Skocz do zawartości
eF.

Kogo cenisz bardziej? PAYTON vs IVERSON

Ankieta, ankieta   

71 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Gdybyś miał do wyboru jednego z tych graczy, na którego byś postawił?

  2. 2. A skoro ankieta to okej, to lećmy dalej. Którego z nich cenisz bardziej?

  3. 3. VS to VS. Który z nich był lepszym defensorem?

  4. 4. Najlepszy sidekick ever to?

  5. 5. Kontuzje, niesportowy tryb życia, krótkie longevity. Którego z tych graczy szkoda najbardziej?



Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
31 minut temu, eF. napisał:

Oj tak, Grant Hill to był protoplasta LeBrona, który regularnie dostarczał 22/8/7 na dobrej skuteczności.

I nie był taki miękki na jakiego wyglądał. Do dzisiaj pamiętam tę spinę z Mourningiem, gdzie go położył na parkiet, a chwilę pózniej wykonał na nim dunka. Piękne. Swoją drogą Mourning miał do tego typu akcji pecha, hehe. Człowiek plakat. Też szkoda gościa, bo zdrowie nie pozwoliło mu grać na najwyższym poziomie, a to był świetny center, doskonały obrońca. Niestety w wieku 30 lat był już tylko solidnym rolesem.

 

Też tak go postrzegałem. Lebron rzeczywiście gra do niego podobnie. Może jego idolem jest Grant Hill wbrew temu co mówi o MJ. A co do twoich słów powyżej na temat tego co pisze czasami o starszej NBA to pewnie zasługa tego, że zacząłem oglądać NBA w 1991 roku i jednak lata 90' to największa moja miłość do tego sportu. hej, hej tu NBA w TVP. Oglądało się wszystko co było, a było tego niewiele.
Co tydzień mecz, gdzie było to tak zmontowane, że pokazywali najciekawsze akcje.
Później jedynie takie osoby jak Bryant i jemu podobni utrzymywali mnie przy tym sporcie.
Wtedy w TV w latach 90' pokazywali głównie całe finały, jakieś wybrane mecze playoff i niepełne mecze sezonu regularnego.
Dopiero w okolicach 2004-2006 roku nabyłem z torrentów ok 350 meczy całych Bulls z Jordanem. To dało mi pełen obraz,
że też jako młodszy nastolatek miałem Jordana za niemal Boga NBA właśnie przez te skróty w TV,  gdzie głównie pokazywali trafione rzuty, a nie pudła, ale był tylko człowiekiem. Obejrzałem wszystkie serie Bulls z playoff 1989-1993 i 1996-1998.  Na Youtube masz setki meczy, ale w formie 10 minutowych skrótów więc nie to samo.
W każdym razie nie ma przypadku, że właśnie gra Jordana i Pippena zaszczepiła we mnie miłość do tego sportu.
 

 

Edytowane przez Rodman91
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Rodman91 napisał:

Na Youtube masz setki meczy, ale w formie 10 minutowych skrótów

No chyba ze umiesz korzystac z youtube'a

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, julekstep napisał:

No chyba ze umiesz korzystac z youtube'a

Nie znajdziesz pewnie na Youtube wszystkich całych meczy z playoff 1989-1998 Bulls. Mimo wszystko jest przewaga skrótów.
Ale są osoby, które rzeczywiście ładne wstawili kolekcje np:
"Swish NBA" z sezonu 95/96 wstawił wszystkie mecze full oraz wiele finałów NBA.
https://www.youtube.com/channel/UCD3n4tsTQdMihwSPxirgiIg/playlists

"Scottie33Pippen" ma znów skróty.
https://www.youtube.com/user/Scottie33Pippen/playlists

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba sobie 2005 wrzucę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iverson może być bardziej hejtowany, ale z drugiej strony chyba nikt tak bardzo nie inspirował koszykarsko zawodników tamtego pokolenia jak Answer (po MJ-u). No bo kto nie chciał walić crossów jak Allen? Kto nie chciał wbijać się pod kosz jak Allen? Kto nie chciał grać będąc połamany od stóp do głów jak Allen? To on też rozpoczął modę na rękawy, opaski i inne pierdoły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Iverson był lepszy. gdy w końcu dostał jakieś wsparcie ofensywne (epizod w denver), to pokazał, że potrafi być efektywnym high volume scorerem.

z kolei Payton, to mam wrażenie sporo zyskał na graniu z Kempem. defensywa sonics na nim właśnie była oparta i gdy odszedł, to się posypało, więc reputacja Garego jako super defensora jest raczej przesadzona. znaczy na pewno jest, bo prime Mutombo, Drob, Hakeem, Ewing oraz Zo, a tu jakiś guard dostaje DPOTY. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

widać że małolaty na forum . Iverson to nie koszykarz to fenomen kulturowy 

6 godzin temu, Rodman91 napisał:

Też tak go postrzegałem. Lebron rzeczywiście gra do niego podobnie. Może jego idolem jest Grant Hill wbrew temu co mówi o MJ. 

dobranoc.

1 minutę temu, lorak napisał:

 

z kolei Payton, to mam wrażenie sporo zyskał na graniu z Kempem. defensywa sonics na nim właśnie była oparta i gdy odszedł, to się posypało, więc reputacja Garego jako super defensora jest raczej przesadzona. znaczy na pewno jest, bo prime Mutombo, Drob, Hakeem, Ewing oraz Zo, a tu jakiś guard dostaje DPOTY. 

dostał za trashtalking , fame i jak na PG mógł bronić do SF . to się ceni

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli gada Kobe a od lat podziwiał skrycie spurs. 

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.