Skocz do zawartości
Kubbas

NBA Finals: Lakers - Heat

Kto wygra?  

77 użytkowników zagłosowało

Ankieta została zamknięta
  1. 1. Kto wygra?

  2. 2. MVP?



Rekomendowane odpowiedzi

Pięknie i jest win. Raczej po takim meczu się już Miami nie podniesie. Ciężki, cholernie ciężki mecz. Brawa dla Lakers, że pomimo kaszany momentami do ciągnęli to. Siła weteranów jednak > młodość i fantazja. Brawa! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Mich@lik napisał:

Ciężki mecz. Mocny początek KCP. Później wiele niedokładności i dobrej obrony Heat.
Na szczęście Rondo obudził się w ostatnim momencie, te punkty i asysta pozwoliły odjechać.

3-1, Lebron tego nie wypuści.

KCP mial tez mocna koncowke, dwie bardzo kluczowe akcje (trojka i wzjad).

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Butler miał okazję wyciągnąć mecz , 3 open z rogu a poszła kontra Lebrona i 3 z drugiej strony kcp . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Koelner napisał:

Butler miał okazję wyciągnąć mecz , 3 open z rogu a poszła kontra Lebrona i 3 z drugiej strony kcp . 

A przed ta trojka z rogu Butlera LBJ oddal jakis bardzo trudny i imo zupelnie niepotrzebny rzut (stepback z 8metra z Bamem, co on wtedy myslal).

Heat tez pechowo z tym rzutem Adebayo po czasie (inna sprawa ze bali sie rzucac i stad ten przekroczony czas)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kto by pomyślał, że 2 kluczowe rzuty w końcówce trafi KCP, który z początkiem sezonu był najbardziej krytykowany za niedojeżdżanie na mecze :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry, fizyczny mecz, który powinien zadowolić nawet tych, którzy ciągle wzdychają z utęsknieniem za czasami bardziej twardej NBA ;)

Osobistych Miami dostawało sporo przez pierwsze trzy kwarty, ale nie czuło się jakoś żeby to były prezenty od sędziów, ale wynik ich agresywnej gry i fizycznej obrony Lakers, w ostatniej części rolę się trochę odwróciły. Zadaniowy Lakers się dzisiaj stawili, James i Davis zwłaszcza w drugiej połowie również. 

Podoba mi się ta seria, ale kończmy to w piątek bo 1.30 w niedzielę to najbardziej paskudna pora do oglądania meczu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, mac napisał:

A przed ta trojka z rogu Butlera LBJ oddal jakis bardzo trudny i imo zupelnie niepotrzebny rzut (stepback z 8metra z Bamem, co on wtedy myslal).

Wogole sporo razy Lakers prowadząc 3-5pkt rzucali niepotrzebnie za 3, bo prosiło się nie raz i nie dwa o wjechanie w pomalowane, a kończyło się missem i kontra z pkt Miami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś ten Nunn jednak nie zastępuje Dragicia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, january napisał:

Coś ten Nunn jednak nie zastępuje Dragicia.

Szok!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Geronimo napisał:

z początkiem sezonu był najbardziej krytykowany za niedojeżdżanie na mecze

może kluczowe jest tu sformułowanie "z początkiem sezonu" xD 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Davis 6/18 DFG (1/5 Butlera), LeBron 7/13 (3/4 Butlera).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, lorak napisał:

Davis 6/18 DFG (1/5 Butlera), LeBron 7/13 (3/4 Butlera).

LeBron strasznie zardzewiały w obronie , nie wiem czy to taka taktyka ale danie minięcia się do środka jest wszędzie karane liniami albo pompkami a tutaj LBJ jakby zapraszał do środka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdyby Davis nie był tak nierówny w obronie, to bym go miał za najlepszego gracza tej serii, ale i tak IMHO są na remis przed g5, na zasadzie:

g1: AD

g2: LeBron, ew. remis 

g3: (mimo wszystko) zdecydowanie LeBron

g4: AD 

gdzie AD miał najlepszy i najgorszy występ z tej dwójki. Tzn. FMVP dostanie raczej LeBron, bo Heat, ekhm, zaczęli bronić Davisa i ciężko będzie mu wrzucić dużo punktów w g5, a LeBron ma lepsze statsy, ale AD jest niezmiennie znakomity, tzn. w g1 i g4 do ofensywy dokładał też DPOTY-obronę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Koelner napisał:

LeBron strasznie zardzewiały w obronie , nie wiem czy to taka taktyka ale danie minięcia się do środka jest wszędzie karane liniami albo pompkami a tutaj LBJ jakby zapraszał do środka

właśnie mnie najbardziej zaskakuje jak słabo broni. bo że w ataku będzie grał gorzej niż normalnie, to było wiadomo ze względu na to, że heat są super w D i mają na niego odpowiednich ludzi. ale że po drugiej stronie się tak opuści? szczególnie że vs rockets był legitnym anchorem w D. 

jeszcze wracając do playmakingu Jamesa, to lakers grają lepiej z Rondo i AD.

Davis

z LJ +4.1, 112.4 ortg
bez LJ +10.6, 121,3 ortg

ogrom strat robi jednak swoje.

Godzinę temu, BMF napisał:

g3: (mimo wszystko) zdecydowanie LeBron

skoro nie można dostać MVP będąc w przegranej drużynie, to i porażek nie powinno się uwzględniać przy dyskusji o tej nagrodzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, lorak napisał:

skoro nie można dostać MVP będąc w przegranej drużynie, to i porażek nie powinno się uwzględniać przy dyskusji o tej nagrodzie.

Na razie najlepszym graczem finałów (za g3) jest pewnie Butler. Generalnie gdyby nie ten kiepski pomysł Spo ze strefą w G3, byłoby w dużej mierze dzięki Jimmy'emu zaskakująco blisko. 

Tfu, G2.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Tyrion napisał:

Lakers są już 56-0 w tym sezonie, gdy prowadzili po trzeciej kwarcie- da się gdzieś sprawdzić, czy ktoś miał kiedyś lepszą serię? Dzisiaj Heat byli bardziej agresywni przez większość meczu, ale w ostatniej kwarcie to atakował u nich praktycznie tylko 20 letni debiutant..fajne to adjustments z Davisem na JB

Niesamowite jest to z jaką łatwością Davis przejmuje krycie różnych zawodników - niezależnie od ich stylu gry czy warunków fizycznych. Adjustments na Butlerze faktycznie wyszło świetnie, ale warto zwrócić uwagę na to, że samą obecnością na parkiecie i schodzeniem do pomocy AD potrafi sparaliżować wchodzącego pod kosz zawodnika, co ma duże przełożenie na zachowanie reszty obrońców, którzy mogą polować wtedy na wymuszone odegrania od penetrującego.

Żeby jednak nie było zbyt kolorowo - Davis w ataku znowu był dzisiaj mocno niewidoczny i zdecydowanie brakowało mu pewności siebie przy rzucie. W drugiej kwarcie Lakers mieli kilka sekwencji, które wyprowadzały AD na czystą pozycję, a ten wahał się i wstrzymywał ruch piłki albo łamał akcję do środka i przenosił odpowiedzialność na Morrisa czy Greena, którzy swoje rzuty oddawali już nieco bardziej pod presją.

Ogólnie jeśli chodzi o grę duetu James&Davis, to szału naprawdę nie ma, bo LBJ też rozgrywa dość słabe finał. Dużo strat, słabiutka obrona i kiepska selekcja rzutowa w pierwszej połowie, to na pewno rzeczy, które gdzieś tam LeBronowi należy odnotować i te kamyczki do ogródka powrzucać. Nikt nie twierdzi, że łatwo mu atakować takich obrońców jak Butler, Iguodala czy Crowder, ale dzisiaj pokazał, że tymi agresywniejszymi wjazdami nadal robi robotę i Heat mają problem z zatrzymywaniem go wtedy bez faulu. Kilka lat temu był taki okres, w którym niektórzy trenerzy próbowali atakować Jamesa bardzo wysoko, żeby od razu przeszkadzać mu w wyprowadzaniu piłki i nie dziwi mnie, że akurat Spoelstra wymaga od swoich defensorów nakładanie na LeBrona presji wtedy, kiedy nie zdąży się on rozpędzić.

W serii mamy 3:1 i wygląda na to, że już po zawodach, choć tak naprawdę Lakers byli dzisiaj do ogrania i aż tak wiele nie brakowało, żeby stan serii wyrównać. Tak czy siak w comeback Miami nie wierzę i liczę na to, że James z Davisem nie będą próbowali tej rywalizacji przedłużyć taką grą jak w ostatnich 2 spotkaniach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, BMF napisał:

Na razie najlepszym graczem finałów (za g3) jest pewnie Butler.

pewnie tak. w sumie niezła ironia, że w 3P lidze obwodowy właściwie bez trojki (jak na obecne standardy) jest naj. Harden się pewnie w grobie przewraca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, lorak napisał:

Harden się pewnie w grobie przewraca.

Chyba w klubie, a nie grobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ttr napisał:

Chyba w klubie, a nie grobie.

w kontekście NBA w grobie. bo cały sezon jest jak potyczki nieśmiertelnych w tym filmie "highlander".  tylko że tu ze sobą walczą drużyny i na koniec może zostać tylko jedna, a kto odpada, ten ląduje w koszykarskim grobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, lorak napisał:

w kontekście NBA w grobie. bo cały sezon jest jak potyczki nieśmiertelnych w tym filmie "highlander".  tylko że tu ze sobą walczą drużyny i na koniec może zostać tylko jedna, a kto odpada, ten ląduje w koszykarskim grobie.

Fani Denver czy Bostonu a zaraz Miami właśnie się dowiedzieli ze ich zespoły są w grobie. Film cz1 wyjątkowo lubię ale porównania bym takiego nie zrobił. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.