Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, StaryFan napisał:

Prawie 300 przypadków rano, jakieś grube puknięcie dzisiaj. Jak po 17 będzie podobnie, to będzie dyskusja nie o odmrażaniu, a zamrażaniu.

Czas przestać patrzeć na liczbę zainfekowanych, bo to do niczego nie prowadzi. Doniesienia z całej Europy i Stanów są jasne - zainfekowanych jest o wiele, wiele więcej niż statystyki mówią. Im więcej będzie testów, tym więcej oficjalnie zainfekowanych. Jak nagle zrobimy 100 tys. przypadkowym "zdrowym" ludziom to wynik będzie zapewne zbliżony do procentów tych pozytywnych testów, które były do tej pory wykonywane. Więc mnie o wiele mniej niż liczba zainfekowanych interesuje liczba zgonów. I to będzie mówiło o wiele więcej o wymiarze tego wirusa niż zainfekowani.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś dla fanów maseczek:

Cytat

Aktuell sind es in Jena bei 108 000 Einwohnern 155 Infizierte. 103 sind bereits genesen. Hier gilt die Pflicht seit knapp zwei Wochen in Bussen, Bahnen und Supermärkten, seit einer Woche auch an der Arbeitsstätte.

Und es scheint zu wirken – die Saalestadt zählt seit bereits acht Tagen keine Neuinfektionen!

W Jenie wprowadzili nakaz zakrywania buzi i nosa dwa tygodnie temu w komunikacji miejskiej, w sklepach itp, a od tygodnia w pracy gdzie nie ma warunków do utrzymywania odległości min. 1,5 metra pomiędzy pracownikami. Warunki dot. przemieszczania się itp. mają praktycznie identyczne jak u nas i od 8 dni nie mają żadnej nowego przypadku zachorowania.

108 tys. mieszkańców, 155 zarażonych, 103 ozdrowiałych.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Zdzich napisał:

Więc mnie o wiele mniej niż liczba zainfekowanych interesuje liczba zgonów. I to będzie mówiło o wiele więcej o wymiarze tego wirusa niż zainfekowani

Dokładnie. Pytanie tylko kiedy (jeśli w ogóle) zaczną je dobrze liczyć.. ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, dannygd napisał:

Dokładnie. Pytanie tylko kiedy (jeśli w ogóle) zaczną je dobrze liczyć.. ;) 

Dobrze to znaczy jak? Tak jak Włosi, czyli wszyscy do jednego worka pod tytułem COVID-19 jeśli byli zakażeni, ale zmarli np przez zawał serca, czy tak jak Niemcy, że tylko tych, którzy umarli bez chorób współistniejących?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 minut temu, kucio napisał:

Dobrze to znaczy jak?

Moim zdaniem jak był zakażony COVID-19 i umiera na chorobę z nim powiązaną, to to powinno być ujęte w statystyce. To, że miał słabsze serce, wątrobę czy płuca bo chorował wcześniej nie ma znaczenia. 

PS. No i ważne - powinni pobierać próbki od zmarłych nie zdiagnozowanych wcześniej...

Edytowane przez dannygd
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, dannygd napisał:

Moim zdaniem jak był zakażony COVID-19 i umiera na chorobę z nim powiązaną, to to powinno być ujęte w statystyce. To, że miał słabsze serce, wątrobę czy płuca bo chorował wcześniej nie ma znaczenia. 

No to tak jest w Polsce. Podaje się, że zmarły miał COVID-19 i choroby współistniejące. Jeśli jakieś dane są „ukrywane” to kwestia wypisu aktu zgonu wystawionego przez lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Roger napisał:

Coś dla fanów maseczek:

W Jenie wprowadzili nakaz zakrywania buzi i nosa dwa tygodnie temu w komunikacji miejskiej, w sklepach itp, a od tygodnia w pracy gdzie nie ma warunków do utrzymywania odległości min. 1,5 metra pomiędzy pracownikami. Warunki dot. przemieszczania się itp. mają praktycznie identyczne jak u nas i od 8 dni nie mają żadnej nowego przypadku zachorowania.

108 tys. mieszkańców, 155 zarażonych, 103 ozdrowiałych.

Nie po to naród z kolan wstał, by teraz nosić jakieś lewackie wynalazki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, kucio napisał:

No to tak jest w Polsce.

Nie jest tak.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Zdzich napisał:

Czas przestać patrzeć na liczbę zainfekowanych, bo to do niczego nie prowadzi. Doniesienia z całej Europy i Stanów są jasne - zainfekowanych jest o wiele, wiele więcej niż statystyki mówią. 

O tym już wszyscy wiedzą. W statystyce przeważnie lądują ludzie o objawami, z kwarantann itd. Przecież osoby chorujące, nie kiszą CV w domu.

W niczym nie zmiana to faktu, że wzrost chorujących, przełoży się na wzrost przypadków bezobjawowych i dalej na wzrost przypadków z objawami i tak w kółko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zawsze brakuje rzetelnego zrodla i przedewszystkim kiedy te donacje byly zebrane, zebysmy chociaz mogli zobaczyc, jaka byla oficjalna liczba zakazonych w danym okresie/dniu/tygodniu.

jesli te 3% byly w okolocach tego 19 marca albo wczesniej, czyli jak mieli <1500 zdiagnozowanych, szpitalnuch przypadkow to by byla swietna wiadomosc. 
 

widzialem tez taka sama przebitke na reuters ale nawet nie ma chyba biorx?

https://www.google.com/amp/s/mobile.reuters.com/article/amp/idUSKCN21Y102

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, agresywnychomik napisał:

To dopiero 1wsza korekta.

To korekta o tych co zmarli najaprawdopodobniej na  koronkę w domach.

" Urzędnicy wyjaśnili, że liczba ofiar śmiertelnych początkowo nie została dobrze policzona, ponieważ we wczesnych stadiach epidemii niektórzy chorzy umierali w domach "

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25877104,koronawirus-w-chonach-wladze-potwierdzaja-w-wuhan-zmarlo-prawie.html#a=350&c=163&t=14&g=x&s=BoxNewsLink

Dzis w USA ludzie na pewno też umierają w przyczepach czy w jakichś pustostanach. Nikt ich nie liczy i możliwe ze nigdy nie polliczy, bo to sa ludzie wolni a w komunie to kazdy obywatel nawet po śmierci spokoju nie ma.

3 godziny temu, dannygd napisał:

Obstawiam, że realnie jest sporo większy - prowincja Hubei to blisko 5% PKB Chin (poziom Polski z grubsza), a stop objął znacznie większy obszar i trwał blisko 4 m-ce. No i nie wierzę, że mają już 75% sprawności - bo po prostu tylu zamówień nie ma przez stop w krajach importujących z Chin.

Weź pod uwagę że oni przez ostatnie 40 lat rośli cały czas, nawet w wielkim kryzysie 2008 (choć wtedy gadano ze oszukują co okazało się pomówieniem) teraz mieli rosnąc o 6% a spadli o 10, to jest 16% mniej niz założenia. To jest nieprawdopodobny kataklizm jak na chiny

Edytowane przez darkonza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, dannygd napisał:

Nie jest tak.

To jak jest?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, jack napisał:

Jeśli szczepionki nie będzie nigdy a odporności po przechorowaniu starczy na jeden sezon to będziemy zmuszeni ograniczać się już zawsze.

Nikt się nie będzie ograniczał już zawsze, najwyżej hipochondrycy, po prostu koronawirus dołączy do przeziębienia, grypy i 1000 innych koronawirusów, które tu od zawsze krążą jako sezonowa choroba. Zrobią jakąś medialną szczepionkę dla chętnych, ludziom się znudzi ten temat więc media skończą o tym trąbić, przy tym rządy poprawią nieco możliwości szpitali pod kątem respiratorów, masek, personelu, łóżek żeby móc więcej udźwignąć, więc służba na tym zyska i może przejdzie do nas na stałe z Azji zwyczaj noszenia masek gdy jesteś chory. Przy odrobinie szczęścia poprawi się mentalność ludzi, jak ktoś będzie kichał i kaszlał to nie będzie już pchał się do komunikacji miejskiej i pracy zarażając ludzi tylko albo weźmie HO albo pójdzie na zwolnienie. A to oznacza mniejszy wyzysk i koniec wreszcie szefów Januszów siedzących ciągle w latach 90-tych, którzy każą chorym ludziom jeździć do pracy, albo w 2020 roku dalej nie słyszeli o home office. Zresztą cała praca z domu stanie się dużo większą normą, szkoda tylko że dopiero pandemia sprawi, że ludzie zmądrzeją i skończą z przestarzałym przesiadywaniem w biurach, nawet jeśli tylko w chorobie to spory plus, a wiadomo że nie tylko. Oczywiście to też będzie miało plusy w innych obszarach, ekologicznych, czasowych, zdrowotnych itd.

 

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, StaryFan napisał:
2 godziny temu, Zdzich napisał:

 

O tym już wszyscy wiedzą. W statystyce przeważnie lądują ludzie o objawami, z kwarantann itd. Przecież osoby chorujące, nie kiszą CV w domu.

W niczym nie zmiana to faktu, że wzrost chorujących, przełoży się na wzrost przypadków bezobjawowych i dalej na wzrost przypadków z objawami i tak w kółko.

A właśnie niekoniecznie. Sytuacja Włoch powinna dawać dużo do myślenia. U nich już od jakiegoś czasu powinien być spadek w liczbie zgonów i to znaczący, gdyby lockdown działał. A ciągle jest to ponad 500 osób dziennie. Jakim cudem? Jest jedno wytłumaczenie, które mało kto bierze póki co pod uwagę, a całkiem możliwe, że jest prawdą... Skoro wg niektórych włoskich ekspertów zarażonych może być już grubo ponad 10 mln ludzi (inni mówią o 5 czy nawet 20!!) to zwiększenie liczby testów da więcej wyników pozytywnych, ale niekoniecznie chorych. I trafia np. do szpitala ktoś, kto ma 65 lat i ma problemy z krążeniem i oddychaniem. Szpital profilaktycznie robi test na SARS-COV-2 i okazuje się, że jest pozytywny. Osoba w końcu umiera. Wpisują w akcie zgonu COVID-19. Czy słusznie? Niekoniecznie... Liczba osób, które umierają dziennie we Włoszech to na pewno grubo ponad 1000. Mówię o normalnym kwietniu, a nie tym z wirusem. Jak trafia ktoś starszy do szpitala to na ogół będzie miał takie objawy. Jest gigantyczne prawdopodobieństwo, że jego organizm wyczerpał swoje siły i koronawirus zupełnie niczego nie zmienił. Ta sama osoba umarłaby i z wirusem i bez niego. A Włosi podkreślali od początku, że oni wszystko podpinają pod koronę, by dać przykład światu jak to jest zabójczy wirus. Nie mam o to pretensji, ale to może prowadzić do absurdu - jak połowa społeczeństwa włoskiego będzie zainfekowana, to też (statystycznie biorąc) połowa zmarłych będzie miała wirusa w organizmie. I wszystkich wliczymy do statystyki? Wg Włochów tak. To absurdalne na pewnym etapie.

W tym wszystkim chodziło o to, by powstrzymać główną falę, a potem by ta śmiertelność była na akceptowalnym poziomie. We Włoszech był przyrost zgonów chwilowo, lokalnie nawet znacznie, ale teraz zdaje się, że wszystko jest pod kontrolą. A jednak liczba zainfekowanych i zmarłych jest dosyć stała i jeżeli hamuje to bardzo wolno. Dlatego czas poczekać do końca półrocza, porównać z poprzednimi latami i może się okazać, że śmiertelność wzrosła o kilkanaście procent.. To cholernie mało. Biorąc pod uwagę, że żyjemy coraz dłużej, to raz na jakiś czas będzie wysyp związany ze zgonami seniorów. Wystarczy wyjątkowo parszywa zima i zwykła grypa może siać spustoszenie.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Roger napisał:

W Jenie wprowadzili nakaz zakrywania buzi i nosa dwa tygodnie temu w komunikacji miejskiej, w sklepach itp, a od tygodnia w pracy gdzie nie ma warunków do utrzymywania odległości min. 1,5 metra pomiędzy pracownikami. Warunki dot. przemieszczania się itp. mają praktycznie identyczne jak u nas i od 8 dni nie mają żadnej nowego przypadku zachorowania.

Jak sie zastanowić to logiczne, przecież mamy do czynienia z patogenem roznoszonym drogą kropelkową a wprowadziliśmy początkowo obostrzenia jak przeciwko bakteriom roznoszonym przez kontakty fizyczne.

aktualny wykres na dzis:

Pooled-number.png

I może jeszcze fajny artykulik jak "pięknie" nie ogarniamy. Już było pewno ze hydroksychlorochina miała być lekarstwem, zaraz sie moze okazac ze jednak szkodzi

https://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,173954,25869526,covid-19-genetyczny-defekt-moze-miec-zwiazek-z-przebiegiem.html#s=BoxMMtImg2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Roger napisał:

Coś dla fanów maseczek:

W Jenie wprowadzili nakaz zakrywania buzi i nosa dwa tygodnie temu w komunikacji miejskiej, w sklepach itp, a od tygodnia w pracy gdzie nie ma warunków do utrzymywania odległości min. 1,5 metra pomiędzy pracownikami. Warunki dot. przemieszczania się itp. mają praktycznie identyczne jak u nas i od 8 dni nie mają żadnej nowego przypadku zachorowania.

108 tys. mieszkańców, 155 zarażonych, 103 ozdrowiałych.

w Czechach takie zasady obowiązują od miesiąca i codziennie przybywa chorych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, quevas napisał:

w Czechach takie zasady obowiązują od miesiąca i codziennie przybywa chorych

Liczba chorych w Czechach już od kilku dni maleje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, fluber napisał:

Liczba chorych w Czechach już od kilku dni maleje.

podobnie jak liczba przeprowadzanych testów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.