Jump to content

Recommended Posts

6kpkV0O.jpg

Sezon NHL 2018/19 już za nami więc to najwyższa pora by rozpocząć nowe tematy związane z nadchodzącym sezonem 2019/20, który rusza już w październiku.

W tym temacie poruszamy wszystkie bieżące (i nie tylko) sprawy związane ze wszystkimi drużynami wchodzącymi w skład "Metropolitan Division" a są to kolejno:

  • Washington Capitals
  • Philadelphia Flyers
  • New York Rangers
  • Carolina Hurricanes
  • Pittsburgh Penguins
  • New York Islanders
  • New Jersey Devils
  • Columbus Blue Jackets

Zapraszam wszystkich do dyskusji!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako pierwszy temat który pragnę rozpocząć to wytrejdowanie Phila Kessela z Penguins do Coyotes.

Moim zdaniem bardzo, bardzo dziwny ruch. Chyba kompletnie nikt się tego nie spodziewał. Kessel od kilku lat utrzymywał stabilną, wysoką formę i był jednym z czołowych grajków ekipy z Pittsburgha. Nie chcę by zabrzmiało to jakbym ubliżał Galchenyukowi ale zarówno statystyki jak i (tak mi się wydaje) zdrowy rozsądek nie pozwala umieścić tych dwóch zawodników na jednej szali.

Arizona pozyskała świetnego zawodnika a Galchenyuk na sam trejd narzekać nie może. Jak myślicie - kto wygrał w tej wymianie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pingwiny już od dłuższego czasu chciały pozbyć się Kessela.Z szatni dobiegały głosy,że Phil znowu zaczyna mieć negatywny wpływ na zespół,tak jak to miało miejsce wcześniej w Bostonie i Toronto.Podobno sam Kessel chciał grać dla Toccheta z którym miał bardzo dobre relacje,gdy ten był asystentem w Pittsburghu.Biorąc pod uwagę jego specyficzny charakter to ma sens.

Dla Arizony to strzał w 10.Dostają bardzo dobrego zawodnika,który jest w stanie sprawić,że będą liczyć się w walce o PO.Wzrasta też ich prestiż jako organizacji,bo bez dużych nazwisk to na pustyni będzie marnie z hokejem :)

Galczenyuk solidny gracz,ale nie sądzę,że nagle w nowej drużynie rozbłyśnie jego gwiazda w stylu "late bloomer" Pingwiny musiały przewietrzyć szatnię i zobaczymy co z tego wyniknie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To co piszesz jest bardzo ciekawe.

Z jednej strony pozyskanie gwiazdy tego formatu przez Coyotes na pewno odbije się na zarobkach (choć z tego co wiem ich hala nie ma problemów z wypełnieniem się na mecze). Dochodzą jednak do tego kontrakty reklamowe, koszulki itd.

Poza tym gwiazda tego pokroju (nie bójmy się tego słowa użyć) tak jak już wspominałeś może mieć znaczący wpływ na całą drużynę (zarówno w pozytywnym jak i negatywnym sensie).

Jeśli chodzi o Penguins sam nie wiem co o tym myśleć. Jeśli uda się Galanchenyuka wcisnąć jakoś fajnie do rotacji to nie powinni odczuć problemów związanych z brakiem Phila.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sebastian Aho ostatecznie zostaje w Hurricanes!

1 Lipca otrzymał on ofertę 42,27mln $ rozłożone przez 5 lat (dając 8,454mln $ rocznie) od Montreal Canadiens. Ostatecznie jednak Canes zaproponowali mu identyczną ofertę i 21-letni zawodnik postanowił ją przyjąć.

Cytat

"I am grateful for the offer from the Montreal Canadiens, but it was always my hope to return to the Hurricanes. As a restricted free agent, I had limited options for moving along the process to get a deal done. It was always important to me to be on the ice for the first day of training camp. This entire situation has been difficult for me and my family, and I am happy it is at an end." - Sebastian Aho

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapowiadało się, że najnowszy dobytek Devils - P.K. Subban był strzałem w dziesiątkę i tym czego ekipa z New Jersey potrzebowała - na krótko przed końcem 2 tercji prowadzili aż 4:0 z Jets!

71937427_2928170857211862_5482650002452905984_n.jpg?_nc_cat=111&_nc_oc=AQmBfu2BoXsaz5VE2s8CB1TRfSj86zr7KvCHuAmucpgVHoaahKqk77gRoKU58ZMce6k&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=33d51b26aa44a6984b325f1e38e38119&oe=5E3BFC9F

To co się później wydarzyło to po prostu brak słów...

71679382_1105263986335937_4730698935134322688_n.jpg?_nc_cat=100&_nc_oc=AQnS61nogcEh55F5hNpAtZFYqtmt9HPBHBhr7n1N24jVtTwRzk3Nv4G9GpiDeRCTnWE&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=ab57855775830f50e7a1e5f4e79bf329&oe=5E2F1874

Ekipa z Kanady nie tylko doprowadziła do remisu ale ostatecznie zwyciężyła po SO i wygrała mecz! Niesamowite!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oby Devils się szybko podnieśli, bo przeciwko Sabres mentalnie chyba byli jeszcze przy poprzednim meczu. Na razie, od 3 tercji pierwszego meczu tragicznie to wygląda. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Braveheart22 napisał:

Na razie, od 3 tercji pierwszego meczu tragicznie to wygląda. 

Tak też się skończyło.

Nie najlepszy start jeśli chodzi o Devils. P.K. Subban na razie tylko z jedną asystą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 6.10.2019 o 16:33, Raven2156 napisał:

Tak też się skończyło.

Nie najlepszy start jeśli chodzi o Devils. P.K. Subban na razie tylko z jedną asystą.

i z okropnym błędem przy 7 bramce dla rywali

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na chwilę obecną to co prezentują Devils przerasta najśmielsze oczekiwania (w negatywnym tego słowa znaczeniu).

Chyba każdy fan hokeja zza oceanu czekał jak zaprezentuje się P.K. Subban w nowej drużynie. O tym trejdzie było bardzo głośno i niestety nie dostaliśmy nic czego się spodziewaliśmy.

New Jersey Devils nie pokazali nic co mogłoby się podobać, a ich najnowsza gwiazda zamiast błyszczeć pozostaje w cieniu.

Ciekawe jak wypadną podczas reszty meczów w tym miesiącu. Przed nimi mecze z Panthers, Rangers, Canucks, Coyotes i Lightning z których jeśli chcą powalczyć o poprawę wyniku powinni wygrać 3 z nich. Co nie zmienia faktu, że nawet taki pozytywny wydawałoby się wynik da im na koniec Października W/L na poziomie 3/8 co jest oczywiście wynikiem poniżej oczekiwań.

Edit: Kolejna porażka tym razem z Panthers. Nigdy nie pawałem miłością ani do Subbana ani do Devils ale no najzwyczajniej w świecie nie mogę uwierzyć.

Edited by Raven2156

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 14.10.2019 o 22:15, Raven2156 napisał:

Kolejna porażka tym razem z Panthers. Nigdy nie pawałem miłością ani do Subbana ani do Devils ale no najzwyczajniej w świecie nie mogę uwierzyć.

Do połowy 2 tercji ich gra dosyć dobrze wyglądała i wydawało się, że mogą w końcu wygrać pierwszy mecz w tym sezonie. Mieli nawet znakomitą okazję na 5-2 (raczej, by zamknęli ten mecz), a mianowicie #1 ostatniego draftu, czyli Jack Hughes (który na razie bardzo zawodzi), jednak nie trafił, a wszyscy fani do teraz nie mogą w to uwierzyć. Gwoździem do trumny dla Devils w tym meczu była stracona bramka na 4-3, 8 sekund przed końcem 2 tercji. Na 3 tercję niestety nie wyszli, co nakręceni hokeiści Panthers wykorzystali. Trzeba podkreślić, że Cory Schneider też nie pomaga. Sporo błędów, średnio tylko 87,6% obron, ponad 4 bramki stracone na mecz. Fatalne statystyki. 

Jednak jestem optymistą i uważam, że najbliższej nocy, po kilku dniach przerwy się przełamią. Taka wygrana jest im niezmiernie potrzebna, aby uruchomić potencjał tej drużyny. 

Edited by Braveheart22

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie udało się. Devils pokonali 5:2 Rangers a co za tym idzie przełamali się.

Kto wie może to mały kroczek ku lepszemu który wywoła za sobą serie kolejnych zwycięstw i drużyna odbije się od dna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 4.07.2019 o 01:14, Raven2156 napisał:

Jako pierwszy temat który pragnę rozpocząć to wytrejdowanie Phila Kessela z Penguins do Coyotes.

Moim zdaniem bardzo, bardzo dziwny ruch. Chyba kompletnie nikt się tego nie spodziewał. Kessel od kilku lat utrzymywał stabilną, wysoką formę i był jednym z czołowych grajków ekipy z Pittsburgha. Nie chcę by zabrzmiało to jakbym ubliżał Galchenyukowi ale zarówno statystyki jak i (tak mi się wydaje) zdrowy rozsądek nie pozwala umieścić tych dwóch zawodników na jednej szali.

Arizona pozyskała świetnego zawodnika a Galchenyuk na sam trejd narzekać nie może. Jak myślicie - kto wygrał w tej wymianie?

Oczywiście, że Coyotes wygrali ten trade, ale trzeba wiedzieć o okolicznościach w jakich działacze Penguins musieli podjąć decyzję. Larry trochę uchylił rąbka tajemnicy w tej sprawie. Dodam jeszcze, że miał miejsce ostry konflikt na linii Malkin-Kessel i ostateczna decyzja Penguins, co do wymiany Amerykanina została podjęta, gdy Rosjanin postawił ultimatum: "albo on albo ja, wybierajcie". Oczywiście mając do wyboru te dwie opcje, bez wahania wybierasz Malkina i dlatego Kessel musiał odejść. Warto uzupełnić, że do Arizony powędrował jeszcze 4-rundowy pick z 2021 roku, a do Pittsburgha oprócz Galchenyuka, młody obrońca wybrany w pierwszej rundzie draftu 2017, który obecnie gra na farmie w AHL, a z którym Penguins podobno w przyszłości wiążą spore nadzieje. Podsumowując, Arizona dostała bardzo dobrego skrzydłowego, który od razu podwyższa jakość zespołu, a Pittsburgh solidnego Galchenyuka, ale któremu spada po tym sezonie kontrakt, więc albo się na tyle spodoba, że podpiszą z nim nową umowę, albo zyskają miejsce w salary cap oraz młodego obrońcę do rozwoju, który może za 2-3 lata stanie się top6 obrońcą drużyny, a później może i top4. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co sądzicie o Islanders w tym sezonie?

Dzisiaj wygrali swój 8 mecz z rzędu pokonując u Siebie nie najlepszych w tym sezonie Lightning.

Naprawdę przyjemnie ogląda się byłą drużynę Czerkawskiego. Za 2 lata będą mieli swoją własną, nową halę i przyjemność z ich oglądania będzie jeszcze większa, bo na chwilę obecną hala jest najmniejsza w całym NHL.

Dodatkowo co ciekawe Islanders w tym sezonie zwyciężyli każdy mecz w którym zdobyli conajmniej 3 bramki. To znaczy, że 3 bramki i więcej zapewniają im w tym roku zwycięstwo. Naprawdę ciekawa, pewna i stabilna gra zawodników z Nowego Jorku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Raven2156 napisał:

Co sądzicie o Islanders w tym sezonie?

Dzisiaj wygrali swój 8 mecz z rzędu pokonując u Siebie nie najlepszych w tym sezonie Lightning.

Naprawdę przyjemnie ogląda się byłą drużynę Czerkawskiego. Za 2 lata będą mieli swoją własną, nową halę i przyjemność z ich oglądania będzie jeszcze większa, bo na chwilę obecną hala jest najmniejsza w całym NHL.

Dodatkowo co ciekawe Islanders w tym sezonie zwyciężyli każdy mecz w którym zdobyli conajmniej 3 bramki. To znaczy, że 3 bramki i więcej zapewniają im w tym roku zwycięstwo. Naprawdę ciekawa, pewna i stabilna gra zawodników z Nowego Jorku.

No cóż mam powiedzieć, serce się raduje patrząc na taką postawę Islanders 😊

Jutro będę miał trochę czasu to skrobnę jakiś dłuższy tekst o tej drużynie. A tymczasem życzę im powodzenia, aby dzisiaj w nocy b2b przedłużyli serię zwycięstw na wyjeździe w Buffalo.

Let's go Isles!!! 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie było wielu bramek ale Islanders notują 9’te zwycięstwo z rzędu!

Naprawdę wielki szacun i z przyjemnością będę obserwował jak to się potoczy dalej.

Na chwilę obecną są na drugiej pozycji w dywizji i wygląda na to, że hokeiści z Nowego Jorku są bardzo głodni Playoffs!

Share this post


Link to post
Share on other sites

#Islanders

Kapitalnie to wygląda, jak dotąd, ale żeby odkryć sekret takiej postawy drużyny, trzeba poznać wiele istotnych kwestii z ostatnich lat. Dlatego zanim przejdę do przedstawienia obecnej drużyny typowo od strony sportowej to najpierw przekażę parę ważnych informacji odnośnie całej organizacji.

1.       Rok 2014. Dwóch biznesmenów, John Ledecky i Scott D. Malkin wykupują mniejszościowy pakiet akcji Islanders, jednak do 2016 roku głównym właścicielem jest Charles Wang. Po jego odejściu, Ledecky i Malkin, krótko mówiąc, zastają w Islanders jedno wielkie gówno organizacyjne, na które, mając mniejszościowe udziały, przez 2 ostatnie lata praktycznie nie mieli wpływu (tu bazuje na artykułach internetowych, forum kibiców Islanders). W dodatku na nowych właścicieli czeka sporo utrudnień w postaci wcześniejszych decyzji Wanga. Jednak szybko zabierają się do pracy i w rok czasu udaje się im zmodernizować centrum treningowe (Northwell Health Ice Center), które wreszcie wygląda, tak jak na standardy NHL przystało. Niestety do końca sezonu 2017/18, GM Garth Snow nie może zostać zwolniony (absurdalne zapisy w jego umowie, zawarte przez pana Wanga). Snow przez 12 lat pracy tylko czterokrotnie wprowadził zespół do Playoffs, w tym tylko raz przeszli w nich pierwszą rundę. Do słabej postawy sportowej doszło wiele bardzo słabych wyborów w drafcie, w dużej mierze straconych picków. Poza tym (z ostatnich lat) odejścia takich graczy jak Okposo, czy częściowo też Tavares, fatalny kontrakt Andrew Ladda, również nie wystawiają mu laurki.

 2.       Wreszcie offseason 2018. Nowi właściciele zatrudniają (stanowisko President of Hockey Operations) Lou Lamoriello, wieloletniego GM New Jersey Devils, z którymi zdobył 3 Puchary Stanleya. Ten od razu zwalnia Snowa i sam przejmuje obowiązki GM. Zwalnia też trenera Douga Weighta. Chwilę później udaje mu się przekonać Barry Trotza, który dopiero co zdobywa Puchar Stanleya z Washington Capitals, aby podjął pracę w drużynie Islanders. Trotz mimo wielu innych ofert, podpisuje 5-letni kontrakt z Islanders.

3.       Nowa, własna arena. Prawdopodobnie była to najważniejsza kwestia jaką zajęli się nowi właściciele. Jak wiemy, Nassau Colliseum to w tym momencie najmniejsza arena w NHL, w dodatku bardzo stara, ze swoim klimatem, ale jednak bardzo stara, której modernizacja nie jest w żadnym wypadku opłacalna. Za to Barclays Center, w której Islanders też grają, po pierwsze również nie rozpieszcza pojemnością na meczach hokeja, a poza tym jest tak skonstruowana, że w przypadku meczów hokejowych wiele miejsc ma bardzo ograniczoną widoczność (sam nie byłem, ale tak mówią miejscowi kibice), po trzecie dochodzi sprawa jakości lodowiska, które w Barclays Center jest bardzo słabe. Lamoriello wspominał też kiedyś w wywiadzie, że właśnie wizja nowej hali przekonała go do pracy w Nowym Jorku, bo to przyszłość tego klubu, tak więc dobrze, że ta kwestia została już wyjaśniona i w sezonie 2021/22 Islanders zagrają już w Belmont Park Arena.

4.       Poprawa relacji z byłymi zawodnikami klubu, szczególnie legendami Islanders, twórcami dawnych sukcesów. Klub zaczął angażować wielu byłych zawodników do różnych roli związanych z działalnością organizacji.

 

Przechodząc już do kwestii typowo sportowych. Po odejściu kapitana Johna Tavaresa latem 2018 roku, Lamoriello i Trotz mieli ciężki orzech do zgryzienia, jak zbudować zespół bez swojej gwiazdy. Od razu postanowili, że drużyna będzie grała w określony sposób, gdzie ważna jest przede wszystkim gra obronna, zaangażowanie, etyka pracy. W drużynie nie ma gwiazd, najważniejszy jest zespół, więc sposób gry musi być oparty o wszystkie jednostki, a nie jednego, czy dwóch konkretnych zawodników (tak bywało w przeszłości, duet Tavares-Okposo). Trzeba powiedzieć, że ta strategia w sezonie 2018/19 znakomicie wypaliła, bo drużyna, która w opinii ekspertów miała być lottery teamem, szturmem weszła do playoffs (103pkt - 4 miejsce w konferencji wschodniej, 2 miejsce w dywizji, tylko jeden punkt za obrońcami tytułu Capitals). Bramkarze Islanders (Greiss i Lehner) wpuścili najmniej bramek w całej lidze! Barry Trotz dostał nagrodę dla najlepszego trenera sezonu! Lou i Barry sami przyznawali w wywiadach, że wyniki i sposób gry drużyny znacznie wyprzedziły ich plany na ten zespół. Wreszcie w 1 rundzie playoffs, szybki sweep przeciwko Pittsburg Penguins. Kapitalna gra, ale też okraszona niestety kontuzją lidera obrony w tej serii, czyli Johnny Boychuka. W 2 rundzie niestety porażka 0-4 z Carolina Hurricanes. Przyczyny tak srogiej porażki. Wg mnie może być ich co najmniej kilka:

- Pierwsza to wspomniana już kontuzja Boychuka, bardzo dobrego i doświadczonego obrońcy, który zagrał świetną serię przeciwko Penguins.

- Zbyt długa przerwa między 1 a 2 rundą playoffs spowodowana długą seria między Hurricanes a Capitals (4-3), przez co zawodnicy Islanders mogli wypaść nieco z rytmu meczowego.

-Bardzo pechowo przegrany pierwszy mecz 2 rundy i potem minimalna porażka w meczu numer dwa, a oba spotkania odbywały się w Nowym Jorku.

-Znakomita dyspozycja Hurricanes. To trzeba docenić. Widocznie w tamtym momencie byli w lepszej dyspozycji, do tego uskrzydleni pokonaniem obrońców tytułu w 1 rundzie.

Niemniej podsumowując zeszły sezon to był on kapitalny w wykonaniu Islanders, ale najtrudniejsze miało dopiero przyjść, bo krytycy nowojorskiego klubu ogłosili, że był to tylko jednorazowy wyskok i w przyszłym sezonie wszystko wróci do normy, co jak na razie na szczęście dla fanów nowojorskiej drużyny się nie sprawdza.

Nareszcie możemy przejść do bieżących rozgrywek. Na początku trzeba zaznaczyć, że w czasie offseason, GM starał się pozyskać Artemi Panarina, jednak Islanders ostatecznie przegrali tę walkę z lokalnym rywalem. Szkoda, że to nie wypaliło, ale nie ma co się załamywać. Początek sezonu, mam tu na myśli pierwsze 4 mecze nie napawał zbyt dużym optymizmem i krytycy Islanders mieli powody do zadowolenia. Bilans 1-3. Bolą szczególnie wysokie porażki z Oilers i Hurricanes, w których hokeiści z Nowego Jorku stracili po 5 bramek (porażki 2-5).  Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Bo od tamtej pory notują serie 9 zwycięstw z rzędu i dla porównania stracili w nich tylko 17 bramek. W tej chwili wyrównali wyczyn drużyny z sezonu 1989/90 i tylko raz w historii klubu udało się mieć dłuższą serię (15 zwycięstw z rzędu = top3 w historii ligi NHL) w sezonie 1981/82, a w tym przypadku chodzi o legendarną drużynę Islanders (wielkie legendy, jak: Potvin, Bossy, Trottier), czyli dominatorów z lat 80. XX wieku (lata 80-84, 5 finałów, 4 Puchary Stanleya!!!). Dobra, ale wracając do drużyny Trotza. Patrząc na styl gry całej drużyny, może nie jest on zbyt widowiskowy, ale jednak bardzo skuteczny. Zaczynając od bramkarzy, to trzeba podkreślić, że już od kilku lat Islanders wyglądają regularnie bardzo dobrze pod tym względem (no może poza sezonem 17/18), a dokładnie od 2015 roku, kiedy do Jaro Halaka dołączył Thomas Greiss. Ważnym aspektem jest to, że nie ma jednego głównego bramkarza, tylko dwóch dobrych wyrównanych zawodników, którzy grają mniej więcej równą liczbę meczów w sezonie. Na przestrzeni lat, duety: Halak-Greiss, w zeszłym sezonie Greiss-Lehner pokazały, a od tego Greiss-Varlamov pokazuje, że bardzo dobrze odnajdują się w takiej roli i jest to wielka zaleta tej drużyny. Wg mnie akurat ta pozycja jest zabezpieczona na lata, bo w razie odejścia, np. Greissa (ostatni rok kontraktu), Islanders mają prawa do prawdopodobnie najlepszego w tym momencie bramkarza ligi KHL, Ilyi Sorokina, a w klubach farmerskich też są młodzi, zdolni bramkarze (Skarek, Soderstrom). Kolejną formacją jest linia obrony złożona z żelaznej szóstki: Pelech-Pulock, Toews-Mayfield, Leddy-Boychuk. Tak naprawdę jest to najsilniejsza linia tej drużyny, bo po prostu nie ma w niej słabego punktu. Każdy z tych graczy może być zarówno pierwszym, jak i szóstym obrońcą. Statystyki mówią same za siebie. W tamtym sezonie najlepsza defensywa (191 bramek straconych, 2.33 bramki na mecz), w tym do tej pory 3 najlepsza defensywa (29 bramek straconych, 2.23 bramki na mecz), 10 miejsce, jeżeli chodzi o bronienie w osłabieniu (83,8%) a co by było gdyby nie dwa fatalne spotkania na początku sezonu. Odnośnie perspektyw na przyszłość, to do ww. zawodników dochodzi naprawdę kilku młodych graczy wybranych w ostatnich draftach, którzy już (Dobson) albo za chwilę (Salo, Wilde) będą naciskać na starszych kolegów. Linia ataku, tu widzę najwięcej znaków zapytania. Na pewno dużym atutem jest Matthew Barzal. Zawodnik młody, a już od 2 lat lider tego zespołu. Jego umiejętności jazdy na łyżwach i kontrola krążka to absolutna czołówka ligi. Znakomicie się ogląda tego chłopaka w akcji odkąd wszedł do ligi i mimo, że poprzedni sezon miał trochę słabszy niż ten debiutancki to cały czas daje niezwykłą jakość zespołowi. Wiąże się z nim też ciekawa historia. Otóż, w jego pierwszym roku w Nowym Jorku, klub wspólnie z nim i jeszcze innym zawodnikiem, Denisem Seidenbergiem ustalił, że chłopak zamieszka z rodziną Niemca, i tak Seidenberg przez rok czasu stał się, można powiedzieć opiekunem i mentorem młodego chłopaka. Być może uchronił go od wielu pokus wielkiego miasta i dlatego Kanadyjczyk tak żwawo wszedł do zawodowej ligi. Co do innych zawodników, to trzeba podkreślić, że wyglądają naprawdę bardzo dobrze fizycznie. Większość napastników to silni fizycznie zawodnicy, którzy również dobrze czują się w grze obronnej. Islanders zdobywają dzięki temu bardzo dużo podobnych bramek, tj. wstrzelenie krążka przez obrońcę z linii niebieskiej na bramkę, gdzie już na dobitkę czy strącenie krążka czekają Lee, Nelson czy Bailey. Idealnym rozwiązaniem okazało się też przesunięcie Brassarda na pozycję skrzydłowego, bo jako center wyglądał fatalnie, a po zmianie pozycji, strzelał bramki w 4 ostatnich meczach. Beauvillier też jest ciekawym zawodnikiem. Seria drużyny jest o tyle imponująca, że kontuzje (Eberle, Kuhnhackl, Ladd) znacznie utrudniają pracę trenera.

Dobra, żeby nie było tak kolorowo, to powiem, czego mi brakuje w tym zespole, aby był jeszcze bardziej konkurencyjny, przede wszystkim chodzi mi o fazę playoffs. Niestety w drużynie nie ma wielu zawodników o dużej szybkości i to jest widoczny mankament. Jakby było jeszcze ze dwóch zawodników tak jeżdżących na łyżwach jak Barzal to byłoby cudnie hehe. Islanders nie mają też żadnego skrzydłowego, który jest typowym łowcą bramek i tu istnieje przewaga po stronie wielu innych klubów NHL. Personalnie, przydałby się skrzydłowy do pierwszej linii (szkoda tego Panarina), a także center do trzeciej linii, bo Brassard zupełnie się nie sprawdził w tej roli i to jest pozycja z brakującym ogniwem w tym zespole. Boli kilka za wysokich kontraktów w tym zespole. Ladd to solidny gracz, ale jego kontrakt jest zdecydowanie za duży, biorąc jeszcze pod uwagę, że jest on praktycznie od 1,5 roku wiecznie kontuzjowany to wygląda fatalnie. Zawodnicy czwartej linii Martin-Cizikas-Clutterbuck (ok może naprawdę dobrej jak na 4 linię) zarabiający po 3-3,5mln to też trochę za dużo. Boychuk, Leddy, Lee i Bailey również mają wysokie kontrakty i tu uważam, że każdy z nich mógłby mieć minimalnie niższe zarobki, ale koniec końców wszyscy  czterej dodają dużą jakość do tego zespołu, więc można przeboleć. Martwi też kiepska forma farmerskiego zespołu z AHL, który bardzo rzadko wchodzi do fazy playoffs. Widoczna jest mała głębia, szczególnie wśród ofensywnych zawodników, ale i tu widać światełko w tunelu, w postaci kilku prospectów.

Niemniej oglądając taką formę zespołu, każdy fan Islanders może być bardzo pozytywnie nastawiony na przyszłość. Widać, że ten projekt idzie w dobrym kierunku i władze klubu robią wszystko, żeby w najbliższym czasie zadomowić się w czołówce NHL. Jak na razie sukcesem jest, że już drugi rok zdecydowanie dominują pod względem sportowym w Nowym Jorku i to Rangers są w cieniu. Oby dobra passa trwała jak najdłużej.

Let’s go Isles!

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Braveheart22 Powiem Ci, że wielki szacun za ten tekst! Zdaje sobie sprawę, że poświęciłeś sporo czasu by to napisać i dzięki wielkie za to i za wiedzę którą się z nami podzieliłeś - naprawdę fajnie i przyjemnie się to czytało! :D

A co do Isles - rozumiem, że jesteś "Numero Uno" fan Islanders tutaj na forum tak? :) Jeśli tak to pochwal się jak to się zaczęło i co miało na to wpływ (czyżby Czerkawski?). ;) 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Raven2156 Na wstępie, to wielkie dzięki, że doceniasz mój wysiłek. Muszę przyznać, że zebranie do kupy tych informacji z wielu lat + dodanie własnych przemyśleń było czystą przyjemnością. 

Co do Islanders, trafiłeś w 10. Najlepszy okres w karierze Czerkawskiego, pierwsze urywki w tv, potem kariera w NHL 04 na pc, tak to się zaczęło. Muszę jednak przyznać, że miałem chwilę, gdy ten hokej (chodzi o NHL, bo mś elity czy io zawsze dokładnie śledziłem) wypadł strasznie na boczny tor i dużo bardziej skupiałem się na NBA, ale w ostatnich latach ta pasja wróciła i teraz jest to codzienny rytuał, sprawdzanie wydarzeń zarówno z parkietów NBA, jak i lodowisk NHL. 

Pzdr

p.s. Szczerze powiedziawszy to można by założyć temat wzorem z działu forum o NBA (chyba kiedyś coś takiego było???), jaki jest wasz ulubiony zespół w NHL i dlaczego, jak to się zaczęło itd. Każdy mógłby napisać jak rozpoczęła się jego przygoda z NHL i jaki zespół jest jego ulubionym. Co o tym myślisz? 

Edited by Braveheart22

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Braveheart22 napisał:

p.s. Szczerze powiedziawszy to można by założyć temat wzorem z działu forum o NBA (chyba kiedyś coś takiego było???), jaki jest wasz ulubiony zespół w NHL i dlaczego, jak to się zaczęło itd. Każdy mógłby napisać jak rozpoczęła się jego przygoda z NHL i jaki zespół jest jego ulubionym. Co o tym myślisz? 

Szczerze powiedziawszy sam już nawet o tym myślałem. Moim zdaniem to bardzo dobry pomysł - bylibyśmy w stanie zebrać w tym temacie informacje o wszystkich użytkownikach i wszystko byłoby w jednym miejscu.

Jak najbardziej jestem za! A skoro Ty to zaproponowałeś to czyń honory, twórz temat i tym samym pisz pierwszy post o Sobie. :) Z mojej strony masz zapewnione, że temat nie pozostanie bez odzewu, bo i ja coś naskrobie na mój temat. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.