Skocz do zawartości
Kubbas

Sezon NBA zawieszony

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, Kubbas napisał:

na prawde tak to odebrales?

przeciez to raczej jest glos poparcia, w jaki sposob widzisz szpilke w lebrona?

 - tutaj ktoś to dobrze wytłumaczył.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no zobaczymy, mi sie wydaje ze raczej propsy dla Lebrona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież on napisał, że to "only BUSINESS", w dodatku wielkimi literami, co jest oczywistą szyderą z podejścia LBJ (szczególnie w kontekście jego wcześniejszego poparcia dla protestów).

Wylewa się na negujących powrót NBA wiadro pomyj, a mnie się wydaje, że można to zrozumieć. Wyobraźcie sobie taki stan napięcia w Polsce, protesty na ulicach, walki w dodatku na tle rasowym, co ciężko nam sobie zmieścić w czerepach. I teraz ci bezpośrednio zainteresowani afroamerykanie mają pod kloszem zagrać w kosza, co mimo jakichś koszulek i innych aktów poparcia w naturalny sposób dostarczy wszystkim igrzysk i odwróci uwagę od problemu. Bo BUSINESS.

Analizowanie, jakie to może mieć skutki długofalowo itd. to fajna zabawa na forum, ale ci kolesie w USA zmagają się z poważnym problemem społecznym, tu i teraz. Nie mówię, że popieram, ale rozumiem, że to może być dla nich olbrzymi dyskomfort.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bynajmniej nie są to propsy dla LBJ-a, czekać tylko jak zaczną mówić, że LeBron nie jest już czarnym bratem, bo zamiast protestować woli grać, bo biznes. Tyle tylko, że James zdaje się rozumieć ten biznes lepiej niż reszta i wie, że długofalowo odmowa grania przyniesie więcej strat niż korzyści zarówno dla niego jak i pozostałych graczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może i być dyskomfort, tylko skoro są wąsko uprzywilejowano grupo wśród tej uciskanej społeczności to moim zdaniem lepiej kontynuować tę intratno pracę i przy okazji nagłaśniać czy robić coś dla problemu, a nie strzelać w stopę sobie, zaprzepaszczać lata pracy i obniżać wartość biznesowo (a co za tym idzie - długofalowo działać negatywnie na swój potencjalny wpływ na społeczeństwo - bo nie oszukujmy się, zawodowi czarni gracze lacrosee czy siatkówki plażowej nie są tak często w mediach obecni jak koszykarze NBA) no ale co ja tam wiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dwight też się wypowiedział:

 

Edytowane przez Pepis21

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Pepis21 napisał:

Dwight też się wypowiedział:

 

jeśli taki agent nie odróżnia to od too to  co się dziwić zawodnikom że nie rozumiejo ekonomii :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się będą tak zabawiać, to doprowadzą do lokautu, jakiego jeszcze nie widzieliśmy.
Od bardzo dawna mnie dziwi, że ogon może tak kręcić psem, ale niedługo może się to skończyć i przywrócony zostanie porządek.
Pracodawca zapewnił im warunki, płaci grube miliony, to powinni grać. Cały kraj ma stanąć?
Ja wiem, że z mojej perspektywy nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jak to jest teraz w USA, ta historia, napięcia, co się tam tli od zawsze.
Ale skoro NBA to pracodawca, załatwili im bezpieczne warunki, to do roboty albo polecieć ostro po kasie. Niech znów sobie tak nie schlebiają, że ich granie odwróci uwagę od ważniejszych problemów. Można manifestować, a mecz też obejrzeć albo olać.

Ale mogę się mylić i nie rozumieć skali tego, co się dzieje. Tam są jakieś postulaty, cele? Ale takie, które mogą być spełnione "na już". Bo przecież tam potrzeba jakiejś narodowej koncepcji na wielkie zmiany systemowe, a tego nie osiągną na poczekaniu z transparentami. Jakiejś rady pojednania narodowego :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Raczej lockoutu nie bedzie tylko nastepny sezon sie po prostu tez nie odbedzie

ogolnie wszedzie zawodnicy sa pojebani

Dana White w UFC robi gale normalnie, daje kazdemu zarobic w czasach gdzie niektorzy nie zarabiaja, nikogo nie zwolnil, nikomu nie obnizyl gazy za walke a zawodnicy chca wiecej hajsu i nie chca walczyc

takze.

 

Edytowane przez Kubbas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
48 minut temu, Szak napisał:

Pracodawca zapewnił im warunki, płaci grube miliony, to powinni grać. Cały kraj ma stanąć?
Ja wiem, że z mojej perspektywy nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jak to jest teraz w USA, ta historia, napięcia, co się tam tli od zawsze.
Ale skoro NBA to pracodawca, załatwili im bezpieczne warunki, to do roboty albo polecieć ostro po kasie. Niech znów sobie tak nie schlebiają, że ich granie odwróci uwagę od ważniejszych problemów. Można manifestować, a mecz też obejrzeć albo olać.

bardzo mi się nie podoba porównywanie pracy w organizacji typu NBA do normalnej pracy, i to abstrahując od tego czy w tym wypadku masz rację czy nie.

W wielu pracach jeśłi pracownik z jakiegokolwie powodu nie chce pracować, pracodawca może sobie znaleźć innych pracowników na miejsce tego który nie chce pracować. W NBA tak absolutnie nie jest. Dlatego też zawodnicy są tak 'mocni' w jakichkolwiek negocjacjach. Bo zwyczajnie są niezastąpieni, a z takim pracownikiem zawsze ciężko się negocjuje.

Więc to nie jest tak że 'polecieć po kasie' - bo jak zawodnik  z jakiegokolwiek powodu nie chce grać to cały biznes idzie fpiz-du.

 

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to mogli by nie kończyć tego sezonu. W normalnych okolicznościach sezon byłby już zakończony w zależności od ilości spotkań w finale.

Poziom emocjonalnego zaangażowania bliski zero.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

człowieku nie bluźnij, wszystko wskazuje na to że wygranie misia przez Rockets w tym roku to po prostu formalność a Ty takie farmazony walisz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To byłby trzeci tytuł z *

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Harden bez strip clubów i Westbrook bez domów mody rozwalo towarzystwo jak gnój po polu. Kto chce niech stawia gwiazdke, kto chce niech stawia koronę (no pun intented), I don't care 

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, rw30 napisał:

Harden bez strip clubów i Westbrook bez domów mody rozwalo towarzystwo jak gnój po polu.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakiś stripclub zorganizują na szybko, wezmą Myszkę Minnie, Kaczkę Daisy i Krowę Klarabellę to zrobią Hardenowi taki striptiz jakiego jeszcze nigdy nie widział.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby było jasne, dobrze wiem, że praca w NBA to co innego i tam zawodnicy stanowią mega o wartości produktu. To głównie dlatego mają taki wielki kawałek tortu jeśli chodzi o dochody. Liga to oni. Nikt nie będzie oglądal rozgrywek Inglesów z Caruso.

Ale z obserwacji wiem też, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Widzę jak przy podpisywaniu kontraktów szczypią się o każdy milion i obrażają, że mieliby zarobić 1/4 mniej za szansę gry o ponoć wymarzony tytuł. Tak więc dla nich kwestia finansów też ma znaczenie. Już nie mówiąc, ilu się spłucze zanim ujrzy na skroni pierwszy siwy włos.

Ich siła przetargowa jest więc duża, ale zachłanność i aspiracje (a za tym parcie na kasę) również. Im też by zależało, żeby nie wylecieć. Nawet jeśli już zarobili 100 i więcej mln. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Szak napisał:

Żeby było jasne, dobrze wiem, że praca w NBA to co innego i tam zawodnicy stanowią mega o wartości produktu. To głównie dlatego mają taki wielki kawałek tortu jeśli chodzi o dochody. Liga to oni. Nikt nie będzie oglądal rozgrywek Inglesów z Caruso.

Ale z obserwacji wiem też, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Widzę jak przy podpisywaniu kontraktów szczypią się o każdy milion i obrażają, że mieliby zarobić 1/4 mniej za szansę gry o ponoć wymarzony tytuł. Tak więc dla nich kwestia finansów też ma znaczenie. Już nie mówiąc, ilu się spłucze zanim ujrzy na skroni pierwszy siwy włos.

Ich siła przetargowa jest więc duża, ale zachłanność i aspiracje (a za tym parcie na kasę) również. Im też by zależało, żeby nie wylecieć. Nawet jeśli już zarobili 100 i więcej mln. 

W kontekście obecnej sytuacji kto może grać bardziej na czas - miliarderzy właściciele klubów, czy koszykarze, którym będą lecieć miesiące/lata przydatności koszykarskiej bez wypłat (a w przypadku ambitnych typu LeBron bez szans na tytuł i rekordy)? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, january napisał:

W kontekście obecnej sytuacji kto może grać bardziej na czas - miliarderzy właściciele klubów, czy koszykarze, którym będą lecieć miesiące/lata przydatności koszykarskiej bez wypłat (a w przypadku ambitnych typu LeBron bez szans na tytuł i rekordy)? 

 

 

właśnie nikt nie może czekać. Znowu przykładasz logikę Janusza z fabryki do NBA, a to bez sensu. 

Tak samo jak właściciele mogą czekać 3 lata przy negocjacji kolejnych CBA, ale nigdy tego nie (z)robią, wolą się ugiąć i zagrać sezon skrócony mniej lub bardziej ale zagrać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.