Skocz do zawartości
matek

Lakers '20

Rekomendowane odpowiedzi

Ja pierdolę k**** mac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Woj też potwierdza. Szkoda chłopa, nieprawdopodobna strata dla sportu, liczyłem, że jeszcze odegra jakąś rolę w świecie koszykówki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejne zdjęcia z miejsca wypadku... Straszne

3C9EFEB3-0659-470B-B66F-473AFD0C59B4.jpeg

01D4B3A9-A951-41DB-822B-0B933D72BF29.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fuck, chore

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pi****le, był moim największym koszykarskim idolem. Pierwsza koszulka NBA, pierwsze wspomnienie z NBA z dzieciństwa 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoczywaj w pokoju, gdziekolwiek teraz jesteś...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Sources: Kobe Bryant was on his way to a travel basketball game with his daughter Gianna when the helicopter crashed. Those aboard the helicopter also included another player and parent.

 

  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, ignazz napisał:

Myśle za żaden fan Kobe ani Lakers nie ma problemu ze to jest Jeden Temat. 

@ignazz zgadzam się 

co za przykra historia. Wielki Mistrz ginie w tak gówniany sposób i jeszcze nie sam.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Kobe Bryant (1978-2020) R.I.P.

Ostatnia wiadomość na TT:

 

Zginął nie tylko Wielki Mistrz, ale przede wszystkim Wielki Człowiek, bez którego NBA/koszykówka nie była by dziś taką jaką jest. Dla wielu był idolem czy "nowym" Jordanem, ale on sam choć tak bardzo wzorował się na swoich wielkich poprzednikach, to stworzył własną wielką historię.

Ja napiszę od siebie, że być może nigdy już nie pojawi się zawodnik o takiej woli walki, który łączyłby profesjonalizm, sportmanship, determinację, pracowitość i selfdevelopement na tak wysokim poziomie jednocześnie. Co więcej jego wpływ na rozwój koszykówki/globalizacji zarówno w czasie gry jak i po zakończeniu kariery, być może był większy samego Jordana czy Magica. Myślę, że wielu młodych ludzi widząc jego drogę uwierzyło, że dzięki pracy można osiągnąć dużo więcej niż samym talentem i tego nikt mu nie odbierze. Tak samo jak tego co zaczął robić i robił poza parkietem.

Zanim internet zaleje masa hołdujących mu wspomnień i filmików, ja wrzucę zamiast topowych zagrań, tylko te ostatnie min jego kariery.

Respect Kobas i spoczywaj w pokoju! Byłeś Wielki!

 

Edytowane przez dannygd
  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Jestem na niego trochę zły, bo gdyby nie Manu, to miałbym 10 pierścieni mistrzowskich. To człowiek, który kocha rywalizację do upadłego i jest niezwykle mądry. Fajnie jest siedzieć w trakcie meczu obok niego, bo on patrzy na grę tak jak ja i ma podobne spostrzeżenia. Mogliśmy porozmawiać o strategii zespołów. Wcześniej nie byłem do końca przekonany do tego, jakie ma spojrzenie na koszykówkę, bo przecież rywalizowaliśmy na parkiecie i nie mogliśmy tak do końca szczerze ze sobą na ten temat rozmawiać".

Kobe - o spotkaniu z Manu podczas ostatnich Mistrzostw Świata w koszykówce. Niestety, nie było Mu dane dłużej rozmawiać z kolegami o swoim ukochanym sporcie  😢

Dzisiaj wszyscy jesteśmy Lakersami. Ale wieloletnim fanom tej ekipy współczujemy szczególnie mocno. Trzymajcie się Ziomeczki!  🙁 

  • Like 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, SpursNation napisał:

Dzisiaj wszyscy jesteśmy Lakersami. Ale wieloletnim fanom tej ekipy współczujemy szczególnie mocno. Trzymajcie się Ziomeczki!  🙁 

Podpisuję się pod tym oboma rękoma.

 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy mówienie że dzisiaj już lekko opadły emocje jest na miejscu, nie wiem też czy kiedykolwiek jest dobry moment na poruszenie sportowego tematu w kontekście śmierci KB, ale spróbujmy...

Na pewno widzieliście wpis LBJ. Jest on dokładnie taki, jakiego chyba wszyscy się spodziewaliśmy; wzruszający, przejmujący, pełen emocji i deklaracji.

Bez dwóch zdań nie tylko obecny i kolejne sezony w NBA będą inne niż do tej pory, ale też wyjątkowego znaczenia nabiera tegoroczna kampania Lakers. Czy nie macie odczucia, że z punktu widzenia kibica KB, jak by ten sezon dla Lakers się nie skończył, będzie to dla jego legacy pozytywne (cholernie głupio brzmi to w kontekście czegoś tak strasznego jak ta tragedia, ale dajcie skończyć...)

Jeśli Lakers wygrają michę, rozkochani w symbolice i statementach Amerykanie podniosą ten tytuł do rangi najważniejszego w historii. Wejdziemy zapewne w retorykę, która rozpocznie się od haseł "Kobe to dla Ciebie", przez "Kobe dał im siłę i motywację", a skończy zapewne na "Kobe ich do tego poprowadził" (wiem, że to frazesowe hasła, ale chyba jesteście sobie w stanie wyobrazić jak w tych okolicznościach, w kraju takim jak USA, taka dyskusja się rozwija?). Mimo że będzie to mistrzostwo LBJ + AD, z punktu widzenia historycznego zapamiętamy to jako wielkie odrodzenie wielkiej organizacji po 10 latach bycia pośmiewiskiem, w tym samym roku gdy w tragicznych okolicznościach ginie jej legenda. Hollywood jak się patrzy.

A jeśli nie wygrają? Legacy ze sportowego pktu widzenia pozostanie "bezpieczne". Ludzie lubią nostalgię, więc zacznie się gadanie typu "nikt nigdy nie powtórzy już wyczynów Kobego", "nawet LBJ + AD nie dali rady" itd itp. Sam KB wzleci w historycznych TOPkach kilka pozycji do góry, a zdobyte przez niego tytuły będą traktowane przez inny pryzmat niż do tej pory.

Oczywiście w obu przypadkach takie gadanie będzie mocno przejaskrawione i przesadzone, ale wiadomo że o zmarłych mówi się wybitnie, albo wcale, więc tak czy siak w legacy Kobego dopiszemy ostatni - i na pewno pozytywny - rozdział.

Zgodzilibyście się z tym?

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
18 minutes ago, kore said:

Oczywiście w obu przypadkach takie gadanie będzie mocno przejaskrawione i przesadzone, ale wiadomo że o zmarłych mówi się wybitnie, albo wcale, więc tak czy siak w legacy Kobego dopiszemy ostatni - i na pewno pozytywny - rozdział.

Zgodzilibyście się z tym?

niespodziewanie dla LBJa otworzylo sie okienko z takiej kategorii slodko-gorzkich - wygra, to jego legacy dostanie niesamowitego boosta. To je Ameryka, symbole i recency bias + bycie po dobrej stronie Kobe ("this is for You bla bla bla). patrzac na Lakers i inne "glodne" organizacje, bedzie sie musial wzniesc ponownie na niesamowity poziom, stawka jest mocno wyrownana. jak przegra, to go bedzie "legenda Kobe" straszyc spoza grobu, "nie dal rady", "Kobe to to, to tamto".

Edytowane przez memento1984

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze pytanie przed nami. Co na to liga i sędziowie?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o czysto sportową rywalizację choć będzie to kontrowersyjne co napiszę  ale boję się, że liga będzie przepychać Lakersów właśnie po to aby zdobyli tytuł dla Kobasa i najgorsze będzie w tym iż wcale nie będzie chodziło o jakieś symbole, legacy i inne szmery bajery a o zwykłą brudną forsę.

Wiem, że strasznie brzmi ten post, ale niestety tego się właśnie obawiam, że rywalizacja może zacząć być wypaczana. Już NBA pokazywała, że potrafi pokierować przebiegami meczów tak jak oni tego chcą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet jak tak nie będzie, to już wiadomo, jaka będzie narracja. :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Pepis21 napisał:

Jeżeli chodzi o czysto sportową rywalizację choć będzie to kontrowersyjne co napiszę  ale boję się, że liga będzie przepychać Lakersów właśnie po to aby zdobyli tytuł dla Kobasa i najgorsze będzie w tym iż wcale nie będzie chodziło o jakieś symbole, legacy i inne szmery bajery a o zwykłą brudną forsę.

Wiem, że strasznie brzmi ten post, ale niestety tego się właśnie obawiam, że rywalizacja może zacząć być wypaczana. Już NBA pokazywała, że potrafi pokierować przebiegami meczów tak jak oni tego chcą.

Myślę że nie ty jedyny masz podobne obawy, NBA lubi takie przykre historie. Jakkolwiek to zabrzmi, takie story zawsze sie sprzedaje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, BMF napisał:

Nawet jak tak nie będzie, to już wiadomo, jaka będzie narracja. :) 

Akurat w przypadku Jeziorowców taka narracja to nihil novi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Pepis21 napisał:

ale boję się, że liga będzie przepychać Lakersów

W sensie jeśli po prawie 50 meczach RS liga ogarnie, że trochę słabe są te miliony FT dla Hardena, czy pewnego sophomore po muśnięciu, przy tym jak top3 AT player przy wjazdach pod kosz dostaje gwizdek dopiero jak ktoś mu bejsbolem przywali to będzie znaczyło, że Lakers są przepychani?

  • Thanks 1
  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.