Skocz do zawartości
matek

Lakers '20

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Nijak mi nie wychodzi połowa SEZONU olewania:

LBJ zagrał pierwsze 35 spotkań 

potem leczył kontuzje od 27 grudnia do 31 stycznia ( miesiąc) 

zagral w 52 spotkaniu z lakers vs clippers od razu 40 minut 

owszem widoczny był wpływ urazu ale lakers w styczniu nie byli bez szans 

wygrane z BOS CLIP PELS HOU 

w marcu seria porażek i odpuszczenie 2x5L plus wygaszenie LBJ 

troche daleko do tych połowy aby wyciągnąć argument o tym ze Rondo jest lepszy niż statystyki 

Edytowane przez ignazz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, ignazz napisał:

Nijak mi nie wychodzi połowa SEZONU olewania:

LBJ zagrał pierwsze 35 spotkań 

potem leczył kontuzje od 27 grudnia do 31 stycznia ( miesiąc) 

zagral w 52 spotkaniu z lakers vs clippers od razu 40 minut 

owszem widoczny był wpływ urazu ale lakers w styczniu nie byli bez szans 

wygrane z BOS CLIP PELS HOU 

w marcu seria porażek i odpuszczenie 2x5L plus wygaszenie LBJ 

troche daleko do tych połowy aby wyciągnąć argument o tym ze Rondo jest lepszy niż statystyki 

W zeszłym sezonie grał za 9 baniek.

Teraz jest za minimum więc naprawde nie ma o co robić halo.

Może za mniejsze pieniądze zagra lepiej. 

Bronek sobie lubi rozgrywać więc to nie problem.

Bardziej mnie interesuje co zagra Cousins bo jak w końcu odpali to może być kluczowe wzmocnienie za grosze. Nie wierzę w te historie że to już wrak.

W GSW nie odpalił bo tam się wysyła do gry nieprzygotowanych zawodników.

Durant i Igoudala coś o tym wiedzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetnie ze zamiast Rondo sobie Broń rozegra. Rozumiem ze RR wtedy porzuca zamiast Lbj. 

Nie wiem jak chcesz udowodnić ze Rondo to i dobry gracz w 2019 i dobry fit do lakers. 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po prostu nie rozumiem co tak się niektórzy uczepili tego Rondo. 

Bo rozegrał kiepski sezon? A kto w Lakers rozegrał dobry?

Według mnie za minimum może być. 

Marzy się tutaj wielu osobom idealny skład gdzie wszyscy świetnie ze sobą fitują i są wielką szczęśliwą rodziną.

A i tak znajdą się maruderzy, którzy się doczepią.

Szkoda słów.

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, ignazz napisał:

Świetnie ze zamiast Rondo sobie Broń rozegra. Rozumiem ze RR wtedy porzuca zamiast Lbj. 

Nie wiem jak chcesz udowodnić ze Rondo to i dobry gracz w 2019 i dobry fit do lakers. 

Przecież nie muszą grać jednocześnie.

KCP-Green-LBJ-AD-Cousins (ewentualnie McGee, ewentualnie AD na C, a Kuzma na PF).

W takim lineupie za rozegranie bierze się Bron.

Rondo wchodzi na parkiet gdy Brona na nim nie ma i on przejmuje rozegranie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy nie ma Brona to z Rondo siądzie scoring. 

Plus nie sadze aby sporo początkowych minut lakers wyszli z Kuzma w składzie najlepszy jaki maja. 

Rondo Kuzma to pewnie para obowiązkowa 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

swietnie sie czyta niektore wypociny

memento do dzis nie pogodzil sie z odejsciem brona i wyglada to tak, jakby mial tylko 1 misje na tym forum. walczy jak samotny ninja o sprawiedliwosc i honor.

ja wiem, ze wiele osob spodziewa sie ponownie dramatu w lakers ale te osoby moga sie srogo zawiezc.

ja w tej chwili nie widze rondo w s5. juz pisalem to wczesniej. kcp-green biora pozycje 1-2 natomiast rozgrywa bron. od uganianie sie za malymi rywali sa kcp i green i serio nie wiem z czym jest problem. widze tylko i wylacznie korzysci.

co do cousinsa, tez nie jestem przekonany co do tego, ze dostanie miejsce w s5. nie wiem jak z graniem na c u davisa ale ja ustawiulbym lebrona i davisa z kuzma. nie zdziwie sie jednak tez jak przesuna AD na pf a na c wejdzie mcgee czy cousins.

do wyboru do koloru! widze tu sporo mozliwosci, fajny potencjal. DMC moze z kuzma, rondo, cookiem robic w 2nd unicie i punktowac. rondo jako dyrygent lawki juz sie sprawdzal w zeszlym sezonie. wyciaganie czegokolwiek ze statystyk zeszlego sezonu moze byc cholernie mylace w kontekscie tego co czeka nas w 19/20. zupelnie inny team, role, sztab trenerski. jest jeszcze troche kasy do wydania ale poki co, nawet przy tych wszystkich grajkach, ktorzy wczesniej poszli wyglada to calkiem ok. zobaczymy, kto jeszcze bedzie dostepny w trakcie sezonu...

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Milin napisał:

Ja po prostu nie rozumiem co tak się niektórzy uczepili tego Rondo. 

Bo rozegrał kiepski sezon? A kto w Lakers rozegrał dobry?

Według mnie za minimum może być. 

Marzy się tutaj wielu osobom idealny skład gdzie wszyscy świetnie ze sobą fitują i są wielką szczęśliwą rodziną.

A i tak znajdą się maruderzy, którzy się doczepią.

Szkoda słów.

święte słowa. jak zwykle go hejtowałem, tak tej drużynie może się przydać za takie pieniądze - szczególnie jeśli utrzyma skuteczność za 3 w okolicach średniej ligowej.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
13 godzin temu, Milin napisał:

Ja po prostu nie rozumiem co tak się niektórzy uczepili tego Rondo. 

To raczej nie kwestia deprecjonowania Rondo. Jedni chcieliby mieć lepszego PG - logiczne (większość, ale kto został na rynku), inni widzą szparę, przez którą można wlać odrobinę jadu i szydery.

LAL planują znacznie większą rolę łysej mamby (już wiem,że dostał większy kontrakt z uwagi na zainteresowanie GSW) -ale,  niech go ktoś na Miłość Boską ogoli.

Do końca sezonu wiele może się zmienić, a LBJ nie mógł być jedynym klepaczem w zespole. Moim zdaniem rola Rondo nie będzie istotna, to raczej zabezpieczenie na wszelki wypadek i kilkanaście minut doświadczonego zawodnika. Impact ma jaki ma, wiadomo czego można się po nim spodziewać, ale to min, nie wpływa na cap i niekoniecznie były dużo lepsze opcje.

Edytowane przez StaryFan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli ten eye test z grubsza się potwierdza i Rondel do stycznia poprawiał Lakers i ofensywę i defensywę. Później w styczniu zanotował jeszcze tylko bardzo dobry mecz z Bostonem i dalej była już niestety klapa.

 

Wrzucam, bo nie wiem dlaczego, ale w pamięci utkwiło mi, że ten duet był wtedy mocno krytykowany pod względem dopasowania, a ten net wygląda jednak całkiem przyzwoicie. Strefa podkoszowa to może być największa przewaga Lakers nad Clippers (którzy pewnie będą w stanie dołożyć jeszcze Howarda), dlatego nie zdziwię się jeśli Lakers będą sporo grali  wysokim składem z Davisem i Cousinsem jako dwójką wysokich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Howard to w tej chwili pionek na granicy utrzymania w lidze. 

Tych statów Cuza z AD też nie ma co brać do głowy, bo był to inny Cousins. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, badboys2 napisał:

swietnie sie czyta niektore wypociny

memento do dzis nie pogodzil sie z odejsciem brona

 

Zastanawiałem się ostatnio, czy jest jeszcze ktokolwiek kto czyta te jego płaczliwe spamy, a tu proszę... ;)  Chcesz jeszcze próbować z tym dyskutować, czy czytasz bo Cię po prostu to bawi?

ps. kim jest łysa mamba?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio często na twitterze wyświetla mi się stat że Rondo był na 501 miejscu na 530 zawodników w statystyce +/-. Niemiarodajna jest to statystyka, ale jednak bycie w 30 najgorszych graczy w czymkolwiek w daje do myślenia.

Kibicuję mocno Caruso, który miał świetny finisz sezonu, ale w okresie marzec/kwiecień w drużynie, która już odpadła z walki o Playoffs to nawet Tyler Ennis wyglądał kiedyś jak koszykarz. Dodajmy do tego fakt, że gościu wygląda jak wygląda i rywale go jeszcze lekceważą. Rozegra jeszcze 20 dobrych meczów i się to skończy.

Do tego ten cały Cook. Wygląda to tak, że Lakers mają 3 PG, którzy w większości innych drużyn byliby max 2 graczem na swojej pozycji w rotacji. W grudniu będzie trzeba dealować po kogoś konkretniejszego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@kore, Caruso ;)

@matek, jasne, ale nie jest też tak, że nagle Cousins będzie grał zupełnie inaczej niż wcześniej.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, bo on już gra inaczej... chociaż w przyszłym sezonie spodziewam się innego Cousinsa, niż ten z GSW, ale będzie to też na bank inny Cuz, niż ten przed kontuzją. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, kore napisał:

ps. kim jest łysa mamba?

3389.jpg

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja trochę nie ogarniam tych ruchów, więc może ktoś mnie oświeci?

Kij z tym, że każdy z naszych PG to ława u większości drużyn w tej lidze, ale pomijając to: po co Lakers czterech PG? Przyjmijmy że Cook S5 (tak ma być w założeniu?). Ronda z 2nd unit, a Daniels i Caruso? Nawet jeśli Danielsa przesunie się na dwójkę na parę minut, to dla caruso zostaje garbage. I to tylko wtedy gdy Daniels się zmęczy.

Generalnie wychodzi mi przepych średniej jakości grajków na PG (w tym wyrzucenie w błoto 7 baniek na Caruso) i oczywisty niedosyt na SF. Dawać tego Iggyego!

PG - Cook/Rondo/Daniels/Caruso

SG - Green/KCP/Daniels

SF - LeBron/Dudley/?????

PF - Davis/Kuzma/Dudley/LeBron

C - DMC/McGee/Davis

ps. na szybko przeglądając pozostałych FA; co z Justinem Holidayem, czy choćby takim Sefoloshą? Wolny jest też w sumie Lin ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, danny napisał:

Kibicuję mocno Caruso, który miał świetny finisz sezonu, ale w okresie marzec/kwiecień w drużynie, która już odpadła z walki o Playoffs to nawet Tyler Ennis wyglądał kiedyś jak koszykarz.

Nie no jasne. Nikt nie wierzy, że Caruso będzie trafiał co drugą trójkę, rozgrywał pod nogami itd. Ale on się piekielnie stara w obronie i nikt go nie podejrzewał o atletyzm.

Do dzisiaj pamiętam minę KD, jak "biznesmen spod Radomia" zasadził na nim pakę MJ style. Nie wiem czy ogarniał, kto to jest i czy to nie przypadkiem były asystent Kupchaka biega po parkiecie.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, danny napisał:

Ostatnio często na twitterze wyświetla mi się stat że Rondo był na 501 miejscu na 530 zawodników w statystyce +/-. Niemiarodajna jest to statystyka, ale jednak bycie w 30 najgorszych graczy w czymkolwiek w daje do myślenia.

Kibicuję mocno Caruso, który miał świetny finisz sezonu, ale w okresie marzec/kwiecień w drużynie, która już odpadła z walki o Playoffs to nawet Tyler Ennis wyglądał kiedyś jak koszykarz. Dodajmy do tego fakt, że gościu wygląda jak wygląda i rywale go jeszcze lekceważą. Rozegra jeszcze 20 dobrych meczów i się to skończy.

Do tego ten cały Cook. Wygląda to tak, że Lakers mają 3 PG, którzy w większości innych drużyn byliby max 2 graczem na swojej pozycji w rotacji. W grudniu będzie trzeba dealować po kogoś konkretniejszego.

Rondo wśród PG w lidze w RPM 91 na 100 wykazie ESPN 

mocno minusowy po obu stronach parkietu minus 2.18 i minus 1.38 robi ciężkie do obrony 3,56 gdzie polowe sezonu grał mimo wszystko o jaknajwyyzsze rozstawienie  

a będzie rok starszy 

 

co gorsze jest kolejny as  

quin cook pozycja 94 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lakers, Lakers, Lakers ... dla mnie to ich okienko i to co moze z niego wyjsc jest dokladnie takie jak stosunek ludzi do tej ekipy. Nie ma bowiem chyba drugiej takiej druzyny w NBA (a moze i sporcie w ogole - no moze Real Madryt), ktora mialaby takiego spreada pomiedzy bezgraniczna i slepa miloscia, a totalnym znienawidzenem i zyczeniem szybkiej smierci, albo chociaz totalnego zaorania. I tacy wg mnie moga byc Lakers w nowym sezonie. Nie wiem jacy konkretnie beda, ale spread jest pomiedzy mozliwoscia nawet nie wejscia do PO (wiem ze ciezko w to uwierzyc DZIS, ale wg mnie jest to wykonalne), a po prostu rozjechaniem tej ligi jak wkurwiony walec.

Po kolei. Ja nie szedlbym w Leonarda. Po prostu (pomijajac caly cyrk z nim, bo jak ukladalem scenariusze dla nba przed offseasonowe, to nie mialem tej wiedzy). Majac najlepsze moim zdaniem duo potencjalne w lidze, czyli LJ & AD naprawde nie potrzeba kolejnego superstara. Dwoch, trzech bardzo dobrych rolesow i wg mnie impact w c*** wiekszy. Beverley, Bogdanovic, Lebron, Davis, Lopez/Dredmon/Jordan ... k****. Taki sklad mialby wszystko na dzisiejsza lige moim zdaniem. I mogli to miec. No ale LA to niekonieczne zawsze decyzje racjonalne, ale takze te skrojone pod blask fleszy. 

Leonarda nie ma, a w zamian jest co? No to co jest. Wrocili Rondo/McGee/Caruso/KCP (glupi zawsze ma szczescie z takim kontraktem). Ostal sie Kuzma i LJ.

Doszlo duzo nowych z roznych swiatow (choc patrzac na to co zrobili z backcourtem, to chyba po prostu jak na Arke Noego brali po dwojke z kazdego rodzaju.

I zeby bylo jasne. Naprawde sadze, ze taki Cook to fajna okazja (wg mnie naprawde z chlopaka moze cos byc), czy ze Caruso sie rozkreci, no ale ... z czym do ludzi (juz nie mowiac ze Green to fajny grajek, ale nie za taka kase - no ale tutaj byly inne oferty od konkurencji co mogly pojsc wiec mozna rozgrzeszyc troche).

Ogolnie to PG&SG sa troche lepiej obsadzone niz PF&C u Clippers, ale to tez nie taka wielka sztuka, bo tam ogolnie niewiele jest. Poza LA naprawde ci grajkowie w s5 pewnie u 25 druzyn by nie byli. I jakkolwiek liczenie na wystrzal Cooka czy Caruso, to moze i fajna gra, ale kiedy przyjdzie powazne granie trudno na tym sie opierac.

Dla mnie (moge sie mylic) ilosc tego zaciagu, ich kontrakty, wiek oraz poziom, to liczenie na to, ze przy LJ & AD ich cyferki/wartosc skoczy, a potem sie ladnie czesc tego towarzystwa opakuje i pchnie za kogos naprawde konkretnego (pytanie za kogo i kto na to pojdzie?). Zobaczymy.  Takze pomimo tego, ze back court Lakers jest niezbyt imponujacy (delikatnie mowiac), to naprawde trzeba juz naprawde Lakers nie lubic, zeby czepiac sie takiego Rondo za minimum chociazby. Wg mnie to naprawde spoko ruch za te cene.

No ale dobra. Przejdzmy do konkretow, a konkretnie tego spreada molziwosci o ktorym mowilem. LJ & AD i koniec dyskusji. W zdrowiu i zaangazowaniu (a na to licze u Lebrona - ze ma jeszcze troche ognia i ambicji w sobie i ze po tym zagraniu KL sie wkurwi i bedzie chcial mu pokazac) to jest monster duo. Nie widze sily, ktora moglaby to powstrzymac jesli sie rozpedzi. Oczywiscie zdrowie moze niepokoic, ale (zapominajac o milosci lub nienawisci do Lakers) to nie jest to dla mnie az taki concern jak chociazby u rywali zza miedzy. Ok Lebron ma 35 lat niedlugo itd, ale mial duzy odpoczynek i poza jedna pachwina, to jest to nadczlowiek. Spokojnie moze jeszcze ze dwa lata bez wiekszych urazow pociagnac. To juz o Davisa bym sie bardziej martwil w tym  aspekcie.

 

Niemniej to wszystko co powyzej napisalem, to w wiekszosci wszyscy wiemy. Dla mnie najwiekszym factorem (w obojetnie, ktora strona) moze byc Cousins. Gruby i z problemami z bania nie jest wart minimum dla weterana. Odchudzony, z ogarnietym lbem i nawet grajacy na 70-80% dawnego DMC (a wielu chyba zapomina, ze to gosciu z naprawde sporym skillsetem i nie bazujacy tak na warunkach fizycznych jak by sie po jego wygladzie zdawalo), to po prostu mega steal - wcale nie mniejszy moim zdaniem niz przechwycenie Horforda od Celtcis przez Phily. W konfiguracji Davis/ogarniety DMC, to tez jedyne podkoszowe duo mogace sie postawic w tej lidze zdrowemu Embildowi/Horfordowi. I w DMC widze szanse na potencjalne BIG 3 Lakers (o ile w jakim cudnym trejdzie nie pozyskaja kogos wczesniej). Taki frontcourt z LJ na dokladke plus dwoch strzelcow zza luku (ktorych Lakers przeciez na papierze maja, bo taki Cook czy Green umieja to robic) to po prostu smierc i zniszczenie. No ale ... sa pewne ale.

Reasumujac wiec, nie potrafie za cholere wytypowac Lakers. Bo jesli tam DMC odwali jakis numer z lbem swoim, zaczna sie tam klotnie, animozje (podobno McGee tez  swiety nie jest) to ta druzyna rozleci sie w pizdu szybko, a dokladajac jakis uraz chocby i Davisa, to na kurewsko trudnym zachodzie moze nawet PO nie byc.

Jesli jednak wszystko zatrybi (gdzie zmiennych nie ma wcale tak wiele, a na pewno nie wiecej niz u konkurencji), to ekipa moze byc naprawde konkretna i pierscien jest jak najbardziej w zasiegu. Clippers nie postawia im sie pod koszem i chocby Leonard z PG i lawka krecili konkretne staty na swoim poziomie, to tam na Davisa samego nia ma odpowiedzi, a co dopiero z dobrym DMC w duecie. Ekipy takie jak Jazz czy Spurs bardzo mi sie podobaja, ale w PO liczy sie ten jebany superstar power, a tu nikt Lakersom nie staje moim zdaniem. Zwlaszcza przy 8-9 osobowej rotacji, ktora akurat Lakers moga wystawic na PO. 

 

Nie wiem co bedzie, ale jestem cholernie ciekawy Lakers. Na swoj sposob jak zadnej innej ekipy nawet, moze wlasnie dlatego, ze rostrzal scenariuszy maja moim zdaniem najwiekszy.

 

 

 

Do tego McGee jako center/back up to naprawde dobra i niedoceniana opcja za sensowna gotowke. No

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...