Skocz do zawartości
DeltaCenter

Ranking TOP10 seriali

Rekomendowane odpowiedzi

"Top Boy"  chyba w moim rankingu wskoczy do pierwszej piatki. Świetna rzecz, polecam wszystkie 3 sezony

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 18.09.2019 o 14:08, blackmagic napisał:

Dzięki to oglądam dalej

Wchłonąłem dzisiaj ostatnie dwa odcinki Breaking Bad.

No mózg rozje***y. Obawiałem się piątej serii, że naciągane będzie, że nudne a tu "......" na makasa. Nie będę spoilerował, ale przerwać oglądanie tego serialu i nie dojść do ostatniego odcinka to jak zdobyć jakąś fajną różową, zaciągnąć ją do siebie bez jakiś sztuczek, po czym zrobić jej herbatkę i grzecznie zamówić taksę aby bezpiecznie wróciła. 

The Wire widzę u nas TOP 1. Na Netflixie nie ma, czy pod jakimś innym tytułem funkcjonuje?

Ktoś oglądał "Zadzwoń do Saula"? Warte czasu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Eld napisał:

Wchłonąłem dzisiaj ostatnie dwa odcinki Breaking Bad.

No mózg rozje***y. Obawiałem się piątej serii, że naciągane będzie, że nudne a tu "......" na makasa. Nie będę spoilerował, ale przerwać oglądanie tego serialu i nie dojść do ostatniego odcinka to jak zdobyć jakąś fajną różową, zaciągnąć ją do siebie bez jakiś sztuczek, po czym zrobić jej herbatkę i grzecznie zamówić taksę aby bezpiecznie wróciła. 

Witaj w klubie przyjacielu, rozsiądź się wygodnie :) 

Btw 11.10 El Camino, zabookuj sobie wieczór :) 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Cardi napisał:

Witaj w klubie przyjacielu, rozsiądź się wygodnie :) 

Btw 11.10 El Camino, zabookuj sobie wieczór :) 

No teraz to mi się dopiero micha cieszy.

Dzięki!

Już zapisane. 11 Października pilot w łapę i wio. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kilka lat temu zabierałem się za Breaking Bad, ale po pięciu odcinkach wymiękłem. Nie tak dawno zabrałem się po raz drugi. Męcze już dwa odcinki, tylko dlatego bo słyszałem, że po kilku sezonach rozkręca się. Z moim tempem ogląda is seriali skończę za jakieś trzy lata. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Eld napisał:

The Wire widzę u nas TOP 1. Na Netflixie nie ma, czy pod jakimś innym tytułem funkcjonuje?

Prawo Ulicy polski tytuł, ale to serial HBO, więc jest na ich VOD. 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Eld napisał:

Wchłonąłem dzisiaj ostatnie dwa odcinki Breaking Bad.

No mózg rozje***y. Obawiałem się piątej serii, że naciągane będzie, że nudne a tu "......" na makasa. Nie będę spoilerował, ale przerwać oglądanie tego serialu i nie dojść do ostatniego odcinka to jak zdobyć jakąś fajną różową, zaciągnąć ją do siebie bez jakiś sztuczek, po czym zrobić jej herbatkę i grzecznie zamówić taksę aby bezpiecznie wróciła. 

The Wire widzę u nas TOP 1. Na Netflixie nie ma, czy pod jakimś innym tytułem funkcjonuje?

Ktoś oglądał "Zadzwoń do Saula"? Warte czasu?

No zadzwoń do saula to przecież kontynuacja breaking bad, tzn akcja i fabuła dzieje się przed breaking bad ale powstało Później. Także jak najbardziej musisz obejrzeć jak breaking bad tak ci się spodobało. 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Przemek_Orliński napisał:

Better Call Saul > Breaking Bad.

Change my mind. 

Na serio, czyś znudzony?

Pytam, bo obejrzałem pierwszy odcinek i gdyby nie ostatnie 30 sekund gdzie wyskakuje Tuco Salamanca to pewnie bym się poważnie zastanawiał nad obejrzeniem drugiego.

Swoją drogą. Łapcie jak ktoś jeszcze nie trafił na to:

https://breakingbad.fandom.com/wiki/Breaking_Bad_Wiki

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Eld napisał:

Na serio, czyś znudzony?

 

Serio. Wszystkie dotychczasowe sezony "BCS" są genialne w przeciwieństwie do tylko 2 pierwszych "BB", a później tylko końcówka serialu jest fajna. 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem BB minimalnie lepsze, ale BCS się nie skończyło jeszcze i ma szansę przebić. 

No i ja w BB bardzo lubię te kolorowy i specyficzne ujęcia kamer. Traktuje to jak sztukę i z tego samego powodu warto obejrzeć także BCS ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się wynudziłem przy bb. Owszem momenty były srogie plus niespotykanie równy poziom z tendencją zwyżkowa wręcz do samego końca.

Odcinek "fly" to najgorzej spędzona godzina w moim życiu.

Serial dobry ale moim zdaniem przehajpowany.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.09.2019 o 18:33, MVPrzemek napisał:

A ja się wynudziłem przy bb. Owszem momenty były srogie plus niespotykanie równy poziom z tendencją zwyżkowa wręcz do samego końca.

Odcinek "fly" to najgorzej spędzona godzina w moim życiu.

Serial dobry ale moim zdaniem przehajpowany.

Jakbym czytał sam siebie. Dobry serial, ale na pewno nie porywający. Naprawdę nie rozumiem powszechnej erekcji "Breaking Bad"... choć nie muszę, gdyż o gustach się nie dyskutuje. 

PS. Za odcinek z muchą reżyserom należy się karne kręcenie wora. 

Do BCS nie siadałem. Nie wiem czy warto, choć wątek Saula w BB zdecydowanie na plus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.09.2019 o 17:33, MVPrzemek napisał:

Odcinek "fly" to najgorzej spędzona godzina w moim życiu

Truer words have never been spoken.

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No co Wy z tym "fly". Odcinek na odprężenie, z elementem humorystycznym ( jak obkleił całe laboratorium lepami na muchy i się zastanawia, czy nie mało ) i z przesłaniem, że w kazdym z nas jest nutka szaleństwa na jakimś punkcie.

U Walta to była czystość i kontaminacja.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zauważyłem pewien schemat w tych topowych serialach.

- główny bohater to biały mężczyzna w wieku 35-45 lat

- wykonuje ciekawy i intrygujący zawód, w którym odnosi spore sukcesy 

- mieszka zazwyczaj w dużym mieście (lub w jego pobliżu)

- ma jednego dobrego kumpla, z którym trzyma się blisko przez cały serial

- jest cynikiem, socjopatą albo nawet psychopatą, ale ma też dobre cechy (np. dba o rodzinę)
 

Przykłady - Walter White, Tony Soprano, Hank Moody, Dexter Morgan, Gregory House, Vic Mackey, Al Bundy, Charlie Harper, Barney Stinson, Sherlock Holmes. 

Oczywiście są jakieś drobne odstępstwa (np. Dexter był raczej samotnikiem, Walt był trochę starszy a Al Bundy nie był wybitny w sprzedaży damskich butów), ale generalnie to jest jeden i ten sam schemat. Można by rzec, że (prawie) całe serialowe Hollywood leci na jednym patencie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Artlan napisał:

Zauważyłem pewien schemat w tych topowych serialach.

- główny bohater to biały mężczyzna w wieku 35-45 lat

- wykonuje ciekawy i intrygujący zawód, w którym odnosi spore sukcesy 

- mieszka zazwyczaj w dużym mieście (lub w jego pobliżu)

- ma jednego dobrego kumpla, z którym trzyma się blisko przez cały serial

- jest cynikiem, socjopatą albo nawet psychopatą, ale ma też dobre cechy (np. dba o rodzinę)
 

Przykłady - Walter White, Tony Soprano, Hank Moody, Dexter Morgan, Gregory House, Vic Mackey, Al Bundy, Charlie Harper, Barney Stinson, Sherlock Holmes. 

Oczywiście są jakieś drobne odstępstwa (np. Dexter był raczej samotnikiem, Walt był trochę starszy a Al Bundy nie był wybitny w sprzedaży damskich butów), ale generalnie to jest jeden i ten sam schemat. Można by rzec, że (prawie) całe serialowe Hollywood leci na jednym patencie. 

Walter White i ciekawy zawód nauczyciela Chemii w Pipidówce Dolnej.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Artlan napisał:

Zauważyłem pewien schemat w tych topowych serialach.

- główny bohater to biały mężczyzna w wieku 35-45 lat

- wykonuje ciekawy i intrygujący zawód, w którym odnosi spore sukcesy 

- mieszka zazwyczaj w dużym mieście (lub w jego pobliżu)

- ma jednego dobrego kumpla, z którym trzyma się blisko przez cały serial

- jest cynikiem, socjopatą albo nawet psychopatą, ale ma też dobre cechy (np. dba o rodzinę)
 

Przykłady - Walter White, Tony Soprano, Hank Moody, Dexter Morgan, Gregory House, Vic Mackey, Al Bundy, Charlie Harper, Barney Stinson, Sherlock Holmes. 

Oczywiście są jakieś drobne odstępstwa (np. Dexter był raczej samotnikiem, Walt był trochę starszy a Al Bundy nie był wybitny w sprzedaży damskich butów), ale generalnie to jest jeden i ten sam schemat. Można by rzec, że (prawie) całe serialowe Hollywood leci na jednym patencie. 

Wow, czyli w skrócie zauważyłeś, że większość dobrych seriali ma:

Głównego bohatera o cechach antybohatera, który ma sidekicka, fabułę i miejsce akcji

Ja pi****le, toż to najlepszy meme post ever

 

Kolejny post Artlana będzie pewnie w temacie gry komputerowe, gdzie nas zapyta czy zauważyliśmy, że wszystkie najbardziej popularne gry RPG mają:

Bohatera, któremu możesz wybierać ekwipunek

Zadania, zazwyczaj takie pozwalające na więcej niż jeden sposob rozwiązania 

Główny wątek z dylematami moralnymi i zwrotami akcji

Ciekawy gameplay

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Eld napisał:

Walter White i ciekawy zawód nauczyciela Chemii w Pipidówce Dolnej.

Miałem na myśli ten drugi zawód. ;]

34 minuty temu, RappaR napisał:

Wow, czyli w skrócie zauważyłeś, że większość dobrych seriali ma:

Głównego bohatera o cechach antybohatera, który ma sidekicka, fabułę i miejsce akcji

Ja pi****le, toż to najlepszy meme post ever

Chodziło mi o to, że występują te wszystkie cechy jednocześnie, co jest pewną ciekawostką. Jest to ciekawe tym bardziej, że przecież do niedawna tak wcale nie było. 20 lat temu najpopularniejsze wśród seriali były Friends, Trzecia Planeta od Słońca, Twin Peaks i inne Przystanki Alaska, które nie miały takich cech. 

Ciekawe jest również to, że w internecie osobami najczęściej przypierdalającymi się bezpodstawnie do innych są: 

- nołlajfy

- z kijem w dupie

- molestowane w dzieciństwie

- zazwyczaj wyznające prawicowe poglądy

Edytowane przez Artlan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

47 minut temu, Artlan napisał:

Zauważyłem pewien schemat w tych topowych serialach.

- główny bohater to biały mężczyzna w wieku 35-45 lat

- wykonuje ciekawy i intrygujący zawód, w którym odnosi spore sukcesy 

- mieszka zazwyczaj w dużym mieście (lub w jego pobliżu)

- ma jednego dobrego kumpla, z którym trzyma się blisko przez cały serial

- jest cynikiem, socjopatą albo nawet psychopatą, ale ma też dobre cechy (np. dba o rodzinę)
 

Przykłady - Walter White, Tony Soprano, Hank Moody, Dexter Morgan, Gregory House, Vic Mackey, Al Bundy, Charlie Harper, Barney Stinson, Sherlock Holmes. 

Oczywiście są jakieś drobne odstępstwa (np. Dexter był raczej samotnikiem, Walt był trochę starszy a Al Bundy nie był wybitny w sprzedaży damskich butów), ale generalnie to jest jeden i ten sam schemat. Można by rzec, że (prawie) całe serialowe Hollywood leci na jednym patencie. 

k****, skisłem, analiza roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...