Skocz do zawartości
BMF

LeBron vs Jordan - tak na poważnie

Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był  

125 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był



Rekomendowane odpowiedzi

1. Mieliśmy trochę szczęście, że LeBron sporo czasu spędził w c***owych organizacjach i teamach, a do tego LeBron-GM czasem rzucał kłody pod nogi LeBronowi-graczowi. Gdyby całą karierę spędził w jakiejś top-tier organizacji, liga nie nadawałby się do oglądania długimi latami zważywszy jak bardzo typ przerasta kogokolwiek innego.

2. Ciekawe ile jeszcze pociągnie na tym lub zbliżonym poziomie. Jest mega długa lista graczy, którzy w wieku 34-35 mieli "jeszcze spokojnie grać na dobrym poziomie X lat" po czym rok czy dwa później byli kompletnymi wrakami, ale to byli goście którzy już spadli z impactem i atletyzmem, a utrzymanie się na powierzchni miało zapewnić im "opieranie się na skillu". LeBron jak był tak dalej jest numerem 1 w lidze, dalej świetnie wygląda pod względem atletycznym i ma proven track record bycia terminatorem, więc jak nie trafi mu się jakaś freakowa kontuzja, która zaznaczyłaby początek końca, to kto wie, może jeszcze ze 4 lata okienka mu zostały?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślicie, że Lebron może mentalnie po tym sezonie gdzieś podświadomie zwolnić ? Po wygraniu tytułu w LAL mówić sobie, że już nie musi ? Czy to nie stosowne pytanie po takim sezonie i w przypadku takiego gościa ? Bo motywacja to też może być cholernie ważny czynnik ile jeszcze sezonów ma Lebron w "baku".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, darkonza napisał:

A nie moze być pierwsza runda PO?

Najlepiej daj RS i z kontuzją! Co się będziesz ograniczać :)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, ttr napisał:

Myślicie, że Lebron może mentalnie po tym sezonie gdzieś podświadomie zwolnić ? Po wygraniu tytułu w LAL mówić sobie, że już nie musi ? Czy to nie stosowne pytanie po takim sezonie i w przypadku takiego gościa ? Bo motywacja to też może być cholernie ważny czynnik ile jeszcze sezonów ma Lebron w "baku".

tacy goscie jak on nie zwalniaja

chyba ze sie polamie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, ttr napisał:

Po wygraniu tytułu w LAL mówić sobie, że już nie musi ?

Nie musi, ale może złapać ducha z Chicago. O problem braku motywacji byłbym spokojny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jordan postawił zajebiście wysoko poprzeczkę , LeBron może nawet jeszcze wyżej , kto będzie w stanie temu sprostać w najbliższych latach aby ich pobić ? mission impossible

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Koelner napisał:

kto będzie w stanie temu sprostać w najbliższych latach aby ich pobić ? mission impossible

przy sprzyjającym zdrowiu (i oczywiście mając support pozwalający walczyć o mistrza) na ten moment chyyyba tylko Doncic ma na to perspektywy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, airmax napisał:

przy sprzyjającym zdrowiu (i oczywiście mając support pozwalający walczyć o mistrza) na ten moment chyyyba tylko Doncic ma na to perspektywy

Jeszcze Grek jak pójdzie w ślady LBJ-a i zabierze swój talent do Miami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, dannygd napisał:

Najlepiej daj RS i z kontuzją! Co się będziesz ograniczać :)))

Moim zdaniem przegrana w pierwszej rundzie to większa porażka niż w finale, ale fani MJ-a wymyślili takie dziwne zasady ze jak przegrywasz w pierwszej drugiej rundzie to ujdzie, ale jak w finale (z teoretycznie silniejszym przeciwnikiem) o to juz niedopuszczalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, darkonza napisał:

Moim zdaniem przegrana w pierwszej rundzie to większa porażka niż w finale, ale fani MJ-a wymyślili takie dziwne zasady ze jak przegrywasz w pierwszej drugiej rundzie to ujdzie, ale jak w finale (z teoretycznie silniejszym przeciwnikiem) o to juz niedopuszczalne.

Tylko ze odpowiednikiem porażki w pierwszej rundzie Jordana jest brak awansu do PO jak już jesteśmy tak skrupulatni. A zespoły które wygrały race to PO z Cavs jakością nie grzeszyły. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, ignazz napisał:

Tylko ze odpowiednikiem porażki w pierwszej rundzie Jordana jest brak awansu do PO jak już jesteśmy tak skrupulatni. A zespoły które wygrały race to PO z Cavs jakością nie grzeszyły. 

Biorąc pod uwagę że w czasach przed 90 było mniej drużyn i do awansu wystarczał mocno ujemny bilans to chyba nie za bardzo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, ignazz napisał:

Tylko ze odpowiednikiem porażki w pierwszej rundzie Jordana jest brak awansu do PO jak już jesteśmy tak skrupulatni. 

jak już jesteśmy skrupulatni to mógłbyś pamiętać (już tu zwracano Ci na to uwagę) że w tamtych sezonach było w lidze dużo mniej ekip (a miejsc w PO tyle samo)

 

przecież Bulls Jordana dostali się do PO z bilansem 30-52....taki to był próg trudności wtedy

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mniej drużyn więcej talentu napakowanego w ekipach. Jakoś się to równoważy.  Dziś gdyby liga miała 20 drużyn byłoby łatwiej czy trudniej? 

A Chicago jak wiecie nie było destynacja wymarzona w 80 tych. LBJ sam sobie pozamienial kluby czego Jordan nie zrobił. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, ignazz napisał:

Mniej drużyn więcej talentu napakowanego w ekipach. Jakoś się to równoważy.  Dziś gdyby liga miała 20 drużyn byłoby łatwiej czy trudniej? 

Dokładnie , obecnie masz średnio 10 zespołów do nabijania statów jak Westbrook lub Hield albo Kuzma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, ignazz napisał:

Mniej drużyn więcej talentu napakowanego w ekipach. Jakoś się to równoważy.  Dziś gdyby liga miała 20 drużyn byłoby łatwiej czy trudniej? 

Jak chcesz ten talent dyskontować? To tak nie działa, pisane już było wiele razy. Elitarność/ilość talentu jest wprost uzależniona od ilości drużyn, dostepnosci i popularności gry, a nie od samej mniejszej ilości. Nie mylmy ligi samej w sobie od elitarnych rozgrywek jak np. Liga Mistrzów - choć i tu znalazło by się kilka za i przeciw. 

Co z tego jak masz mała ilość ale np. druga część talentu gra w ABA? Albo co z tego że połączysz te dwie organizacje jak nikt spoza USA grać w niej nie mógł? Albo jak porównać grę za oceanem z innym stylem z resztą świata?

Niby Dream Team pokazał moc, ale z drugiej strony wtedy na igrzyskach było mnóstwo zespołów z totalnej koszykarskiej dupy..., plus efekt postkomunizmu i większość brała udział w show bardziej w formie widza patrzacego niczym na Harleem Globtroters, a nie przeciwnika. Potem jedni powiedzą że już tak mocnego Dream teamu nie było - inni, że świat zaczął grać w kosza i mimo iż NBA jest coraz lepsza, to nikt już nie jedzie po autograf Jordana, Magica czy Birda, a wygrać mecz ,:)

Sukces i moc ligi zależą od wielu czynników, które muszą być na bieżąco zmieniane/dopracowywane - inaczej słowo elitarność szybko traci na wartości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, ignazz napisał:

Mniej drużyn więcej talentu napakowanego w ekipach. Jakoś się to równoważy.  Dziś gdyby liga miała 20 drużyn byłoby łatwiej czy trudniej? 

A Chicago jak wiecie nie było destynacja wymarzona w 80 tych. LBJ sam sobie pozamienial kluby czego Jordan nie zrobił. 

1. No może i trudniej, albo i nie. Chociaż James by nie musiał grać z ogórkami jak JR czy jeszcze z czasów pierwszych Cavs ze Snow'em czy innym Sasha Greyem, ups, Pavlovicem. Mozliwe, że miałby juz do ery Miami pierscionkow kilka. 

2. Nie zamieniał Jordan ale płakał jak mało kto przez co popadł w konflikt z Krauzem. Właśnie o to, że Ci mu nie dają wsparcia. Zresztą to był lepszy płaczek swego czasu niż moment Kobe Bryanta i jego transferem na pluton. I to nie mit, a fakty o którym nie powie Ci jakis mainstreamowy serial o nim. 

Edytowane przez KeepItDirty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, ignazz napisał:

Mniej drużyn więcej talentu napakowanego w ekipach. Jakoś się to równoważy.  Dziś gdyby liga miała 20 drużyn byłoby łatwiej czy trudniej? 

A Chicago jak wiecie nie było destynacja wymarzona w 80 tych. LBJ sam sobie pozamienial kluby czego Jordan nie zrobił. 

dziś MVP drugi raz z rzędu jest grajek z Europy

w top-3 DPOTY voting jest dwóch grajków z Europy

najlepszym graczem młodego pokolenia jest grajek z Europy

MVP ludzkich serc jest grajek z Europy

 

ale faktycznie wtedy było tyyyyyle talentu do napakowania w tych teamach xD

tyle że do PO swoje drużyny wprowadzały takie orły jak:

Mike Mitchell

Mike Gminski

Jeff Malone

Eddie Johnson

Mark Aguirre

Kiki Vandeweghe

 

a tu tylko wymieniłem liderów ppg PO teamów z jednego sezonu :) (85-86)

TALENT W OPÓR!

LEBRON BY 10 WINÓW W RS NIE UGRAŁ!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, julekstep napisał:

Mike Mitchell

Mike Gminski

Jeff Malone

Eddie Johnson

Mark Aguirre

Kiki Vandeweghe

 

Kiki był spoko , lepszy niż Fournier 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mark Aguirre tez na pewno lepszy niż Wspólliderzy zespołów z PO 2003-2005 którzy wyeliminowali LBJ. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.