Skocz do zawartości
BMF

[beGM & Co. ATF POST-98] 1/2 tangiers - BMF

Kto wygra?  

7 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Kto wygra?

    • tangiers - BMF 4-0
      0
    • tangiers - BMF 4-1
      0
    • tangiers - BMF 4-2
    • tangiers - BMF 4-3
    • BMF - tangiers 4-0
      0
    • BMF - tangiers 4-1
      0
    • BMF - tangiers 4-2
    • BMF - tangiers 4-3


Rekomendowane odpowiedzi

OK, próbujemy. @tangiers, wrzucaj.

Opis tangiersa: 

Opis mój:

_________________________________________________________________________________________

Z racji faktu, że nie miałem specjalnie czasu, a i nie lubię uprawiać pustej erystyki - tak, uważam, że powinienem wygrać, blabla, ale uprawianie takiej narracji zostawię (jeśli będzie chciał oczywiście) tangiersowi.

Nie będę jakoś przesadnie atakować jego teamu, ale IMHO tangiers uciekł we wcześniejszej fazie narracyjnie z rzeczami, z którymi ciężko jest mi się zgodzić, do tego kilku zawodników jest dla mnie w kontekście tej zabawy podejrzanych. Część z tych rzeczy pisałem przed tym gdy się okazało, że mam grać z tangiersem, więc nie sądzę, by tutaj był jakiś bias:

- Jrue Holiday, wbrew reputacji super two-way gracza, to jest taki sobie fit w ofensywie do takiej zabawy - po pierwsze, bardzo lubi poklepać, po drugie - jest takim sobie spot up shooterem (przez pięć sezonów odkąd mamy statsy na nba.com, tylko raz był w >50 percentylach w spot up, dla porównania Lillard tylko raz nie był w >80, chociaż wiadomo, że przy małej dawce). I każdy, kto ogląda Pelicans, jest raczej tego świadom. To dalej świetny obrońca i niezły gracz w ataku, ale ... tylko niezły.

- Porzingis to jest fajny pick do tej zabawy (mobilny rim protector z trójką), ale robienie z niego ofensywnego difference makera (,,będzie sobie luźno rzucać pół metra nad Blejkiem i nawet notować +20pts występy'') to była duża przesada: on średnio w tych dwóch sezonach w lottery teamie robił 20ppg na 54,2%TS (przy średniej ligowej 55,4%TS), a przewagę wzrostu ma chyba nad każdym obrońcą w NBA - ale ma zarazem duże problemy z kreowaniem sobie rzutu na iso/post, więc tym bardziej na tym poziomie to jest tylko i wyłącznie spot up shooter (wciąż bardzo dobry strzelec, nawet jeśli trochę streaky, który daje świetny spacing, ale bez przesady).

- granie duetem Nash-Doncic;

- McDyess... Od momentu rozpoczęcia zabawy, dostaliśmy dużo statsów McDyessa z czasów gry w Denver (został wybrany za lata 99/00 i 00/01, wrzucam 98/99, bo został wybrany do All-NBA Team w tamtym sezonie):

 

on/off

on/off O

on/off D

ORTG Denver

DRTG Denver

Liczba W

98/99

+2,9

+1,2

-1,7

12

29

14

99/00

-5,4

-1,3

+4,1

19

20

35

00/01

+6,4

+5,6

-0,8

12

26

40

 

Te statystyki (słaby impakt McDyessa jak na lottery team) potwierdzają w sumie też wyliczenia RAPM dla tych sezonów (dla wyliczeń PI RAPM, był 117. w '99, chyba 210 w '00) i 39 w '01 (ale NPI). Pewnie w kontrze można pisać, że skoro później stał się niezłym rolesem, to może i tamten McDyess mógłby pełnić taką rolę, ale dla mnie to fantastyka - wygląda na to, że on był niezłym statpadderem (53.8%TS też raczej bez szału, trochę ponad tamtejszą średnią), w Suns też był na minus w on/off, to daje łącznie cztery sezony sprzed kontuzji.

- Jackson to non-factor dla mnie, można byłoby mu zrobić podobną wyliczankę jak dla McDyessa: 

  DRAPM ORAPM Miejsce On/off D [jak plus, to źle]
2002/2003    -0,8  0,2 227 +6,4
2003/2004      -0,8  0,4 182 +1,9
2004/2005     0,6 -0,1 137 -1,2
2005/2006     0,3 -1,1 176 +4,2
2006/2007    -2,6 4,3 67 -4,8 i -1,7
2007/2008    -0,6 1,7 70 -1,9
2008/2009    -1,3 1,6 116 +0,4
2009/2010    -0,6 1,2 88 +3,4
2010/2011    -1,9 -0,1 294 +4,4 

Nie chce mi się tego tutaj roztrząsać tutaj, bo to trzeba byłoby dokładniej przeanalizować, ale ciekawe, czy czasem Jackson nie był przecenianym obrońcą po serii z Mavs '07 - niby można pisać, że Warriors generalnie przeciętnie bronili (19 i 23 DRTG), ale Spurs (03), Pacers (05-06), Bobcats (2010) - dobrze/świetnie - a i tak wyglądał ot co nieźle/słabo w statsach. 

Butler, Nash, Doncic, Nene świetne picki - Holiday i Porzingis, z zastrzeżeniami - spoko, Jackson i McDyess mnie kompletnie nie przekonują.
_________________________________________________________________________________

Co do moich podstawowych założeń.

1. Gram duże minuty Haywardem - Battier trochę mija się z celem, bo można na nim chować Nasha, więc razem z Hinrichem będą grali ograniczone minuty i gram na maxa możliwe minuty Lillardem, Manu i Haywardem (36-40mpg) - Battier gra z 10mpg, i to raczej gdy jest Doncic bez Nasha, Hinrich może być przydatny, ale też zostanie mu kilkanaście minut.

2. Lillard kryje Holidaya - Manu kryje Nasha. Domyślam się, że tangiers będzie sprzedawać mocno tę serię Blazers-Pelicans: ocenię innych oddaję taki argument, dla mnie to tylko jedna seria + nie będzie mógł kryć Lillarda tak jak Pelicans (trapowanie na maxa, bo zupełnie inna rola i poziom talentu kolegów) + zupełnie inna obrona moja v. ta Blazers. Dla mnie Holiday jako druga/trzecia opcja na obwodzie to wygodny matchup dla Lillarda - taki sobie spot up shooter (pewnie w ogólnej skali ''może niezły''), a jak ma grać z piłką (mniej piłki dla Butlera i Nasha), to zdecydowanie jakoś będę z tym żyć, bo i tak nie zrobi odpowiedniego damage.

3. Sabonis z grubsza nie gra, zakładam że Nene też nie.

4. Davis broni Giannisa - trochę analogicznie jak moja seria z maciem, akurat tutaj (duet Nash-Davis) bardzo chcę, żeby GA bronił rollera pod koszem.

5. Tucker dostanie te 18-20 minut - czy Porzingis i McDyess to jakoś mocno wykorzystają, nie sądzę - McDyess oddawał aż ~50% z midrange (poniżej 40% skuteczności), Porzingis - jak wyżej, do tego pewnie trochę tangiers pogra minut smallballem, a ja mam idealny roster do odpowiedzenia na tę ewentualność. W opisie jest, że Nene gra tylko z ''typowymi centrami'' - a ja takiego nie mam, więc zakładam, że Nene, jak Maryla, wciąż w zamrażarce, docelowo gra duet Aldridge-Giannis, ten młodszy Aldridge, którego wziąłem, był dużo bardziej mobilny i raczej nadąży za Porzingisem, a że w D ma inne atuty niż rim protection, to jakoś będę z tą trójką KP żyć.

6. Tangiers pewnie napisze, że chowa Nasha na Battieru (nieaktualne), rzuci Butlera na Manu i Davisa na Giannisa - mi się nawet podoba ten ostatni matchup, duet Davis-Porzingis to bardzo okej zestaw do bronienia Giannisa, ale tak jak pisałem w opisie: optymalne ustawienie do obrony Giannisa to atletyczny obwodowy, który jak najdłużej utrzyma się przed Giannisem + rim protector z pomocy, co było podstawą obrony Raptors. Np. w tym sezonie Lakers bronili dużo lepiej Giannisa z 35-letnim LeBronem niż Davisem. O ile jeszcze w pierwszym meczu to pewnie kwestia farta i tego, że siedziała Giannisowi trójka, o tyle w drugim meczu AD szybko złapał dwa faule (dwa razy 2+1 Giannisa w 1q) i już później chyba w ogóle nie bronił Giannisa. Porzingis broniący Giannisa to dla mnie średni pomysł (nie jest raczej aż tak mobilny i silny), ale zakładam AD. IMHO tangiers nie ma obwodowego w stylu Siakama/Kawhiego do obrony Giannisa, bo Butler raczej jest zbyt krótki, a Jackson - jak wyżej.

7. Co do reszty, raczej tak jak w opisie, z tą różnicą, że jak gra trójka Lillard-Manu-Hayward, to punktuję Nasha graczem, którego broni. Mam trochę nadzieję, że tangiers wpadnie na jakiś dziwny pomysł ze smallballem. ;] Ja próbuję grać smallballem w dalszych lineupach, bo kompletnie nie boję się Porzingisa i McDyessa w ataku w kontekście tego, jaki upgrade daje mi Tucker/Battier z mocną trójką.  

8. Hayward broniący Butlera (Hayward to całkiem okej obrońca, though), pewnie mocno sprzedawane przez tangiersa Holiday v. Lillard, niezły zestaw do bronienia Giannisa i rzecz jasna Nash to so-so rzeczy dla mnie w tym matchupie. Generalnie mocny team ma ten tangiers, dla mnie byłaby to bardzo wyrównana seria, nie ukrywam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GAMEPLAN

 

Roster:

😄 Porzingis/Nene

PF: Davis/ McDyess

SF: S-Jax/Doncic

SG: Butler

PG: Nash/Jrue

 

W poprzedniej rundzie spotkałem się z Karpikiem, który miał dosyć podobnie zbudowany roster. BMF z kolei po wybraniu Giannisa siłą rzeczy zmuszony był do odmiennej koncepcji. Nasze zespoły bardzo się różnią, ale liczę że moja wizja zwycięży.

 

Stawiałem od początku na wszechstronny atak i dopasowanie do dzisiejszego sposobu gry. Jestem przeciwnikiem brania rolsów, którzy owszem mają użyteczny skillset w realiach swoich zespołów, ale jest on ograniczony i często jednowymiarowy. Mam wielu graczy, którzy potrafili w swojej karierze być volume scorerami jak i rolsami z dużym impactem na grę. W zależności od potrzeb i roli w zespole potrafili się dostosować. Na poziomie ATF jest to bezcenne. Nie gramy RS, tylko PO, więc atakowanie poszczególnych matchupow powinno być jeszcze istotniejsze.

 

Startuje zestawem Nash/Jrue/Butler/Davis/Nene zakładając, że BMF startuje klasycznie Lillard/Manu/Battier/Giannis/Aldridge. W porownaniu do poprzedniego S5 wprowadzam za S-Jaxa Jrue, a za Porzingisa Nene.

 

W obronie:

Oczywiście Nash kryje Battiera, który nie jest w stanie w serii skutecznie zaatakować Kanadyjczyka. Właśnie dlatego unikałem brania typowych rolsow, którzy z niskim volume i usg na poziomie ~ 11/12%, nie stanowią jednak dużego zagrożenia w gierkach all time. To nie jest gość(podobnie jak w mniejszym stopniu Hinrich), który jest w stanie zrobic znacząca przewagę atakując drugi matchup. Przy ball heavy Lillardzie/Manu/Giannisie czy nawet lubiacym operowac na poscie Aldridgu Battier z piłką to jest zysk dla obrony i strata dla przeciwnika. Lillarda kryje Jrue, choć Dame potrafi równie dobrze potrafi sam się ograniczyć. Nie ukrywam, że świetnie się go ogląda jak mu siedzi i wtedy nawet Jrue nie pomoże, ale jednak malo jest tak streaky shooterow jak Lillard. Jak się popatrzy chłodnym okiem na jego resume w PO to albo gra świetnie jak w tamtym roku(WCF i clutch shoty), albo tragicznie canceruje jak 2 lata temu (47TS% i sweep od Davisa i Jrue w 1 rundzie). Nigdy nie wiesz jaka wersje dostaniesz, jak złą to dostajesz sweepa w każdym meczu ATF, jak dobra to masz szanse na wygraną. Wygląda to trochę jak rzut monetą, ryzyko jest zbyt duże. Manu kryje Butler, tutaj nie będę się rozwijał, bo Argentyńczyk to świetny fit do każdego zespołu. Mam elite obroncow na pickach(Jrue/Butler, Davis/Nene) i co równie istotne biegających niskich po screenach(Jrue/ Butler), więc może go trochę ograniczą. Butler i Jrue mogą między sobą switchować, Nash nigdy. Giannisem zajmuję się Davis, który jako jeden z niewielu będzie w stanie ustać i fizycznie matchupowac się z Giannisem. Każdy widział jakie problemy ze scoringiem ma Giannis na poziomie PO w real NBA, więc jest to dosyć spory problem dla BMFa, bo konkurencja w ATF stoi na znacznie wyższym poziomie. Tutaj Toronto ma co mecz, a pomalowane jest zamurowane bardziej niż w zwyklej NBA. Żeby to bardziej wykazać od razu startuje zestawem 2 klasycznych wysokich i w samym S5 mam 4 elite obrońców. Początek meczu byłby tu szczególnie ważny i chce wyrównać ilość kilogramów pod koszem. Nene daje tutaj dodatkowe inside presence, bo może pomagac stosunkowo blisko od operujacego na poscie i midrange Aldridge. A propos LMA to kryje go oczywiście Nene, ktoremu powinno pojsc lepiej niż Porzingisowi. 

 

Reasumując, uwazam, ze mam tutaj bardzo korzystny matchup: na ball handlerow BMFa mam obroncow(Jrue/Butler), Nash jest ukrywany na Battierze, pomalowane zabezpieczaja Davis i Nene. 

 

W ataku:

Nash daje mi komfort prowadzenia ofensywy w każdych warunkach. Oczywiście opcja nr 1 są wariancje pick'n'rolli z Davisem i ball movement na słabej stronie. Nie wiem w jaki sposob BMF zamierza to bronić. Giannis najlepiej czuje się jako obrońca z pomocy, a nie na pickach. Aldridge może bronic Davisa w poscie, ale nie ma żadnych szans zdążyć do AD jeśli będzie choć o krok w złym miejscu, to nie ta szybkość. Davis ze swoim ball handlingiem i po stworzeniu takiej przewagi może grać na 2vs1 pod kosz, gdzie potrafi świetnie wymusić faule, wykończyć czy podać dalej. Trudno znaleźć lepiej pasującego gracza do Nasha. Nene daje świetne zasłony, co na weakside powinni wykorzystywać bardzo ruchliwi Jrue czy Butler. Lillard będzie tu dużym ciężarem, bo zwyczajnie zostanie na którejś zasłonie, albo nie ustoi komuś w drivie. 

 

Taki układ może spowodować wiele collapsów w obronie BMF i foul trouble Aldridga, co myślę, że wymusi zmianę na którą czekam, czyli wprowadzenie Tuckera do S5. Dla mnie to woda na mlyn bo mogę wprowadzić Porzingisa za Nene, co daje mi inny spacing i dodatkowe opcje w ataku. Giannis pewnie wtedy musialby pomagać od Łotysza, co samo w sobie jest już dyskusyjne, a jeśli Tucker zostałby na KP to jeszcze lepiej, bo ze swoim reach daje slaby contest. W obronie dalej mam zachowany rim protection, a Tucker nie jest w stanie wykorzystać w ataku braku kilogramów Łotysza. Zakładam, ze wtedy schodzi również Battier, bo granie nim jednocześnie z Tuckerem to zabójstwo dla Giannisa, a większość setów mogłoby się skończyć contested trójką Lillarda czy hard drivem Manu prosto w Davis czy KP. 

 

Na small ball Lillard/Manu/Battier/Giannis/Tucker odpowiadam Nash/Jrue/Butler/Davis/Porzingis. Dalej mam 2 rim protectorow na boisku, co jest koniecznością przy Giannisie, ale dodaje do tego perimeter spacing ze strony Łotysza i pewnie grałbym więcej early offense. 

 

Lillard i Manu będą pewnie stagerowani to jak któregoś z nich zastąpi Hinrich/Hayward to wtedy na zmianę wchodzi za Butlera/Jrue S-Jax, ale dalej zachowuje przy tym 2 wysokich na boisku. Jak już wcześniej wspominałem pierwszy wysokim z ławki będzie KP i wchodzi razem z S-Jaxem. Wychodzi z tego 3 lineup Nash/Butler/S-Jax/Davis/KP.

 

Doncic jest zmiennikiem Nasha, z lawki kryje Kirka. Jak jest na boisku z nim McDyess(zmiennik Davisa) to oczywiście grają kontynuację tego co S5, czyli picki.

 

Jak nie wyjdzie set play to iso Davis, Butler, Jrue, Doncic.

 

Zakładam, ze Sabonis nic nie pogra w tej serii, bo na boisku będzie caly czas kreator na picku na poziomie Nasha i Doncica, więc Litwin staje się w tej serii bezużyteczny. 

 

Czym zaskoczę przeciwnika? 

 

Moje S5, tzn. Nash/Jrue/Butler/Davis/Nene to może być zaskoczenie dla BMFa, bo jednak mocno stawiałem do tej pory na Porzingisa. Jest to zestaw z bardzo agresywnie broniącym obwodem oraz mocnym naciskiem na rim protection, co opowiada na zapotrzebowanie w tym matuchupie. Nene był wzięty właśnie na takie matchupy i liczę, że pomasuje się z LMA i zablokuje pomalowane z Davisem. 

 

X factor – Nene, który jak ma motywację to potrafi ustać w poscie większości wysokich, dać dobre rim protection oraz świetną efektywność w ataku. Początek meczu będzie bardzo ważny, jeśli Brazylijczyk postawi jakiegos tone-setter screena w 1 akcji, to wszystkim powinno być latwiej ;] 

 

Podsumowanie:

 

Uważam, że trafiłem na wyjątkowo korzystny matchup, gram z bardzo dobrym w defensywie zespołem, który jednak ma mocno ograniczony sufit w ataku. Po moich adjustments, zablokowaniu srodka, wiele akcji kończyłoby się contested jumperami Lillarda czy Manu. A co do Dame to z jego dyspozycją w PO to jest jak z rzutem monetą, na poziomie ATF to trochę mało. A w szerszym pojęciu: stawiam, na to ze ofensywa Nasha przy dzisiejszym sposobie grania oraz pace to więcej niż defensywa Giannisa i w związku z tym liczę na zwycięstwo w serii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do kiedy jest głosowanie? tak mniej więcej oczywiście :  )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, rw30 napisał:

do kiedy jest głosowanie? tak mniej więcej oczywiście :  )

Nie jestem komiszem, ale czasu jest raczej sporo. Druga para jeszcze nie wystartowala, co wiecej warto chyba poczekac na wieksza ilosc glosow. 
 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

well, widziałem Giannisa wczoraj a jakoś jak spojrzałem na listę nazwisk to przyszło mi skojarzenie choker do przynajmniej 3 bardzo istotnych nazwisk, tangiers ma swoje problemy, ale moim zdaniem ma tutaj też na tyle mocne argumenty aby przepchnąć to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4-3 na BMFa, przy czym żaden z tych zespołów to moim zdaniem nie jest poziom na finały tej zabawy. Ogólnie słabo widać tangiers pomyślał o ataku budując zespół, bo właściwie wszystko oparte jest na Nash - Davis ( tu wiadomo kosmos ) i graniu iso. Jrue i Butler? Nie ten poziom.

Sam fakt, że Giannis jako lider moim zdaniem wprowadza ten zespół do finałów ATFu, co nie wydarzyło się jeszcze w RL NBA pokazuje przeciętność obu teamów.

Lepszy fit i zawodnicy do zamykania spotkań na close games. Minimalnie więcej argumentów widzę po stronie BMFa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.