Skocz do zawartości
RonnieArtestics

Coronavirus

Rekomendowane odpowiedzi

32 minuty temu, fluber napisał:

Żeby moja teza była prawdziwa, wystarczy, że 1 na 200 osób zarazi się od osoby bez maseczki na pysku

Nie do końca, bo wcale nie jest pewne czy nosząc maseczkę ta osoba również by nie zaraziła tę 1 na 200 osób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Sebastian napisał:

Problem w tym, że jak porównujemy statystyki to śmiertelność z powodu Covidu mamy porównywalną lub niewiele mniejszą niż tam gdzie większości naszych ograniczeń nie wprowadzono. Do tego u nas mamy już około 10 tys ofiar, które umarły bo ich nie leczono na inne choroby. A przecież to wierzchołek góry lodowej - konsekwencje dopiero na nas spadną. Brak diagnostyki i właściwego leczenia przez ponad rok dopiero się odbije. A co z otyłością jaką spowoduje pozostanie w domach u dzieci i opiekunów ? 

 

Z tych osób, które zmarły bo ich leczenie zostało ograniczone przez obostrzenia covidowe część i tak by zmarła, gdyby nie stosować obostrzeń. Gdyby obostrzenia były modelowe to wyniki byłyby lepsze. Ale u nas jest nawet problem z głupim zakładaniem maseczek w sklepie, czymś co nie jest żadnym wysiłkiem. Zerowym. 

I pewnie będzie się za nami ciągnąć brak diagnostyki w ciągu minionego roku. Ale z ta otyłością to już jest wymówka. Lasy zamknęli na chwilę. Dzieciaki trenują, z przerwami na treningi indywidualne ale ci co chcą to jeszcze nadrabiają. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, karpik napisał:

Nie do końca, bo wcale nie jest pewne czy nosząc maseczkę ta osoba również by nie zaraziła tę 1 na 200 osób.

Yyy, w sensie ze nie wiadomo czy i w jakim procencie maseczka chroni przed zarazeniem? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Sebastian napisał:

Problem w tym, że jak porównujemy statystyki to śmiertelność z powodu Covidu mamy porównywalną lub niewiele mniejszą niż tam gdzie większości naszych ograniczeń nie wprowadzono. Do tego u nas mamy już około 10 tys ofiar, które umarły bo ich nie leczono na inne choroby. A przecież to wierzchołek góry lodowej - konsekwencje dopiero na nas spadną. Brak diagnostyki i właściwego leczenia przez ponad rok dopiero się odbije. A co z otyłością jaką spowoduje pozostanie w domach u dzieci i opiekunów ? 

 

Ale to czy rząd dobrze zarządza krajem w czasie epidemii nie wnosi chyba nic do tematu czy w miejscach zamkniętych gdzie są inni ludzie należy maski nosić czy nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, fluber napisał:

Yyy, w sensie ze nie wiadomo czy i w jakim procencie maseczka chroni przed zarazeniem? 

Maseczka nie chroni przed zarażeniem, tylko ogranicza zarażalność, osoby z maseczkami również transmitują wirusy, tylko w mniejszym stopniu niż te bez.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Pepis21 napisał:

Nie wiedziałem, że wirusy to ciecz

Ale wiedziałeś ze przenoszą się droga kropelkową czy to też nie bardzo? 

9 minut temu, Pepis21 napisał:

 ale jeżeli na mnie nasikasz (pomijam, że strumieniem sików można samemu sterować) to nasikasz mi na ubrania, które są moją warstwą zabezpieczającą tak jak maseczka na twarzy tego pana.

Nom, i pewnie zareagowalbys gorzej niż ten pan:) 

9 minut temu, Pepis21 napisał:

 

No to masz, zakazi 1 osobę (która wcale nie musi od razu umrzeć) na 200 a w tym samym czasie pijany kierowca może zabić pięcioosobową rodzinę wjeżdżając im na czołówkę. Kto w takiej sytuacji stwarza większe zagrożenie?

Wszyscy pijani kierowcy w Polsce zabijają 265 osób rocznie. Ja operuje na statystykach a nie na pi****leniu że jedna osoba bez maseczki może zarazić dziesiec osób a pijany kierowca wrócić bezpiecznie do domu. 

1 minutę temu, karpik napisał:

Maseczka nie chroni przed zarażeniem, tylko ogranicza zarażalność, osoby z maseczkami również transmitują wirusy, tylko w mniejszym stopniu niż te bez.

No oczywiście że tak i dlatego może mi pomożesz wyjaśnić Pepisowi dlaczego w tej sytuacji obie osoby powinny nosić maskę a nie tylko jedna? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Sebastian napisał:

Problem w tym, że jak porównujemy statystyki to śmiertelność z powodu Covidu mamy porównywalną lub niewiele mniejszą niż tam gdzie większości naszych ograniczeń nie wprowadzono. 

To akurat nic nadzwyczajnego, że śmiertelność tej samej choroby~const. Jakość i dostępność służby zdrowia jest w małym stopniu w stanie sterować tym wskaźnikiem.

Edytowane przez starYfaN

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, fluber napisał:

No oczywiście że tak i dlatego może mi pomożesz wyjaśnić Pepisowi dlaczego w tej sytuacji obie osoby powinny nosić maskę a nie tylko jedna? :)

Nie mam zamiaru, próbuję Tobie wytłumaczyć, że Twoje wyliczenia są bez sensu :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, karpik napisał:

Nie mam zamiaru, próbuję Tobie wytłumaczyć, że Twoje wyliczenia są bez sensu :P

To nie są żadne wyliczenia:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, fluber napisał:

Ale wiedziałeś ze przenoszą się droga kropelkową czy to też nie bardzo?

Nom, ale one same w sobie cieczą nie są.

31 minut temu, fluber napisał:

Nom, i pewnie zareagowalbys gorzej niż ten pan:)

Zmieniłbym spodnie i poszedł dalej. To jest ta różnica.

31 minut temu, fluber napisał:

Wszyscy pijani kierowcy w Polsce zabijają 265 osób rocznie. Ja operuje na statystykach a nie na pi****leniu że jedna osoba bez maseczki może zarazić dziesiec osób a pijany kierowca wrócić bezpiecznie do domu.

Pi%#%enie, które zacząłeś Ty nie podpierając tego statystykami ;)

31 minut temu, fluber napisał:

No oczywiście że tak i dlatego może mi pomożesz wyjaśnić Pepisowi dlaczego w tej sytuacji obie osoby powinny nosić maskę a nie tylko jedna? :)

Zacytuję samego siebie:

2 godziny temu, Pepis21 napisał:

Pamiętaj też, że maska zmniejsza ryzyko a nie je całkowicie eliminuje, więc osoby w maskach również są potencjalnymi zabójcami.

A nosząc maskę chronisz się też częściowo przed innymi a nie tylko w innych przed sobą co podałem wstecz cytując medonet.

 

Edytowane przez Pepis21

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomijając czy nakaz w aspekcie prawnym jest prawidłowy, pomijając czy noszenie maseczek jest skuteczne czy też nie, przed każdym sklepem jest nakaz lub prośba o wejście tylko w maseczce. 

Jeżeli ktoś go nie respektuje w imię dziwnie postrzeganej wolności to jest po prostu chamem. Jeżeli ktoś przychodzi do czyjegoś mieszkania to albo respektuje zasady panujące w tym mieszkaniu albo od razu wychodzi. 

Współczuję takiego pojmowania wolności, choć myślę, że te osoby nawet nie zastanawiają się czym jest wolność tylko rzucają pustymi słowami. 

Wolność nie oznacza robienia czego się żywnie podoba. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@fluber

Moim zdaniem przykładasz mocną wage do jednak drobiazgu. 

Ogólnie przyczyny pandemii oraz jej rozmiarów w Polsce prędzej bym upatrywał

A - Że wciąz ogólna higiena Polaków lezy i kwiczy i wciąż mało kto myje dłonie cały czas

B - Że jeszcze nie widziałem fryzjera czy dentysty któy by deyznfekował fotel pomiędzy klientami

C- Że w zakładach pracy nadal mało jest maseczek i znam kilka nawet dużych firm gdzie jak pracodawca miałby kupić maseczki dla pracowników to by dostał spazmów. Oczywiście nie zawsze się da wprowadzić maseczki bo praca w cieple praktycznie to uniemożliwia ale da się np wprowadzić taki cykl chodzenia na stołówke by jednak zawsze był tam dystans społeczny. By maski były obowiązkowe w miejscach wspólnych

D- Że służba zdrowia choć zaszczepiona w całości to jednak nadal żyje na teleporadach co jest absurdem . Skupiono się tylko na Covidzie a zaniedbano  wiele innych obszarów

E- Że nikt nie sprawdza osób wracających z zagranicy. Nikt im nie robi testów .Nikt ich nie spisuje . Poza tymi którzy wracają samolotami choc znam takich co wrócili z wakacji i nikt ich nie spisał i mogli następnego dnia iść do pracy ( nie poszli bo uznaliśmy ,że lepiej jak wezmą jeszcze tydzień home office)

Na Zachodzie szkoły są otwarte u nas nie a to jednak u nas jest więcej przypadków. Przyczyn jest wiele i to by wymagało dogłębnej analizy ale Środkowa Europa już wygladała źle w czasie drugiej fali a w trzeciej całkowicie poległa i to mimo ,że u nas szczepienia szły szybciej niż w takiej Francji np. Ty uznałeś ,ze winni są antymaseczkowcy a moim zdaniem jest wiele poważniejszych przyczyn. Dla mnie są na równi z pijanymi kierowcami. Potencjalnie bardzo niebezpieczni . Osobiście chodzę w każdym zamkniętym pomieszczeniu w maseczce a nawet jeśli przemieszczam się między wydziałami to mam ją na sobie ale jak porównuje nasz lockdown z taką Belgią , Francją czy Hiszpanią to mam wrażenie ,że u nas coś mocno poszło nie tak 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, ely3 napisał:

@fluber

Ty uznałeś ,ze winni są antymaseczkowcy a moim zdaniem jest wiele poważniejszych przyczyn. 

Jeżeli zrozumiałeś z moich wypowiedzi że winnymi całego tego kryzysu są antymaseczkowcy to mnie po prostu źle zrozumiałeś:) 

Ja się tylko odnosilem do tego dlaczego równie uzasadnione jest reagowanie na pijanego kierowcę co na antymaseczkowca w zamkniętym pomieszczeniu i nic ponad to:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słynne godziny dla seniorów działały tak ,że wtedy sklepy były i tak puste za to przed 10 była ogromna kumulacja. Seniorzy chodzili  i tak w godzinach do których byli przyzwyczajeni tj rano albo między 8 a 10 a lud pracujący z biur biegł do sklepu by zdążyć przed 10.. Efekt był naprawde dokładnie odwrotny od zamierzonego

1 minutę temu, fluber napisał:

Jeżeli zrozumiałeś z moich wypowiedzi że winnymi całego tego kryzysu są antymaseczkowcy to mnie po prostu źle zrozumiałeś:) 

Ja się tylko odnosilem do tego dlaczego równie uzasadnione jest reagowanie na pijanego kierowcę co na antymaseczkowca w zamkniętym pomieszczeniu i nic ponad to:) 

Jeśli Fluber porównujesz z jednej strony liczbę wszystkich zgonów Covid a z drugiej liczby ofiar pijanych kierowców to jednak źle to napisałeś 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, ely3 napisał:

 

Jeśli Fluber porównujesz z jednej strony liczbę wszystkich zgonów Covid a z drugiej liczby ofiar pijanych kierowców to jednak źle to napisałeś 

Chodziło mi o to, że wystarczy, że jeżeli bardzo niewielka część z tych zgonów jest spowodowana przez antymaseczkowców, to to wystarczy, żeby stwierdzić, że powodują więcej zgonów niż pijani kierowcy, I nic ponad to:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tylko nie wiemy czy tak naprawdę jest to wiecej czy nie . Bo nie ma takich danych a źródła zakażeń sa jednak w innych obszarach.. Jakiś udział może być ale coraz trudniej mi zrozumieć co w Polsce idzie nie tak ,że mamy tak złe wyniki. Tak samo zresztą Węgrzy czy Czesi

Szczepienia pewnie pomogą ale nie wyobrażam sobie sytuacji w której co roku nasz kraj w całości się będzie szczepił. Finansowo tego nie udźwigniemy a jak widać po Izraelu starszych ludzi  i tak to finalnie nie uchroniło przed zgonami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, ely3 napisał:

Jakiś udział może być ale coraz trudniej mi zrozumieć co w Polsce idzie nie tak ,że mamy tak złe wyniki. Tak samo zresztą Węgrzy czy Czesi

W Czechach nie ogarnięto, że przepisy prawa forują chorujących chodzących do pracy. Wszystkie 3 fale to błędy popełnione przy obostrzeniach.

W Polsce to kwestia nieprzestrzegania zaleceń, błędnych decyzji z lutego (zniesienie obostrzeń).

39 minut temu, ely3 napisał:

Szczepienia pewnie pomogą ale nie wyobrażam sobie sytuacji w której co roku nasz kraj w całości się będzie szczepił.

W Stanach co roku szczepi się 30% na grypę. Rozumiem, że w Polsce 60% przez 2-3 lata to jest temat nie do zrealizowania?

39 minut temu, ely3 napisał:

Finansowo tego nie udźwigniemy a jak widać po Izraelu starszych ludzi  i tak to finalnie nie uchroniło przed zgonami

Niby czego? Może w końcu Janusz kombinator nauczy się konsekwencji, higieny, odpowiedzialności.

Ale zanim Janusz zauważy związek przyczynowo-skutkowy, musi przez długi czas konsekwentnie dostawać po torbie.

 

Fluber ma pełną rację w kwestii odpowiedzialności nieodpowiedzialnych ludzi. Nadliczbowych zgonów >100 k. To więcej niż udział w wypadkach wszystkich pijanych kierowców w kraju w historii.

Brak maski, to kompletny brak odpowiedzialności, nieprzystosowanie do istnienia w społeczeństwie, braki empatyczne. I to bez względu na przekonania.

Do demokracji też trzeba dorosnąć.

Edytowane przez starYfaN

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, blackmagic napisał:

Ale to czy rząd dobrze zarządza krajem w czasie epidemii nie wnosi chyba nic do tematu czy w miejscach zamkniętych gdzie są inni ludzie należy maski nosić czy nie?

 Problem w tym, że rząd wprowadzając przy okazji mnóstwo bezsensownych decyzji powoduje u ludzi także zlewanie masek. Tak ten mechanizm działa. Gdyby rząd wprowadził konieczność noszenia maseczek w miejscach zamkniętych i rękawiczek jednorazowych w sklepach spożywczych ale nie zamykał siłowni, sklepów, fryzjerów itp to ludzie chętniej by się stosowali do nakazu noszenia maseczek. A tak to rząd głupimi decyzjami powoduje, że niektórzy w ogóle ignorują jego nakazy. Rząd sam miesza ludziom w głowach i takie mamy efekty. 

Tak więc jeśli pytasz czy to jak rząd zarządza krajem w czasie epidemii ma wpływ na to czy ludzie powinni nosić maski w pomieszczeniach to odpowiedź brzmi nie. 

Jeśli jednak spytasz czy to jak rząd zarządza krajem w czasie epidemii ma wpływ na to czy ludzie wierzą w to, że maski w pomieszczeniach pomagają to odpowiedź brzmi tak. 

2 godziny temu, jack napisał:

Z tych osób, które zmarły bo ich leczenie zostało ograniczone przez obostrzenia covidowe część i tak by zmarła, gdyby nie stosować obostrzeń. Gdyby obostrzenia były modelowe to wyniki byłyby lepsze. Ale u nas jest nawet problem z głupim zakładaniem maseczek w sklepie, czymś co nie jest żadnym wysiłkiem. Zerowym. 

I pewnie będzie się za nami ciągnąć brak diagnostyki w ciągu minionego roku. Ale z ta otyłością to już jest wymówka. Lasy zamknęli na chwilę. Dzieciaki trenują, z przerwami na treningi indywidualne ale ci co chcą to jeszcze nadrabiają. 

A część pewnie przeżyłaby zakażenie Covidem bo leczenie mieliby silniejsze organizmy. Problem z zakładaniem masek były totalnie marginalny (w sensie sporadyczności przypadków)   gdyby rząd potraktował ludzi poważnie. 

Sporo dzieciaków w ogóle nie ćwiczy a w-f w szkole był ich jedyną formą aktywności. Teraz tego nie ma. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.