Skocz do zawartości
Raven2156

Seattle NHL Expansion

Rekomendowane odpowiedzi

22 godziny temu, elwariato napisał:

w sumie jestem w szoku że oni dalej grają w tym nassau, ta hala to nawet po jakimś tam odświeżaniu, urąga standardą nhl. W zasadzie to nawet na Polskie warunki ciężko by się nią było pochwalić :P  ok z tym ostatnim trochę przesadzam, ale z samymi Islanders to chyba większy problem niż tylko z halą, ludzie do barclays nie chodzili bo mówili że to nie ich i nie dla hokeja, niby to całe coliseum ma swój, jakby nie patrzeć :P unikatowy klimat i charakter/historię, ma też wiernych kibiców, niektórych co to nawet pamiętają sukcesy z lat '80 :) ale i tak w porównaniu z Rangers bidnie to wygląda.

Na ten moment dzielą obie hale (28 meczów w Nassau, 13 w Barclays). Wiadomo, że problem Islanders to nie tylko sama hala, ale jest to wg mnie główny problem. O Nassau już pisałeś, a jeśli chodzi o Barclays to ta niechęć ludzi jest oczywista. Po pierwsze, bardzo dużo miejsc z ograniczoną widocznością, po drugie warunki tam panujące nie pozwalają odpowiednio przygotować lodowiska i hokeiści niechętnie tam grają. Do tego dochodzą też lata zaniedbań organizacyjnych, które nowi właściciele krok po kroku próbują naprawiać. BTW oni mają naprawdę bardzo duże plany względem tej organizacji i chcą inwestować.

Co do porównań. Wiadomo, że Jets/Mets/Nets/Islanders zawsze będą w cieniu Giants/Yankees/Knicks/Rangers, jeśli chodzi o popularność, ale Nowy Jork to na tyle duży rynek, że spokojnie może tu funkcjonować druga solidna marka. Wymienione w drugiej kolejności zespoły, to globalne marki i tam niepotrzebne są wyniki, żeby finansowo wszystko się dobrze kręciło. Za to Islanders itd. muszą przede wszystkim wynikami, ale też dobrą promocją i wizerunkiem walczyć o tych "dodatkowych" kibiców. Jak się prześledzi poziom zainteresowania drużyną Islanders to ewidentnie widać, że osiągało bardzo wysoki poziom w momentach, kiedy drużyna prezentowała wysoki poziom sportowy. Już nie będę wspominał o "kosmicznych" latach 80., ale np. na początku XXI wieku, kiedy Czerkawski grał w tej drużynie, też po kilku latach znacznej posuchy wróciła moda na tę drużynę. No właśnie, tylko zawsze brakowało "czegoś", żeby wykorzystać na stałe te momenty. Mam nadzieję, że w najbliższych latach tak się stanie.

Ciekawym porównaniem w przypadku Rangers i Islanders jest Panarin, który w lato miał oferty z obu klubów. Jak wiemy wybrał Rangers, ale naprawdę na poważnie brał pod uwagę ofertę wyspiarzy i dużo o tym rozmyślał. Ostatecznie nie dołączył do Islanders, ale to już jest duży sukces tego klubu, że w byli naprawdę poważnym rywalem Rangers w walce o bdb zawodnika, co jeszcze kilka lata temu, w zasadzie to jeszcze 1,5 roku temu byłoby nie do pomyślenia.

22 godziny temu, elwariato napisał:

Teraz znowu trochę z tego Long Island emigrują bo będą bliżej Queens, wielka kasa pójdzie na tą halę, w sumie nie wiem czy ma to sens, choć może będzie jak nowe otwarcie.

Nowa hala była/jest nieunikniona, żeby ta drużyna w ogóle miała prawo funkcjonować w NHL. Inaczej, na 99.9% ta drużyna o dużych tradycjach została, by przeniesiona gdzieś indziej. Cały projekt rozwoju tej organizacji opiera się o nową arenę. Większość osób zaangażowanych w ten klub, nie podjęłoby się w ogóle pracy w Islanders, gdyby nie plany budowy nowej areny Choćby GM, Lou Lamoriello powiedział, że to był decydujący powód na to, że zdecydował się na pracę tutaj. 

BTW mimo problemów z frekwencją to atmosfera na meczach Islanders jest naprawdę fajna w większości spotkań.

22 godziny temu, elwariato napisał:

Ale tutaj się rozpisałem o NYI, a powiedzmy otwarcie jak coś to pantery i kojoty pierwsze powinny pójść do odstrzału, przykro mi to mówić ale wyłącznie w związku ze stosunkiem jaki mam do przyrody :) ok jeśli zyski są, można powiedzieć luz, poziom może spada ogólnej rywalizacji, ale jest tam jakaś większa różnorodność, co to lubi. 

No z tymi finansami to nie jest tak kolorowo. Za ostatni sezon aż 6 zespołów miało ujemny bilans finansowy, notowało straty, a nie zyski. O ile w przypadku Ducks czy Blue Jackets, te straty były stosunkowo niewielkie i utrzymują się praktycznie na tym samym poziomie względem sezonu 17/18, o ile w przypadku Hurricanes czy Islanders straty są większe, ale jednak w ostatnim czasie zmalały o kilkanaście %, to jednak w przypadku Coyotes i Panthers, nie dojść, że straty są bardzo duże to niestety też rosną, przynajmniej w poprzednim sezonie tak było.

W dniu 6.12.2019 o 02:34, elwariato napisał:

PS słowem przy okazji tego wątku, ciekawi mnie czy w nhl faktycznie potrzebna jest kolejna ekipa

Myślę, że nie jest problemem kolejna drużyna, bo jednak Vegas pokazało, że wcale nie musi odstawać poziomem sportowym, a wręcz dodaje dużą wartość do tej ligi. Zobaczymy jak to się uda w Seattle, ale możemy być pewni, że na tamtym rynku zainteresowanie drużyną NHL będzie duże. Problemem jest właśnie lokalizacja niektórych zespołów i tu wcale nie jest powiedziane, że w przyszłości nie pojawią się pomysły przeniesienia np. panter czy kojotów gdzieś indziej, tzn. w miejsca bardziej "głodne" drużyn z profesjonalnych lig. Relokacja Atlanty Thrashers do Winnipeg okazała się ogromnym sukcesem, a są jeszcze miejsca, gdzie nowa drużyna generowałaby duże zainteresowanie. Chociażby Kanada ma przynajmniej jeszcze dwie lokalizacje, które bardzo chciałyby mieć drużynę NHL. Mam tu na myśli Quebec City czy Hamilton w Ontario. Z amerykańskich miast, tak na pierwszą myśl do głowy przychodzi mi Kansas City.

Edytowane przez Braveheart22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.12.2019 o 16:34, Braveheart22 napisał:

Na ten moment dzielą obie hale (28 meczów w Nassau, 13 w Barclays). Wiadomo, że problem Islanders to nie tylko sama hala, ale jest to wg mnie główny problem. O Nassau już pisałeś, a jeśli chodzi o Barclays to ta niechęć ludzi jest oczywista. Po pierwsze, bardzo dużo miejsc z ograniczoną widocznością, po drugie warunki tam panujące nie pozwalają odpowiednio przygotować lodowiska i hokeiści niechętnie tam grają. Do tego dochodzą też lata zaniedbań organizacyjnych, które nowi właściciele krok po kroku próbują naprawiać. BTW oni mają naprawdę bardzo duże plany względem tej organizacji i chcą inwestować.

Co do porównań. Wiadomo, że Jets/Mets/Nets/Islanders zawsze będą w cieniu Giants/Yankees/Knicks/Rangers, jeśli chodzi o popularność, ale Nowy Jork to na tyle duży rynek, że spokojnie może tu funkcjonować druga solidna marka. Wymienione w drugiej kolejności zespoły, to globalne marki i tam niepotrzebne są wyniki, żeby finansowo wszystko się dobrze kręciło. Za to Islanders itd. muszą przede wszystkim wynikami, ale też dobrą promocją i wizerunkiem walczyć o tych "dodatkowych" kibiców. Jak się prześledzi poziom zainteresowania drużyną Islanders to ewidentnie widać, że osiągało bardzo wysoki poziom w momentach, kiedy drużyna prezentowała wysoki poziom sportowy. Już nie będę wspominał o "kosmicznych" latach 80., ale np. na początku XXI wieku, kiedy Czerkawski grał w tej drużynie, też po kilku latach znacznej posuchy wróciła moda na tę drużynę. No właśnie, tylko zawsze brakowało "czegoś", żeby wykorzystać na stałe te momenty. Mam nadzieję, że w najbliższych latach tak się stanie.

Ciekawym porównaniem w przypadku Rangers i Islanders jest Panarin, który w lato miał oferty z obu klubów. Jak wiemy wybrał Rangers, ale naprawdę na poważnie brał pod uwagę ofertę wyspiarzy i dużo o tym rozmyślał. Ostatecznie nie dołączył do Islanders, ale to już jest duży sukces tego klubu, że w byli naprawdę poważnym rywalem Rangers w walce o bdb zawodnika, co jeszcze kilka lata temu, w zasadzie to jeszcze 1,5 roku temu byłoby nie do pomyślenia.

Nowa hala była/jest nieunikniona, żeby ta drużyna w ogóle miała prawo funkcjonować w NHL. Inaczej, na 99.9% ta drużyna o dużych tradycjach została, by przeniesiona gdzieś indziej. Cały projekt rozwoju tej organizacji opiera się o nową arenę. Większość osób zaangażowanych w ten klub, nie podjęłoby się w ogóle pracy w Islanders, gdyby nie plany budowy nowej areny Choćby GM, Lou Lamoriello powiedział, że to był decydujący powód na to, że zdecydował się na pracę tutaj. 

BTW mimo problemów z frekwencją to atmosfera na meczach Islanders jest naprawdę fajna w większości spotkań.

No z tymi finansami to nie jest tak kolorowo. Za ostatni sezon aż 6 zespołów miało ujemny bilans finansowy, notowało straty, a nie zyski. O ile w przypadku Ducks czy Blue Jackets, te straty były stosunkowo niewielkie i utrzymują się praktycznie na tym samym poziomie względem sezonu 17/18, o ile w przypadku Hurricanes czy Islanders straty są większe, ale jednak w ostatnim czasie zmalały o kilkanaście %, to jednak w przypadku Coyotes i Panthers, nie dojść, że straty są bardzo duże to niestety też rosną, przynajmniej w poprzednim sezonie tak było.

Myślę, że nie jest problemem kolejna drużyna, bo jednak Vegas pokazało, że wcale nie musi odstawać poziomem sportowym, a wręcz dodaje dużą wartość do tej ligi. Zobaczymy jak to się uda w Seattle, ale możemy być pewni, że na tamtym rynku zainteresowanie drużyną NHL będzie duże. Problemem jest właśnie lokalizacja niektórych zespołów i tu wcale nie jest powiedziane, że w przyszłości nie pojawią się pomysły przeniesienia np. panter czy kojotów gdzieś indziej, tzn. w miejsca bardziej "głodne" drużyn z profesjonalnych lig. Relokacja Atlanty Thrashers do Winnipeg okazała się ogromnym sukcesem, a są jeszcze miejsca, gdzie nowa drużyna generowałaby duże zainteresowanie. Chociażby Kanada ma przynajmniej jeszcze dwie lokalizacje, które bardzo chciałyby mieć drużynę NHL. Mam tu na myśli Quebec City czy Hamilton w Ontario. Z amerykańskich miast, tak na pierwszą myśl do głowy przychodzi mi Kansas City.

znaczy z tą popularnością to jest różnie, jeszcze do niedawna Jets chyba byli bardziej popularni od Giants. Co do Mets to oni nie mają problemów z obsadą meczów , więc pomimo że na pewno nie są ikoną NY jak Yankees, to nie jest źle. Co do Knicks to dolan robi wszystko co może żeby ich na dno pociągnąć i nie zdziwiłbym się, że jeśli durex będzie zdatny to używalności to Nets będą tym #1 w NY. Wiec z tymi definitywnymi stwierdzeniami, w cieniu że będą, to w sporcie raczej nie jest specjalnie trafne, natomiast ze wszystkich tych rywalizacji Islanders/Rangers wygląda chyba najbardziej jaskrawo.

Co do tych rozszeżeń to chyba myślimy podobnie, bo ja nie mam nic przeciwko ekipom jak LVGK ale chodzi mi o sens dodawania kiedy może lepsza jest relokacja kosztem ww ekip, już szczególnie kiedy ich istnienie nie ma sensu praktycznie z żadnej perspektywy, ok może poza garstką wiernych fanów, skoro finansowo nawet generują straty, a poziomem sportowym praktycznie nic specjalnego nie wnoszą do ligi. Co do kolejnych ekip to Quebeck jako spadkobiercy Nordiques wydają się oczywistoścą, ale pewnie opcja z Hamilton, ze względu na rozmiary metro, byłaby lepsza. W końcu mówiono jeszcze nie tak dawno, że w samym Toronto mogłaby powstać kolejna ekipa, choć to głównie ze względu jaka bida panowała w Maple Leafs :P

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, elwariato napisał:

znaczy z tą popularnością to jest różnie, jeszcze do niedawna Jets chyba byli bardziej popularni od Giants. Co do Mets to oni nie mają problemów z obsadą meczów , więc pomimo że na pewno nie są ikoną NY jak Yankees, to nie jest źle. Co do Knicks to dolan robi wszystko co może żeby ich na dno pociągnąć i nie zdziwiłbym się, że jeśli durex będzie zdatny to używalności to Nets będą tym #1 w NY. Wiec z tymi definitywnymi stwierdzeniami, w cieniu że będą, to w sporcie raczej nie jest specjalnie trafne, natomiast ze wszystkich tych rywalizacji Islanders/Rangers wygląda chyba najbardziej jaskrawo.

W nfl tak nie siedzę, więc nie chcę wyjść na jakiegoś "znawcę". Rzeczywiście te kluby są najbardziej zbliżone z tych rywalizacji. Liczba widzów bardzo zbliżona, cena biletów też. Giants jako marka mają trochę przewagi, większą wartość i przychody, ale generalnie potencjał jest zbliżony.

No, ale akurat różnica między Yankees a Mets jest ogromna pod każdym względem, ale tak jak mówisz Mets też mają swoje miejsce, niezły fanbase, finanse, ale jak dla mnie zawsze będą w cieniu lokalnego rywala. Podkreślam, nie mam tu na myśli tego, że są słabą, niewartościową, niepopularną organizacją, tylko po prostu, mimo dobrej pozycji, w żadnym stopniu nie można ich równać z Yankees.

Dobrze, że wspominasz o patologii, którą odstawia Dolan, bo to jest idealny dowód na to, jak silny jest fanbase Knicks, że kibice jeszcze tego nie rzucili w cholerę. Brooklyn sportowo, w najbliższym czasie na pewno będzie lepszy, ale porównałbym to do piłkarskiego Manchesteru. City sportowo dominują okrutnie od paru dobrych lat, ale United to United, nieporównywalnie większa marka. Tak samo jest/będzie z Knicks w ny. 

NY Rangers, tak a propos, to także własność Dolana, ale na szczęście dla nich, znacznie mniej się w to angażuje. Różnica między nimi a Islanders, jeżeli chodzi o markę nie jest wcale wiele większa niż różnica między Yankees a Mets, czy Knicks a Nets (no tu akurat trzeba pochwalić Nets, że fajnie chcą tę różnicę niwelować, ale też mają większe możliwości, tj. angażowanie Jay-z czy promocja przez twórczość biggiego, czyli siła marki rośnie + z miejsca docierają do ogromnego grona osób, które mogą się utożsamiać z tym klubem). Jeżeli chodzi o sukcesy sportowe, to rywalizacja Islanders-Rangers jest nawet najbardziej wyrównana z tych 3, przez te wszystkie lata, ale już mniejsza z tym. Ja bardziej myślę, że największym problemem Islanders jest to, że hokej to tylko 4 dyscyplina w USA i te organizacje z lig top3 mają znacznie większe możliwości, niż Islanders i mimo rynku, który dominuje głównie lokalny rywal, dalej są w stanie zbudować bdb markę. Popularność hokeja jest jednak znacznie mniejsza, niż popyt na baseball czy kosza i dlatego ta różnica wydaje się być tak wyraźna. Dlatego też kłopoty Islanders. No, ale liczę, że wyspiarze w ciągu kilka lat zrobią ogromny krok do przodu i wartość tej marki znacznie urośnie. 

 

Na koniec małe porównanie 😅

 

 

Edytowane przez Braveheart22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lipa, znaczy na Islanders go nie stać, chyba że się ze Stantonem razem zrzucą :P :) słowem ciekawi mnie ta dysproporcja we wpływach, czy może bardziej ogólnie popularności itp między hokejem i choćby koszem, tak na pierwszy rzut oka  to nhl a nba nie powinna dzielić jakaś specjalna przepaść

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coraz więcej plotek się pojawia, że nazwa drużyny to będzie "Seattle Kraken". Władze klubu spytane o to, ani nie potwierdziły, ani nie zaprzeczyły, ale podeszły do sprawy bardzo dyplomatycznie i nieco żartobliwie. Oto komunikat z przed kilku dni:

Czyli tak naprawdę nic nie wiemy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W temacie Seattle wciąż cicho. Myślę, że gdyby nie pandemia to już znalibyśmy nie tylko mistrza NHL ale również pełną nazwę organizacji która dołączy do ligi w sezonie 2021/22. 

Dziś na Reddicie trafiłem na fajny fanowski koncept.

0sbx931n5n651.jpg?width=960&crop=smart&a

Muszę przyznać, że wykonanie jak i kolorystyka mocno nawiązuje do samego miasta więc dla mnie bomba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytalem gdzies, ze male szanse sa na Krakeny. Najwieksze to Sockeyes i Totems.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sieci pojawił się taki oto teaser organizacji z Seattle:

Co więcej już najprawdopodobniej dzisiaj poznamy pełną nazwę organizacji! Czy będzie to miało związek z morzem tak jak przypuszczaliśmy? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Oficjalnie plotki się potwierdziły!

32 drużyną NHL będą Seattle Kraken!

627JCG52UJGK5KCU65RC6HW5JQ.png

Edytowane przez Raven2156

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zajebiście! :D Niespodzianka, że jednak się odważyli. Świetne secondary logo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Paolo_ napisał:

Zajebiście! :D Niespodzianka, że jednak się odważyli. Świetne secondary logo.

Jerry Bruckheimer ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 25.06.2020 o 20:09, Szabla napisał:

Czytalem gdzies, ze male szanse sa na Krakeny. Najwieksze to Sockeyes i Totems.

A jednak :)

I fajnie, ze krakeny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwna nazwa jak dla mnie. Raz, że mityczny to stwór, a dwa, że nie jest w liczbie mnogiej. Nie oni pierwsi tak zrobili, wiadomo, ale to wciąż nietypowe.

Swoją drogą ciekawa sprawa, że NHL już zawitało do miasta, a o NBA, przy całym tym lobbingu, gotowej wręcz marce, werbalizowanym pragnieniu, wciąż tylko plotki i pobożne życzenia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.