Skocz do zawartości
ttr

[WCSF 2020] LA Lakers vs Houston Rockets

Jak eksperci typujo ?  

19 użytkowników zagłosowało

Ankieta została zamknięta
  1. 1. Jak eksperci typujo ?

    • LAL w 4
      1
    • LAL w 5
      8
    • LAL w 6
      5
    • LAL w 7
      2
    • HOU w 4
      0
    • HOU w 5
      0
    • HOU w 6
      3
    • HOU w 7
      0

  • Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.
  • Ankieta została zamknięta 05.09.2020 o 02:15

Rekomendowane odpowiedzi

Mecz będę oglądał dopiero wieczorem ale patrząc na suche statystyki, Houston trafia 10 trójek więcej na ponad 40%, ma raptem jedną zbiórkę w ataku mniej, a Lakers biorą ten mecz, dobry prognostyk na przyszłość, zwłaszcza że ograniczyli rzucane trójki względem pierwszego meczu. Martwi, że roztrwonili 20 pkt przewagi 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

RW 🤮

Nie pamietam drugiego tak cancerowego wystepu, gdzie zawodnik byl w stanie zrobic az tyle sabotazu co Westbrook. I mam tu na mysli caly mecz, a nie jakas jedna decydujaca akcje - najpierw Rockets zakopali sie na -20 glownie dzieki niemu, a jak w drugiej polowie odrobili i wyszli na prowadzenie, wlasciwie w pojedynke zaoral im atak.

Niewiarygodne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Chytruz napisał:

RW 🤮

Nie pamietam drugiego tak cancerowego wystepu, gdzie zawodnik byl w stanie zrobic az tyle sabotazu co Westbrook. I mam tu na mysli caly mecz, a nie jakas jedna decydujaca akcje - najpierw Rockets zakopali sie na -20 glownie dzieki niemu, a jak w drugiej polowie odrobili i wyszli na prowadzenie, wlasciwie w pojedynke zaoral im atak.

Niewiarygodne.

Well, nie widzialem 1 polowy, obys nie mial racji

bo jesli masz patrzac na to co sie odjebalo w 3q, to Lakers moga ta serie spokojnie ujebac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Kubbas napisał:

Well, nie widzialem 1 polowy, obys nie mial racji

bo jesli masz patrzac na to co sie odjebalo w 3q, to Lakers moga ta serie spokojnie ujebac.

Gdyby Rockets nie grali 4 vs 6, to pewnie byloby 2-0 tbh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Chytruz napisał:

Gdyby Rockets nie grali 4 vs 6, to pewnie byloby 2-0 tbh.

Coś w tym jest. Mimo tak dużej przewagi po 1 kwarcie Rockets doszli Lakers.i mogło być różnie. Westbrook dziś przegrał mecz Rakietom.
Rondo +28 WTF. A tyle gromów poszło w jego kierunku po 1 meczu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Chytruz napisał:

RW 🤮

Nie pamietam drugiego tak cancerowego wystepu, gdzie zawodnik byl w stanie zrobic az tyle sabotazu co Westbrook. I mam tu na mysli caly mecz, a nie jakas jedna decydujaca akcje - najpierw Rockets zakopali sie na -20 glownie dzieki niemu, a jak w drugiej polowie odrobili i wyszli na prowadzenie, wlasciwie w pojedynke zaoral im atak.

Niewiarygodne.

Mnie kompletnie zniszczył widok zawiązującego spodenki Westbrooka gdy Rockets w pierwszej połowie gonili z -21 i już doskoczyli na 11 punktów po okresie naprawdę fajnej i szybkiej gry. Po prostu nie mogłem uwierzyć w to, że D'Antoni tak spektakularnie rozbił lineup, który świetnie sobie radził, szczególnie, że zaraz z tego 40:51 zaraz znowu poszedł run i znowu zrobiło się -20.

W sumie to współczuję D'Antoniemu, bo ciężko jest zbenchować takiego gościa jak Westbrook, ale dzisiaj swoimi decyzjami w zasadzie przegrał Rakietom mecz i jeśli nie postawi na swoim, to niewykluczone, że przez Russella Houston będą w tej serii grali o jednego mniej zarówno w ataku jak i obronie. Gdyby on jeszcze potrafił się wyłączyć z gry i ograniczyć do walki na tablicach, wjazdów pod kosz w transition i rozprowadzania piłki to byłoby okej, ale to forsowanie rzutów (airball koszący siatkę w 2 kwarcie cudowny) i wdawanie się w dryblingi przy dobrze ustawionej obronie to jawny sabotaż i działanie na szkodę zespołu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość eF.
2 minuty temu, Hoolifan napisał:

Gdyby on jeszcze potrafił się wyłączyć z gry i ograniczyć do walki na tablicach, wjazdów pod kosz w transition i rozprowadzania piłki to byłoby okej, ale to forsowanie rzutów (airball koszący siatkę w 2 kwarcie cudowny) i wdawanie się w dryblingi przy dobrze ustawionej obronie to jawny sabotaż i działanie na szkodę zespołu. 

Ja bym powiedział, że to raczej bardzo niskie BBIQ. Westbrook na pewno nie jest świadom tego, że sabotuje zespół. :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież to był klasyczny Westbrick, jak z OKC z Durantem. Dra-mat. Tam też trenerzy nie mieli jaj sadzac go na ławie i sabotowal końcówki. 

Że też nie odpadli w 1 rundzie vs CP3, ech. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

image.png.4b537d440b69b56c84d36e9e2dcb2b4b.png

image.png.7e7e03154e115111ea18cf5f3fcb5a88.png

Nie, to nie jest propaganda rodem z ESPN, lecz po prostu ogromny podziw dla tego, w jakiej formie fizycznej wciąż jest LeBron

Niektórzy myśleli że zacznie zwalniać w 2015. Niektórzy sądzili, że w 2018 nie będzie dawał rady, a zagrał arguable najlepszy RS i PO w karierze. I Oczywiście to nie jest ten sam LeBron co jeszcze chociażby podczas mistrzowskiego runu z Cavs, ale zastanawiam się kiedy przestanie mnie zaskakiwać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zobaczymy ile LeBron będzie w stanie tak wymiatać w obronie jak w G2, fajnie pooglądać znowu taką intensywność w obronie jak na razie w playoffach, ale w połowie 4q był ewidentnie zmęczony.

Abstrahując od Westbrooka, overall świetny mecz pod względem poziomu egzekucji w ataku/obrony, jak Rockets przegrają tę serię przy jakimś 3-4, to będą sobie pluć w brodę, że wypuścili mecz, gdzie rolesi trafiali ~45-50% za 3 i mieli momentum po swojej stronie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Eryko napisał:

image.png.4b537d440b69b56c84d36e9e2dcb2b4b.png

image.png.7e7e03154e115111ea18cf5f3fcb5a88.png

Nie, to nie jest propaganda rodem z ESPN, lecz po prostu ogromny podziw dla tego, w jakiej formie fizycznej wciąż jest LeBron

Niektórzy myśleli że zacznie zwalniać w 2015. Niektórzy sądzili, że w 2018 nie będzie dawał rady, a zagrał arguable najlepszy RS i PO w karierze. I Oczywiście to nie jest ten sam LeBron co jeszcze chociażby podczas mistrzowskiego runu z Cavs, ale zastanawiam się kiedy przestanie mnie zaskakiwać


Z wiekiem sportowcy lekko tracą na szybkości, ale są w stanie być równie wytrzymali i do tego są mocniejsi psychicznie niż byli młodsi.
Patrz przedłużanie dystansu u lekkoatletów w wieku 33-36 lat czy nadal świetną formę fizyczną w wieku Jabbara, Malone, Maldiniego, Ibrahimovica, C.Ronaldo, Messiego, R.Nadala, Djokovica . W sporcie opartym na fizyczności najlepsi ma świecie nawet do blisko 40-stki potrafią czasami być w ścisłej czołówce, jeśli omijają ich kontuzje poważne.

Jabbar, Malone pokazali, że w NBA jest to też możliwe. 20 lat grać na mocnych obrotach. Więc czemu Lebron miałby nie wytrzymać. On ma o tyle gorzej, że przyszedł do NBA 4 lata wcześniej od nich więc ma w nogach przebieg jak 39 letni Jabbar, który ostatnie sezony woził się już na plecach Magica :) Lebron nie ma tego komfortu i więcej też musi nabiegać się od Jabbara i Malone, bo sporo rozgrywa.

Edytowane przez Rodman91

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lol, wie ktoś może czy jest jakaś organizacja, która (utopia ofc) wzięłaby Westbrooka i najmarniej zachowałaby status quo?

Bo dla mnie to fenomenalne, że po ponad 10 latach w lidze, nadal ktoś się łapie na niego, prezentuje go jako superstara i elitę, a potem się dziwi, że bez niego na boisku lepiej idzie. No strasznie się patrzyło na każdy moment jak on miał piłkę. Pj tucker motherfucker zbierał, rzucał, bronił. House Jr jakieś streetballowe wjazdy, Covin mały run punktowy.

Coś jest złego w składzie Harden, Gordon, House, Covington i PJ? 

Edytowane przez Ugoda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Ugoda napisał:

Lol, wie ktoś może czy jest jakaś organizacja, która (utopia ofc) wzięłaby Westbrooka i najmarniej zachowałaby status quo?

Te z dołu na pewno, Westbrook to jest mocny floor riser, jakby go wrzucić do którejś z tych słabych wschodnich ekip, to by pewnie ukręcił 45-50W.

Problem zaczyna się jak się chce wygrywać w PO.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Chytruz napisał:

Te z dołu na pewno, Westbrook to jest mocny floor riser, jakby go wrzucić do którejś z tych słabych wschodnich ekip, to by pewnie ukręcił 45-50W.

Problem zaczyna się jak się chce wygrywać w PO.

problem w tej chwili ... tzn w G2 czy meczach z OKC - jest taki, że  Westbrook jest w formie dużo słabszej niż w RS i Mike D zdaje się być w kropce co wybrać:

a) minimalizowanie jego roli - co póki co długimi fragmentami, jak mecze G1/G2 z OKC czy wspominana tu 3rd Q G2 z Lakers działa dobrze - ale problem jest taki, że na dłuższą metę może to nie wystarczyć, bo ile można liczyć na skuteczność RoCo czy Greena czy PJa

b) granie Westbrookiem dużo licząc na jego powrót do formy z RS, co, w związku z niepewnością co do skuteczności rolesów w dalszych fazach PO, może być na pewnym etapie niezbędne

tzn nie, nie jest w kropce, wybrał ogrywanie Westbrooka. I właściwie, choć pewnie zabrzmi to dla niektórych dziwnie,  jeśli Houston przejebio z LAL po Mike D będzie promował opcję B - to jakoś jestem w stanie to zrozumieć.

 

Co do samych meczów, to w G1 atak Rockets chodził bardzo płynnie od samego początku - Harden bez podwojeń gwałcił i grabił kiedy i kogo chciał, do tego Gordon i Westbrook (świetnie zagrał na pocz. 4th Q bodajże gdy Harden siedział na ławie) i obyło się bez heroizmów rolesów nawet, a Lakers jacyś bez energii i jakby zaskoczeni że Rockets po 7 meczach z OKC nie wywiesili przed meczem z nimi białej flagi. 

 

W G2 Rockets na początku wydawali się mało skupieni w obronie, Westbrook kaleczył strasznie od początku, w Lakersach Morris i Rondo jacyś jakby na sterydach no i Davis zagrał w ataku z grubsza to co od niego oczekiwano i wystarczyło. Choć jak Rockets wyszli na pocz. 4th Q na 85:80 to nie powiem że nie myślałem że będzie 2-0. 

Niestety, Rockets gdy WestBrook jest drugim ballhandlerem wyglądali fatalnie, a że Mike D wybrał taką grę jaką wybrał (to o czym pisałem na początku), to niestety skończyło się tak a nie inaczej. Świetny mecz Gordona, który w końcówce co prawda siadł ale w 2 i 3 kwarcie utrzymał Rockets w grze, bez jego świetnych trójek pewnie nie byłoby w ogóle tego comebacku Rockets.

 

Z grubsza rozwija się to tak jak przewidywałem i na chwilę obecną zapowiada się na długą serię. 

 

 

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, rw30 napisał:

problem w tej chwili ... tzn w G2 czy meczach z OKC - jest taki, że  Westbrook jest w formie dużo słabszej niż w RS

a był kiedyś lepszy w PO niż RS? Nie chce mi się sprawdzać ale chyba jedyne pozytywne PO jakie rozegrał to te pierwsze jakie w ogóle grał, potem to już tylko gorzej ;)

Swoja drogą ja rozumiem, że nawet najlepszemu graczowi może sie zdarzyć kiedyś źle ustawić nadgarstek i walnąć niedolot czy po prostu podjąć złą decyzję, ale u Westbricka to jakiś mentalny problem overall. Przecież to jest nie do wiary, że gość który dostał (wg mnie wciąż niezasłużenie) MVP może grac taką padakę... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PJ Tucker i Covington przy tym masowaniu się w pomalowanym i intensywnym bronieniu w życiu nie utrzymają tego 50% za 3pt, w końcu przyjdzie slump i wtedy Eric Gordon wyglądający jak legitna 2 opcja nie wystarczy dlatego jeśli Westbrook nie chce być głównym winowajcą porażki musi znacznie podnieść poziom, ale to Russ więc prawdopodobnie wiadomo jak to się skończy. Memów nie będzie końca.

Edytowane przez ttr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.09.2020 o 00:44, rw30 napisał:

no, a tak na serio, to jak pisałem parokrotnie, nie wydaje mi się by Rockets matchupowali się tak źle z Lakers jak to @Jendras czy @BMF twierdzo

Mnie nie tyle chodzi o kwestię matchupów, co o fakt, że Rockets nie mają wielkiego pola manewru i wszystkie karty odkrywają już na samym początku. Kiedy przeciwnik ich rozpracuje, to w zasadzie nic im w zanadrzu nie pozostaje.

Lakers jednak na razie tego nie zrobili (Houston w obu meczach miało ORTG na poziomie ok. 114) i dopóki to się nie zmieni, to Rakiety będą mieć realną szansę na wygranie serii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po 3 kwartach nie wiem jak to sie skonczy

ale ogladam all time great game Lebrona

35 letni SF jest shot blockerem na ktorego Rockets w half court boja sie wchodzic pod kosz

w ogole te 2 bloki possesion po possesion, i chyba 8 point swing ktory nimi zrobil

unbelievable

oczywiscie fauli nie gwizdza na nim zadnych

 

bez Rondo ten mecz leciutko w plecy

masakra jakimi dziadami sa Caruso jak musi grac z pilka

i w sumie poza KCP reszta tez

Davis zawodzi kompletnie

Edytowane przez Kubbas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

za 3 HOU 12/29 LAL 10/30
WTF?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.