Skocz do zawartości
BMF

LeBron vs Jordan - tak na poważnie

Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był  

125 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był



Rekomendowane odpowiedzi

39 minut temu, julekstep napisał:

imho Jordano-loverzy powinni bronić używania SRS tak mocno jak tylko się da

bez tego Jordan wart jest 2 winy w RS i 1 win w PO względem Pete'a Myersa :)

Uli3.gif

27 minut temu, BullsFaN napisał:

Gdy Jordan grał ze świeżakami i faktycznie miał wpływ na ich rozwój to nie ma to znaczenia, bo przecież jeden to Grant a drugi to Pippen ale c*** tam, że potrzebowali czasu by stać się tymi nazwiskami

Jest to zwykła ignorancja.

W TOP Ever na innym miejscu byłby T-Maca, Carter, Pierce jakby to oni trafili do Shaqa i Jacksona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wpis mało koszykarski. Można nie czytać.

 

 

Ten temat niestety, jak to z takimi tematami bywa, niebezpiecznie zakręcił w stronę ataku dwóch przeciwstawnych obozów, gdzie te kwestie nie są na tym etapie kariery LBJ jeszcze do ostatecznego rozstrzygnięcia.

Pełno odnośników i wycieczek osobistych nie pomaga w dyskusji gdzie przerzucane są czasem już mało koszykarskie argumenty. W sumie jestem w stanie  w pełni zrozumieć stronę LBJ gdyż jest to gracz obecnie grający i on w czasie rzeczywistym trwania jeszcze kariery generuje emocje a dla fanów jego Talentu jest źródłem ekstazy i przyjemności a ostatni sukces oczywiście satysfakcji. Te emocje jako swoisty kicker argumentacji o lepszości gracza to oczywista oczywistość. Przecież pewne uwielbienie budowane jest z perspektywy doiznań a takie generowane są poprzez aktualne sezony NBA, emocje związane z kibicowaniem gdy nie zna się wyniku i potęgowane ostatecznym sukcesem. Jordan na tym tle to nudny relikt przeszłości gdzie wszystko wiadomo a poprzez różnicę wieku fanów NBA nie każdy przecież mógł oglądać "na żywo" popisy Jordana.

I tu dochodzę do clue wypowiedzi. Nie rozumień natomiast dlaczego fani LBJ odrzucają te wszystkie emocjonalne argumenty fanów Jordana zarzucając "uwielbienie" lat 90tych i adorację koszykówki tamtego okresu ze względu że ktoś tam był wtedy młody i pada zarzut błędnego mitologizowania tamtego okresu?

Z prostej logiki wynika parę istotnych dla mnie rzeczy:

fani starszej daty ( często przypisywani do obozu Jordana) mają lepszy materiał poznawczy w kontekście porównania obu zawodników poprzez prosty fakt że obu oglądali na żywo bez wiedzy o wyniku końcowym i obu mogą na spokojnie analizować na chłodno post factum - moim zdaniem BARDZIEJ PEŁNY MATERIAŁ PORÓWNAWCZY

fani młodszej daty ( dla których Jordan to relikt) mają o jeden materiał porównawczy mniej - ten z czasów Jordana na żywo. 

Dodatkowo tu zupełnie niezrozumiałe jest to dlaczego to przede wszystkim fanom Jordana zarzuca się NIEOBIEKTYWIZM poprzez fakt że oglądali na żywo Jordana za młodu. Przecież to jest odpowiednik obecnego oglądania za młodu na żywo LBJ przez fanów młodszego pokolenia? Co gorsza tylko jedna grupa z tych wymienionych może porównać te żywe odczucia. Fani LBJ ( młodsza część) mogę jedynie porównać z odtworzenia taśmy Jordana z LBJ ale to przecież tutaj istnieje największe ryzyko NIEOBIEKTYWIZMU właśnie poprzez to "nierówne" emocjonalne oglądanie vs z odtworzenia na sucho.

Zaraz padnie oczywiście argument, że Jordan jest należycie zweryfikowany poprzez takie bezemocjonalne obejrzenie tylko wtedy rodzi się kosmiczny moim zdaniem zarzut do weryfikacji LBJ. Tu grają emocje i z prostej zasady logiki najczęstszym możliwym błędem w tej sytuacji raczej będzie:

1. Przeszacowanie LBJ przez oglądanie na żywo  tylko jego względem Jordana

a czytając ten temat czytałem raczej zarzut do obozu Jordana

2. Przeszacowanie Jordana poprzez oglądanie go na żywo w latach młodzieńczych czyli mitologizowania złotej ery koszykówki.

tymczasem zarzut pada od grupy bez jednego ważnego elementu badawczego za to z dużym ryzykiem przeszacowania poprzez emocje po jednej stronie tylko.

To jest tak trochę z kimś kto na pytanie czy lepsze Chiny czy Korea odpowie Chiny bo w Korei nie byłem - jeżeli rozumiecie o co chodzi.

Zadam pytanie. Czy nie uważacie, że gracz grający obecnie/współcześnie poprzez wpływ emocjonalny i bonus w postaci emocji na żywo  zawsze będzie miał swoistego tie breakera? 

Oczywiście można odbić piłeczkę o "słabej" pamięci fanów Jordana ale dlatego służą wszystkiego rodzaju odtwarzania starych meczów. Więc dlaczego głównym zarzutem jest ten o błędnym uwielbieniu starego idola nie wiem. To nie starym fanom Jordana brakuje pełnego materiału porównawczego. Stąd z resztą przeceniać się dosyć często będzie Duranta czy Currego kosztem Magica czy Birda. A przecież każdy miał swój czas i epokę.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, ignazz napisał:

...

w skrócie, jak się komuś nie chce czytać:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

człowiek mem przemówił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, ignazz napisał:

człowiek mem przemówił.

aha jbc to wiedzcie tez (filmik tego nie ujal) ze ignazz w tym swoim dlugim poscie narzekal tez na wycieczki osobiste w tym temacie! xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LeBron powinien mieć po swojej stronie recency bias, ale gość jest zdecydowanie najbardziej krytykowanym koszykarzem w historii tego sportu, więc bardzo prawdopodobne, że za 15 lat będzie miał lepszą reputację niż ma teraz. Szczerze nie sądzę, żeby kilkanaście lat po jego końcu kariery ludzie dalej mieli energię, żeby przekonywać, że Mo Williams i Ilgauskas byli legit, a w tym momencie fakt, że LeBron dalej wygrywa jest pewnie wystarczającą motywacją. 

Tak że jak ludzie będą sobie po jakimś czasie porównywać 'in vacuum' Jordana i LeBrona, to będzie gorsze dla Jordana niż gdy ludzie porównują ich teraz. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fajny wywiadzik - polecam

ogólnie to jest fajny mindfuck że jeśli chodzi o podejście do tematu GOAT to:

MJ-loverzy są duuuuuużo gorsi niż LBJ-loverzy

za to jeśli chodzi o samych zainteresowanych to MJ zjada podejściem LBJa i generalnie odpowiada idealnie na pytanie o GOATa (ciekawe tylko czy to przez świadomość że aktualnie 90% gadających głów jest jego loverami)

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, julekstep napisał:

za to jeśli chodzi o samych zainteresowanych to MJ zjada podejściem LBJa i generalnie odpowiada idealnie na pytanie o GOATa (ciekawe tylko czy to przez świadomość że aktualnie 90% gadających głów jest jego loverami)

czyli jak ktoś uważa MJ-eja GOAT to z marszu jest jego loverem ? typowa teza hejtera 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Koelner napisał:

czyli jak ktoś uważa MJ-eja GOAT to z marszu jest jego loverem ? typowa teza hejtera 🤣

może być też hejterem LeBrona

pick your poison

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zadam pytanie aby uniknąć nieporozumienia: mnie ciekawi czy ten wpis wyżej to kolejny świetny zarzut? Bo jeżeli ktoś ma 90% poparcia to znaczy że jest gorszy?  bo taka minimalna sugestia unosi się w powietrzu.

13 minut temu, julekstep napisał:

 

ogólnie to ...

za to jeśli chodzi o samych zainteresowanych to MJ zjada podejściem LBJa i generalnie odpowiada idealnie na pytanie o GOATa (ciekawe tylko czy to przez świadomość że aktualnie 90% gadających głów jest jego loverami)

 

myślę że obecnie media mocniej wspierają LBJ niż kiedyś Jordana cjhoć i tak miałem przesyt kiedyś eM dzeja

serio Julek ja nigdy nie byłem loverem Jordana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, ignazz napisał:

zadam pytanie aby uniknąć nieporozumienia: mnie ciekawi czy ten wpis wyżej to kolejny świetny zarzut? Bo jeżeli ktoś ma 90% poparcia to znaczy że jest gorszy?  bo taka minimalna sugestia unosi się w powietrzu.

posłuchaj Jordana jak o tym mówi :)

jego pokolenie dziennikarzy + gracze wychowani 'na Jordanie' dominują teraz przekaz jako gadające głowy w TV :)

9 minut temu, ignazz napisał:

serio Julek ja nigdy nie byłem loverem Jordana

a ja LeBrona -> na potrzeby tematu trzeba się szufladkować 🤷‍♂️

9 minut temu, ignazz napisał:

myślę że obecnie media mocniej wspierają LBJ niż kiedyś Jordana cjhoć i tak miałem przesyt kiedyś eM dzeja

oj nie nie nie -> boom na MJa po powrocie był straszliwy + 'czasy' zdecydowanie faworyzują MJa w tym temacie (LBJ w czasach MJa nie miałby takiej presji od nastolatka za to MJ w czasach LBJa albo by musiał się męczyć i udawać albo by wywlekano wszystkie jego brudy i byłby marketingowo dużo gorszy dla ligi)

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, ignazz napisał:

zadam pytanie aby uniknąć nieporozumienia: mnie ciekawi czy ten wpis wyżej to kolejny świetny zarzut? Bo jeżeli ktoś ma 90% poparcia to znaczy że jest gorszy?  bo taka minimalna sugestia unosi się w powietrzu.

 

zostało ustalone , że jego przekonania wynikają z czystej przekory . odwracamy proporcję i "obrońca uciśnionych" wielbiłby Jordana

1 minutę temu, julekstep napisał:

oj nie nie nie -> boom na MJa po powrocie był straszliwy + 'czasy' zdecydowanie faworyzują MJa (LBJ w czasach MJa nie miałby takiej presji od nastolatka za to MJ w czasach LBJa albo by musiał się męczyć i udawać albo by wywlekano wszystkie jego brudy i byłby marketingowo dużo gorszy dla ligi)

nie bardzo. wiadomo ,że były głosy "Jordan wrócił - rozjebie wszystko" ale po porażce z Magic i w następnym sezonie nawet przy 72-10 były głosy ,że Magic mogą wygrać ponieważ zrobiło 60W a Shaq grał tylko w 54 meczach ( niezła konferencja ) plus Penny był kreowany na następcę skończonego Jordana .

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, ignazz napisał:

myślę że obecnie media mocniej wspierają LBJ niż kiedyś Jordana cjhoć i tak miałem przesyt kiedyś eM dzeja

Włącz sobie raz program SASa i Skipa (dwóch najpopularniejszych koszykarskich dziennikarzy), a potem napisz to samo.

18 minut temu, julekstep napisał:

jego pokolenie dziennikarzy + gracze wychowani 'na Jordanie' dominują teraz przekaz jako gadające głowy w TV :)

G6, Lakers wygrywają, blabla, 17th championship, przenosimy się do studia - i pierwsze (!) zdanie (chyba Rose'a): ~no, LeBron wygrał tytuł, wiadomo jaka teraz będzie dyskusja, ludzie którzy nigdy nie widzieli Jordana w akcji będą być może uważać, że to LeBron jest GOATem.

WTF. 

Edytowane przez BMF

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Koelner napisał:

nie bardzo. wiadomo ,że były głosy "Jordan wrócił - rozjebie wszystko" ale po porażce z Magic i w następnym sezonie nawet przy 72-10 były głosy ,że Magic mogą wygrać ponieważ zrobiło 60W a Shaq grał tylko w 54 meczach ( niezła konferencja ) plus Penny był kreowany na następcę skończonego Jordana .

to ze w 90's kazdy byl kreowany na nastepce Jordana tylko potwierdza jaki byl na niego boom :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, julekstep napisał:

to ze w 90's kazdy byl kreowany na nastepce Jordana tylko potwierdza jaki byl na niego boom :P

Niom ale nie był faworyzowany

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Koelner napisał:

Niom ale nie był faworyzowany

był bardziej faworyzowany względem poprzednich epok niż LBJ obecnie (były jakieś teksty Wilta o tym że by robił 60 ppg w tych soft 90's xD ale gadające głowy traktowały to jako ciekawostkę i anegdotkę a nie temat przewodni jak dzisiejsze rozkminy Skipa Baylessa o tym że 50-letni MJ by ograł 1 na 1 30-letniego Lebrona xD) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, julekstep napisał:

był bardziej faworyzowany względem poprzednich epok niż LBJ obecnie (były jakieś teksty Wilta o tym że by robił 60 ppg w tych soft 90's xD ale gadające głowy traktowały to jako ciekawostkę i anegdotkę a nie temat przewodni jak dzisiejsze rozkminy Skipa Baylessa o tym że 50-letni MJ by ograł 1 na 1 30-letniego Lebrona xD) 

pamiętam , że lata 80te dość mocno gloryfikowano z powodu pojedynków Celtics vs Lakers - Birds vs Magic. koło się zatacza 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ignazz napisał:

myślę że obecnie media mocniej wspierają LBJ niż kiedyś Jordana cjhoć i tak miałem przesyt kiedyś eM dzeja

 

Hahahahahaha. Dobre.

Chyba musisz wyjaśnić co masz na myśli pisząc "wspierają" bo nie było w historii sportu gracza, któremu media bardziej wchodziły w dupę za przeproszeniem niż Jordan.

Edytowane przez ttr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, ttr napisał:

Hahahahahaha. Dobre.

Chyba musisz wyjaśnić co masz na myśli pisząc "wspierają" bo nie było w historii sportu gracza, któremu media bardziej wchodziły w dupę za przeproszeniem niż Jordan.

Dokładnie. Jak większość dzieciaków wychowanych w 90's, Jordan był moim pierwszym koszykarskim idolem, ale z czasem się do niego bardzo zniechęciłem właśnie prze jego fanów/wyznawców i media. Robi mi się niedobrze od czytania, że Jordan robiłby w erze LeBrona 50 ppg, że Bulls 96 zesweepowaliby Warrios Kury i Duranta, że 90's to najlepsza dekada w historii NBA gdzie najciężej było zdobyć tytuł i DZIESIĄTKI tego typu bredni. LeBron też ma swoich fanbojów, ale tego się nawet nie da porównać. Nie da się tego porównać z żadnym sportowcem, nie tylko koszykarzem.

Dla mnie Jordan to dowód na to, że można być GOATem i jednocześnie być mocno przereklamowanym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy jak Steven Curry za rok zdobedzie majstra to wchodzi do tej rywalizacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.