy basket, moze nie tyle co lepszy, blizszy mojemu sercu, tutaj taki grali Heat i chcialem zeby bylo 7 meczow

 

Edytowane przez Kubbas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KeepItDirty napisał:

Chcial udupić LAL ruchami, a tu zonk, LBJ go wyprzedził jako pierwszy FMVP z trzema klubami. 

kiedys o tym pisalem jakby leoanrd dal 3 tytuly z trzema roznymi klubami  pewnie  wszedlby do top5-7 all time i biorac pod uwage stosunkowo mlody wiek moglby realnie walczyc o goat. 

dlatego to taka tragedia ze nie bylo serii clippers - lakers , mega duel  i walka o pozycje all time  chlip, chlip

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, lorak napisał:

uważali, że Butler gra lepiej, bo miał mega dwa mecze

no bo mial 2 mega mecze lepsze od Lebrona z zniszczonym kontuzjami supportem gdzie musial robic WSZYSTKO

anyway najbardziej impressive jest to ze Lebron zbieral srednio wiecej w serii niz Davis

sick shit

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Alonzo napisał:

Kiedy? Coś przegapiłem? 

Na pewno dzisiaj, chociaż trzeba brać poprawkę na to jakim materiałem dysponował Spoelstra. Tak czy siak zaryzykowanie z Caruso w miejsce Howarda i agresywniejsza obrona w pierwszej połowie doprowadziła do tego, że Heat kompletnie nie potrafili złapać rytmu, a Lakers wykorzystywali to zdobywając łatwe punkty. Za Olynykiem nie przepadam, ale przy tym co grał dzisiaj Adebayo, coach Spo powinien był zmienić rotację i posadzić Bama na ławce, bo on naprawdę sabotował wszystko czego się dotknął i ten nabity w drugiej połowie boxscore tego nie zmieni.

Ogólnie jeśli chodzi o adjustments trenerów, to na pewno warto wyróżnić zmianę sposobu krycia Davisa w Game3, co doprowadziło do jego problemów z faulami i zakończyło się bardzo słabym występem oraz porażką samych Lakers. Z drugiej strony Vogel też nie był bierny, bo w Game4 zaprezentował bardzo fajne rozwiązanie z Davisem kryjącym Butlera, co doprowadziło do tego, że Jimmy został przez AD mocno ograniczony jeśli chodzi o zdobycze punktowe i swobodę w oddawaniu rzutów. Ogólnie przy takiej różnicy potencjału i kontuzjach w Miami ciężko było o jakieś wielkie szachy ze strony trenerów, choć obaj udowodnili, że należy im się miejsce w ligowej topce :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A i najwazniejsze

Vogel

cichy bohater, wrzucaja gosciowi za plecy Kidda, od samego poczatku podwazany autorytet

a co najwazniejsze co caly RS pokazywal, czyli antyBudenhozorblablablagranie, adjustments

"real g's move in silence"

zadnych zawachan, Kerr like poprawki

wyjmuje Mcgee z piatki wrzuca Morrisa, gramy panowie

game 6 FINAŁÓW

wrzuca Caruso bo widzi co sie dzieje, gramy panowie

zadnego zawachania jak nie jeden by zrobil trener w NBA, pierwszej piatki sie nie rusza, caly sezon tak gramy, zepsuje chemie

ogolnie cale te playoffy to jego masterpiece jesli chodzi o coaching

a medialnego, glosnego creditu najczesciej mniej niz zero

Frank - szacunek

Edytowane przez Kubbas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.10.2020 o 08:25, Alonzo napisał:

Heat mają charakter.

Taki maja charakter, ze poza Udonisem zaden z zawodnikow nie pogratulowal graczom LAL wygranej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Hoolifan napisał:

co grał dzisiaj Adebayo, coach Spo powinien był zmienić rotację i posadzić Bama na ławce, bo on naprawdę sabotował wszystko czego się dotknął i ten nabity w drugiej połowie boxscore tego nie zmieni.

zgadza sie

juz pisalem o tym od kiedy wrocil

byl bardzo minusowy a Heat czesto grali 4na5 w ataku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Geronimo napisał:

 

I tak i nie, co zresztą jest wyjaśnione w rozwinięciu twitta. Niejaki Clyde Lovellette zdobył jeden tytuł z MPLS Lakers i dwa z Boston Celtics, ale te czasy Minneapolis mam wrażenie są tak czasem po macoszemu w LA traktowane. Honoruje się je, ale często w dyskusjach nie bierze pod uwagę,

Swoją drogą Bill Sharman zdobył cztery tytuły jako gracz Celtów i jeden jako trener Jeziorowców.

Edytowane przez Pepis21

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, mac napisał:

Taki maja charakter, ze poza Udonisem zaden z zawodnikow nie pogratulowal graczom LAL wygranej.

Jordan took it personal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niesamowite. W 2010 roku zostawił w lusterku wstecznym Cleveland Cavaliers, aby rozpocząć nowy rozdział w swojej karierze! Teraz, dziesięć lat później wygrał mistrzostwo ze swoją trzecią drużyną! Czy ówczesne poświęcenie było tego warte? Oczywiście, że tak! Danny Green jest prawdziwą legendą!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lakers na szczycie znów po 10 latach. To nazywa się porządna organizacja.  Ale byli zdecydowani najlepsi w bańce.
A.Davis miał problemy ze stopą, a i tak potrafili zamknąć serię.

Lebron 4 mistrzostwo i 4 MVP finałów. Co ciekawe nikt poza MJ i Jamesem nie ma tylu nagród MVP finałów co mówi o skali trudności.

1. Michael Jordan (Chicago Bulls) 6 nagród MVP w latach: 1991, 1992, 1993, 1996, 1997, 1998.
2. LeBron James – 4 nagrody MVP – Miami Heat (2012 i 2013), Cleveland Cavaliers (2016), Los Angeles Lakers (2020).
3. Magic Johnson (Los Angeles Lakers) 3 nagrody MVP w latach: 1980, 1982, 1987.
Shaquille O’Neal (Los Angeles Lakers) 3 nagrody w MVP w latach: 2000, 2001, 2002.
Tim Duncan (San Antonio Spurs) 3 nagrody MVP w latach: 1999, 2003, 2005.

Lebron zdobył już 28 triple-double w playoff. Więcej ma tylko sam Magic Johnson 30.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vogel był cały sezon bardzo dobry, ale bez przesady: dużo łatwiej robić adjustments, jak ma się prawdopodobnie najwszechstronniejszy duet (LeBron-AD) w historii koszykówki, niż jak stoi się przed dylematem czy dać minuty Adebayo (high risk-high reward), czy dać minuty Olynykowi i liczyć na kolejny alltimerski mecz Butlera.

Podstawą sukcesu Lakers (i potencjalnych szans na b2b) jest to, że mogą grać small (mając zajebiste rim protection i size z AD na C) i mogą grać big mając sensowne perimeter D (z LeBronem i AD na 3-4), a do tego nawet z questionable fitami (Howard i Caruso pod względem spacingu) wciąż mają świetny atak, bo mają co-GOATa na rozegraniu. Vogel jest fajny, ale to, że Lakers tak sprawnie przechodzili z grania big na small - i odwrotnie - to zasługa rosteru, jaki mają.

Jedyne czego się można na poważnie czepiać Spoelstry, to że myślał, że Lakers średnio rzucają, więc strefa zrobi swoje, więc trochę zawalił Heat G2, a byli wtedy hot w ataku. Granie Adebayo (i potem Dragiciem) to już było 'może się przełamie, bo jak nie, to bądźmy poważni, nie wygramy', Heat w g5 grali siedmioosobową rotacją i wygrali tylko dzięki meczowi Butlera, który był nie do powtórzenia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, mistrzBeatka napisał:

kiedys o tym pisalem jakby leoanrd dal 3 tytuly z trzema roznymi klubami  pewnie  wszedlby do top5-7 all time

xD

 

jak to się stało że fanbase nba stał się taki popierdolony w kwestii oceniania indywidualnym graczy w porównaniu z innymi sportami? (no może prócz NFL, tam też podobnie) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

całe finały:

PLAYER DFGA DFG% DIFF%
Anthony Davis 16,2 39,2 -6,8
Jimmy Butler 13,3 56,3 9,1
LeBron James 10,5 46 0,5
Andre Iguodala 8,3 38 -9
Edytowane przez lorak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, mac napisał:

Taki maja charakter, ze poza Udonisem zaden z zawodnikow nie pogratulowal graczom LAL wygranej.

nom

to było słabe akurat :( 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, Kubbas napisał:

zgadza sie

juz pisalem o tym od kiedy wrocil

byl bardzo minusowy a Heat czesto grali 4na5 w ataku

Przyznaję, że ja nie wierzyłem w to, że Heat bez Adebayo będą w stanie podjąć rękawicę i przynajmniej spróbować zatrzymać wjazdy LeBrona nie oddając przy tym deski, ale to co prezentował sobą w pierwszej połowie Bam, to był po prostu kryminał. Tutaj trzeba było zareagować i w najgorszym wypadku pójść na wymianę ciosów gdyby Olynyk nie ogarniał w obronie. Tak czy siak Spoelstra postanowił to przeczekać i doprowadził do sytuacji, w której mimo obecności Adebayo, Lakers szybkimi atakami zrobili sobie autostradę do kosza przy jednoczesnym zamykaniu Miami w defensywie. 

Nie ma gwarancji na to, że dzisiaj jakiekolwiek adjustments dałoby Żarom większe szanse na wyszarpanie meczu, ale gdyby chociaż udało się zastopować ten run Jeziorowców i pozostać w dystansie tych powiedzmy 15 punktów, to może w drugiej połowie lepsze wejście w trzecią kwartę zapewniłoby jeszcze jakieś emocje. Tutaj natomiast Spo rzucił ręcznik pozostawiając zespół w takim, a nie innym ustawieniu na kolejne minuty przeciwko rozpędzonemu Rondo, agresywnemu Jamesowi i zaskakująco aktywnemu KCP. Do tego jeszcze po baaardzo ospałym początku obudził się Davis i wtedy było już pozamiatane, bo tak wielu opcji zmęczeni Heat pokryć nie mogli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, BMF napisał:

 Vogel jest fajny, ale to, że Lakers tak sprawnie przechodzili z grania big na small - i odwrotnie - to zasługa rosteru, jaki mają.

I ten trener Clippers (zapomniałem jak sie nazywa) by to ogarnął? Potencjał zawodników to jedno, ale trzeba umiec go wykorzystać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trener Clippers to prawdopodobnie bottom 2 w lidze jesli chodzi o adjustments (w sumie juz bottom 1 bo Brown poleciał) więc pewnie nie

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, darkonza napisał:

Potencjał zawodników to jedno, ale trzeba umiec go wykorzystać

I napisałem, że Vogel jest bardzo dobry. Tylko tyle i aż tyle, Spoelstra był w dużo gorszej sytuacji, więc ciężko obu porównywać. 

Lakers i tak w ~80% wykorzystali potencjał AD i LeBrona w tym sezonie przez brak strzelców, ale zobaczymy, co się uda ograć w offseason. :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lebron będzie pewnie chciał za wszelką cenę w przyszłym sezonie znów wygrać mając tak mocną ekipę, ale pytanie czy
przy ciągu gier 82+playoffy jest w stanie grać tak dobrze. Ta przerwa pewnie była na korzyść wiekowych graczy.
Do tego w bańce pewnie gra się trochę inaczej z mniejszą presją niż przy pełnych trybunach.
W przyszłym sezonie też drabinka może być trudniejsza ze względu na Clippers czy GSW.
W każdym, razie liczby Lebrona 35 letniego robią wrażenie. On zagrał jedne z lepszych finałów ofensywnie choć trochę słabiej w defensywie. Ale do poziomu z finałów 2016 wiadomo już nigdy nie wróci.

Lebron nigdy wcześniej nie miał tak dobrej drugiej opcji jak A.Davis.
Sądzę, że najbardziej dominujące pary superstarów po obu stronach parkietu jakie widzieliśmy to:
-Magic i Jabbar 80' choć ten drugi grając z Magiciem był po swoim prime i Johnson mu wiele pomógł być nadal tak produktywnym
-Jordan i Pippen 90' oboje w prime
-Shaq i Kobe 2000-2004, ale Kobe jeszcze był wtedy przed prime, a Shaq w okolicach 2004 zaczął tracić
-Curry i Durant 2016-2018 oboje w prime
-James i Davis, gdzie Lebron już schodzić będzie z prime

Na dobrą sprawę najlepiej trafili z wiekiem, by dominować wspólnie Jordan z Pippenem oraz Curry i Durantem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.