Skocz do zawartości
RonnieArtestics

Coronavirus

Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, Vice-kontorezerwowe napisał:

I dlatego prawie  wszyscy siedzą w domach?

Nie wiem ile osob siedzi w domu ale ja pracuje ( z domu ), zona pracuje ( nie z domu) wiec cala gospodarka nie zostala zamknieta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, mistrzBeatka napisał:

pamietaj ze "przepustowosc" zalezy od ilosci robionych testow wiec latwo ja utrzymac na akceptowalnym  poziomie  :)

 

Nie, "przepustowość" nie zależy od ilości robionych testów. Szpitale mają możliwość przyjąć wszystkich pacjentów, dopóki dzienny przyrost nie przekracza 500-600 przypadków. Liczba testów nic tu nie zmienia i nie mam na celu żadnej oceny - akurat w tym miejscu - liczby wykonywanych testów. To osobny temat. Martwi mnie tylko to, że siedząc w domach od miesiąca zdołaliśmy się przygotować na zaledwie 500 dziennych przypadków. Patrząc na skalę włoską, francuską, hiszpańską itd. jest to bardzo mało. Zwłaszcza, że obecnie oscylujemy gdzieś w okolicach 350-400 przypadków. Więc jakiekolwiek działania mające na celu zniesienie części restrykcji defacto są ogromnym zagrożeniem, że nie będziemy w stanie leczyć części chorych.

 

11 minut temu, Vice-kontorezerwowe napisał:

I dlatego prawie  wszyscy siedzą w domach?

 

Gdzie jest związek? Większość moich znajomych pracuje z domu (sam już pod koniec lutego postanowiłem, że nie wybieram się do biura choćby raz w tygodniu i tak sobie siedzę ze swoją odpowiedzialnością społeczną :) ), ale znam też ludzi pracujących w budowlance, księgowości czy nawet magazynach, którzy normalnie chodzą do pracy. Największe straty na ten moment ponoszą chyba branże typowo rekreacyjne czyli. turystyka, a co za tym idzie transport dalekosiężny czy puby/restauracje. Choć z tych drugich - po numerach zamówienia na moim pudełku od pizzy - wydaje mi się, że wciąż w formie dostawy korzysta tak samo wiele osób.

 

Edytowane przez Tomek9248

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Tomek9248 napisał:

ale znam też ludzi pracujących w budowlance, księgowości czy nawet magazynach, którzy normalnie chodzą do pracy.

Obraz może zawierać: 1 osoba, w budynku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Tomek9248 napisał:

Największe straty na ten moment ponoszą chyba branże typowo rekreacyjne czyli. turystyka, a co za tym idzie transport dalekosiężny czy puby/restauracje. 

Do tego sklepy odziezowe i obuwnicze, kina, teatry i od niedawna zaklady fryzjerskie i kosmetyczne. 

Choc sa tez branze ktore pracuja wiecej niz zwykle: sklepy spozywcze, czy uslugi kurierskie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Vice-kontorezerwowe napisał:

Obraz może zawierać: 1 osoba, w budynku

Wyboldowałeś "budowalence" "chodzą normalne do pracy". Czego nie rozumiesz?

 

No tak Fluber. Kina, teatry etc. to wszystko rekreacja/rozrywka. Takie miejsca jeszcze przez długi czas będą świeciły pustkami nawet po ich "oficjalnym" otwarciu, bo ludzie będą się bać tam chodzić. A nikomu to do życia nie jest potrzebne. Z tego choćby powodu powinna wzrosnąć liczba użytkowników Netflixa czy HBO Go. Tak jak zauważyłeś, jedne branże tracą, inne zyskują. Nie da się zrobić takiego przewrotu 1:1 natychmiast i oczywiste, że straty są ogromne, ALE jak to zwykle bywa, każda rewolucja tworzy też szanse. Z pewnością potrzeba będzie nowych kurierów, dostawców jedzenia. Ktoś będzie musiał szyć te maseczki, ktoś zapewne niedługo wymyśli odzież jednorazową do zakładania na naszą. Bo rynek będzie musiał wracać - tam gdzie się da - do sytuacji jak najbliższej normalności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Tomek9248 napisał:

każda rewolucja tworzy też szanse. Z pewnością potrzeba będzie nowych kurierów, dostawców jedzenia. Ktoś będzie musiał szyć te maseczki, ktoś zapewne niedługo wymyśli odzież jednorazową do zakładania na naszą.

waldeklaugh.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słucham Szumowskiego i w sumie to wszystko z sensem mówi. A co do tych przypadków i możliwości służby zdrowia, to zastanawia mnie czy te 500 przypadków, o których mówił to przypadki posiadania wirusa czy to liczba przypadków, które wymagają leczenia szpitalnego. Bo wydaje mi się, że to drugie. Bo każdy kraj jest gotowy na nawet 1000 przypadków dziennie, pod warunkiem, że byłby bezobjawowe lub skąpoobjawowe. Zrobić testy, odizolować, dać leki itp. Ale on mówił wyraźnie o leczeniu w szpitalach i respiratorach. Chociaż połączył to z liczbą 500 przypadków. Może po prostu nie doprecyzował o co mu chodzi. Bo wydaje się, że te 400-500 przypadków dziennie to liczba chorych, które szpitale będą w stanie udźwignąć, czyli dać respirator, mieć lekarzy i pielęgniarki do "obsługi", mieć środki ochronne. Oczywiście lecząc tak jak u nas Wosia czy w UK Johnsona - jak tylko zaczną mijać objawy, a poziom zdrowia się poprawi to wysyłać od razu do domów, by nie zapychać szpitali. Czyli przyjąć na kilka dni do szpitali jesteśmy w stanie kilkaset osób dziennie, potem podać tlen, ewentualnie respirator podłączyć i na "stałe" zostawałyby tylko przypadki krytyczne, które tygodniami będą walczyć o życie. Reszta w lepszej lub gorszej formie (ale poprawionej) zostanie wysłana do domu. I tutaj Szumowski pewnie się martwi, że z każdych z tych 500 przypadków dziennie jakaś część będzie musiała zostać "na stałe", co zmniejszy przepustowość z 500 do 400 czy 300 i dlatego mówi o tym, by jak najdłużej tych przypadków było jak najmniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ai3 napisał:

prognozy srognozy 

rozmawialem z lekarzami z jendoimiennego - nic sie tam nie dzieje ; nikt za bardzo nie umiera nie ma dramatow - im bardziej peryferyjny szpital tym gorzej 

moj kolega Ortopeda bedzie na dyzurze przez 2 tygodnie w szpitalu zakaznym 

moja kolezanka okulistka bedzie tez na takim oddziale 

oddzial psychiatryczny tez jest w taki oddzial przkesztalcony 

wiecie co ma wspolnego Okulista ortopeda i psychiatra ze stetoskopem i leczeniem zapalenia pluc ? NIC odkad skonczyl studia a jak skonczyl studia to mial nie za wiele wspolnego 

to jak grafika komputerowego poprosic by ustawil serwer a potem zajal sie do tego jakims kernelem czy huj wie - wstaw skomplikowane slowo 

albo jak koszykarza wpuscic na boisko od pilki noznej czy tez Woody Harrelsona czy Wesley Snipesa na mecz NBA

to nie ma nic wspolnego - kto to organizuje ? 

kto wpuszcza ludzi na 7 dniowe dyzury do DPSow ? jakis debil  

tam gdzie organizacja jest dobra tam jest dobre leczenie 

najwieksze dramaty - pielegniarki i ratownicy - ludzie bez pojecia - miliony like'ow na forach twitterach fbokach ; 

zdjecia a 'la Zbigniew Religa po 40 godzinnym przeszcepie serca - ludzie szli na medycyne by miec ten moment, zyli i czekali, robia wszystko by ich nosic na tych poduszkach, zdjecie profilowe w maseczce , wideorelacje z konferencji #szkolimy sie 

przylbice kazdy juz drukuje, maseczka o zerowej skutecznosci czy jednorazowe rekawiczki - masowka 

takiej farsy dawno nie widzialem 

 

 

 

myślę że to bardzo spoko post na FB czy coś, jakby wrzucić i zaczać share'ować to byś sporo lajków dostął

rzeczowości w nim niewiele

rozbrajające wstawki typu to o porównaniu grafika komputerowego do informatyków, czyli  wrzucenie prawie  wszystkich pracujących przy komputerze - bo graficy i absolwenci informatyki naprawdę niewiele mają wspólnego poza pracą przy komputerze -  do jednej grupy zawodowej i porównanie tego do ludzi którzy skończyli jeden kierunek studiów (studia lekarskie) to ani zabawne ani żadne. Tzn. dodałeś w swoim tekscie uwagę 'odkad skonczyl studia' tylko że te studia to właśnie fc-huj dużo zmieniają, i dlatego lepszy będzie jakikolwiek informatyk niż nie-informatyk do zadań typowo informatyczynych, tak jak jakiś lekarz niż nie-lekarz do tych nowoorganizowanych szpitali. 

A Twoim zdaniem kogo mają tam dać do tych szpitali ad-hoc-zakaźnych jak nie lekarzy? weterynarzy? znachorów?

 

poza tym sytuacja jest rzadko spotykana, największa  / najgroźniejsza epidemia od parudziesięciu lat, no i co, że nie jesteśmy przygotowani? mogę Ci napisać 'ciesz się że nie jesteś lekarzem w Hiszpanii albo Francji' - nie wiem co by to dało, ale moim zdaniem poziom rzeczowości dużo wyższy niż większości Twoich 'argumentów'. Bo okazało się że, może poza Niemcami, praktycznie nikt w Europie dobrze przygotowany nie był.

innym zupełnie tematem jest w ogóle całe 'zarządzanie w sytuacjach kryzysowych', czyli, innymi słowy, co robić gdy zadania nie da się wykonać dobrze, acz jednak ciągle wykonanie go średnio/po łebkach/na tyle na ile się da zrobi wielką (pozytywną) różnicę w stosunku do sytuacji gdyby tylko usiąść, załamać ręce i zacząć biadolić. Właśnie teraz jest taka sytuacja, dlatego jak jako człowiek, brat lekarki potrafię zrozumiec żale i obawy lekarzy tak z drugiej strony jako człowiek który parę razy brał udział w akacjach / projektach pozornie beznadziejnych rozumiem co robi rząd i dlaczego kierownicy szpitali zwalniają mącicieli.  Bez wchodzenia w szczegóły, na pewno są decyzje lepsze i gorsze, dobre i c***-owe, ale ogólnie wszystko zdaje się trzymac kupy.  Lockdown wydaje się że wyszedł nieźle, ludzie zostali w domach, przypadków jest mało (myślę że stąd proponowane zelżenie lockdownu - skoro wychodzi na to, że wirusa i tak większość musi przechorować, a lockdown wiadomo, ma opłakane skutki dla gospodarki, + przepustowość szpitali nie jest wykorzystana to można lekko znieść obostrzenia i zobaczyć co się stanie jak przypadków i wymagających hospitalizacji będzie więcej. Strzelę że jakby sytuacja wymknęła sie spod kontroli, to wrócimy szybko do ostrego lockdownu).

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość StaryFan
58 minut temu, Zdzich napisał:

Ale on mówił wyraźnie o leczeniu w szpitalach i respiratorach. Chociaż połączył to z liczbą 500 przypadków. Może po prostu nie doprecyzował o co mu chodzi. Bo wydaje się, że te 400-500 przypadków dziennie to liczba chorych, które szpitale będą w stanie udźwignąć, czyli dać respirator, mieć lekarzy i pielęgniarki do "obsługi", mieć środki ochronne

Okres średniego leczenia szpitalnego to ok 20-22 dni. Ilość miejsc zakaźnych bez zwiększania 10 000, w tym z respiratorami blisko 9 000. 

Tak więc chodziło o leczenie szpitalne przypadków średnich, ciężkich. Prosta matematyka. To ok max 80 000 wszystkich chorych/zarażonych, przy tendencji 80%-20% i średniej max 10 000 kwalifikujących się do leczenia szpitalnego.

Tak więc teza @Zdzich-a jak najbardziej słuszna.

 

 

Aha :)   

500 x 20=10 000.

Tak więc dzisiejszy stopień "przygotowania", to 80 000 tys przypadków potwierdzonych AKTYWNYCH i średnia hospitalizacja na poziomie 10 000, reszta w izolatoriach z opieką medyczną.

 

Cytat

od poniedziałku odmrażanie gospodarki.

epidemia będzie trwała rok..

To odmrażanie, to raczej powolne jak sądzę.

Edytowane przez StaryFan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, lorak napisał:

testów robią mało, bo pacjenci nie są kierowani na badania ; ]

No tu dupy dają te wszystkie infolinie - nie mówię już o tych przypadkach ludzi chorych co zmarli na COVID-19 a nie widnieją w statystykach lub ujęto ich za późno, bo debile stwierdzali, że nie ma podstaw do wykonania badania - głupiego wymazu, ale jest mnóstwo chorujących, których odrzucają głównie z 2 powodów:

1. Brak wysokiej gorączki (tu jeszcze kwestia jaka gorączka zostanie uznana za wysoką...), kiedy są miejsca potwierdzone, gdzie nawet 50% nie miało symptomów, a zależnie od miejsca badań i analiz WHO ponad 12% nie ma w ogóle gorączki... 

2. Brak potwierdzonego przypadku kontaktu z osobą zakażoną... tylko skąd Ty masz wiedzieć, czy osoby z którymi się widziałeś/-aś mają test pozytywny, jeśli sam Ci tego nie powie? LOL

W ten sposób codziennie na infoliniach sanepidowskich odrzucają mnóstwo ludzi, którzy mają większość np. suchy kaszel, ból głowy, duszność i np. 37,8.... (pomijam już fakt, czy osoby dobrze mierzą temp bo przynajmniej jak opowiadają znajomi, to jest czasami nie do uwierzenia, że tak prostej czynności ludzie nie potrafią prawidłowo zrobić.

Tym samym codziennie ludzie z wirusem idą i nieświadomie dalej zarażają. Myślę, że taniej dla naszego Państwa byłoby jednak zrobić ileś tam więcej testów, nawet zakładając, że połowa nie była potrzebna - bo dla gospodarki i kosztów potencjalnego leczenia to wielokrotnie wyższy koszt potem wychodzi...

Edytowane przez dannygd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, kucio napisał:

 

Ludzka głupota nie ma granic. 🤦‍♂️

No przecież WIADOMO, ze Kaczyński na maseczkach z Poczty Polskiej (btw. co ma Żabka do Orlenu i PP, bo chyba coś przegapiłem...) robi drugą pensję, żeby mieć potem na wieńce i rozbijanie się limuzyną po cmentarzach;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość StaryFan
Godzinę temu, kucio napisał:

Od przyszłego czwartku został wprowadzony obowiązek zasłaniania twarzy. Nie został on wprowadzony po żeby chronić zdrowie i życie Polaków, ale po to żeby Rządzący za pośrednictwem podstawionych spółek mogli zarobić krocie na artykułach ochronnych które właśnie sprowadzili z Chin! 

@kucio

Podałbyś źródło, bo przecież na tej jednej ciekawostce nie skończy, a jest wybitny/wybitna.

 

Każdy ocenia świat, na podstawie własnej autopsji (to widać wszędzie, nawet tu). Problem polega na tym, że wtedy człowiek widzi jedynie własny horyzont (jakieś 3kmx3km), nie zdając sobie sprawy, że to czego nie widzi, to jest wielokrotnie większa powierzchnia. Efektem może być uśmiechnięta buźka, którą po sobie pozostawi przy temacie z którym nie miał do czynienia, lub taki wpis propagandowy.

 

Nie ma jak podstawić KGHM i Lotos jako spółki kupujące i Pocztę Polską jako podstawioną sprzedającą. Prawie to samo, co podstawienie Janusza na straganie, lub Krystynę po darmowe żarcie.

Godzinę temu, kucio napisał:

Kupujcie je od zaprzyjaźnionych szwalni, od osób prywatnych lub zasłaniajcie twarz szalikiem, chustą, kominem..

Właśnie myślę jak mam się zaprzyjaźnić ze szwalnią, ale zabrakło mi konceptu.

 

Akurat szalikiem, chustą, kominem pomysłodawca może się zasłaniać. Głupoty jako środka ochrony, nie przewidział nikt.

Szwalnie z kolei, prowadzą tak mało atrakcyjne życie towarzyskie, że normalny śmiertelnik nie ma szans na poderwanie którejkolwiek. JPRD.

Edytowane przez StaryFan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, darkonza napisał:

Ciekawe ile z tego to prawda, ale nawet jak połowa...

A potem usłyszymy coś w stylu, że lekarz z Grójca zamordowany i jak do tego doszło 🤣 Jeżeli to jest prawdą w choć jednym przypadku to na miejscu tych lekarzy i dyrektorów bym uciekał z kraju dla ich własnego bezpieczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, lorak napisał:

 

poza tym podtrzymał opinię, że maseczki nie chronią przed zakażeniem, ino ograniczają zakażanie. w samochodzie nie trzeba zakrywać twarzy.

 

 

 

czyli, jak broń w kieszeni

nie zmniejsza skali przestępczości, nie chroni przed napaścią, ale za to świetnie podnosi bałamutne złudzenie bezpieczeństwa obniżając jednocześnie bezcenną czujność i dyscyplinę

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doszliśmy do punktu, w których poszczególne kraje zachodu mogą zakrzywiać informacje dot. liczby infekcji. Miesięczny lockdown dla większości gospodarek jest możliwy do przełknięcia, ale to jest granica, której nie można bezpiecznie przekroczyć (tzn. taka Norwegia może zamknąć się pewnie na 3 miesiące, ale to wyjątek). Zatem przekaz musi być optymistyczny, niezależnie od realnej sytuacji. Nie jest to przytyk do naszego rządu, tylko ocena działań w większości państw Europy. Gwoli ścisłości, nie uważam, że dane są fałszowane na masową skalę, ale mogą być koloryzowane, np. poprzez ograniczanie liczby badań. Musimy wrócić do pracy, musimy czuć się bezpiecznie, musimy zwiększyć konsumpcję, aby nie dopadł nas efekt domina. 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość StaryFan
2 minuty temu, kucio napisał:

Źródło to łańcuszek na FB, który dostałem... Lepiej nie mówić od kogo. 

OK.

Szkoda, ta hipotetyczna przyjaźń ze szwalnią nie daje mi spokoju. Liczyłem, na jakieś wskazówki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, fluber napisał:

To jest kłamstwo.

 

przeciez CoV-2 zalatwia 93% osob 65+ a zwykla grypa ~80% to gdzie tu klamstwo - ciezko by bylo znalezc wirua, ktory zalatwia wiecej starszej populacji (tj >93%)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, memento1984 napisał:

przeciez CoV-2 zalatwia 93% osob 65+ a zwykla grypa ~80% to gdzie tu klamstwo - ciezko by bylo znalezc wirua, ktory zalatwia wiecej starszej populacji (tj >93%)

Kłamstwem jest, że częściej atakuje ludzi starszych. Koronawirus częściej ludzi starszych zabija.

Raczej łatwo, bo poza jakimiś skrajnymi przypadkami, Twoje szanse na przeżycie są skorelowane z Twoim zdrowiem, a im jesteś starszy tym zdrowie masz słabsze.

Najbardziej popularna choroba zakaźna na świecie, czyli grypa: 90% ofiar to ludzie po 60-tce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śmiertelność jest bardzo niska, a podjęte środki na pewno do niej niemiarodajne. Na szczęście ktoś może tam zaczyna rozumieć wreszcie, że robienie takiego lockdownu nie ma prawa bytu w dłuższej niż obecna perspektywie, już pomijając jej absurdalne pomysły jak zamknięcie ludzi całkowicie w domu.

  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.