Skocz do zawartości

Utah Jazz 2019/20


elwariato

Rekomendowane odpowiedzi

W ramach ciekawostek artykuł o tym jak cięzko się zaadaptować w system Snydera oraz fakt, że on powymyślał swoje własne słownictwo tak by rywale na parkiecie nie mieli pojęcia co Jazz właśnie chce zagrać

https://www.forbes.com/sites/bendowsett/2019/11/11/is-the-complexity-of-quin-snyders-system-part-of-the-utah-jazzs-slow-offensive-starts/#31e1a77b636c

Oraz drugi artykuł już o samym Mudiayu dlaczego nagle w Jazz stał się efektywnym graczem, ba stał się dobrym obrońcą..

https://www.forbes.com/sites/bendowsett/2019/11/14/emmanuel-mudiay-is-taking-advantage-of-his-opportunity-with-the-utah-jazz/#7949936068bf

 

Ogólnie facet robi fajne analizy ma wykupiony pakier Second Spectrum czy Cleaning the Glass . Polecam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, MarcusCamby napisał:

Przecież Mudiay już rok temu w Knicks pokazywał się z bardzo dobrej strony.

Jednak jest różnica pomiędzy 5,4% a 75 % kończenia pod obręczą. Mudiay tegoroczny różni się od tego z Knicks ,że nie pakuje się za każdym razem na pałe pod kosz tylko wtedy kiedy ma przewagę wzrostu atletyzmu itp I jak nie ma jej to albo oddaje na obwód albo kończy floaterem. 50% jego rzutów to albo layupy albo floatery - On ograniczył trójkę w której jest słaby na rzecz większej ilości wjazdów 

I od razu to się przekłada na poprawę efektywności . No i podstawowa poprawa to obrona. Mudiay jest mocno skupiony na zbiórce defensywnej , na rotowaniu w obronie. Dobrej obronie off ball. Coś czego chyba nigdy nie miał. Aczkolwiek nie oglądałem dużej ilości meczów zeszłorocznych Knicks

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, człowiek...morza napisał:

wut?

co wut?

Jak Knicks nie tankowali to Mudiay zagrał kilka świetnych spotkań, dał drużynie jakieś poszczególne zwycięstwa, chociażby sam doskonale pamiętam mecz przeciwko Pels i były nawet podśmiec***ki, że w tej formie może w ASG zagrać.

Także fajnie, że ten ofensywny potencjał przełożył na wartościowego rolesa w Jazz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 14.11.2019 o 21:16, ely3 napisał:

W ramach ciekawostek artykuł o tym jak cięzko się zaadaptować w system Snydera oraz fakt, że on powymyślał swoje własne słownictwo tak by rywale na parkiecie nie mieli pojęcia co Jazz właśnie chce zagrać

https://www.forbes.com/sites/bendowsett/2019/11/11/is-the-complexity-of-quin-snyders-system-part-of-the-utah-jazzs-slow-offensive-starts/#31e1a77b636c

Oraz drugi artykuł już o samym Mudiayu dlaczego nagle w Jazz stał się efektywnym graczem, ba stał się dobrym obrońcą..

https://www.forbes.com/sites/bendowsett/2019/11/14/emmanuel-mudiay-is-taking-advantage-of-his-opportunity-with-the-utah-jazz/#7949936068bf

 

Ogólnie facet robi fajne analizy ma wykupiony pakier Second Spectrum czy Cleaning the Glass . Polecam

to jego własne słownictwo to pewnie raczej jakaś wtórna zarzywania dragów, a później gracze sami muszą to rozszyfrować i tak narodził się "system komunikacji snydera" :P dla zasady doadam, że z tym jego ćpaniem to serio nie są żarty, to widać w ciągu rs jak długi i męczące to są rozgrywki nie tylko dla graczy :)

16 godzin temu, MarcusCamby napisał:

co wut?

Jak Knicks nie tankowali to Mudiay zagrał kilka świetnych spotkań, dał drużynie jakieś poszczególne zwycięstwa, chociażby sam doskonale pamiętam mecz przeciwko Pels i były nawet podśmiec***ki, że w tej formie może w ASG zagrać.

Także fajnie, że ten ofensywny potencjał przełożył na wartościowego rolesa w Jazz.

czyli wypośrodkowując większośc nabił coś tam zagrał :) tak czy inaczej potencjał na pewno jest, po tym co go mogłem oglądać teraz to bankowo Mundiay nie jest bustem pierwszego sortu. Żeby mu woli nie zabrakło, niech trenuje od Conleya coś tam podłapie i może być z niego dobry starter za sezon/dwa, to by było takie zadośćuczynienie losu dla Jazz za Exuma :P

Edytowane przez elwariato
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jazz to czasem lubi odwalić manianę w Memphis. Tu zawsze mecze były dziwne. Dziś przegrali bo sędziowie nie odgwizdali ewidentnego faulu ( ale tak szczerze to sam bym nie gwizdnął bo Jazz ostatnie 2 akcje zagrali ciulowo - nie wiem co Snyder miał na myśli) bo Jeff Green trafiając trójkę postanowił sobie nadepnąć na linię( Jazz miało anulowane te punkty pomiędzy kwartami 3 i 4) bo Tony Bradley zrobił goaltend dla piłki która i tak wpadła po rzucie Mudiaya... Conley jednak rzutowo wciąż jest daleki od czegoś normalnego. Dziś miał raz za razem ogrom przestrzeni przy trójkach i pudłował wszystko poza jedną. Jeff Green też pudłował czyste pozycje czy Royce. Wyrabiają sobie pozycje i pudłują. Dziś końcówkę zawalili. plus fatalne minuty Bradleya. To jak on jest zagubiony w obronie jest niwiarygodne. Dziś Morant niczym TGV wjeżdzał mu raz za razem a ten nawet nie wiedział w którą stronę się ma obrócić. Jak Gobert schodził to prowadzili 9pkt jak wrócił to przegrywali 6

Z pozytywów to na pewno coraz lepsze pnr Conleya z Gobertem nawet jeśli Mike pudłuje . Stabilna dobra gra od Bojana . Przyzwoita od Mitchella ale musi zdecydowanie unikać takich meczów gdzie pudłuje wszystkie trójki a ostatnią akcję zamiast atakować kosz to rzuca dobrze broniony mid range

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, ely3 napisał:

Jazz to czasem lubi odwalić manianę w Memphis. Tu zawsze mecze były dziwne. Dziś przegrali bo sędziowie nie odgwizdali ewidentnego faulu ( ale tak szczerze to sam bym nie gwizdnął bo Jazz ostatnie 2 akcje zagrali ciulowo - nie wiem co Snyder miał na myśli) bo Jeff Green trafiając trójkę postanowił sobie nadepnąć na linię( Jazz miało anulowane te punkty pomiędzy kwartami 3 i 4) bo Tony Bradley zrobił goaltend dla piłki która i tak wpadła po rzucie Mudiaya... Conley jednak rzutowo wciąż jest daleki od czegoś normalnego. Dziś miał raz za razem ogrom przestrzeni przy trójkach i pudłował wszystko poza jedną. Jeff Green też pudłował czyste pozycje czy Royce. Wyrabiają sobie pozycje i pudłują. Dziś końcówkę zawalili. plus fatalne minuty Bradleya. To jak on jest zagubiony w obronie jest niwiarygodne. Dziś Morant niczym TGV wjeżdzał mu raz za razem a ten nawet nie wiedział w którą stronę się ma obrócić. Jak Gobert schodził to prowadzili 9pkt jak wrócił to przegrywali 6

Z pozytywów to na pewno coraz lepsze pnr Conleya z Gobertem nawet jeśli Mike pudłuje . Stabilna dobra gra od Bojana . Przyzwoita od Mitchella ale musi zdecydowanie unikać takich meczów gdzie pudłuje wszystkie trójki a ostatnią akcję zamiast atakować kosz to rzuca dobrze broniony mid range

ten faul to by tylko Lebronowi gwizdneli :P może się czepiam ale to jest jakieś porypane do imentu, 46 minut byle kontakt gwiżdżą, ostatnie 2 minuty łeb by ci urwali- cisza, faulu za pierona się nie doczekasz

 

PS Gob mega gra, spida pewny, ale ostatnie mecze Goberta to tak dobrej koszykóœki w jego wykonaniu nie widziałem chyba nigdy, plus jak wspomniałeś co do jego współpracy z Conleyem, wygląda to naprawdę dobrze, robią masę szumu, Mikowi chyba z nikim się tak dobrze ta współpraca nie ukada jak z Gobem, może to pokłosie tych lat gry z Gasolem

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziwny jest Mitchell, poczatek sezonu pokazał że jak chcę to potrafi być efektywny (co od  razu przekłada się na mega poziom gry, bo wyglądał jak superstar pierwsze 5-6 gier) po czym przychodzą takie mecze jak wczoraj gdzie gościowi kompletnie odcina prąd i ładuje rzut za rzutem byle jak, byle było. No nie rozumiem 

Ogółem zaskoczony jestem ze Jazz mają w tej chwili bottom 5 atak z takim rosterem 

Edytowane przez dapunk20
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, dapunk20 napisał:

Dziwny jest Mitchell, poczatek sezonu pokazał że jak chcę to potrafi być efektywny (co od  razu przekłada się na mega poziom gry, bo wyglądał jak superstar pierwsze 5-6 gier) po czym przychodzą takie mecze jak wczoraj gdzie gościowi kompletnie odcina prąd i ładuje rzut za rzutem byle jak, byle było. No nie rozumiem 

widocznie to nie jest kwestia jego chcenia, bo przecież raczej zależy mu zawsze na tym, aby grać jak najlepiej.

14 minut temu, dapunk20 napisał:

Ogółem zaskoczony jestem ze Jazz mają w tej chwili bottom 5 atak z takim rosterem 

Gobert jednak przeszkadza w O, a poza tym jazz chyba są dość schematyczni, za dużo ręki trenera, za mało wolności zawodników.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jazz zaczną grać dużo lepiej, bo Ingles i Conley nie będą tak slumpować cały sezon, ale dobrze widać, że to dalej nie jest ofensywa na miarę prawdziwego contendera. 

Mitchell w Jazz musi robić za pierwszą opcję jeżeli chodzi o scoring, zwłaszcza gdy Conley tak ssie, więc nic dziwnego, że czasami zrobi 5/23 FG, ktoś musi te rzuty oddawać i raczej nie będzie to Royce O'Neale.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, lorak napisał:

Gobert jednak przeszkadza w O, a poza tym jazz chyba są dość schematyczni, za dużo ręki trenera, za mało wolności zawodników.

Zależy jak na to spojrzeć. Ile Gobert ma tzw. asyst po zasłonie? Jak na moje, to on jest jednak często centralną postacią tej ichniej ofensywy, stawiając czasem po 3 lub 4 zasłony w jednej akcji.

Ale to już zależy od HC jak i ile razy to wykorzystuje. Te zasłony x3, x4 to często czysta pozycje rzutowa, a grają je non stop. To nie jest czysty p'n'r, więc mało kto bierze je pod uwagę. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, StaryFan napisał:

Zależy jak na to spojrzeć. Ile Gobert ma tzw. asyst po zasłonie? Jak na moje, to on jest jednak często centralną postacią tej ichniej ofensywy, stawiając czasem po 3 lub 4 zasłony w jednej akcji.

Gortat kiedyś w tym nawet liderował i to raczej nie ma zbyt dużej wartości. Gobert dużo więcej daje dzięki ORB i oczywiście FG%, ale to w sumie i tak przekłada się na taką sobie ofensywę, bo co z tego, że stawia super zasłony, jak nie trzeba go bronić poza pomalowanym, więc tym samym defensywom łatwiej ogarnąć ballhandlera/ścinającego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, lorak napisał:

Gortat kiedyś w tym nawet liderował i to raczej nie ma zbyt dużej wartości. Gobert dużo więcej daje dzięki ORB i oczywiście FG%, ale to w sumie i tak przekłada się na taką sobie ofensywę, bo co z tego, że stawia super zasłony, jak nie trzeba go bronić poza pomalowanym, więc tym samym defensywom łatwiej ogarnąć ballhandlera/ścinającego.

Ale on ma ich ponad 8/mecz, z czego wychodzi prawie 19 pkt. Jak dodasz do tego pkt i zwykłe asysty, to bezpośrednio odpowiada za około 35 pkt. Jak na anchora D całkiem znośnie.

Nie przez przypadek ma najlepszy ORtg w zespole (DRtg zresztą też). Przy 3 lub 4 zasłonach musisz go bronić i o ile ballhandlera/ścinającego łatwiej ogarnąć, o tyle strzelca na obwodzie już nie i do tego Jazz Goberta wykorzystuje najczęściej.

Tu jest raczej problem z TS Mitchella, Conley'a, Inglesa.

Ps. Gortat w najlepszym sezonie dawał (z zasłon) coś ze 12-13 pkt i to był jego największy atut.

Edytowane przez StaryFan
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Goberta bym się tu nie czepiał, bo tym tokiem myślenia że on nie zapewnia spacingu więc jest w ataku problemem to tak samo można to podpiąc pod Harella czy innego Capele. W ataku oczywiście świetny nie jest ale jak na takiego obrońce to w sumie daje rade po tej stronie

 

Tudno mi powiedzieć czemu ten ofens Jazz tak słabo wygląda, bo oni nawet w otwartych trójkach są w top15 więc to raczej nie jest jakis dziwny slump rzutowy (czyli główny argument w ostatnich latach jak ofensywa Jazz słabo chodziła)

 

 

Edytowane przez dapunk20
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Eld zmienił(a) tytuł na Utah Jazz 2019/20
  • Eld zablokował(a) ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.