Skocz do zawartości
Borys

Polityka w Polsce

Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, darkonza napisał:

I kto by decydował czy obecny (obecny za kilka miesiecy) poziom zachorowań jest bezpieczny do przeprowadzenia wyborów? Przecież wiadomo ze jak sondaże by były korzystne dla PIS to dla nich każdy poziom byłby dobry, a jak bylby korzystne dla opozycji to dla nich kazdy poziom zachorowań byłby idealny. Po kilku miesiącach mielibyśmy targi czy kopertowe, czy zwykłe i czy w ogóle wybory. Tak samo jak kilka meisiecy wczesniej

Wystarczyłby przepis w stylu ,,przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej po konsultacji z Głównym Inspektorem Sanitarnym może zarządzić w całości lub części wybory korespondencyjne na obszarze całego kraju lub jego części''.

Kilka miesięcy to naprawdę optymalny czas na przygotowanie takich wyborów zarówno pod względem prawnym jak i techniczno-organizacyjnym. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, jan.kowalski napisał:

Wystarczyłby przepis w stylu ,,przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej po konsultacji z Głównym Inspektorem Sanitarnym może zarządzić w całości lub części wybory korespondencyjne na obszarze całego kraju lub jego części''.

A ten główny inspekkorat to nie wiem przez kogo obsadzony, ale jak przez pis-owca to chyba jasne jak jego dowolny werdykt przyjełaby opozycja.

Po tych kilku miesiacach (wciaz nie znam podstaw do takiego akurat terminu) i tak by trzeba było na wszelki wypadek kopertowe szykowac i znów 70 baniek wydać, dodatkowo opozycja mogłaby się drzeć ze ten Inspektorat wydał zła decyzję ze już można "bo zdrowie Polaków ważniejsze" a jakby sie wybory odbyły na przełomie sierpnia/wrzesnia to odpowednik Brauna gadałby do pisiorków ze maja krew na rękach bo druga fala to przez wybory, ze zmarnowano cały wysiłek z wiosny gdy było mało zachorowań itp.

A tak nic z tego, po prostu pisiorki parły do wyborów w kazdy sposób "na teraz"  i nie mozna im manipulacji terminami zarzucić, nie mozna ze druga fala przez nich, jedyne co to te 70 baniek które i tak by trzeba było wydac szykując alternatywne wybory

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, darkonza napisał:

A ten główny inspekkorat to nie wiem przez kogo obsadzony, ale jak przez pis-owca to chyba jasne jak jego dowolny werdykt przyjełaby opozycja.

Po tych kilku miesiacach (wciaz nie znam podstaw do takiego akurat terminu) i tak by trzeba było na wszelki wypadek kopertowe szykowac i znów 70 baniek wydać, dodatkowo opozycja mogłaby się drzeć ze ten Inspektorat wydał zła decyzję ze już można "bo zdrowie Polaków ważniejsze" a jakby sie wybory odbyły na przełomie sierpnia/wrzesnia to odpowednik Brauna gadałby do pisiorków ze maja krew na rękach bo druga fala to przez wybory, ze zmarnowano cały wysiłek z wiosny gdy było mało zachorowań itp.

A tak nic z tego, po prostu pisiorki parły do wyborów w kazdy sposób "na teraz"  i nie mozna im manipulacji terminami zarzucić, nie mozna ze druga fala przez nich, jedyne co to te 70 baniek które i tak by trzeba było wydac szykując alternatywne wybory

Sasin rozgrzeszony 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Deltuś napisał:

Ale co ma Czarnek do życiu duchowego młodych ludzi? Do ludzi którzy w takim wieku o Bogu myślą 2 minuty tygodniowo? Strasznie naiwne jest to myślenie typu " jak zachęcić młodych do chodzenia do kościoła"? 

- Jezus w formie apki? 

- występ Ekipy podczas mszy? 

- 1GB dodatkowo internetu za udział w mszy? 

W PRL czy latach 90-tych młodzi ludzie też nie byli szczególnie uduchowieni, ale KK na skutek dobrego PRu potrafił tych ludzi do siebie przyciągnąć a potem zatrzymać ( w konsekwencji niemal każdy kościół był w niedzielę pełen).

Kościół ma ogólnie życie duchowe w pompie, zależy mu głównie na frekwencji na mszach, która przekłada się na konkretne zyski. A ta frekwencja stale się obniża i z pewnością ma na to wpływ dużo gorszy PR oraz działalność takich ludzi jak Czarnek, Jędraszewski czy Dziwisz, którzy nawet wierzących odstraszają od kościoła instytucjonalnego. 

 

Edytowane przez jan.kowalski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, darkonza napisał:

Po tych kilku miesiacach (wciaz nie znam podstaw do takiego akurat terminu)

Podstawy są trzy:

- lepszego terminu nie było, a kiedyś te wybory musiały się odbyć

- kilka miesięcy to optymalny czas na organizację wyborów, przeprowadzenie kampanii wyborczej itp

- łatwo byłoby uzyskać większość w parlamencie do takowego rozwiązania (w przeciwieństwie do wyborów w maju czy w 2022 roku)

Cytat

i tak by trzeba było na wszelki wypadek kopertowe szykowac i znów 70 baniek wydać, dodatkowo opozycja mogłaby się drzeć ze ten Inspektorat wydał zła decyzję ze już można "bo zdrowie Polaków ważniejsze" a jakby sie wybory odbyły na przełomie sierpnia/wrzesnia to odpowednik Brauna gadałby do pisiorków ze maja krew na rękach bo druga fala to przez wybory, ze zmarnowano cały wysiłek z wiosny gdy było mało zachorowań itp.

Nawet gdyby tak było to byłby to tylko konflikt polityczny jakich wiele. 

Cytat

A tak nic z tego, po prostu pisiorki parły do wyborów w kazdy sposób "na teraz"  i nie mozna im manipulacji terminami zarzucić, nie mozna ze druga fala przez nich, jedyne co to te 70 baniek które i tak by trzeba było wydac szykując alternatywne wybory

Kilka miesięcy przed wyborami ruszyłyby jedynie wstępne przygotowania do alternatywnych wyborów kopertowych. Czyli jakaś kasa byłaby zabezpieczona na ten cel, ale druk kart i cała reszta rozpoczęłaby się dopiero wówczas, gdyby była ostateczna decyzja o formie organizacji wyborów.

Zauważ, że w kwietniu 2020 roku były spore wątpliwości czy Poczta Polska da sobie radę z tymi wyborami, listonosze ostro przeciwko nim protestowali, zapowiadał się spory chaos organizacyjny. Przy przełożeniu wyborów PKW i Poczta miałyby kilka miesięcy na stworzenie jakiegoś sensownego planu działania. 

Ty ogólnie wychodzisz z założenia, że PiS działał w warunkach jakiegoś stanu wyższej konieczności i nie miał żadnej alternatywy, a przecież tak nie było. 

Edytowane przez jan.kowalski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Deltuś napisał:

Strasznie naiwne jest to myślenie typu " jak zachęcić młodych do chodzenia do kościoła"? 

- Jezus w formie apki? 

- występ Ekipy podczas mszy? 

- 1GB dodatkowo internetu za udział w mszy? 

A po co mają chodzić do kościoła skoro im to do życia nie jest potrzebne? Jak ktoś odczuwa potrzebę albo nacisk ze strony rodziny to se chodzi. Skoro Czesi mogą nie chodzić do kościoła i sobie świetnie z tym radzić to może zbawienny wpływ kościoła jest przereklamowany. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Deltuś napisał:

 

Póki co liczy się tylko to że nie będzie ustnych na maturze,a cała ta otoczka "Czarnek to podobno memMinister" to tylko ciebie rajcuje. 

Nie wiem jak szkoły ale jeśli chodzi o naukę to jest to memminister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, quevas napisał:

nie wierzę

ja tez

23 minuty temu, quevas napisał:

bez solidnego deszczu nie będzie urodziwej tęczy

zawsze mi sie ta tecza lgbt jakas podejrzana wydawala, dzieki za wyjasnienie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Deltuś napisał:

Jaki PR miał Kościół w PRL? Czas antenowy w radio i telewizji? 

   W społeczeństwie istniał silny kult Wojtyły, Popiełuszki czy Wyszyńskiego, a lokalny proboszcz to był celebryta. Co by nie mówić Kościół umiał w marketing. Oczywiście spore znaczenie miał też fakt, że KK i większość społeczeństwa miało wspólnego wroga czyli PZPR.

Cytat

Po co wysoka frekwencja na mszy skoro nie ważne czy będzie 50 czy 300 osób na tacę wrzucają ciągle te same osoby. 

Serio twierdzisz, że frekwencja na mszach nie przekłada się na wpływy do kościelnego budżetu? Do tego coraz mniej osób przyjmuje księdza po kolędzie czy płaci za sakramenty. 

Cytat

Czarnek, Jędraszewski odstraszający od KK to jest tylko i wyłącznie wersja tych "zatroskanych na Czerskiej". 

No wiadomka - jak taki młody człowiek (wychowany po katolicku albo neutralnie i niebędący katotalibem) posłucha Czarnka i Jędraszewskiego to na pewno stwierdzi, że KK to wspaniała instytucja. A jak jeszcze poczyta o Dziwiszu, McCarricku, Jankowskim, Matce Teresie, kościele w Kanadzie, kościele w Irlandii itp to jego wiara w kościół instytucjonalny tylko się umocni. :)

Zresztą to odstraszanie przez sam Kościół potwierdza popularność cenzopapy - kult JP2 był tak nachalny oraz irytujący, że młodzież w końcu zaczęła z tego kpić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, quevas napisał:

geneza rzeczy pięknych bywa zaskakująca

z tym pieknem to kwestia gustu jednak

nie kazdemu podchodza Rafalale i Margoty tego swiata :(

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, jack napisał:

A po co mają chodzić do kościoła skoro im to do życia nie jest potrzebne? Jak ktoś odczuwa potrzebę albo nacisk ze strony rodziny to se chodzi. Skoro Czesi mogą nie chodzić do kościoła i sobie świetnie z tym radzić to może zbawienny wpływ kościoła jest przereklamowany. 

Generalnie koncepcja ,,kościoła otwartego'' to niezły rak. Kościół zachował wszystkie te swoje konserwatywne zasady (włącznie z zakazem antykoncepcji i współżycia przed ślubem), ale ponieważ zależało mu na jak największej liczbie wiernych to przyjmował w swoje szeregi każdego jak leci. :)  

 

22 minuty temu, quevas napisał:

Życzę wszystkim, lecz przede wszystkim sobie, więcej rzeczowych argumentów w konfrontacji z marksizmem LGBT. To on jest zagrożeniem dla naszej cywilizacji i systemu wartości, a nie osoby będące na takiej czy innej diecie, o takiej czy innej orientacji seksualnej" - wyjaśnił"

Nic mnie nie śmieszy bardziej niż Pisowiec mówiący o systemie wartości. :) 

Edytowane przez jan.kowalski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, jan.kowalski napisał:

Generalnie koncepcja ,,kościoła otwartego'' to niezły rak. Kościół zachował wszystkie te swoje konserwatywne zasady (włącznie z zakazem antykoncepcji i współżycia przed ślubem), ale ponieważ zależało mu na jak największej liczbie wiernych to przyjmował w swoje szeregi każdego jak leci. :)  

 

Poza ślubem w kościele Kk nie ma nic ciekawego do zaoferowania młodemu człowiekowi czego nie znalazłby, gdzie indziej. A nawet jak komuś zależy na sukni to wystarczy dociągnąć do pierwszej komunii bo bierzmowanie da się szybko załatwić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, jack napisał:

Poza ślubem w kościele Kk nie ma nic ciekawego do zaoferowania młodemu człowiekowi czego nie znalazłby, gdzie indziej. A nawet jak komuś zależy na sukni to wystarczy dociągnąć do pierwszej komunii bo bierzmowanie da się szybko załatwić. 

W sumie to Polacy coraz bardziej się przekonują do ślubów cywilnych w plenerze jak na amerykańskich filmach. Te mroczne budynki kościołów z cierpiętniczymi obrazkami to głównie do pogrzebów się nadają. :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Deltuś napisał:

O tym właśnie pisałem, że nawet 20 lat temu młody człowiek bez Kościoła żył  nie był mu do niczego nie potrzebny. 

Tyle tylko, że taki człowiek przynajmniej poszedł na mszę w Wielkanoc, poszedł w Boże Narodzenie, po wejściu w dorosłość wziął ślub kościelny, ochrzcił dziecko czy przyjął księdza po kolędzie. Teraz młodzi nawet tego już nie chcą, bo widzą, że Kościół nachalnie wtrąca się do polityki czy edukacji, systemowo chronił pedofilię i promuje agresywną retorykę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, quevas napisał:

Prison Psychiatrist : And men?

Woof : What do you mean...?

Prison Psychiatrist : You have any sexual attraction towards men?

Woof : You mean if I'm a homosexual or something like that?

Prison Psychiatrist : Yeah.

Woof : Well, I wouldn't kick Mick Jagger out of my bed, but uh, I'm not a homosexual, no.

Let the sunshine in!

Chociaz na dzis dzien to ideologia LGBT poszla bardziej w strone transwestytow z transseksualnej Transylwanii :(

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Deltuś napisał:

Taaaa, a młodych to zawsze tak obchodziła polityka. Ale pierd***** głupoty. 

W wieku 17-20 lat jednak sporo osób się już interesuje. 

 

BTW: Żabka w niedzielę też będzie prawdopodobnie zamknięta. k****, czasem to jest jedyny dzień w tygodniu kiedy na spokojnie można złożyć większe zakupy, a teraz nawet po głupie picie trzeba będzie zapieprzać na stację benzynową. 

***** ***

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Deltuś napisał:

O tym właśnie pisałem, że nawet 20 lat temu młody człowiek bez Kościoła żył  nie był mu do niczego nie potrzebny. Dzisiejsza młodzież ma już totalnie wyjeb*** na wszystko. Teza że Czarnek odstrasza młodzież od kościoła to już wyższe LOL. 

Masz rację, kościół już dawno odstraszył młodych. A nie ma ich kto do kościoła pchać bo ich rodziców wiązał z kościołem w większości upór ich rodziców od których już są niezależni. A Czarnek utwierdza ich w przekonaniu, że dobrze zrobili ale przede wszystkim odpycha od PISu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, jan.kowalski napisał:

- lepszego terminu nie było, a kiedyś te wybory musiały się odbyć

Z jakiego powodu "za kilka miesiecy" jest lepszym terminem od tego który w końcu miał miejsce?

Za kilka miesiecy to tez np. październik - przecież w tym terminie by sie wybory nie odbyły, a gdyby terminem był np. 20 wrzesień, to rosnące zachorowania rozpoczęłyby dyskusje czy wybory maja być, czy nie maja, i w jakiej formie, to byłby dyskusje tuz przed wyborami i byłoby gadane:  "nie chcecie wyborów bo dyktatura", albo "chcecie wyborów, nie zwzajac na ścielącego sie trupa" w zaleznosci od tego jak by zdecydowano. A na koniec po roku by się pojawiały ekspertyzy (a moze i Ty byś tak mówił) ze wybory odbyły sie w terminie niekonstytucyjnym i nie było powodu do ich przełożenia.

2 godziny temu, jan.kowalski napisał:

- kilka miesięcy to optymalny czas na organizację wyborów, przeprowadzenie kampanii wyborczej itp

Przeciez kampania trwała, termin wyborów był znany i wszyscy kampanię wyborczą prowadzili.

2 godziny temu, jan.kowalski napisał:

- łatwo byłoby uzyskać większość w parlamencie do takowego rozwiązania (w przeciwieństwie do wyborów w maju czy w 2022 roku)

Nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzisz ze byłoby łatwiej, ale nawet gdyby, powtórze się, ustanowili wybory na jesień, termin się zbliża, trup się ściele i co wtedy? Znowu "na za kilka miesiecy"? kto by wyraził zgodę, kto by nie wyraził, kto by zarzucał ze demokracje zastąpiła dyktatura, kto ze politycy maja gdzieś zdrowie i zycie Polaków

2 godziny temu, jan.kowalski napisał:

Nawet gdyby tak było to byłby to tylko konflikt polityczny jakich wiele. 

Zawsze jest konflikt polityczny, ale zmienai sie jego natężenie,  pisiorki miały farta bo to ich parcie do wyborów skończyło sie najmniejszym możliwym konfliktem - o zmarnowane 70 baniek, wszystkie inne terminy skończyły by się dodatkowymi konflikatami z argumentami jak przytaczam powyzej, a wybory i tak moze by sie nie odbyły i byłyby znów przesuwane przy jazgocie politycznym rozkręconym na maksa

2 godziny temu, jan.kowalski napisał:

Kilka miesięcy przed wyborami ruszyłyby jedynie wstępne przygotowania do alternatywnych wyborów kopertowych. Czyli jakaś kasa byłaby zabezpieczona na ten cel, ale druk kart i cała reszta rozpoczęłaby się dopiero wówczas, gdyby była ostateczna decyzja o formie organizacji wyborów.

No i 1 wrzesnia podjęto by decyzję ze wybory normalne, a powiedzmy 30 wrzesnia w termin wyborów nie dałoby się normalnych przeprowadzić i co wtedy? Do kopertowych jesteśmy nie gotowi i Sasin dostaje po głowie ze tego nie przewidział a mógł się przygotować przecież na taka ewentualność teraz bby było gadane.

3 godziny temu, jan.kowalski napisał:

Ty ogólnie wychodzisz z założenia, że PiS działał w warunkach jakiegoś stanu wyższej konieczności i nie miał żadnej alternatywy, a przecież tak nie było. 

Były alternatywy, ale wszystkie gorsze.

Podchodzisz do tego tak ze widzisz wady rozwiązania które miało miejsce i bałagan który temu towarzyszył, ale warto dostrzec ze inne rozwiązania najprawdopodobniej spowodowałyby jeszcze większy bałagan i miałyby jeszcze wiecej wad. Przeciez ostatecznie dzięki uporowi pisiorków wybory odbyły sie w terminie jak należy i nikt im go nie podważyć, nikt nie moze im zarzucić ze Polacy sie przez wybory rozchorowali, jedyne co można zarzucić to ze mieli na szybkiego wiec nieudolnie przygotowywany plan B na który wydali 70 baniek.

Kazda inna alternatywa miała wiecej wad niz to co miało miejsce, a to ze za późno, a to ze przez koperty, a to ze miało być normalnie i znów sie nie odbyło bo druga fala itp., poszukiwanie szukać zalet innych rozwiązań zupełnie nie patrzac na to ze wad miałyby wiecej niz to co w rzeczywitosci miało miejsce. Jakiś nowy masowy  ultra - KOD, bo pisiorki wciaz przekładaja wybory, albo ten nowy KOD z powodu ze kopertowe zostały sfałszowane to wcale nie najgorsze co mogło mieć miejsce. Uważam ze za każdy inne termin dziś PIS dostawałby bardziej po głowie niż obecnie, bo ilośc niedociągniec czy miejsc gdzie jest okazja sie doczepić byłaby o wiele większa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, darkonza napisał:

Za kilka miesiecy to tez np. październik - przecież w tym terminie by sie wybory nie odbyły, a gdyby terminem był np. 20 wrzesień, to rosnące zachorowania rozpoczęłyby dyskusje czy wybory maja być, czy nie maja, i w jakiej formie, to byłby dyskusje tuz przed wyborami i byłoby gadane:  "nie chcecie wyborów bo dyktatura", albo "chcecie wyborów, nie zwzajac na ścielącego sie trupa" w zaleznosci od tego jak by zdecydowano. 

(...)

Nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzisz ze byłoby łatwiej, ale nawet gdyby, powtórze się, ustanowili wybory na jesień, termin się zbliża, trup się ściele i co wtedy? Znowu "na za kilka miesiecy"? kto by wyraził zgodę, kto by nie wyraził, kto by zarzucał ze demokracje zastąpiła dyktatura, kto ze politycy maja gdzieś zdrowie i zycie Polaków

(...)

No i 1 wrzesnia podjęto by decyzję ze wybory normalne, a powiedzmy 30 wrzesnia w termin wyborów nie dałoby się normalnych przeprowadzić i co wtedy? Do kopertowych jesteśmy nie gotowi i Sasin dostaje po głowie ze tego nie przewidział a mógł się przygotować przecież na taka ewentualność teraz bby było gadane.

Przecież we wrześniu i w pierwszej połowie października nawet szkoły i galerie handlowe normalnie działały. Na jakiej zatem podstawie twierdzisz, że wtedy nie było szans na przeprowadzenie wyborów? 

Tym bardziej, że można było rozłożyć wybory na dwa dni, wprowadzić maksymalny reżim sanitarny, umożliwić głosowanie korespondencyjne jak największej ilości osób itp. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, jan.kowalski napisał:

Przecież we wrześniu i w pierwszej połowie października nawet szkoły i galerie handlowe normalnie działały. Na jakiej zatem podstawie twierdzisz, że wtedy nie było szans na przeprowadzenie wyborów?

Spójrz na wykres:

https://www.worldometers.info/coronavirus/country/poland/

Kidawa nie przy takiej ilosci zachorowań powiedziała ze nie czas na wybory, jesienią było tych zachorowań wiecej niż w czerwcu. Skoro wiec w czerwcu było dla niej za dużo co powiedziałaby we wrześniu?

Powtarzam się w kołko, ale jeszcze raz:

1 .Ten kto by słabował w sondażach zaczałby mówić ze nie mozna wyborów teraz bo zachorowania zaczynaja ostro rosnąć. Jeśli byłby to PIS, to wtedy mielibyśmy "zamach na demokrację" i wprowadzenie dyktatury, a PIS by mówił ze nie chcieliscie wyborów wczesnym latem to jakim cudem teraz chcecie i dawaj nawalnka TVP kontra TVN

2. Jakby się wybory odbyły to przegrany naganiałby media ze to przez wybory dalsza eksplozja zachorowań i ze nowy prezydent poszedł na fotel po trupach. Policzyliby mu te trupy bo TVN wielu by przekrecił ze w Polsce zachorowania miał zostac na poziomie z wiosny 2020 ale PIS przez wybory zafundował nam pandemię. No chyba ze PIS by przegrał to wtedy TVP naganiałaby ze opozycja przez opóźnienei wyborów sprowadziła na nas pandemię.

3. Przegrana strona zaraz by wstawiła do mediów prawnika mówiacego ze przesuniecie wyborów z czerwca na wrzesień było jednak niekonstytucyjne i bez sensu skoro jesienią zachorowań wiecej więc w sumie te wybory nie powiny sie odbyć jesienią i w sumie on nie rozumie czemu nie odbyły sie w czerwcu w normalnym terminie gdy było bezpiecznie?

itp., itd

Właściwie powiedz co jest lepszego w wyborach we wrzesniu czy w październiku w porównaniu do wyborów w czerwcu?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.