Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

#Arizona #Coyotes

https://www.nhl.com/coyotes/news/coyotes-sign-general-manager-john-chayka-to-long-term-extension/c-311170722

Dobra decyzja ze strony władz klubu. Chayka swoimi mądrymi ruchami, stworzył (co pokazuje skład i postawa drużyny (tu zasługa również dla HC Ricka Toccheta) z tego sezonu) zespół, który wreszcie nie jest pośmiewiskiem tej ligi, a powoli staje się być klubem naprawdę konkurencyjnym i może nawet w tym roku uda się dostać, po latach posuchy do fazy Playoffs. Co ciekawe, warto wspomnieć, że Chayka przejmując w 2016 roku posadę GM w organizacji Coyotes, został najmłodszą w historii osobą na takim stanowisku, licząc wszystkie profesjonalne sporty w USA. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ostatnio miałem okazję dwa mecze Flames oglądać, chyba pierwszy raz ich widziałem od czasu Iginli :P :) matko jaka to była tragedia, w sensie te ostatnie mecze nie czasy z Jeromem :) z rycerzami to czasem można było się nawet trochę pośmiać , szczególnie przy bramce nr 5, reasumując nie wiem jak oni w zeszłym sezonie tyle tych spotkań uciułali, ale takiej bidy to w nhl dawno nie widziałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, elwariato napisał:

ostatnio miałem okazję dwa mecze Flames oglądać, chyba pierwszy raz ich widziałem od czasu Iginli :P :) matko jaka to była tragedia, w sensie te ostatnie mecze nie czasy z Jeromem :) z rycerzami to czasem można było się nawet trochę pośmiać , szczególnie przy bramce nr 5, reasumując nie wiem jak oni w zeszłym sezonie tyle tych spotkań uciułali, ale takiej bidy to w nhl dawno nie widziałem

Wiesz, w NHL też zależy w jakim okresie daną drużynę się zobaczy, bo możesz trafić na 2-3 mecze, gdzie super ktoś wygląda albo na 4 inne gdzie ich gra to kryminał. Ogólnie rzecz biorąc to za dużo ich nie widziałem w tym sezonie, głównie skróty, a heritage classic vs winnipeg cały oglądałem i tam fajnie grali. Jednak ostatnio, tak jak mówisz katastrofalnie wyglądają, btw parę zespołów już w tym sezonie miało podobną serię (patrz. bidę 😉). Generalnie, imo wynik z zeszłego sezonu był ponad stan. Znaczy to spokojnie playoffs team był, ale zdecydowane zwycięstwo w konferencji to było dla mnie spore zaskoczenie (no ale gładka porażka w PO to też było zaskoczenie). Teraz natomiast, taki wynik jest na razie niemożliwy, bo główne gwiazdy zawodzą. Gaudreau, jeden z kandydatów mvp zeszłego sezonu, w tym jest cieniem samego siebie. Giordano, najlepszy obrońca poprzedniego sezonu też nie gra na tym samym poziomie. Monahan również jest słabszy. 

Atak nie istnieje prawie. Jedyny z pierwszego ataku, który gra dosyć dobrze to Lindholm. 2 atak, czyli to co zawsze super działało, teraz nie działa i tylko Tkachuk (najlepszy zawodnik Flames w tym sezonie) trzyma poziom. Backlund i Frolik pod formą, ale imo trener zamiast stawiać na nich konsekwetnie to zaczyna zmieniać koncepcję i szuka nowych zestawień, wrzucając do second line graczy z niższych linii, którzy mają niestety za małe umiejętności by być top6 forwards. Podsumowując ten atak, zeszły sezon minimalnie ponad 3.5 bramki/mecz, bodajże top2-3 w lidze, w tym momencie 2.5 i tylko Detroit mniej strzela.

Obrona, choć w głównej mierze taka sama to gra niestety trochę gorzej, co ma też wpływ na tracone bramki. Jeszcze Brodie ma problemy zdrowotne, zasłabł ostatnio na treningu i wypadł na jakiś czas. Bramkarze: Rittich ma o 0.2% lepszą średnią obronionych strzałów, a puszcza ich o 0.12 więcej. Drugi, Talbot ma porównywalną średnią jak Smith w tamtym roku a wpuszcza 0.5 bramki więcej.

Reasumując, potencjał na dobre granie w tej drużynie jest i spokojnie mogą powalczyć o playoffs, ale nie w takiej formie jak ostatnio. 

 

p.s. Jarome Iginla=mój ulubiony kanadyjski gracz ever ☺️

Fajnie, że nowe osoby włączają się do dyskusji, oby częściej. Zapraszam jeszcze do tematu o ulubionych drużynach, gdzie jest ankieta i można coś napisać o sobie. 

Pozdrawiam 

 

Edytowane przez Braveheart22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejny główny trener zespołu NHL poleciał. Tym razem San Jose Sharks zwolnili z powodów sportowych Petera Deboera. 

https://www.tsn.ca/san-jose-sharks-fire-head-coach-peter-deboer-1.1411805?tsn-amp

https://www.nhl.com/sharks/news/sharks-announce-changes-to-coaching-staff/c-312467368?sf114096857=1

2 miesiące rozgrywek, a tu już Babcock, Peters, Hynes, Montgomery, teraz DeBoer out. Wypada tylko zapytać, kto następny? 😂😂😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i proszę, Hall nie dał długo czekać na pierwszy punkt w nowym zespole. Od razu ładne zapoczątkowanie całej akcji i asysta przy GWG Kojotów, którzy wygrali 3-2 z Sharkami.

Niejaką pociechą dla SJS mogą być dwa piękne trafienia Hertla (dwa razy skubany zdjął pajęczynę), ale za piękne trafienia punktów nie dają. Poza tym, no cóż, od klasowego zespołu można chyba wymagać tego, żeby wykorzystał ostatnie 45 sekund, przez które przeciwnik gra w podwójnym osłabieniu... Coraz więcej przemawia za tym, że kiedy wiosną inni będą szykować kije do hokeja, to Rekinom zostaną kijki do pieczenia kiełbasek, a w najlepszym razie kije do golfa.

A Yotes rozsiedli się na fotelu lidera dywizji, by tak rzec, tota sempiterna 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj lecą trenerzy NHL jeden po drugim w tym sezonie. Tym razem, po przegranym meczu Vegas przeciwko Florydzie, z pracą trenera Golden Knights pożegnał się Gerard Gallant. To już 7 zwolniony trener w tym sezonie.

W tym przypadku, imo bezsensowna decyzja władz klubu. Vegas cały czas jest w walce o playoffs, niewiele traci do lidera Pacific Division, bo tam oprócz drużyn z Kalifornii, które odstają, jest straszny ścisk i nagle zwalniają Gallanta, eh. Gość w pierwsze dwa sezony robił kapitalną robotę, jak dla mnie ponad stan, szczególnie w tym debiutanckim sezonie. Najpierw finał, ostatnio porażka w pierwszej rundzie PO, ale niezwykle pechowa, teraz zespół też jest w grze o PO (nawet został niedawno mianowany trenerem drużyny tej dywizji na mecz gwiazd, ale niestety z racji zwolnienia nie dostąpi tego zaszczytu), więc o co chodzi, że nagle gość wylatuje. 

Szczytem wszystkiego jest to kogo wzięli na miejsce Gallanta. Nowym hc VGK został zwolniony w tym sezonie z SJS, Peter DeBoer, czyli gość, który regularnie ostatnimi czasy dostawał oklep od Gallanta mimo, że miał na papierze zdecydowanie lepszą drużynę. Sorki, raz niedawno w PO triumfował nad Gallantem, ale przyczynili się do tego w dużym stopniu sędziowie, w 3 tercji game 7. 

Myślałem, że Vegas to rozsądna organizacja, ale jak widać, zawsze można się zawieźć. Nie kwestionuję umiejętności trenerskich nowego trenera, ale zdecydowanie bardziej cenię Gallanta i uważam, że absolutnie nie zasłużył na takie potraktowanie ze strony władz Golden Knights. Oj, oby to się im ostatecznie nie odbiło czkawką. Jednakże, ja tam się nie obrażę, jak nie wyjdzie im ta zmiana na dobre. Powiem tylko wtedy, że "za błędy trzeba płacić" ;)

 

Edytowane przez Braveheart22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielka chwila dla braci Sedin. Canucks znakomicie uczcili ten wieczór i pokonali Blackhawks 3-0. Może wynik tego nie oddaje, ale łatwo nie było, a bohaterem spotkania niewątpliwie był, bardzo dobry w tym sezonie Jacob Markstrom. 

Chapeau bas :D

Jednak nie wolno zapomnieć o innych, którzy też grają świetnie. Trzeba przyznać, że naprawdę fajny duet im się trafił w ostatnich latach, w drafcie. 

Po pierwsze Elias Petterson, 21-letni szwedzki center, który gra swój drugi sezon za Oceanem i jest już niekwestionowanym liderem drużyny i znacząca postacią w lidze. Niesamowity talent. Na zdobycie 100pkt w lidze potrzebował zaledwie 103 meczów. W historii Canucks tylko wielki Pavel Bure zrobił to szybciej (96 meczów). W tej chwili Elias ma 123pkt w 128 meczach. Kapitalny start. Czy zrobi karierę na miarę wielkiego Petera Forsberga? Tego nie wiem, ale życzę mu, żeby kiedyś też został legendą NHL i szwedzkiego hokeja, bo warunki ku temu ma :)

Następny w kolejce jest skrzydłowy Brock Boeser, o rok starszy od Szweda, który do zdobycia pierwszych 100pkt potrzebował też niedużo, bo 118 meczów. W tej chwili ma 161pkt w 196 meczach, więc wynik też naprawdę fajny. 

Trio uzupełnia niezwykle ofensywny obrońca, czyli debiutant Quinn Hughes. O nim powiem krótko. Gdyby nie było Makara to zgarnąłby Calder Trophy. Jest świetny. 

Oprócz nich są jeszcze, m.in. rozgrywający niesamowity sezon J.T. Miller (58 meczów/57pkt, gdzie wcześniej jego rekord kariery w sezonie to było 56pkt w 82meczach w barwach Rangers), kapitan drużyny, świetny na wznowieniach i dobrze punktujący Bo Horvat czy Tanner Pearson. 

To wszystko stosunkowo młodzi gracze, a w kolejnych sezonach wskoczy pewnie kilku nowych, bo paru prospektów w systemie mają naprawdę ciekawych. 

Jest też kilku bardziej doświadczonych weteranów, ale nie wymieniałem ich, bo skupiłem się na młodszych graczach, wokół którym ma być oparta przyszłość Canucks. Jednak chyba nikt się nie spodziewał, że już w tym sezonie będą tak dobrze wyglądać. Świetna robota Travisa Greena. Pisałem przed sezonem, że Coyotes mogą być czarnym koniem w walce o PO i rzeczywiście walczą, ale na ten moment prawdziwy czarny koń zachodu to bez wątpienia Vancouver. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aż 7 meczów zawieszenia dla Kassiana za to chamskie zachowanie. Brawo dla władz NHL, chociaż imo mogli mu walnąć jeszcze grubszą karę za recydywę. 

Całe szczęście, że ten głąb kopnął Cernaka w klatkę, a nie w szyję czy głowę, bo mogłoby to się dla Słowaka bardzo źle skończyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.02.2020 o 01:09, Braveheart22 napisał:

Wielka chwila dla braci Sedin. Canucks znakomicie uczcili ten wieczór i pokonali Blackhawks 3-0. Może wynik tego nie oddaje, ale łatwo nie było, a bohaterem spotkania niewątpliwie był, bardzo dobry w tym sezonie Jacob Markstrom. 

Chapeau bas :D

 

Sedinowie fajne grajki, ich pokrewieństwo tylko ubarwiło bezwątpienia imponujące kariery, choć mi niestety zawsze będą się kojarzyć z finałami z Bostonem i ogólnie niewykorzystanym, jakoś tam bo fakt były sukcesy, potencjałem Canucks w tamtych czasach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, elwariato napisał:

niestety zawsze będą się kojarzyć z finałami z Bostonem

Luongo można dopisać do tej listy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Leon Draisatl w dzisiejszym meczu przeciwko Jets miał świetny mecz - zdobył 2 bramki i 1 asystę i dzięki temu przekroczył linię 100 punktów w tym sezonie (ma ich już 102) i na tym na pewno nie poprzestanie. To wszystko sprawiło, że umocnił się na pozycji lidera - za nim Pastrnak 91 punktów i co ciekawe na trzecim miejscu kolejny gracz Oilers - McDavid z 89 punktami na koncie. 

Przyznam szczerze, że mam w jakimś stopniu delikatny sentyment do Oilers i bacznie będę ich obserwował w Playoffs. :)

Jeszcze raz wielki szacun Leon!

Edytowane przez Raven2156

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawa rzecz miała miejsce dzisiejszej nocy w Las Vegas.

Mimo ogromnej dominacji Knights nad Kings - 43 Strzały na bramkę vs jedynie 17 Celnych Strzałów Kings to właśnie Ci drudzy odnieśli zwycięstwo i to ze sporą przewagą pokonując Vegas aż 4:1 i tym samym przerywając im Streak 8 zwycięstw z rzędu!

Z jednej strony jest to ogromna skuteczność po stronie graczy z Los Angeles a z drugiej (i tutaj czapki z głów) ogromny popis bramkarski Calvina Petersena który pobił swój rekord życiowy i obronił dziś aż 42 celne strzały! Szacun! :D

Poniżej zostawiam wam ciekawą brameczkę Lewisa - można powiedzieć, że wszystko zostało tam wykonane wprost podręcznikowo. :) Piękny gol typu Spin-o-rama!

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z pewnością wiecie co to oznacza, prawda?... ;)

Robin Lehner, czyli popularny "Panda" zostaje na 5 lat w Vegas. Zarobi w tym czasie 25 baniek. 25/5? No już trzeba przyznać, fajna przyszłość :D

Na ten moment ekipa z Vegas płaci 12mln za swoich dwóch bramkarzy. Dużo. Czy należy się spodziewać, że Flower niedługo pożegna się z Golden Knights? Według mnie tak. Ciekawe gdzie wyląduje. 

Co powiedział Lehner po podpisaniu umowy:

A tu macie jeszcze emocjonalny wątek z jego osobistego twittera:

https://mobile.twitter.com/RobinLehner/status/1312434224792707072

Ja mogę się tylko cieszyć, że to Barry Trotz i sztab ludzi pracujących z Lehnerem w Islanders uratowali jego karierę. Polubiłem Szweda po tym sezonie, który spędził u Wyspiarzy, tak że cieszę się z jego szczęścia i życzę mu powodzenia w dalszej karierze :)

Edytowane przez Braveheart22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to jeden z moich all time fav grajków Braden Holtby w Canucs, nieźle nie mogę sobie go tam wyobrazić, a z drugiej strony razem z Demko jako taki jego starszy bardziej doświadczony brat mogą stworzyć ciekawy duet w bardzo obiecującej drużynie... 

Ciekawe ruchy w tym okienku transferowym oj wymieszało się...;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Markstrom to na ten moment bdb bramkarz, ale 36/6 to imho spory kontrakt. Po 3-4 latach może zaboleć Calgary. Flames podebrali z Canucks również Taneva. Tyson Barrie wylądował w Edmonton. Olli Maatta w LA Kings, a świeżo upieczony mistrz NHL, Kevin Shattenkirk podpisał 3-letnią umowę z Ducks. Dubnyk w Sharks. Ja wiem, że tam mają problem z bramkarzami od dwóch sezonów, ale imho Dubnyk to słabe lekarstwo na te bolączki. Jeśli podpis Pietrangelo z Golden Knights okaże się prawdą to będzie to mega wzmocnienie i tak już silnej drużyny. 

Edit:

No i stało się, Pietrangelo podpisał kontrakt z VGK - $61.6m/7y. Nate Schmidt przeszedł do Vancouver, Stastny do Winnipeg, a Fleury ostatecznie zostaje. 

Edytowane przez Braveheart22

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co, najgorętsze nazwisko z FA spadło :) Solidne wzmocnienie już przecież bardzo mocnego zespołu, co prawda tracą Schmidta i Stastnego ale wciąż będą w top faworytów do Stanleya w 2021.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.