Skocz do zawartości
matek

Lakers '20

Rekomendowane odpowiedzi

Nie miało to znaczenia dla akcji ale błąd techniczny oczywiście był. Tylko w przypadkach jakiegoś bezpośredniego zysku zapewne by gwizdneli. 
kroki były tylko nic lbj nie zyskał ( chyba ze bawimy się w zawiłości logiki i napiszemy ze zyskiem był brak straty) nie o to chodzi w gwizdaniu kroków. 

Ale to śmieszne i tragiczne. 

Gratulacje dla lakers. Tyle w temacie. A ślepi sędziowie to w derbach Teksasu. Bo tam wszyscy 3 plus to śmieszne biuro nagrań z konteneru

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, lorak napisał:

lakers wygrywają bo sędziowie im pomagają

 

Cześć. 

Mi to zawsze wyglądało na bardzo świadome zagranie. Robi kroki w takim momencie, żeby sędzia "raczej" się nie przyczepił, a jednocześnie prowokuje obrońcę do machania łapami. Zawsze to jakiś ułamek sekundy więcej czasu i więcej miejsca na wjazd czy podanie.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no b2b w Denver i Utah wygrane to jest bardzo imponujący wynik.

Ciekawy jestem nagrody MVP jak to tak dalej pójdzie, bo Giannis gra modernGOAT RS wstępnie, ale 35y dziadzi Brona ciężko nie doceniać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, ignazz napisał:

Nie miało to znaczenia dla akcji ale błąd techniczny oczywiście był. Tylko w przypadkach jakiegoś bezpośredniego zysku zapewne by gwizdneli. 
kroki były tylko nic lbj nie zyskał ( chyba ze bawimy się w zawiłości logiki i napiszemy ze zyskiem był brak straty) nie o to chodzi w gwizdaniu kroków. 

Ale to śmieszne i tragiczne. 

Gratulacje dla lakers. Tyle w temacie. A ślepi sędziowie to w derbach Teksasu. Bo tam wszyscy 3 plus to śmieszne biuro nagrań z konteneru

'

LBJ nic nie zyskał, ale Jazz za to stracili potencjalne posiadanie (czyli tak jak napisałeś byłaby strata Jamesa). Owszem jakąś tolerancję można zastosować, ale cytując konspekt z naszej PLK (W NBA na pewno mają inne): "Tolerancja musi mieć jednak granice. Nie można popadać w śmieszność i należy uznać za nielegalne bardzo duże i oczywiste kroki nawet jeżeli nie przynoszą korzyści zawodnikowi."

Tutaj mamy właśnie oczywistą oczywistość w postaci ewidentnych kroków.

Derby Teksasu to swoją drogą. Ogólnie sędziowanie w NBA jest na tragicznym poziomie. Europejska koszykówka wydaje mi się być pod tym względem lepsza, gdyż jest bardziej skrupulatna w gwizdaniu błędów (choć w naszej lidze błąd 3 sekund zdaje się nie istnieć).

Edytowane przez Pepis21

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do naszych orłów z PLK wciąż im daleko. Ci to są ślepi i głusi kompletnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Mirwir napisał:

Nie słaby tylko bardziej spłaszczony.

Zachód jest spłaszczony tak jak zwykle, po prostu kilka drużyn z topu mniej lub bardziej rozczarowuje. Może ktoś zrobi jakieś ruchy, ale ciężko powiedzieć co mogliby zrobić Rockets czy Jazz. 

Bucks

Clippers, Lakers

Sixers, Raptors, Heat, Celtics, Nuggets, Rockets, Mavs

Pacers

Tak w tierach by wyglądała lista ekip, które grają lepiej niż na poziomie borderline PO teamów jak na razie.  

Raptors i Mavs można byłoby dać nawet wyżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dwight dzisiaj trafił trójkę z rogu i rzut z dalekiego półdystansu.

Rondo trafi 17 z 34 trójek w tym sezonie i ma 73% z osobistych.

O co chodzi? :)

7 godzin temu, BMF napisał:

Jazz są słabiutcy: blowout z Pacers, -40 po pierwszej połowie z Raptors, chyba -27 w pewnym momencie drugiej kwarty z Sixers i teraz -25 z Lakers.

Dobre wygrane, to inna sprawa.

Ale Zachód jest słaby (na razie, jak na Zachód): Rockets z Westbrookiem chyba można skreślić, Warriors nie ma, Blazers ot co powalczą o playoffy, Nuggets to jeszcze nie ten poziom, Jazz pewnie się rozkręcą, ale w ofensywie to nie jest zespół na contenderowanie, głębia też taka sobie. Mavs są fajni, ale raczej nie aż tak fajni. 

Na ten moment nie ma różnicy miedzy konferencjami jeżeli chodzi o playoffowe teamy.

Ale to było na wyjazdach. U siebie Jazz przed tym meczem mieli 8-1. Denver 8-2. Lakers kontrolowali oba te spotkania od pierwszej do ostatniej minuty, co biorąc pod uwagę okoliczności (b2b w wyjątkowo ciężkich lokalizacjach, choroba części zawodników) można uznać za imponujący wyczyn. Dla mnie mecz w Salt Lake City to od początku było "calendar loss", w życiu nie spodziewałbym się takiego blowoutu. 

Godzinę temu, BMF napisał:

Zachód jest spłaszczony tak jak zwykle, po prostu kilka drużyn z topu mniej lub bardziej rozczarowuje. Może ktoś zrobi jakieś ruchy, ale ciężko powiedzieć co mogliby zrobić Rockets czy Jazz. 

Bucks

Clippers, Lakers

Sixers, Raptors, Heat, Celtics, Nuggets, Rockets, Mavs

Pacers

Tak w tierach by wyglądała lista ekip, które grają lepiej niż na poziomie borderline PO teamów jak na razie.  

Raptors i Mavs można byłoby dać nawet wyżej.

Czemu Bucks wyżej niż Lakers?

No i jak najbardziej Raptors tak jak mówisz - IMO Bucks, Raptors, Lakers i Clippers to top 4.

Edytowane przez Jendras
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisałem o regularze do tej pory, tutaj Bucks na razie kręcą kosmiczny SRS. W kontekście playoffów zamieniłbym miejscami Bucks i Clippers.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy wymiana KCP i Kuzmy za AI w ogóle byłaby opłacalna dla LAL? Taki Andre byłby nieoceniony w PO jako plaster na KL czy PG (zakładając, że nadal ogarnia oczywiście). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Jendras napisał:

Dwight dzisiaj trafił trójkę z rogu i rzut z dalekiego półdystansu.

Rondo trafi 17 z 34 trójek w tym sezonie i ma 73% z osobistych.

O co chodzi? :)

Takie dziwaczne uniwersum w tym sezonie mamy (Wiggins, Jabari Parker, nawet momenty Carmelo) :) 

1 godzinę temu, Jendras napisał:

Ale to było na wyjazdach. U siebie Jazz przed tym meczem mieli 8-1. Denver 8-2. Lakers kontrolowali oba te spotkania od pierwszej do ostatniej minuty, co biorąc pod uwagę okoliczności (b2b w wyjątkowo ciężkich lokalizacjach, choroba części zawodników) można uznać za imponujący wyczyn. Dla mnie mecz w Salt Lake City to od początku było "calendar loss", w życiu nie spodziewałbym się takiego blowoutu. 

Yup, dokładnie. Co prawda trafili na lekki dołek Nuggets i Jazz, ale to najgorsze możliwe b2b przed sezonem na wyjazdach dla Lakers na zachodzie jakie mógłbym sobie wyobrazić, a tu 2-0, jeszcze po kiepskich ostatnio w sumie kilku występach. Statement b2b trochę wyszedł, bardzo imponujące

1 godzinę temu, Jendras napisał:

Czemu Bucks wyżej niż Lakers?

No i jak najbardziej Raptors tak jak mówisz - IMO Bucks, Raptors, Lakers i Clippers to top 4.

Na wschodzie myślę, że Heat zrobią jeszcze jakiś sprytny ruch z tymi waflami Waitersem czy Johnsonem i będą w PO (na wschodzie) bardzo, bardzo groźni.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, BMF napisał:

Pisałem o regularze do tej pory, tutaj Bucks na razie kręcą kosmiczny SRS. W kontekście playoffów zamieniłbym miejscami Bucks i Clippers.

Ok, ale czy to nie dlatego, że mają więcej blowoutów z ogórkami?

Bilans ten sam, SOS (według b-r.com) podobny, bilans z drużynami z dodatnim bilansem podobny. 

9 godzin temu, Mirwir napisał:

Lakers wyglądają bardzo dobrze, ale są super zależni od LeBrona. Jeśli mu się coś odpukać stanie to Davis sam nie dociągnie zwycięstw.

Zaczyna to coraz lepiej wyglądać bez LeBrona na parkiecie. Ostatnie 10 meczów Lakers mają NETRTG 1,6. Ostatnie 8 - 6,2. Ostatnie 5 - 12,3.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, BMF napisał:

Zachód jest spłaszczony tak jak zwykle, po prostu kilka drużyn z topu mniej lub bardziej rozczarowuje. Może ktoś zrobi jakieś ruchy, ale ciężko powiedzieć co mogliby zrobić Rockets czy Jazz. 

Bucks

Clippers, Lakers

Sixers, Raptors, Heat, Celtics, Nuggets, Rockets, Mavs

Pacers

Tak w tierach by wyglądała lista ekip, które grają lepiej niż na poziomie borderline PO teamów jak na razie.  

Raptors i Mavs można byłoby dać nawet wyżej.

Lakers i Clippers są poza zasięgiem na Zachodzie. Później Nuggets, Mavs, a po nich reszta z Rockets na czele. Imo PO na Zachodzie mogą być wyjątkowo 'nudne', bo mamy dwóch wyraźnych faworytów na ten moment. Na Wschodzie jest ciekawiej. Ok, Bucks to ekipa numer jeden, ale zaraz obok są Raptors, Heat, Celtics i Sixers. A nie można pomijać też Indiany. Aż dwie ekipy pojadą na ryby już po pierwszej rundzie. Byle zdrowie dopisało, a będą epickie PO. Btw, mi to wychodzi tak, tier1 - Bucks, Clippers, Lakers // tier2 - Raptors, Celtics, Heat, Sixers, Nuggets // tier3 - Pacers, Mavericks, Rockets, być może Jazz. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Jendras napisał:

Ok, ale czy to nie dlatego, że mają więcej blowoutów z ogórkami?

Być może, ale to chyba argument za tym, by (w tym momencie) mieć ich wyżej? 2. atak, 2. obrona, najlepszy gracz ligi grający na razie jakiś niesamowity sezon, ciężko nie mieć ich na pierwszym miejscu, przynajmniej na razie.

Playoffy to inna bajka, bo to bardziej utalentowana, ale wersja Cavs sprzed The Decision, chociaż nie mają odpowiednika Bostonu, więc mogą zrobić finały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, BMF napisał:

Playoffy to inna bajka, bo to bardziej utalentowana, ale wersja Cavs sprzed The Decision, chociaż nie mają odpowiednika Bostonu, więc mogą zrobić finały.

Wow.

Przeciez tamci Cavs to byla banda ogorow + grajki po zlej stronie rzeki (z jednej strony rookie Green z drugiej wrak Shaqa).

Bucks nie maja drugiej gwiazdy jak druzyny z LA, ale dalej Bledsoe, Middleton czy lepszy Lopez to bardzo dobre grajki w dobrym wieku. Plus kilku milych rolsow (Hill, Ersan, gorszy Lopez czy nawet Korver, ktory i po 60tce bedzie sensowny).

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego bardziej utalentowana wersja, ale w playoffach w pewnym momencie moim zdaniem znowu się odbiją od ~mistrzowskiego teamu podobnie do Cavs '08 i '10, i podobnie do poprzedniego sezonu: elitarna obrona, ale tam nie ma kto na tym poziomie ciągnąć ataku poza Giannisem, co było widać w serii z Raptors, gdzie Toronto cały defensywny gameplan dostosowali do zatrzymania Giannisa, a reszta nie potrafiła tego wykorzystać. Cavs w 2008 naprawdę niewiele zabrakło w serii z Celtics (właściwie gdyby nie mecz życia Pierce'a w G7...), to był znakomity team w obronie, ale nie mieli drugiej opcji w ataku.

Ten sam schemat.

Edytowane przez BMF
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym za opuszczenie ławki zawiesił na jeden mecz.  Na wtargnięcie na boisko w sumie dwa. ;)))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, BMF napisał:

Ten sam schemat.

No to w tym sezonie w ten schemat nie wpadaja 2 teamy (co - patrzac historycznie - i tak jest wynikiem powyzej sredniej :))

(zakladajac ofc, ze AD jest superstarem mogacym ciagnac atak w PO! gdzie ja mam np watpliwosci)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, BMF napisał:

Ten sam schemat.

schemat tak, ale wykonawca trochę inny, mam wrażenie, że zamiast rozwijać rzut Giannis poszedłby w rozwój playmakingu z poziomu dobrego na elitarny to byłby dużo trudniejszy do zatrzymania, jednak pomijanie passing lanes w wielu wypadkach sprawia, że ławtiej go wyłączyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz 3,5 real contendera (rezerwując te pół na drugą ekipę ze Wschodu, gdzie np. Sixers mają mocny support dla Embiida), więc owszem.

Ale Raptors rok temu nie mieli drugiej opcji z prawdziwego zdarzenia, ale w seriach z Bucks i Warriors (z Sixers to inna sprawa) znajdował się ktoś, kto odciążał Kawhiego (Lowry, VanVleet po urodzeniu dziecka, momentami Siakam), Middleton i Bledsoe po prostu dali ciała sezon temu. Giannis dawał DPOTY obronę i zbierał stanowczo zbyt dużo krytyki za tamtą serię, gdyby Middleton grał swoje różnie mogło to się potoczyć.

Mocno mi to przypominało early struggles LeBrona, stąd to porównanie.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.